Trudna koalicja socjalna opozycja

28.09.05, 08:33
Na Wiśle jest wyraźna granica pomiędzy cerkiewnym życiem , a życiem
europejskim.
Apel Rydzyka, jego kampania w TV Trwam przeciwko PO i dalej Tuskowi, odniosi
skutek głównie za Wisłą.
Taki etap rozwoju poparcia rydzoli. Bóg jest w nich ,Bóg jest ich!
PiS i psychole! Jak narobią gnoju, to powiedzą, że Bóg tak chciał.

Najlepsi są wyborcy z Rybnika , Katowic , Poznania, bo nie chcą oszołomów z
Samoobrony i LPR!!

Brawo! Chrzanów, Rybnik, Kraków, Warszawa I, Katowice, Sosnowiec,
Poznań, Bielsko Biała – nie chcą Samoobrony.
Wyniki wyborów wg PRL:
Na LPR głosowała w 99,99% Młodzież Wszechpolska,
na Samoobronę głosowali w 99,99% matoły,
na SLD w 99,99% złodzieje,
na PiS w 99,99% naiwni.

Oczywiście głosowali również inni.

"Inteligencja" polegała w tych wyborach na tym, że nie poszło się głosować, a
głupota dalej polega na tym ,że czegoś się oczekuje!
    • steku Trudna koalicja socjalna opozycja 28.09.05, 08:33
      kaczki daly dupy i pokazaly wala wyborcom
      • a1nd2 -------------------------------------przyszlosc PO 28.09.05, 14:44
        w gazecie.pl ukazal sie tez inny artykulik, w ktorym autor (walenciak bodajze) pisze, ze PO grozi marginalizacja. szkoda, ze nie mozna go komentowac, ale skorzystam z tego, ze w powyzszym wywiadzie jest fragment takze oceniajacy role i pozycje PO w polskiej polityce i napisze pare slow a ten temat.

        teza jakoby PO byla przyszla niemiecka FPD jest na pewno warta rozwagi - przede wszystkim przez szefow platformy. wydaje sie, ze w chwili obecnej polska polityka stoi na rozdrozu:
        - albo wykreuje sie lewica wywodzaca sie z SLD i SdPL + ewentualnie Samoobrona, oraz prawica zakorzeniona w tradycjach solidarnosciowych i chrzescijanskich (PIS, LPR). w takiej sytuacji rzeczywiscie PO bedzie odgryala marginalna role, bo okaze sie, ze elektorat polski jest w calosci socjalny, a wyborcy odnosza sie ciagle do PRL-owskiej historii (kto byl po czyjej stronie 50 lat temu)
        - albo lewica postkomuistyczna zostanie stopniowo zmarginalizowana, fakt pochodzenia partii stanie sie mniej wazny i lewa strona polskiej polityki stanie sie partia na ksztalt PISu - wywodzaca sie co prawda z solidarnosci (a moze nawet zarowno z Solidarnosci jak i z PZPR), ale wznoszaca socjale hasla, a prawa strona - partia podobna do PO

        Pierwsza wersja wydarzen jest prawdopodobna pod dwoma warunkami:
        - polacy beda ciagle rozpamietywac to co stalo sie w PRLu. Od razu zaznacze, ze jest to malo prawdopodobne, bo - podejrzewam - co najmniej polowa uczestnikow tego forum (lacznie ze mna) PRL zna tylko z opowaidan rodzicow i z publikacji prasowych i historycznych.
        - inny, alternatywny warunek to taki, ze polskie spoleczenstwo - podobnie jak niemieckie - bedzie do cna socjalne, nadrzedna, niedyskutowalna wartoscia w tym spoleczenstwie bedzie Sozialwirtschaft, a os podzialu bedzie przebiegala pomiedzy socjalem z zabarwieniem chrzescijanskim a socjalem z zabarwieniem swieckim. to jest juz bardziej prawdopodobne, aczkolwiek biorac pod uwage rosnacy prestiz liberalizmu na swiece (nawet w socjalnych niemczech), ten kierunek moze sie okazac krotkoterminowy. O ile w swiatowej gospodarce nie nastapi zalamanie na miare Wieliego Kryzysu lat '30 zeszlego wieku, o tyle wolny handel i liberalizm gospodarczy beda mialy sie dobrze. Fakt jest bowiem taki, ze liberalizm przestaje byc powoli dyskutowalna filozowia, pewna naukowo -filozowiczna hipoteza, a zaczyna byc coraz powszechniej akceptowalnym, pragmatycznym podejsciem do regulacji gospodarki.

