KACZYŃSCY CHCĄ DOTRZYMAC SŁOWA

29.09.05, 12:07
KACZYŃSCY CHCĄ DOTRZYMAC SŁOWA i doprowadzić do koalicji z PO.

Ale i ich cierpliwość jest ograniczona.
PO ma czas do wyboró prezydenckich na zmądrzenia.
Jak nie zmądrzeją , to dostaną należnego im kopa.
    • 9111951u Re: KACZYŃSCY CHCĄ DOTRZYMAC SŁOWA 29.09.05, 12:07
      i tak trzymać !! a Hankę na Rokitę spuścić !
    • lech2000 Re: KACZYŃSCY CHCĄ DOTRZYMAC SŁOWA 29.09.05, 12:07
      pan.nikt napisał:

      > KACZYŃSCY CHCĄ DOTRZYMAC SŁOWA i doprowadzić do koalicji z PO.
      >
      > Ale i ich cierpliwość jest ograniczona.
      > PO ma czas do wyboró prezydenckich na zmądrzenia.
      > Jak nie zmądrzeją , to dostaną należnego im kopa.


      Jesteś ich rzecznikiem?
      • pan.nikt Re: KACZYŃSCY CHCĄ DOTRZYMAC SŁOWA 29.09.05, 12:09
        Nie. Obserwuję scenę (włąściwie cyrkową arenę) polityczną.
        A każda struna przeciągnieta, kiedyś musi pęknąć
        • mariner4 Oni nie chcą, ale muszą 29.09.05, 12:17
          przynajmniej na razie. A z kim to rządzić będą te dwa kurduple jak zostaną bez PO.
          Myślałeś o tym?
          M.
          • pan.nikt Re: Oni nie chcą, ale muszą 29.09.05, 12:29
            PiS ma jeszcze pole manewru.
            To z PO nikt nie będzie rozmawiał.
            • savena Re: Oni nie chcą, ale muszą 29.09.05, 12:32
              po moze jeszcze z sld i obrotowym psl.
            • jasiuf Pole manewru PiS = pole minowe :) 29.09.05, 12:35
              pan.nikt napisał:

              > PiS ma jeszcze pole manewru.
              > To z PO nikt nie będzie rozmawiał.

              PO ma dwa wyjścia:
              1. Pozostać partią opozycyjną i za 4 lata spuścić wodę po PiS
              2. Pomóc PiS zachowac twarz.

              Na razie PO robi to drugie i na tym traci.
              Mam nadzieję, że już niedługo.
              • pan.nikt Re: Pole manewru PiS = pole minowe :) 29.09.05, 12:50
                PO w opozycji przetrwa maksimum rok. Powtórzę MAKSIMUM.
                Za dużo tam przerostu ambicji nad treścią.
                Za duzo gówiem, które na wysokiej fali sonadży przylepiły sie do okrętu PO i
                krzyczały płyniemy (mówię o dołach partyjnych).
                Górę rozsadzi przerost ambicji, gówna oderwą się od okretu i swoim starym
                obyczaję zacząną szukać, gdzie by się przykleić
                • drzejms-buond po raz pierwszy... 29.09.05, 12:52
                  no, lepiej późno niż wcale....
                  to ładnie z ich strony...ale i tak, DZIADOM, nie ufam...
                • kataryna.kataryna Re: Pole manewru PiS = pole minowe :) 29.09.05, 12:58
                  pan.nikt napisał:

                  > PO w opozycji przetrwa maksimum rok. Powtórzę MAKSIMUM.



                  Nie jest powiedziane, że PO po byciu w opozycji cokolwiek wygra. Raczej
                  poparcie jej gwałtownie spadnie.
                • jasiuf Tym lepiej dla PO :) 29.09.05, 13:08
                  pan.nikt napisał:

                  > PO w opozycji przetrwa maksimum rok. Powtórzę MAKSIMUM.
                  > Za dużo tam przerostu ambicji nad treścią.
                  > Za duzo gówiem, które na wysokiej fali sonadży przylepiły sie do okrętu PO i
                  > krzyczały płyniemy (mówię o dołach partyjnych).
                  > Górę rozsadzi przerost ambicji, gówna oderwą się od okretu i swoim starym
                  > obyczaję zacząną szukać, gdzie by się przykleić

                  Po odciążeniu okręt PO tym raźniej POpłynie dalej :)

                  Ale wie co Cię martwi - gó.. nie może być zawieszone w próżni - poprzylepia się
                  do PiS.
                  • pan.nikt Re: Tym lepiej dla PO :) 29.09.05, 13:16
                    PiS jest pomalowany "farbą antygó..wą".
                    A poważnie, PiS dość dokładnie pilnuje kto się do nich przykleja.
                    I obytak zostało, choć wiem, że to nie będzie proste.
                    PO łapalo kazde g..o jak dobry magnes metal.


