strajker
28.09.05, 16:34
Najpierw przedymał Platformę kot Sylwester, teraz Marcinkiewiczem Jarosław;
na koniec Lech Kaczyński ma przedymać Tuska i zostać prezydentem.
Bielan już powiedział, że w tej jutrzejszej- zaplanowanej przez Donalda
rozmowie z Kaczyńskimi- Lech brał udziału nie będzie. Plan Kaczyńskich jest
zatem jasny i oczywisty: kiedy Tusk będzie grzęzł w rozmowach z Jarosławem
i straci w oczach ludzi wizerunek człowieka łagodnego, świeżego, przeciwnego
sporom o stołki... Lech będzie sobie spokojnie dalej prowadził kampanię
prezydencką.
Jeśli zamiast 3x15 mamy mieć 3-krotne wykiwanie Platformy przez PiS to...
dobrze!!! Niech Kaczyńscy biorą wszystko! Jestem autentycznie za tym!
Ale jeśli już większości konstytucyjnej nie ma, prezydentem zostanie Tusk
i IV RP ma mieć twarz Tuska i Marcinkiewicza to ja dziękuję bardzo!