widz75
22.09.05, 13:00
Zadałem sobie trochę trudu i zapoznania się z programem PO ( w zasadzie z
hasłami wyborczymi, bo ze względu na stopień uszczegółowienia trudno to
programem nazwać). Ta interesująca aczkolwiek niezbyt bogata w treść lektura
nasunęła mi kilka spostrzeżeń. Nie znalazłem w programie PO ( na stronie
internetowej Pana Rokity) nic na temat polityki zagranicznej, polityki
energetycznej czy też kwestii dotyczących waloryzacji rent i emerytur.
Myślę,że jest to dość istotna tematyka dla wielu wyborców. Chociaż może to
przemyślana taktyka speców od socjotechniki. Skoro tematu nie ma to nie można
się do niego przyczepić. Cóż w takim razie przyczepię się do tego, co jest.
Na pierwszy ogień pójdzie sławetna już propozycja podatku liniowego 3x15.
Hasło doskonałe( gratulacje dla speców od marketingu politycznego) i jak
wynika z sondaży najistotniejsza przyczyna pozyskiwania głosów wyborców przez
PO. Niestety jakość hasła jest odwrotnie proporcjonalna do sensowności tego
rozwiązania. Zatrzymam się przy tej kwestii dłużej (w końcu główny punkt
programu!)Duża część społeczeństwa odnosi wrażenie, że wraz z zastosowaniem
podatku liniowego 3x15 zmniejszy się ich obciążenie podatkowe( znowu ukłony
pod adresem socjotechników z PO). Nic bardziej mylnego. Obecnie 95% obywateli
płaci 19% podatek(pit).Stawka efektywna(uwzględniająca ulgi, kwotę wolną
etc.) 19% podatku wynosi około 13,6%. Jak więc widać po wprowadzeniu pit-u na
poziomie 15% przy równoczesnej likwidacji ulg podatkowych, kwot wolnych od
podatku oraz możliwości wspólnego opodatkowania małżonków realna stopa
podatku wzrośnie średnio o 1,4%.(nie twierdze ,że na podatku liniowym stracą
wszyscy którzy płacą 19% podatek ale bez wątpienia duża ich część zwłaszcza
tych z najniższymi dochodami) To nie koniec, prawdopodobnie( opieram się na
informacjach prasowych. Z programu to nie wynika.) PO planuje likwidację
kosztów uzyskania przychodu, co zwiększy nasz przychód a w konsekwencji
podatek. Już z tego prostego zestawienia widać, że ciężar reformy podatkowej
spadnie na słabiej zarabiającą część społeczeństwa. Ktoś może powiedzieć
zgoda, ale za to 5% obywateli opodatkowanych stawką 30% i 40% którzy płacą
prawie 50% całości wynikającego z opodatkowania osób fizycznych podatku,
będzie miała więcej pieniędzy, co przełoży się na poziom inwestycji i
zwiększenie poziomu konsumpcji wewnętrznej. Nie zgodzę się z taką tezą. Od
czasu kiedy Cit(wpierw 27%, a od 2004 19%) jest niższy od 30% i 40% pit-u ,
przypuszczam ,że wszyscy którzy mieli możliwość przejścia z wysokiego Pitu na
niski Cit uczynili to. Zakładam, więc, że większość z płacących wysoki Pit to
kadra zarządzająca przedsiębiorstwami. Na podstawie własnych obserwacji
wątpię żeby obniżenie Pitu wpłynęło na wysokość ich zarobków netto (po prostu
dostaną mniej brutto). Przedstawicielstwa firm zachodnich raczej
przetransferują nieoczekiwany dodatkowy zysk do firm matek, a krajowi
właściciele przedsiębiorstw powiększą stan swojego konta bankowego. Zresztą
taką tendencję można zaobserwować po zmniejszeniu Citu z 27% na 19% -duża
część firm przeznaczyła dodatkowe środki na dywidendy lub powiększenie
zasobów finansowych, nie na generujące miejsca pracy inwestycje(co zresztą z
punktu widzenia firm jest racjonalne –po co inwestować skoro nie zwiększa się
popyt wewnętrzny). Wydaje się ,że bardziej celowym rozwiązaniem pobudzającym
inwestycje i wzrost zatrudnienia byłoby wprowadzenie podatkowych ulg
inwestycyjnych. Do omówienia została jeszcze propozycja 15% VAT-u. Obecnie
obowiązują 4 stawki VAT – 0%, 3%,7%(stawki preferencyjne) oraz stawka 22%
Opodatkowane stawkami preferencyjnymi są między innymi żywność, leki , oraz
niektóre opłaty stałe( czynsz ,woda). Zastanawia mnie czy eksperci z
Platformy policzyli jak ujednolicenie stawki VAT wpłynie na wartość koszyka
dóbr i usług. Niestety obawiam się ,że ujednolicenie stawki VAT uderzy przede
wszystkim w biedniejszą część społeczeństwa. Preferencyjnymi stawkami VAT są
przecież objęte rzeczy, z których nie sposób zrezygnować. Reasumując, uważam
że ze względu na możliwość dalszego i tak już dużego rozwarstwienia
ekonomicznego społeczeństwa jak również z powodu ryzyka spauperyzowania
ogromnych rzeszy obywateli propozycja zastosowania w Polsce najbardziej
liberalnego podatku w skali świata( nawet w Estonii ,którą często za przykład
stawiają nasi liberałowie , pomimo wprowadzenia podatku liniowego zachowano
kwotę wolną od podatku) może rodzić katastrofalne skutki społeczne. Decydenci
z PO w swoich planach nie za bardzo wzięli pod uwagę zdolność podatkową
obywateli. Wprawdzie teraz zaczynają się trochę wycofywać z wcześniejszych
zapowiedzi i zapowiadają jakąś rekompensatę podatkową lub wprowadzenie kwoty
wolnej od podatków dla mniej zarabiających, ale nie brzmi to w ostatnich
chwilach kampanii zbyt przekonywująco, a i w programie nic na ten temat nie
ma. Owszem można a nawet należy rozmawiać o obniżeniu podatków, ale znacznie
sensowniejszym z punktu widzenia społecznego rozwiązaniem wydaje się być
obliczenie podatków od dołu, czyli znaczne zwiększenie kwoty wolnej od
podatku. Takie rozwiązanie umożliwić wprowadzenie podatku liniowego(jego
stawka musiałaby być oczywiście wyższa niż 15%) równocześnie minimalizując
negatywne skutki społeczne. Dodatkowym plusem takiego rozwiązania jest
obniżenie kosztów pracy dla wszystkich pracowników niezależnie od ich
dochodów, co powinno przełożyć się na wzrost zatrudnienia oraz zmniejszenie
szarej strefy pracobiorczej. To tyle w sprawie bałamutnej propozycji
3x15.Jest tam jeszcze klika innych „kwiatków” zainteresowanych zachęcam do
lektury.