        Tak wiec uwazam, ze zaden z dwoch alternatywnych warunkow powodzenia pierwszego scenariusza nie musi okazac sie trwaly. wrecz przeciwnie - kazdy z nich musialby oddzialywac na polskie spoleczenstwo wbrew silnym mechanizmom dzialajacym dokaldnie odwrotnie.

        jezeli chodzi o drugi scenariusz, to oprocz wymienionych juz wyzej zjawisk dochodzi jeszcze kilka innych dzialajacych na jego korzysc:
        - zmiany demograficzne, polegajace nie tylko na wymieraniu pokolenia myslacego o PRL z nostalgia, ale takze polegajace na duzej otwartosci i odwadze pokolenia mlodego. wystarczy popatrzec na strukture wyborcow PO, gdzie znaczna czesc stanowili studenci oraz ludzie mlodzi z dobrym wyksztalceniem.
        - duze prawdopodobienstwo powrotu do polski najnowszej emigracji zarobkowej. emigracja ta takze sklada sie w wiekszosci z wyksztalconych, mlodzych ludzi.jezeli sytuacja gospodarcza w ciagu najblizszych 5-ciu lat ulegnie porawie, mozna spodziewac sie ze znazcna czesc tych osob wroci do kraju. za granica czesto pracuja oni ponizej swoich mozliwosci i czesto deklaruja, ze ich wyjazd jest raczej krotko- lub srednio-okresowy. takie osoby beda w wiekszosci wyborcami partii liberalnych.
        - skuteczne dzialania na rzecz zwiekszenia frekwencji wyborczej. warto zauwazyc roznice w 'twardym', zdyscyplnowanym elektoracie SLD, a nawet innych socjalnych partii, oraz w elektoracie partii takich jak PO, znajdujacych poparcie u ludzi zamozniejszych. Elektoraty biedniejsze sa z jednej strony bardziej zdeterminowane, bo czuja sie zmobilizowane bezposrednim zagrozeniem podwyzszenia vatu na zywnosc lub obnizeniem im emerytur. Elektorat zamozniejszy takiego bezposredniego zagrozenia nie odczuwa, a sloneczna niedziele woli spedzic poza miastem. jezeli proby zwiekszenia frekwencji odnosa sukces, to w przyszlych wyborach partie liberalne, ktore odbierane sa jako parie ludzi zamozniejszych, moga na tym duzo zyskac.

        jest mozliwy jeszcze trzeci scenariusz - ze obecny parlament bedzie tak samo zly jak dwa poprzednie, gospodarka takze zawiedzie, bezrobocie wzrosnie i Samoobrona w mysl zasady TKM wykorzysta ta szanse. Taki obrot wydarzen - jakkolwiek malo prawdopodobny - bylby dla Polski a nawet dla Europy duzym szokiem i nie sposob powiedziec co moglo by sie po nim stac.
        • koloratura1 Re: -------------------------------------przyszlo 28.09.05, 19:50
          Ciekawy wywód, choć trochę w stylu wróżenia z fusów: będzie tak, siak, albo
          jeszcze inaczej, choć też i trudno mieć o to pretensję do autora.
          Mnie uderza jedno: a cóż to za elektorat, którego udział w wyborach zależy od
          pogody?!
        • ukos Czy musisz ssać ten palec? 28.09.05, 20:12
          Przyjrzyj się może lepiej na kogo głosowało młode pokolenie i na kogo głosowały
          wielkie miasta, z których wzorce rozpowszechniają się stopniowo do mniejszych
          ośrodków i na wieś w miarę ich społecznej przebudowy związanej z postępami
          wykształcenia.

          Na początku lat 90. 7% ludzi z wyższym wykształceniem i niezbyt liczne
          (maksimum 15% poparcia) UD i KLD a potem UW, w dodatku skażone nieszczęśliwymi
          pomysłami współpracy z czerwonymi. Teraz już 12% ludzi z wyższym wykształceniem
          (i nadal przybywa) a jednocześnie samodzielna konserwatywno-liberalna PO z 24%
          poparcia.

          Pogląd, że PO ulegnie marginalizacji, jest sprzeczny z kierunkiem przemian
          społecznych. Ludzi wolnego rynku i wolnych zawodów przecież przybywa, a nie
          ubywa. Zgadnij, kotuś, na kogo to głosowałaby największa część tych kilkuset
          tysięcy niegłosujących studentów, gdyby tak czerwoni nie wybrali z rozmysłem
          terminu przed 1 października, utrudniającego powrót z wakacji (PiS powinien za
          to cmoknąć Kwacha w rączkę)?
    • asienka32 Brawo Gdańsk, gdzie w wolnej Polsce jeszcze 28.09.05, 19:52
      żadnych wyborów nie wygrały komuchy.
Pełna wersja