                    Chociaż masz rację. Wolno pływające gówna są na scenie politycznej bardzo
                    niebezpieczne.
                  • pan.nikt Re: Tym lepiej dla PO :) 29.09.05, 13:19
                    a i jeszcze:

                    > Po odciążeniu okręt PO tym raźniej POpłynie dalej :)

                    Obawiam się, że kadłub PO jest już przeżary w miejscach gdzie te gówna były
                    przyklejone. Po ich oderwaniu powstaną dziury i okret pójdzie na dno.

                    Oczywiście górka znajdzie sobie jakieś pontony ratunkowe, ale nie jeden, a
                    kilka.
                    To będą takie małe pontoniki bez większego na scenie politycznej.
              • kataryna.kataryna Re: Pole manewru PiS = pole minowe :) 29.09.05, 12:56
                jasiuf napisała:

                > pan.nikt napisał:
                >
                > > PiS ma jeszcze pole manewru.
                > > To z PO nikt nie będzie rozmawiał.
                >
                > PO ma dwa wyjścia:
                > 1. Pozostać partią opozycyjną i za 4 lata spuścić wodę po PiS



                Tyle, że trzeba mieć do kogo być w opozycji. Jak PO się wypnie, może się wypiąć
                też PiS i zamiast montować inną koalicję zdać się na nowe wybory po nieudanym
                sformowaniu większości. Nie wiem czy Platformie byłoby to na rękę.
                • jasiuf Re: Pole manewru PiS = pole minowe :) 29.09.05, 13:13
                  kataryna.kataryna napisała:

                  > jasiuf napisała:
                  >
                  > > pan.nikt napisał:
                  > >
                  > > > PiS ma jeszcze pole manewru.
                  > > > To z PO nikt nie będzie rozmawiał.
                  > >
                  > > PO ma dwa wyjścia:
                  > > 1. Pozostać partią opozycyjną i za 4 lata spuścić wodę po PiS
                  >
                  >
                  >
                  > Tyle, że trzeba mieć do kogo być w opozycji. Jak PO się wypnie, może się
                  > wypiąć też PiS i zamiast montować inną koalicję zdać się na nowe wybory po
                  > nieudanym sformowaniu większości. Nie wiem czy Platformie byłoby to na rękę.

                  Też nie wiem.
                  Ale niewątpliwie inicjatywa jest w rękach PiS.
                  PO może to wesprzeć lub nie, a za skutki sukcesu lub niepowodzenia odpowiada
                  głównie PiS.

                  I PiS najwięcej ma do stracenia - te 27% zdobyli rzutem (lodówką) na taśmę.
                  Trudniej też im będzie przekonac Polaków, że potrafią skutecznie rządzić krajem
                  skoro już raz daliby kuprów.

                  Teraz PiS przypomina mi wróbelka ze starej bajki, który podskakuje siedząc w
                  gów..nie po pachy. Skrzydełka posklejane i jak ktoś nie pomoże "to se ne poleti
                  Pane Hawranek" :)
                  • pan.nikt Re: Pole manewru PiS = pole minowe :) 29.09.05, 13:22

                    > Teraz PiS przypomina mi wróbelka ze starej bajki, który podskakuje siedząc w
                    > gów..nie po pachy. Skrzydełka posklejane i jak ktoś nie pomoże "to se ne
                    poleti

                    rozumiem, ze w gó..e PO.
                    Ale po wyborach prezydent Kaczyński ich z tego G wyciągnie
                    • jasiuf Small Big Brothers - Super Star :) 29.09.05, 13:42
                      pan.nikt napisał:

                      > rozumiem, ze w gó..e PO.
                      > Ale po wyborach prezydent Kaczyński ich z tego G wyciągnie

                      Zaczynam wątpić w Twój rozsądek.
                      PiS jako ugrupowanie zwycięskie ma obowiązek utworzyć rząd.
                      Aby utworzyć rząd musi wpierw utworzyć koalicje większościową (minimum 50%
                      mandatów w sejmie i senacie). Bez tego rząd PiS'u nie bedzie w stanie
                      przeprowadzić spokojnie żadnej inicjatywy. Nawet głupi budżet stanie się wielkim
                      cyrkiem poprzedzonym zakulisowymi rozmowami i frymarczeniem stołkami. Masz
                      skleroze - nie pamiętasz co się działo przed 4 laty ? A o obiecanych reformach
                      możesz od razu zapomnieć.

