Niech żyją sondaże!!

21.09.05, 15:03
wiadomosci.onet.pl/1167489,11,item.html
Różne wyniki sondażu w 2 wydaniach "Faktu"
Odmienne wyniki telefonicznego sondażu partyjnego TNS OBOP podały środowe
wydania "Faktu" w Warszawie i Krakowie.


I wszystko jasne.
Pogubili się w kłamstwach
Uhsahahahaha
    • emerytka.z.rzeszowa ... rzeczywiście są niewiarygodne! 21.09.05, 22:16
      pan.nikt napisał:

      > wiadomosci.onet.pl/1167489,11,item.html
      > Różne wyniki sondażu w 2 wydaniach "Faktu"
      > Odmienne wyniki telefonicznego sondażu partyjnego TNS OBOP podały środowe
      > wydania "Faktu" w Warszawie i Krakowie.
      >
      >
      > I wszystko jasne.
      > Pogubili się w kłamstwach
      > Uhsahahahaha

      A najgorsze jest to zaniżanie (celowe - są telefony z Platformy) wyników
      lewicy. Przecież to jakiś absurd, ze SLD ma 6% poparcia w społeczeństwie które
      pozytywnie ocenia PRL (37% chciałoby powrotu czasów Gierka), lęka się kościoła
      (56% uważa, że nie powinien mieszać się do polityki) czy opowiada się za
      egalitaryzmem socjalnym (80% jest przeciwko płatnym studiom).

      Podejrzewam, że będzie podobnie jak w 1993 roku. Wtedy też pisano, że lewica
      może liczyć na najwyżej 15%, dostała 21. Być może czeka nas wspólny rząd
      Olejniczaka, Frasyniuka i Pawlaka (przy poparciu Leppera)?
      • pan.nikt Re: ... rzeczywiście są niewiarygodne! 21.09.05, 22:22
        no nie takich jaj nie będzie.
      • t-800 Re: ... rzeczywiście są niewiarygodne! 21.09.05, 22:26
        Lepper będzie premierem, Belka - ministerem finansów, Frasyniuk - ministrem
        transportu.
        • emerytka.z.rzeszowa Re: ... rzeczywiście są niewiarygodne! 22.09.05, 12:08
          t-800 napisał:

          > Lepper będzie premierem, Belka - ministerem finansów, Frasyniuk - ministrem
          > transportu.

          Czemu nie? Na pewno lepsze to niż wariacki POPiS.
          • humbak Re: ... rzeczywiście są niewiarygodne! 22.09.05, 12:17
            Ty wiesz co piszesz? PD kreująca się na partię inteligencką z Samoobroną?
            Lepper lepszy od kogokolwiek? On moze od Bubla jest lepszy... najwyżej.
            • emerytka.z.rzeszowa Re: ... rzeczywiście są niewiarygodne! 22.09.05, 12:22
              humbak napisał:

              > Ty wiesz co piszesz? PD kreująca się na partię inteligencką z Samoobroną?
              > Lepper lepszy od kogokolwiek? On moze od Bubla jest lepszy... najwyżej.

              Ja napisałam, że PD powinna wejść w koalicję z SLD i PSL. Ma to swój sens. SLD
              i ludowcy rządzili świetnie w latach 1993-97 (spadek bezrobocia, wzrost
              gospodarczy, dobre stosunki z Rosją), z kolei demokraci mają (z tego co wiem)
              bardzo mądrych ludzi na listach (prof. Filar, Joanna Brzozowska, Jerzy Hausner
              itd.). Razem stanowiliby świetne trio.

              A o Samoobronie pisałam tylko w kontekście POPIERANIA tego rządu, zakładam
              bowiem że większości absolutnej SLD, PD i PSL w nowym sejmie nie zdobędą.
              • humbak Re: ... rzeczywiście są niewiarygodne! 22.09.05, 12:25
                Zacznijmy od tego, że PD nie wejdzie do parlamentu. Do tego jest dość liberalne
                gospodarczo, co sprawia, że ich połączenie z SLD jest równie ciekawe jak PO i
                PiS. Poza tym SLD to już należy podziękować. Potrzebna jest nam lewica, a nie
                partia post-PZPRowska.
                • emerytka.z.rzeszowa Re: ... rzeczywiście są niewiarygodne! 22.09.05, 12:33
                  humbak napisał:

                  > Zacznijmy od tego, że PD nie wejdzie do parlamentu. Do tego jest dość
                  liberalne
                  >
                  > gospodarczo, co sprawia, że ich połączenie z SLD jest równie ciekawe jak PO i
                  > PiS. Poza tym SLD to już należy podziękować. Potrzebna jest nam lewica, a nie
                  > partia post-PZPRowska.

