bladatwarz
20.09.05, 00:57
I slusznie, bo debata chyba powinna byc miedzy wszystkimi ugrupowaniami i ich
liderami.
,,Lider LPR Roman Giertych zapowiedział w poniedziałek, że po wyborach
parlamentarnych i prezydenckich zamierza zwrócić się do Sądu Najwyższego o
zbadanie, czy telewizja publiczna ma prawo emitować na kilka dni przed
wyborami parlamentarnymi debatę kandydatów na prezydenta - liderów partii,
które startują w wyborach, poza czasem przeznaczonym dla wszystkich komitetów
ogólnopolskich.''
dziennik.pap.com.pl/index.html?dzial=POL&poddzial=POLI&id_depeszy=17347712