                      I nawet gdyby jeden Kaczyński został prezydentem, a drugi królem to NIC by to
                      nie zmieniło.

                      Ano zobaczymy jak to będzie.
                      Na szczęście Kaczyński uległ namowom Tuska i rokowania przynajmniej częściowo
                      będą publiczne.

                      IMHO PO powinna odmówić jakiejkolwiek partycypacji w rządzeniu puki PiS nie
                      przedstawi swoich planów.
                    • dr.kidler Re: Pole manewru PiS = pole minowe :) 29.09.05, 13:49
                      pan.nikt napisał:

                      > Ale po wyborach prezydent Kaczyński ich z tego G wyciągnie

                      Kaczynski jest znany raczej z wpychania innych
                      ( Poza soba i swoim bratem) do gowna, a nie z wyciagania.
                • dr.kidler Re: Pole manewru PiS = pole minowe :) 29.09.05, 13:46
                  kataryna.kataryna napisała:

                  > też PiS i zamiast montować inną koalicję zdać się na nowe wybory po nieudanym
                  > sformowaniu większości. Nie wiem czy Platformie byłoby to na rękę.

                  I POlska i Platforma nie maja nic do stracenia.
                • trevik Re: Pole manewru PiS = pole minowe :) 29.09.05, 16:43
                  To zalezy, kiedy sie wypnie - wszystko ma plusy i minusy.
                  Jak wypna sie przed sformowaniem rzadu, to kaczynscy moga tez nie ryzykowac,
                  beda nowe wybory bez tworzenia rzadu, albo z nastepnym "rzadem fachowcow" do
                  wyborow. To skonczyloby sie dla PO na pewno zle, rowniez dla PiS. Ten wariant
                  raczej jest niemozliwy - az takimi samobojcami to zarowno PO jak i PiS nie sa.
                  Drugi wariant, to rozpad koalicji po utworzeniu rzadu. Tutaj znacznie bardziej
                  na musiku jest PiS, bo bedzie mial premiera a w sytuacji braku dogadania sie,
                  choc obie partie straca, jednak PiS straci prawdopodobnie bardziej a wieksza
                  szansa bedzie na rzad mniejszosciowy (i szalenie komfortowa pozycje Platformy
                  wylacznie w roli glosujacego nad obnizaniem wydatkow i cieciami + ustawy
                  neutralne bez ponoszenia odpowiedzialnosci przed ogolem, ale zauwazona przez
                  swoj prawdziwie liberalny gospodarczo elektorat). Takze jak juz rzad zostanie
                  powolany, nominacje beda wreczone, expose wygloszone i wotum zaufania
                  przeglosowane od tego momentu na znacznie gorszej pozycji bedzie PiS.
                  To oczywiscie dywagacje nie znajac osoby prezydenta - w przypadku zwyciestwa
                  Kaczora stan rzadu z PO bedzie zagrozony bardziej mozliwym szantazem pojscia na
                  lewo i zostawienia sobie kontroli (bo w koncu Prezydent to dobry zawor
                  bezpieczenstwa), jednak gdyby wygral Tusk, to PiS jest w sytuacji bardzo
                  nieciekawej firmujac rzad, w ktorym w Sejmie i w Senacie musi byc obopolna zgoda
                  z platforma co do glosow poslow, za to PO ma dodatkowe narzedzie nacisku w
                  postaci prezydenta a PiS jest pierwszym, ktory firmuje posuniecia.
                  Tak ja sobie to tlumacze - dlatego tez Kaczynscy tak bardzo staraja sie wygrac
                  ten urzad.