                  Jak prawica wejdzie panu do łóżka, to dopiero będzie pan gadał. A SLD jest
                  potrzebne - historia transformacji wskazuje, że ludzie zaakceptowali dawnych
                  komunistów (zresztą jacy to tam byli komuniści?) u władzy, bo są bardziej
                  profesjonalni, szanowani w świecie oraz (!) bardziej uczciwi (przypomnijcie
                  sobie Grabka i Szeremietiewa z AWS).

                  A program PD jest bliższy SLD i PSL niż Platformy/ie czy PiS. Tylko trzeba
                  przełamać historyczne obciążenia, a wszystko pójdzie jak z płatka. PSL
                  dołączyłam, bo SLD i PD NA PEWNO nie będą miały większości...

                  PS. Jeśli nie SLD dla PD to co? Znowu koalicja z AWS i ROP?
                  • humbak Re: ... rzeczywiście są niewiarygodne! 22.09.05, 12:43
                    Może se społeczeństwo wybaczać. SLD jest partią gospodarczo dziwaczną. Raczej
                    centrową, a zajmuje miejsce które powinna zająć prawdziwa partia lewicowa. Nie
                    pozwolę żeby mi ktoś właził do łóżka, ale też nie mam ochoty gapić się na cudze
                    łóżko leżące na ulicy.
                    niższe podatki dla obywateli i prostsze zasady ich liczenia,
                    VAT, CIT i PIT na poziomie 19 procent,
                    ulgę dla najuboższych i rodzin wielodzietnych,
                    płacenie VAT-u według kasy, nie faktury,
                    ulgi dla firm zwiększających zatrudnienie oraz inwestujących,
                    zmniejszenie narzutów na koszty pracy,
                    zmniejszenie biurokracji dla przedsiębiorstw,
                    pomoc dla młodych przedsiębiorców.
                    To jest PD. Gdzie tu mamy SLD?
                    • emerytka.z.rzeszowa Zbieżności SLD-PD 22.09.05, 15:02
                      to kwestie światopoglądowe: niechęć do zbyt silnej pozycji kościoła (dobrze, że
                      wygoniono z PD Suchocką!), kwestie praw kobiet, antykoncepcji czy tolerancji
                      wobec homoseksualistów.

                      Zbieżny jest również podatek liniowy (bo to SLD wprowadziło 19%-ową unię między
                      CIT-em a PIT-em), program aktywnej walki z bezrobociem czy wreszcie sprawy
                      polityki zagranicznej: konstytucja europejska, wzrost uprawnień Komisji, sojusz
                      raczej z Niemcami i Francją niż USA itd. itp. No i oczywiście polityka
                      wewnętrzena: niechęć do kaczyzmu (ograniczania praw obywatelskich poprzez
                      straszenie ludzi przestępczością i homoseksualizmem), legalizacja miękkich
                      narkotyków i pornografii, niskie (ale zdecydowane) kary dla przestępców, nacisk
                      na prewencję, sprawna policja etc.

                      Całkiem więc sporo zbiezności. A co ma wspólnego PD z PO albo PiS? Tylko
                      historię! Wasza przyszłość jest po stronie SLD!
                      • po_godzinach Re: Zbieżności SLD-PD 22.09.05, 15:09
                        Polsce potrzebna jest partia lewicowa, ale nie ta, która kojarzy się z
                        Millerem, Oleksym, Jaskiernią, czy Pastusiakiem.

                        Byc może kiedyś uda się zbudować wiarygodna partie lewicową, ale musiałaby ona
                        powstać nie na skojarzeniach z PRL-em, ta symfonia juz została odegrana do
                        ostatniej nuty.
                        • emerytka.z.rzeszowa Re: Zbieżności SLD-PD 22.09.05, 15:19
                          po_godzinach napisała:

                          > Polsce potrzebna jest partia lewicowa, ale nie ta, która kojarzy się z
                          > Millerem, Oleksym, Jaskiernią, czy Pastusiakiem.
                          >
                          > Byc może kiedyś uda się zbudować wiarygodna partie lewicową, ale musiałaby
                          ona
                          > powstać nie na skojarzeniach z PRL-em, ta symfonia juz została odegrana do
                          > ostatniej nuty.

                          Nie nie zgadzam się. Jest w Polsce zapotrzebowanie na zdrowe skojarzenia z PRL.
                          Nie bez powodu SLD wystawiło w Warszawie prof. Bożyka na senatora (a to jest
                          przecież dość prawicowy okręg!). Nie bez powodu marszałek Jarzembowski już
                          szósty raz wygrywa wybory senackie we Włocławku.

                          Społeczeństwo wiedziało przecież o PRL-owskich korzeniach lewicy w 2001, gdy
                          otrzymała ona 45% głosów. Przyczyn klęski nasego obozu należy szukać gdzie
                          indziej. Pokrótce je wymienię:

                          - zaniechanie kwestii światopoglądowych (aborcja, małżeństwa homoseksualne,
                          antykoncepcja za darmo, renegocjacja konkordatu, fundusz kościelny itd.)
                          - zbyt liberalna polityka gospodarcza (chodzenie na pasku przedsiębiorców,
                          wprowadzenie podatku liniowego, liberał Hausner w roli wicepremiera od
                          wszystkiego)
                          - pozostawienien zbyt wielu działączy AWS i UW na stanowiskach państwowych.
                          Torpedowali oni próby reform SLD i UP. Przy okazji doszło do nepotyzmu na
                          niespotykaną dotąd skalę, którego odium spadło oczywiście na lewicę (po części
                          zasłużenie)
                          - fałszywka w postaci nagrania Rywina przez Michnika. Od tego czasu udało się
                          wmówić ludziom, ze "SLD to tylko afery". Nie pamięta się, że za naszych rządów
                          nastąpił wzrost gsopodarczy (nie podzielono co prawda jego owoców),a finanse
                          wyszły z kryzysu. Mówiło się w mediach tylko o Starachowicach, Rywinie,
                          automatach do gry i Opolu (w różnej kolejności).
                          - zbyt proamerykańska polityka zagraniczna (napaść na Irak bez zgody ONZ,
                          wysłanie GROM do Afganistanu, zakup F-16) przy jednoczesnym ochłodzeniu
                          stosunków z Rosją (pohukiwania pod adresem Putina i Łukaszenki,
                          wsparcie "pomarańczowej egzaltacji" na Ukrainie), a nawet Unią Europejską
                          (bezmyślne blokowanie konstytucji, wymuszenie miliona euro na negocjacjach,
                          które od razu poszły na wojnę w Iraku, zaczepki pod adresem Schroedera, gdy
                          merkel jest jeszcze gorsza itd.)

                          To pokrótce. Nie pod wszystkimi zarzutami się z gróy podpisuję (uważam np. że
                          podatek liniowy dla przedsiębiorców miał swój sens), ale TO DLATEGO ludzie nie
                          chcę dziś głosowac na lewicę, a nie dlatego że ma korzenie PRL-owskie (nb. 50%
                          wyborców SLD to ludzie urodzeni po 1980 roku, a 39% Polaków uważa Gierka za
                          wybitnego Polaka).
                          • p.smerf Re: Zbieżności SLD-PD 22.09.05, 15:37
                            Do tych grzechów należałoby jeszcze dodać: fatalne obsadzenie stanowiska minstra
                            zdrowia, idiotyczna i długotrwała akcja zwalania wszystkiego na Buzka (jakby
                            nie wiedziano, że na całym świecie jest to odbierana jako dowód bezsilności i
                            braku koncepcji), wojna z mediami, zbyt późne odejście Millera no i oczywiście
                            zbytnia wiara w to, że przyjęcie nas do UE wszystko załagodzi.

                            Sam jestem zwolennikiem a nawet entuzjastą UE, ale rozumiem też, że fakt, iż
                            każdy z nas posiadać może paszport w kieszeni, nic nie znaczy dla człowieka,
                            który mie ma pieniędzy, aby pojechać z chorym dzieckiem do najbliższego
                            miasteczka.
                          • po_godzinach Re: Zbieżności SLD-PD 22.09.05, 15:41

                            >
                            > Nie nie zgadzam się. Jest w Polsce zapotrzebowanie na zdrowe skojarzenia z
                            PRL.

                            Jest, ale marginalne. Zwykle są to resentymenty czasów młodości. Nie sądzę, aby
                            ludzie masowo tęsknili do czasów, gdy niedobór wszystkiego był normą, a
                            paszporty wydawano wedle uznania (zwykle nie wydawano). Nie mówiąc nawet o
                            braku wolności słowa i więźniach polityczntch.

