emerytka.z.rzeszowa
01.10.05, 15:08
Piosenka stara, sprzed parunastu lat (chodziło chyba o rząd Suchockiej), ale
pasuje jak ulał do negocjacji PO i PiS. Tę piosneczkę wykonywała kiedyś Hania
Śleszyńska z Grzesiem Wonsem. Ach, gdzie ten kabaret? Czyżby z Woronicza
przeniósł się na Wiejską?
"Na naszym podwórku nie ma żadnych wrzasków
bo umiemy w zgodzie stawiać babki z piasku
może być z nas przykład dla taty i mamy
my się nigdy nie kłócimy jak się dogadamy
Cmok, cmok
Łopatka dla Hani, wiaderko dla Grześka
cały świat z podziwu aż gały wytrzeszcza
cmok-cmok, może nas paluchem wytykać ulica
dla nas najważniejsza nasza piaskownica
Nikt nas nie nastraszy księdzem czy policją
nasza piaskownica naszą KOALICJĄ
jak się koalicja nie podoba komu
niech bierze swoje wiaderko i idzie do domu
Jeszcze wiele rzeczy potrafimy zrobić
z masła deski, śnieg niebiecki, jaja kwadratowe
luźne szelki z bombką, szare mydło z trąbką
rozkładany stół bujany, barykady z pierza
na dodatek świat możemy nauczyć pacierza!"
(to chyba najbardziej zgryźliwe)
A w innym "kabarecie" było o Wassermanie:
"Kiedy szpiega szpieg szpieguje wciąż na zmianę
wyrok trzeba dopasować do człowieka
nowy program rozpoczniemy od finału
żeby każdy z góry wiedział co go czeka!"
Ach, wciąż nie mogę się pogodzić ze zjęciem pani Olgi...