                  Gruss, T.
                • antzu Re: Pole manewru PiS = pole minowe :) 29.09.05, 17:30
                  PiS stworzy rząd z LPRem i Samoobroną.
            • trouble_maker Re: pole manewru PiS 29.09.05, 13:14
              Jasne, że PiSuary chcą zmiany koalicjanta - nie mogą tylko się zdecydować; czy
              wybrać na partnerów "ruskich agentów" (w/g definicji Kaczyńskiego) czy też
              raczej pastuchy po solarium na pasku (przynajmniej jeszcze do niedawna) SLD.
              Okrutna matematyka zaś pokazuje, że musieliby wybrać i jednych, i drugich (i
              jeszcze brakowałoby Jagielińskiego ;P)
    • ferczarek Re: KACZYŃSCY CHCĄ DOTRZYMAC SŁOWA 29.09.05, 13:12
      Nie wierze ani jednemu słowu braci Kaczyńskich. Przez lata udowadniali,ze sa
      niewiarygodni i nie dotrzymuja zobowiazań,
    • panismok Re: KACZYŃSCY CHCĄ DOTRZYMAC SŁOWA 29.09.05, 13:16
      1... Ale chcą to zrobić tak, żeby zwiększyć szanse Lecha na prezydenturę. Moim
      zdaniem przekombinowują, bo wyborcy dawno się zorientowali, czemu służy
      propozycja "Marcinkiewicz na premiera". A po Buzku i Krzaklewskim, których, mam
      nadzieję, większosc pamięta, nie przepadamy za kierowaniem z tylnego siedzenia.
      Myślę więc, że obecne kombinacje PiSaków mogą im wyjśc na złe - w ostateczności
      może sie okazać, ze obaj Kaczyńscy wylądują bez stołka.
      2. Poza tym Kaczyńscy nie mają za bardzo innego wyjścia, jeśli chodzi o
      koalicyjnych partenrów. Inne wyjścia raczej soboie zamkneli przyjmując taki a
      nie inny system wartości, któy głosili podczas kampanii. SLD i PSL odpadają
      jako skorumpowane i już obżarte władzą komuchy, Samoobrona jako zgraja
      wyrokowców też nijak sie ma do prawa, a do sprawiedliwości jeszcze lepiej.
      Co do LPR, Kaczyńdcy chyba też wiedzą, jak negatywne skojarzenia budzi u
      większości elektoratu pan Giertych junior.
      Więc jesli chcą zachować twarz, muszą próbować z Platformą...
      • drzejms-buond Re: KACZYŃSCY CHCĄ DOTRZYMAC SŁOWA 29.09.05, 13:45
        Umówili się z PO że jak Lechu zostanie PREMIEREM to PO dostanie to i tamto..
        a w związku z tym, że Lechu premierem nie będzie- to dostaną FIGĘ!!!
        no, ale dotrzymali słowa...prawda?
        • pan.nikt Re: KACZYŃSCY CHCĄ DOTRZYMAC SŁOWA 29.09.05, 13:51
          Kłamiesz.
          Kaczyński wyraźnie mówił, że nie wie czy będzie premierem i uzależnial to od
          sytuacji Lecha.
          • jasiuf Logika PiS'owa 29.09.05, 13:59
            pan.nikt napisał:

            > Kłamiesz.
            > Kaczyński wyraźnie mówił, że nie wie czy będzie premierem i uzależnial to od
            > sytuacji Lecha.

            Jarek powiedział, ze BĘDZIE premierem o ile Leszek NIE ZOSTANIE prezydentem.
            Ale Leszek JESZCZE NIE ZOSTAŁ prezydentem, a Jarek JUŻ NIE JEST premierem.
            Jeśli teraz Leszek przegra wybory to Jarek NIE BĘDZIE premierem mimo iż Leszek
            NIE BĘDZIE prezydentem.

            Krótko mówiąc jakby się nie obracać kuper zawsze z tyłu :)

            Tak wygląda uczciwa i przejrzysta polityka PiS.
            No i ta żelazna konsekwencja ;)
          • drzejms-buond Re: KACZYŃSCY CHCĄ DOTRZYMAC SŁOWA 29.09.05, 14:19
            pan.nikt napisał:

            > Kłamiesz.
            > Kaczyński wyraźnie mówił, że nie wie czy będzie premierem i uzależnial to od
            > sytuacji Lecha.

            skoro KŁAMIĘ..to skąd taka reakcja ROKITY? i reszty?
            myślenie nie boli a ma wielka przyszłość..polecam...
            p.s.
            ja NIGDY nie kłamię...
            Dżejms
            • pan.nikt Re: KACZYŃSCY CHCĄ DOTRZYMAC SŁOWA 29.09.05, 15:38
              Widziałeś choćby wczorajsze "Prosto w Oczy", z retrospekcją wypowiedzi Kaczek
              sprzed wyborów??

              Powtórzę mówili wyraźnie. Jeżeli będzie sytuacja jakaś sytuacja, która będzie
              mówiła o tym, że Kaczyński nie powinien być premierem, to PiS powoła innego
              kandydata.
              Tak sytuacja jest (wybory prezydenckie i tamtejszy ukłąd sił), stąd inny
              PREMIER.

              i POWTÓRZĘ, ALBO JAWNIE KŁAMIESZ, ALBO NIE KUMASZ.
              • jasiuf Re: KACZYŃSCY CHCĄ DOTRZYMAC SŁOWA 29.09.05, 15:54
                pan.nikt napisał:

                > Widziałeś choćby wczorajsze "Prosto w Oczy", z retrospekcją wypowiedzi Kaczek
                > sprzed wyborów??
                >
                > Powtórzę mówili wyraźnie. Jeżeli będzie sytuacja jakaś sytuacja, która będzie
                > mówiła o tym, że Kaczyński nie powinien być premierem, to PiS powoła innego
                > kandydata.
                > Tak sytuacja jest (wybory prezydenckie i tamtejszy ukłąd sił), stąd inny
                > PREMIER.