                            > Społeczeństwo wiedziało przecież o PRL-owskich korzeniach lewicy w 2001, gdy
                            > otrzymała ona 45% głosów. Przyczyn klęski nasego obozu należy szukać gdzie
                            > indziej. Pokrótce je wymienię:
                            >
                            > - zaniechanie kwestii światopoglądowych (aborcja, małżeństwa homoseksualne,
                            > antykoncepcja za darmo, renegocjacja konkordatu, fundusz kościelny itd.)
                            > - zbyt liberalna polityka gospodarcza (chodzenie na pasku przedsiębiorców,
                            > wprowadzenie podatku liniowego, liberał Hausner w roli wicepremiera od
                            > wszystkiego)
                            > - pozostawienien zbyt wielu działączy AWS i UW na stanowiskach państwowych.
                            > Torpedowali oni próby reform SLD i UP. Przy okazji doszło do nepotyzmu na
                            > niespotykaną dotąd skalę, którego odium spadło oczywiście na lewicę (po
                            części
                            > zasłużenie)

                            To nie ma nic wspólnego z tęsknotą za PRL-em.

                            > - fałszywka w postaci nagrania Rywina przez Michnika.

                            Rozumiem, że masz na to dowody rzeczowe, że była to "fałaszywka".

                            Od tego czasu udało się
                            > wmówić ludziom, ze "SLD to tylko afery".

                            Przykro mi, ale to są fakty. Może nie "tylko", ale "aż nadto".

                            Nie pamięta się, że za naszych rządów
                            > nastąpił wzrost gsopodarczy (nie podzielono co prawda jego owoców),a finanse
                            > wyszły z kryzysu. Mówiło się w mediach tylko o Starachowicach, Rywinie,
                            > automatach do gry i Opolu (w różnej kolejności).

                            Wzrost gospodarczy aktualny rząd zawdzięczał poprzedniemu, to mozna sprawdzić.

                            > - zbyt proamerykańska polityka zagraniczna (napaść na Irak bez zgody ONZ,
                            > wysłanie GROM do Afganistanu, zakup F-16) przy jednoczesnym ochłodzeniu
                            > stosunków z Rosją (pohukiwania pod adresem Putina i Łukaszenki,
                            > wsparcie "pomarańczowej egzaltacji" na Ukrainie), a nawet Unią Europejską
                            > (bezmyślne blokowanie konstytucji, wymuszenie miliona euro na negocjacjach,
                            > które od razu poszły na wojnę w Iraku, zaczepki pod adresem Schroedera, gdy
                            > merkel jest jeszcze gorsza itd.)

                            O ile wiem, to decyzje o obecności w Iraku podjał prezydent (z SLD). A ta
                            decyzja ma tyluz zwolenników, co przeciwników.
                            >
                            > To pokrótce. Nie pod wszystkimi zarzutami się z gróy podpisuję (uważam np. że
                            > podatek liniowy dla przedsiębiorców miał swój sens), ale TO DLATEGO ludzie
                            nie
                            > chcę dziś głosowac na lewicę, a nie dlatego że ma korzenie PRL-owskie (nb.
                            50%
                            > wyborców SLD to ludzie urodzeni po 1980 roku, a 39% Polaków uważa Gierka za
                            > wybitnego Polaka).

                            Przeciez napisałam, że lewica potrzebna jest Polsce.
                            Jednak - zbyt wiele się złego wydarzyło po 1945 roku dla Polski, aby
                            postpezetpeerowska partia mogła te lukę zapełnic.
                            No i - nie zapominajmy - o podległości Związkowi Radzieckiemu z całą jego
                            ponurą historią - to wszystko obciąża dziś SLD (jeszcze).
                            >
                            • p.smerf Re: Zbieżności SLD-PD 22.09.05, 15:47
                              > Wzrost gospodarczy aktualny rząd zawdzięczał poprzedniemu, to mozna sprawdzić.

                              Ciekawostka. A gdzie to można sprawdzić?
                      • p.smerf Re: Zbieżności SLD-PD 22.09.05, 15:17
                        Paradoksalnie SLD potrzebne jest jeszcze z zupełnie innego powodu. Otóż jedynym
                        spoiwem trzymającym razem PO i PiS jest... nienawiść do SLD (bo truno znaleźć w
                        ich programach coś innego). Jeśli chcemy mieć w miarę stabilny rząd, znaczące
                        SLD jest nieodzowne!
Pełna wersja