leszek.sopot
21.09.05, 20:00
Jarosław Kaczyński poprosił aby PO przedstawiła w końcu program i rozpoczęła dyskusję o konkretach (jeszcze latem liderzy POPiS zapowiadale przecież dyskusje merytoryczne). Wczoraj w końcu Donald łaskawie pomachał płytką CD sugerując, ze na niej jest cały program. Byłem mile zaskoczony - przeciż na CD mieści się 700 MB. Donald po prostu wbił mnie w fotel, zastanawiałem się jak Kaczory zdąrzą go przestudiować aby przygotować sie do rzeczowej dyskusji. Dziś złudzenia prysły. Jarek Kaczyński pokazał co udało mu się z tej płytki "wydusić". Spryciarstwo Tuska, jego obłuda została pokazana w całej krasie. Widaomo po co mu była płytka CD - po to tylko aby sprawić wrażenie, że jakiś program jest, a może on na dysku zajmować 700 MB. Doprecyzuję - "sprawić wrażenie" - to znaczy okłamać. W ten sam sposób zresztą wygląda cała kampania wyborcza Tuska, on tylko "sprawia wrażenie" - miglanc jeden.
Dziż Rokita zaś obraził się na Kaczyńskiego, nazwał to co powiedział nieuzasadnionym atakiem i agresją, że ten publicznie pokazał kilka kartek mających być podstawą merytorycznej dyskusji. natomiast nic nie powiedział o tym czy w końcu jakiś program p[rzedstawi i czy PO jest gotowe do merytorycznej dyskusji.
Bezczelność Rokity mnie nie dziwi. Dziwi jednak naiwnośc i ufnośc Kaczorów. Oni pewnie myśleli, że jak z PO umówili się na wiosnę, że będą prowadzili kapmapnie merytoryczną, to tak się stanie.
Oj, ciekawe będą rządy POPiS, gdyż przynajmniej jedna z tych partii - wiadomo która, chce mieć władze chyba tylko dla układów i stanowisk bo merytorycznie to jest ona po prostu zerem.