                Czy sugerujesz, ze tydzień temu Kaczyńscy nie wiedzieli że L.Kaczyński będzie
                kandydował na prezydenta ?

                Powiedz co zmieniło się w sytuacji PiS, co zmusiło do zmiany planów ?
              • drzejms-buond Re: KACZYŃSCY CHCĄ DOTRZYMAC SŁOWA 29.09.05, 17:13
                "...i POWTÓRZĘ, ALBO JAWNIE KŁAMIESZ, ALBO NIE KUMASZ."

                teraz to oni se mogą gadać...NAM, chodzi o to co mówili IM !!!

                to ja powtórze: albo jesteś JAWNIE ŚLEPY I GŁUCHY albo nie kumasz....
    • dr.kidler Komu dali ze Jarek nie bedzie premierem? 29.09.05, 13:44

      Putinowi czy Merkel?
    • perski_dziadzio JEŚLI CHCĄ, TO DLACZEGO NIE DOTRZYMUJĄ 29.09.05, 14:52
      KACZYŃSCY CHCĄ DOTRZYMAC SŁOWA - pisze pan.nikt.
      Jarosław Kaczyński przed wyborami zapowiadał, że jeżeli PiS wyprzedzi w
      wyborach PO, to on będzie premierem. PiS wygrał, a tymczasem J. Kaczyński
      złamał przedwyborczą obietnicę, stchórzył i już nie chce być premierem.
      Chce dotrzymać słowa, ale nie chce? Może chce ale nie może bo nie musi? Bo już
      osiąnął TKM?
      • pan.nikt Re: JEŚLI CHCĄ, TO DLACZEGO NIE DOTRZYMUJĄ 29.09.05, 15:39
        Widziałeś choćby wczorajsze "Prosto w Oczy", z retrospekcją wypowiedzi Kaczek
        sprzed wyborów??

        Powtórzę mówili wyraźnie. Jeżeli będzie sytuacja jakaś sytuacja, która będzie
        mówiła o tym, że Kaczyński nie powinien być premierem, to PiS powoła innego
        kandydata.
        Tak sytuacja jest (wybory prezydenckie i tamtejszy ukłąd sił), stąd inny
        PREMIER.

        i POWTÓRZĘ, ALBO JAWNIE KŁAMIESZ, ALBO NIE KUMASZ


        Wklejam, bo postawiełeś ten sam zarzut jak kolega, a odpowiedź jest jedna i
        prosta.
        • fryderyk.moreau Re: JEŚLI CHCĄ, TO DLACZEGO NIE DOTRZYMUJĄ 29.09.05, 15:44
          Kaczyński na kilka dni przed wyborami udzieliał wywiadów w których deklarował
          się - w przypadku zwycięstwa PiS - jako przyszły premier (Przekrój, Wyborcza).
          PiS wygrał wybory. Co się zmieniło?

          > Powtórzę mówili wyraźnie. Jeżeli będzie sytuacja jakaś sytuacja, która będzie
          > mówiła o tym, że Kaczyński nie powinien być premierem, to PiS powoła innego
          > kandydata.

          Jaka sytuacja? Dlaczego Kaczyński przed wyborami nie powiedział, że nie będzie
          premierem, wręcz przeciwnie - rozdawał teki w swoim rządzie? Zakładał przegraną?
          Czy po prostu kłamał?
    • douglasmclloyd Re: KACZYŃSCY CHCĄ DOTRZYMAC SŁOWA 29.09.05, 17:18
      pan.nikt napisał:

      > KACZYŃSCY CHCĄ DOTRZYMAC SŁOWA i doprowadzić do koalicji z PO.

      Niech wystawia Kaczora na premiera. Kolicja pewna.

      > Ale i ich cierpliwość jest ograniczona.
      > PO ma czas do wyboró prezydenckich na zmądrzenia.
      > Jak nie zmądrzeją , to dostaną należnego im kopa.
    • antzu Kaczyńscy nie zamierząją dotrzymać słowa 29.09.05, 17:29
      Kaczyńscy od początku chcą koalicji z LPRem i Samoobroną. Rozmowy z PO są tylko pozorne - świadczy o tym fakt wystawienia Marcinkiewicza na zająca i brak jakichkolwiek propozycji programowych ze strony PiSu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja