Olga Lipińska o nowej koalicji

01.10.05, 15:08
Piosenka stara, sprzed parunastu lat (chodziło chyba o rząd Suchockiej), ale
pasuje jak ulał do negocjacji PO i PiS. Tę piosneczkę wykonywała kiedyś Hania
Śleszyńska z Grzesiem Wonsem. Ach, gdzie ten kabaret? Czyżby z Woronicza
przeniósł się na Wiejską?

"Na naszym podwórku nie ma żadnych wrzasków
bo umiemy w zgodzie stawiać babki z piasku
może być z nas przykład dla taty i mamy
my się nigdy nie kłócimy jak się dogadamy

Cmok, cmok

Łopatka dla Hani, wiaderko dla Grześka
cały świat z podziwu aż gały wytrzeszcza
cmok-cmok, może nas paluchem wytykać ulica
dla nas najważniejsza nasza piaskownica

Nikt nas nie nastraszy księdzem czy policją
nasza piaskownica naszą KOALICJĄ
jak się koalicja nie podoba komu
niech bierze swoje wiaderko i idzie do domu

Jeszcze wiele rzeczy potrafimy zrobić
z masła deski, śnieg niebiecki, jaja kwadratowe
luźne szelki z bombką, szare mydło z trąbką
rozkładany stół bujany, barykady z pierza
na dodatek świat możemy nauczyć pacierza!"

(to chyba najbardziej zgryźliwe)

A w innym "kabarecie" było o Wassermanie:

"Kiedy szpiega szpieg szpieguje wciąż na zmianę
wyrok trzeba dopasować do człowieka
nowy program rozpoczniemy od finału
żeby każdy z góry wiedział co go czeka!"

Ach, wciąż nie mogę się pogodzić ze zjęciem pani Olgi...
    • aron2004 Re: Olga Lipińska o nowej koalicji 01.10.05, 15:26
      emerytka.z.rzeszowa napisała:

      > Ach, wciąż nie mogę się pogodzić ze zjęciem pani Olgi...

      taki wredny charakter ma zjęć pani Olgi że się nawet z emerytką pokłócił?
      • emerytka.z.rzeszowa Re: Olga Lipińska o nowej koalicji 02.10.05, 00:21
        aron2004 napisał:

        > emerytka.z.rzeszowa napisała:
        >
        > > Ach, wciąż nie mogę się pogodzić ze zjęciem pani Olgi...
        >
        > taki wredny charakter ma zjęć pani Olgi że się nawet z emerytką pokłócił?
        :)

        Powinno być "ze zdjęciem pani Olgi":)
        • purysta4 no to nie tylko emerytka ale i schizofreniczka;))) 02.10.05, 15:52
          trudno sie pogodzic ze zdjeciem, szczegolnie gdy sie na to zdjecie patrzy hehehe
    • read1 sbecji zostały już tylko stare odgrzewane 01.10.05, 15:41
      wspomnienia.

      I dobrze.

      Od czasu do czasu proponuje jednak coś nowego...
      nowe gwoździe do trumny dla odchodzących towarzyszy.

      Niech wam ziemia ciężką będzie! Cheers!
      • purysta4 Re: sbecji zostały już tylko stare odgrzewane 02.10.05, 15:53
        maja jeszcze szlagiery gebelsa stanu wojennego...
    • emerytka.z.rzeszowa Czego chce polski lud? 02.10.05, 00:20
      O tym śpiewał Krzysio Tyniec w finałowej piosence w czerwcu bież. roku
      (nagrałam na kasetę VHS i będę trzymać do śmierci). Lipińska świetnie
      przepowiedziała zwycięstwo w niej prawicy. I nie ona jedna dostrzegła
      podobieństwo hasełek komunistycznych do bogoojczyźnianej reotoryki PO i PiS:

      "Naród żąda niezbywalnie
      (tak siak tędy i owędy)
      młodzież z Partią macha ręką
      (tak siak tędy i owędy)

      Żeby Polska rosła w siłę
      kto przeciw rękę się utnie
      "ręcami" Polak potrafi, na trzodku
      w łodzi, czy w gó..e"

      Mówi wam nie bez powodu
      światły Polak komunista
      w imieniu całego narodu
      w imieniu całego narodu

      (...)

      Naród żąda solidarnie
      (tak siak tędy i owędy)
      światu dać wieczne wartości
      (tak siak tędy i owędy)

      (...)

      Mętna woda sił nam doda
      - mówi wam nie bez powodu -
      prawy Polak i katolik
      w imieniu całego narodu"
      • bladatwarz Jak samopoczucie w Rzeszowie? 02.10.05, 00:29
        Jak samopoczucie w Rzeszowie?
        Po wyborach i tak dalej...
        • emerytka.z.rzeszowa Re: Jak samopoczucie w Rzeszowie? 02.10.05, 00:33
          bladatwarz napisała:

          > Jak samopoczucie w Rzeszowie?
          > Po wyborach i tak dalej...

          Cóż zawsze mogło być gorzej, np. Kaczyński mógł zostać wybrany na króla
          absolutnego, co dzięki losowi się nie wydarzyło. Ale Tusk też mierzi.

          Natomiast wyśmienity jest wynik SLD. I z tego Rzeszów (choć daleko nie cały)
          się cieszy. Sympatyczny jest też fakt wzmocnienia Samoobrony i klęska LPR. To
          tak w telegraficznym skrócie na temat wyborów.

          Jak nastrój w Stanach?
          • read1 Re: Jak samopoczucie w Rzeszowie? 02.10.05, 00:53
            emerytka.z.rzeszowa napisała:

            > Natomiast wyśmienity jest wynik SLD. I z tego Rzeszów (choć daleko nie cały)
            > się cieszy. Sympatyczny jest też fakt wzmocnienia Samoobrony i klęska LPR. To
            > tak w telegraficznym skrócie na temat wyborów.

            Jak zwykle czerwona hołota kłamie.

            Wyniki z okręgu rzeszowsko-tarnobrzeskiego:
            PiS - 154 001 osób (38.20%) 7 mandatów
            (najlepszy wynik PiS-u w skali kraju w okręgu),
            PO - 65 502 (16,25%) 3 mandaty,
            LPR - 52 776 (13.09%) 2 mandaty
            (jeden z lepszych wynik LPR-u w skali kraju w okręgu),
            PSL - 41 302 głosów (10,24%) 1 mandat,
            Samoobrona 31 807 (7,89%) 1 mandat
            (jeden z najgorszych wyników w skali kraju w okręgu),
            SLD 29 590 (7,34%) 1 mandat
            (jeden z najgorszych wyników w skali kraju w okręgu).

            Senat:
            PiS, LPR i PSL.

            To rzeczywiście wyśmienity wynik SLD i niebywałe wzmocnienie Samoobrony.

            emerytka nadaje z Mińska i nawet nie raczy sprawdzić na mapie gdzie jest
            Rzeszów.
            • emerytka.z.rzeszowa Re: Jak samopoczucie w Rzeszowie? 02.10.05, 01:02
              read1 napisał:

              > emerytka.z.rzeszowa napisała:
              >
              > > Natomiast wyśmienity jest wynik SLD. I z tego Rzeszów (choć daleko nie ca
              > ły)
              > > się cieszy. Sympatyczny jest też fakt wzmocnienia Samoobrony i klęska LPR
              > . To
              > > tak w telegraficznym skrócie na temat wyborów.
              >

              > To rzeczywiście wyśmienity wynik SLD i niebywałe wzmocnienie Samoobrony.
              >
              > emerytka nadaje z Mińska i nawet nie raczy sprawdzić na mapie gdzie jest
              > Rzeszów.

              Pisałam o wynikach OGÓLNOPOLSKICH. przykro, że pan tego nie zauważył. No cóż,
              przeciętne IQ prawicy wynosi chyba 20 pkt.?
              • read1 Re: Jak samopoczucie w Rzeszowie? 02.10.05, 01:09
                nie tłumaczta się tylko pomyślta o emigracji do Sosnowca lub lepiej do
                Św. Piotra (u was to pewnie śp. Ilicz)
          • bladatwarz Re: Jak samopoczucie w Rzeszowie? 02.10.05, 12:32
            >
            > Jak nastrój w Stanach?
            >

            Emerytko, jestem wrogiem zgnilego kapitalizmu.
            :)
            Pisze z Polski.
            A przez Twoj Rzeszow przejezdzam raz, dwa razy do roku.
            Pozdr
            • emerytka.z.rzeszowa Re: Jak samopoczucie w Rzeszowie? 02.10.05, 12:42
              bladatwarz napisała:

              > >
              > > Jak nastrój w Stanach?
              > >
              >
              > Emerytko, jestem wrogiem zgnilego kapitalizmu.

              Te rzeczy trzeba udowodnić - w boju, nie rzuca się takich słów na wiatr!

              > :)
              > Pisze z Polski.
              > A przez Twoj Rzeszow przejezdzam raz, dwa razy do roku.

              Cieszę się. I jak się podoba? Dokąd pani podąża? Mam nadzieję, że nie na
              Cmentarz Orląt Lwowskich?
              • bladatwarz Re: Jak samopoczucie w Rzeszowie? 02.10.05, 12:43
                Do Przemysla.

                Do Lwowa nieustannie sie wybieram.
                :)
                • emerytka.z.rzeszowa Re: Jak samopoczucie w Rzeszowie? 02.10.05, 12:50
                  bladatwarz napisała:

                  > Do Przemysla.
                  >
                  > Do Lwowa nieustannie sie wybieram.
                  > :)

                  A co tam w Przemyślu? Pan Wartburg pisał, że tam dobra knajpa (potwierdzam),
                  ale co jeszcze można robić w tym dewocko-obskurnym ukraińsko-unickim mieście?

                  Oczywiście miłosnicy zabytków będą się ze mną kłocić, ale... ja tam jeżdżę
                  tylko na handel:)

                  A we Lwowie - salon!
                  • bladatwarz Re: Jak samopoczucie w Rzeszowie? 02.10.05, 13:00
                    No to Ci droga emerytko nie napisze, jak nazywaja Rzeszow przemyslanie.
                    :)))
                    Pamietaj, ze z Przemysla wystartowal abp.Michalik i Twoj ulubiony Kurtyka.
                    :)))
                    • emerytka.z.rzeszowa Re: Jak samopoczucie w Rzeszowie? 02.10.05, 13:06
                      bladatwarz napisała:

                      > No to Ci droga emerytko nie napisze, jak nazywaja Rzeszow przemyslanie.

                      Zazdroszczą, że to my zostaliśmy po 1945 roku stolicą województwa. Zresztą ja
                      sama jestem skłócona z przemyślanami, bo w jednym z artykułów napisałam kiedyś,
                      że miasto nad Sanem powinno należeć do ZSRR. Posypały się na mnie gromy
                      klerykalne i "patriotyczne", nawet PZPR nie wzięła mnie w obronę uznając za
                      prowokatorkę. Przez trzy miesiące miałam zakaz pisania. A ja tylko napisałam to
                      co myśli duża część mojej rodziny.
                      > :)))
                      > Pamietaj, ze z Przemysla wystartowal abp.Michalik i Twoj ulubiony Kurtyka.

                      Jak pomyslę o Kurtyce, to piana wyskakuje mi z ust:)
                      • bladatwarz Re: Jak samopoczucie w Rzeszowie? 02.10.05, 13:11
                        W te spory nie wchodze.
                        Znam temat, ale nie opowiadam sie po zadnej stronie.
                        Mam przemilych znajomych w Przemyslu (chociaz glosuja na czerwonych, co Cie
                        zapewne ucieszy). Znam tez milych ludzi z Rzeszowa...
                        Pozdr
                        • emerytka.z.rzeszowa Re: Jak samopoczucie w Rzeszowie? 02.10.05, 13:21
                          bladatwarz napisała:

                          > W te spory nie wchodze.
                          > Znam temat, ale nie opowiadam sie po zadnej stronie.

                          To znaczy, że jest pani obojętne do jakiego kraju należy Przemyśl? No no... Ja
                          napisałam wtedy (rok 1986 czy 1987), że korzystniej dla PRL byłoby, gdyby
                          Przemyskie i Bieszczady zostały włączone do ZSRR (bo były zamieszkane w
                          większości przez Ukraińców albo Rusinów), a Polsce przypadło zaś Grodno i
                          Brześć (bo bardziej związane z historią I Rzeczypospolitej - sejm grodzieński,
                          unia brzeska). Oczywiście PZPR nie zrozumiała tej intelektualnej prowokacji i
                          wyrzuciła mnie na zbity pysk z prasy (na szczęście ujął się Urban). A
                          przemyślanie do dzisiaj mają do mnie pretensję (ale kawą i ciastkiem częstują).

                          > Mam przemilych znajomych w Przemyslu (chociaz glosuja na czerwonych, co Cie
                          > zapewne ucieszy).

                          Przestraszył ich bp Michalik? :)
                          • bladatwarz Re: Jak samopoczucie w Rzeszowie? 02.10.05, 14:18
                            Nie wchodze w spory, ktore miasto powinno byc miastem wojewodzkim, a nie czy
                            Przemysl ma byc polski. Tu nie mam zadnych watpliwosci.
                            :)
                          • bladatwarz Re: Jak samopoczucie w Rzeszowie? 02.10.05, 14:19
                            emerytka.z.rzeszowa napisała:
                            A
                            > przemyślanie do dzisiaj mają do mnie pretensję (ale kawą i ciastkiem częstują).
                            >

                            Te ciasteczka to podobno sa czyms nafaszerowane. Jakimis konopiami czy czym
                            takim. Takie plotki tu po FK chodza.
                            :))))))))))
                            • mysz_polna5 Re: Jak samopoczucie w Rzeszowie? 02.10.05, 15:49
                              bladatwarz napisała:

                              > emerytka.z.rzeszowa napisała:
                              > A
                              > > przemyślanie do dzisiaj mają do mnie pretensję (ale kawą i ciastkiem częs
                              > tują).
                              > >
                              >
                              > Te ciasteczka to podobno sa czyms nafaszerowane. Jakimis konopiami czy czym
                              > takim. Takie plotki tu po FK chodza.
                              > :))))))))))



                              To juz tradycyjna cwiartka na leb, nie wystarczy ;)))))))))))))))))))))??
                              • bladatwarz Re: Jak samopoczucie w Rzeszowie? 02.10.05, 16:21
                                Teraz juz chyba nie ma w sklepach cwiartek.
                                Emerytka tak sprawnie nie pisalaby po alkoholu. On uposledza, nie rozwija. Ja
                                najwidoczniej cos innego kreci.
                                :)))
                                • zabanowana.mysz.biala Re: Uprzejmie donoszę... 03.10.05, 07:35
                                  że "ćwiartki" w sklepach są, jak najbardziej;-)))
                          • petrokles Re: Jak samopoczucie w Rzeszowie? 03.10.05, 08:36
                            Ty "intelektualna prowokacjo" zamknij wreszcie swój jadowity, bolszewicki pysk i
                            zdychaj w mękach, czerwona szmato!
                            • read1 Re: Jak samopoczucie w Rzeszowie? 03.10.05, 17:59
                              petrokles napisał:

                              > Ty "intelektualna prowokacjo" zamknij wreszcie swój jadowity, bolszewicki
                              > pysk i zdychaj w mękach, czerwona szmato!

                              ;-)))
                              Stare czerwone komunistyczne szmaty są zakonserwowane wódą, więc niestety
                              jeszcze jakiś czas będą straszyć.
    • ax4 Re: Olga Lipińska o nowej koalicji 02.10.05, 00:31
      a taka piosenke z 93 emerytka pamieta ? czy pamiez tak daleko nie siega...

      Znów powróciłaś stara dziwko
      Nie było cię piec lat
      Już raz mi odebrałaś wszystko
      I znowu stoisz w moich drzwiach
      Na twarzy nowa masz tapetę
      Karminowana czerwień warg
      Znów moja pragniesz być kobieta
      Choć masz piećdziesiąt parę lat

      Stop orkiestra!

      Czerwone Tango - my bez siebie nie umiemy żyć
      Czerwone Tango - czerwona życia mego nic
      • emerytka.z.rzeszowa Re: Olga Lipińska o nowej koalicji 02.10.05, 00:33
        ax4 napisał:

        > a taka piosenke z 93 emerytka pamieta ? czy pamiez tak daleko nie siega...
        >

        Na pewno nie emitowano jej w Kabarecie Lipińskiej...
        • ax4 Re: Olga Lipińska o nowej koalicji 02.10.05, 00:35
          zapewne...tam sa jedynie pioseneczki politycznie prawomyslne....
    • eres2 Re: Olga Lipińska o nowej koalicji 02.10.05, 00:56
      emerytka.z.rzeszowa napisała: Ach, wciąż nie mogę się pogodzić ze zjęciem pani
      Olgi...

      eres: I trudno się dziwić Twojej do towarzyszki Olgi Lipińskiej sympatii.
      Dobrze widać pamiętasz jej udział w PRONie, kiedy to Twoja umiłowana
      towarzyszka Olga doradzała Waszemu towarzyszowi generałowi Jaruzelskiemu, aby
      aktorom bojkotującym pronowską TVP w odwecie nie przdzielać tak nieodzownych w
      owych czasach kart żywnościowych.
      • emerytka.z.rzeszowa Re: Olga Lipińska o nowej koalicji 02.10.05, 01:01
        eres2 napisał:

        > emerytka.z.rzeszowa napisała: Ach, wciąż nie mogę się pogodzić ze zjęciem
        pani
        > Olgi...
        >
        > eres: I trudno się dziwić Twojej do towarzyszki Olgi Lipińskiej sympatii.
        > Dobrze widać pamiętasz jej udział w PRONie, kiedy to Twoja umiłowana
        > towarzyszka Olga doradzała Waszemu towarzyszowi generałowi Jaruzelskiemu, aby
        > aktorom bojkotującym pronowską TVP w odwecie nie przdzielać tak nieodzownych
        w
        > owych czasach kart żywnościowych.

        To bzdury. Lipińska nie była nigdy w PRONie.
    • emerytka.z.rzeszowa To też jest o nowej koalicji 02.10.05, 12:17
      Na wyspach Bambuko jest zabawa klawa
      rząd się codzień zmienia, taka jest ustawa
      z jednej dużej listy ludzi się wybiera
      tego na ministra, tego na premiera
      rządzi całą sprawą alfabet jedynie
      nie ma więc takiego kogo się ominie

      Kosi-kosi łapci, buzi buzi buzi
      dzisiaj rządza mali, jutro rządzą duzi
      kłótnie nam nie grożą bośmy "solydarni"
      raz rządzą czerwoni, a raz rządza czarni

      W całej tej zabawie zysk jest oczywisty
      każdy ma tu szanse zostania ministrem
      czy jest samym orłem czy jest zwykłym zerem
      przyjdzie jego kolej, zostanie premierem!
      Za ten piękny pomysł z góry wznieśmy szklanki
      to sto razy lepsze od rządu z łapanki!

      (Olga Lipińska, 1991)
      • kkkaczory_biss_brothers Re: To też jest o nowej koalicji 02.10.05, 12:23
        PANI "Emerytce z Rzeszowa" z tygodnika NIE juz dziękujemy za gościnnec występy
        na forum bratniej gazety.
        • emerytka.z.rzeszowa Re: To też jest o nowej koalicji 02.10.05, 12:42
          kkkaczory_biss_brothers napisała:

          > PANI "Emerytce z Rzeszowa" z tygodnika NIE juz dziękujemy za gościnnec
          występy
          > na forum bratniej gazety.

          A pani to rozumiem, ze reprezentuje Nasz Dziennik?
    • ziggy.s Dla towarzyszy z bezpieczenstwa w kulturze 02.10.05, 12:45
      Towarzysze z bezpieczenstwa, ktorzy musza pracowac na ciezkim odcinku kultury
      dla was sa te slowa.

      Partia wie jak ciezki jest to odcinek i jak szkalowani i szarpani sa jej
      najlepsi synowie (jak TW Jeneralski) przez oszalalych z nienawisci prawicowcow.

      Dla towarzyszki Olgi, dla towarzyszki Janiny, dla towarzysza Kamila i setek
      innych :

      Andrzej Mandalian
      TOWARZYSZOM Z BEZPIECZEŃSTWA

      (...)
      tyle nocy ..
      nie dospanych,
      mętnych,
      poplątanych,
      od dymu ciasnych,
      "wyprowadzić"
      rzekł konwojentom
      i zasnął

      Śpij, majorze,
      świt niedaleko,
      widzisz:
      księżyc zaciąga wartę;
      szósty rok już nie śpi Bezpieka,
      strzegąc ziemi
      panom wydartej.

      Brnęła noc
      przez serce,
      przez rżyska,
      kolejami się snuła,
      po torach
      i przyszedł towarzysz Dzierżyński
      do towarzysza majora.

      Z krzesła zrywając się,
      patrząc,
      (przecież twarz tę od dziecka znałeś),
      major stanął na baczność
      i słów
      nie potrafił znaleźć

      Barki zdrętwiałe ból ciął,
      tętno waliło w skroniach.
      - Towarzyszu Dzierżyński,
      pozwólcie.
      Opowiem o nas.

      Chyba chcecie wiedzieć,
      jak dzisiaj,
      jakie sprawy
      i jakie troski?
      Zwyciężyliśmy, towarzyszu,
      nową
      budujemy Polskę.

      Z gruzów,
      z ruin
      rośnie budowa,
      robociarz rządzi,
      kolejarz,
      hutnik.
      Towarzyszu,
      wam tylko powiem,
      jakże bywa tu czasem trudno.
      (...)

      • emerytka.z.rzeszowa Pan jest poważnie chory - na nienawiść 02.10.05, 12:48
        Radzę zgłosić się do najbliższej poradni zdrowia psychicznego i przestać
        obrażać Janinę Paradowską i panią Olgę. Czas się leczyć, droga prawico!
        • ziggy.s Re: Pan jest poważnie chory - na nienawiść 02.10.05, 12:57
          Towarzyszko z Rzeszowa !

          Jakie obrazanie towarzyszka ma na mysli ? Towarzysze, ktorzy pracuja w kulturze
          sa na najtrudniejszym odcinku walki klasowej, na najbardziej niewdziecznym polu
          bitwy, ciagle pod obstrzalem imperialistow.

          Dlatego tam moga dzialac tylko najtwardsi z najlepszych synow i corek partii. Z
          bezpieczenstwa.
          Jak Jeneralski - twardy jak stal, bezkompromisowy bezpieczniak. Ile on szkod
          imperialistom wyrzadzil w telewizji, ile on prawicowych partyjek zdlawil,
          dzialaczy wygubil. O nim nasi poeci poematy beda pisac jak o Feliksie
          Dzierzynskim, jak o Pawce Morozowie.

          Wiec to szacunek pelny - dla wysztkich takich towarzyszy, ktorzy w mediach
          bronia nas przed prawica.

          Aha - a towarzyszce Janinie nie wymienilem nazwiska - ale widze ze towarzyszka z
          Rzeszowa w lot lapie, kto dobra partyjna robote w mediach robi.

          Brawa dla tych towarzyszek i towarzyszy.
          • emerytka.z.rzeszowa Re: Pan jest poważnie chory - na nienawiść 02.10.05, 13:06
            ziggy.s napisał:

            > Towarzyszko z Rzeszowa !
            >
            > Jakie obrazanie towarzyszka ma na mysli ? Towarzysze, ktorzy pracuja w
            kulturze
            > sa na najtrudniejszym odcinku walki klasowej, na najbardziej niewdziecznym
            polu

            A pan dalej swoje. Gratuluję. Ale beze mnie.
            • ziggy.s Re: Pan jest poważnie chory - na nienawiść 02.10.05, 13:16
              > A pan dalej swoje. Gratuluję. Ale beze mnie.
              >

              Towarzyszko z Rzeszowa !

              Prawdziwy komunista nigdy sie poddaje i nie ustaje w walce klasowej. Nie ucieka
              pod sztandary zdradzieckich socjaldemokratow. Nie przechodzi na pozycje
              kapitulanckie.

              Moze towarzyszko powinniscie zadac sobie kilka pytan czy naprawde chcecie byc
              komunistka ? Czy chcecie walczyc o zwyciestwo dyktatury proletariatu ? O
              zniszczenie prawicowych oszolomow ?

              Jezeli tak - to nie mozecie sie tak latwo poddawac.
              Trzeba sie hartowac w walce, jak stal.

              Dla pomocy - jeszcze jeden wierszyk :

              Wisława Szymborska
              WSTĘPUJĄCEMU DO PARTII

              (...)
              Pytania brzmią ostro,
              ale tak właśnie trzeba,
              bo wybrałeś życie komunisty
              i przyszłość czeka
              twoich zwycięstw.
              Jeśli jak kamień w wodzie
              będzie twe czuwanie,
              gdy oczy zamiast widzieć
              będą tylko patrzeć,
              gdy wrząca miłość w chłodne
              zmieni się sprzyjanie,
              jeśli stopa przywyknie
              do drogi najgładszej.

              (...)

              Partia. Należeć do niej,
              z nią działać, z nią marzyć,
              z nią w planach nieulękłych,
              z nią w trosce bezsennej -
              wierz mi, to najpiękniejsze,
              co się może zdarzyć,
              w czasie naszej młodości
              - gwiazdy dwuramiennej.
              • emerytka.z.rzeszowa Re: Pan jest poważnie chory - na nienawiść 02.10.05, 13:27
                ziggy.s napisał:

                > > A pan dalej swoje. Gratuluję. Ale beze mnie.
                > >
                >
                > Towarzyszko z Rzeszowa !

                Prosze pana. Ja już dawno zarzuciłam komunizm. Przestałam w niego wierzyć, gdy
                zobaczyłam, że jedyną rzeczą, jaką wykreował PRL jest... papież i Wałęsa. Teraz
                walczę o to, by w tym kraju było NORMALNIE. Napisałam już na tym forum, ze w
                niemieckiej CDU widzę więcej normalności niż w PO i PiS. I jest mi obojętne kto
                będzie rządził, byleby emerytura trafiała w terminie na konto, pociągi jeździły
                punktualnie, a w kawiarni podali dobre ciasteczko.

                Co do Szymborskiej: nie wiem jakby się pan zachował, gdyby kazano mu pisać
                takie wierszyki. Podejrzewam, że zrobił pan to samo co Wisława - oficjalnie
                zapisał się do PZPR i sławił Stalina, przeczekując do czasu odwilży. Poeci to
                są wrażliwi ludzie i nie stać ich było na opozycyjność. Herberta (wbrew
                manipulacjom) także. Proszę sobie poczytać co pisał np. o pokoju i PRL.
                • kkkaczory_biss_brothers Re: Pan jest poważnie chory - na nienawiść 02.10.05, 13:37
                  "Prosze pana. Ja już dawno zarzuciłam komunizm. Przestałam w niego wierzyć, gdy
                  zobaczyłam, że jedyną rzeczą, jaką wykreował PRL jest... papież i Wałęsa. Teraz
                  walczę o to, by w tym kraju było NORMALNIE. Napisałam już na tym forum, ze w
                  niemieckiej CDU widzę więcej normalności niż w PO i PiS. I jest mi obojętne kto
                  będzie rządził, byleby emerytura trafiała w terminie na konto, pociągi jeździły
                  punktualnie, a w kawiarni podali dobre ciasteczko. "

                  Rozumiem, że towarzyszka opuściła PZPR przed 1989 w ramach protestu.
                  Pojmuję ze zanim PRL "wykreował" Wałesę i papieża było normalnie.
                  A teraz jest normalnie jest jak rządzi SLD?
                  • zabanowana.mysz.biala Re: Pan jest poważnie chory - na nienawiść 02.10.05, 16:00
                    www.przekroj.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=187&Itemid=48&limit=1&limitstart=0

                    I POLECIAŁ KABARECIK…


                    …Maciej Grzywaczewski, dyrektor TVP1, twierdzi, że kabaretu nie będzie.
                    – Bo to relikt przeszłości – mówi. – Kabaret się zużył, zestarzał i nie jest
                    śmieszny. Nie przewidujemy powrotu na antenę.
                    Innego zdania jest Piotr Dejmek, zastępca Grzywaczewskiego, odpowiedzialny za
                    kulturę i teatr.

                    – Program nie został zdjęty, ale nie możemy na razie znaleźć wspólnego języka
                    dotyczącego kształtu artystycznego – mówi dyrektor Dejmek, który ma żal do Olgi
                    Lipińskiej, że po prawie pół wieku, które spędziła w telewizji, przestała się
                    ostatnio rozwijać twórczo i nie tryska pomysłami. – Mam szacunek zawodowy, ale
                    nie mogę pozwolić, by pani Olga przestała szukać dla kabaretu nowej formy
                    ekspresji i tkwiła tylko w sprawdzonych schematach. Przecież nie można
                    w nieskończoność odwoływać się do Gałczyńskiego. Nie mamy zastrzeżeń
                    cenzorskich ani instynktów inkwizytorskich, ale coś powinno ulec zmianie.

                    To właśnie Dejmek przed rokiem oznajmił Lipińskiej, że formuła się zestarzała i
                    trzeba zrobić coś lepszego, ale za mniejsze pieniądze. I najlepiej, żeby w
                    ogóle nie kojarzyło się z kabaretem Olgi Lipińskiej. – Niech będzie to coś o
                    telewizji – zaproponował.

                    Aktorzy zgodzili się zagrać za jedną trzecią honorarium i tak powstał
                    kabaret „Kurs na misję”. Niestety, to był kabaret o telewizji prezesa Dworaka,
                    gdzie każdy z prezesów mógł bez trudu siebie odnaleźć. Rewiński to prezes
                    Gaweł, Siostra Misyjna to rada nadzorcza, a Pokora – krzyżówka Grzywaczewskiego
                    z Dworakiem. A że jak zwykle było o kołtuństwie i głupocie z dużą domieszką
                    jadu, więc telewizja nie była zachwycona. Dyrektor Dejmek po premierze syknął
                    dyplomatycznie, że mu się nie podoba. Ale zaraz dodał, że tylko choreografia…

                    Długa jest lista tych, którzy nie znosili kabaretów Olgi Lipińskiej, a do
                    najważniejszych należą: Stanisława Gierkowa, Marek Jurek, Piotr Semka, ojciec
                    Rydzyk…

                    Lipińska uważa, że jej program zawsze był zbyt świecki jak na parafialno-
                    patriotyczne spojrzenie…

                    (frag. wg Cezarego Nazarewicza)
                    • alinea mnie kabaret p. OL dawno przestał śmieszyć 02.10.05, 16:14
                      Jeszcze za Tureckiego - owszem, ale potem juz nie. Ostatnio zrobił sie
                      monotonny i zaangażowany tylko po jednej stronie - wyśmiewana tylko prawica, a
                      przy okazji religia i religijność.
                      • zabanowana.mysz.biala Re: mnie kabaret p. OL dawno przestał śmieszyć 02.10.05, 16:31
                        Mnie śmieszył - zwłaszcza "wiejska chata rozśpiewana".
                        Każdy program jest "nierówny", to nieuniknione.
                • ziggy.s Re: Pan jest poważnie chory - na nienawiść 02.10.05, 14:16
                  Komunista nigdy sie nie tlumaczy wrogowi klasowemu.
                  Wrog klasowy ma drzec przed komunista, a zwlaszcza przed komunista z
                  bezpieczenstwa.

                  Wiec, towarzyszko z Rzeszowa - nie tlumaczcie sie przed prawicowym rynsztokiem.
                  Wy macie byc pewni i nie wahac sie kiedy przyjdzie czas zeby likwidowac tych
                  imperialistow jak przez dziesieciolecia wasi towarzysze partyjni ich likwidowali.

                  Popatrzcie na towarzysza Jeneralskiego. Popatrze jak mu ludzie ufaja. To dzieki,
                  jego bezkompromisowej postawie jako towarzysza bezpieczniaka jest teraz w tym
                  smiesznym Sejmie (partia zlikwiduje tych prawicowych "poslow" jak tylko sie
                  umocni), ktory trzymamy jak w 1945-46 roku dla niepoznaki i zmylenia Zachodu.

                  Towarzyszko z Rzeszowa - wy macie byc gotowi do walki o NORMALNOSC !

                  A nie jak jakas prawicowa mameja dzielic wlos na czworo i sie tlumaczyc.

                  Tu niedlugo trzeba bedzie imperialistow zakopywac w nieoznakowanych grobach z
                  kula w tyle glowy, jak zawsze partia robila, kiedy walczyla o NORMALNOSC.

                  Czy jestescie towarzyszko z Rzeszowa gotowi na to, dla dobra partii ?

                  Jak nie to sie nie udzielajcie w zaostrzajacej sie walce klasowej i zapiszcie
                  sie do socjaldemokratycznych pacholkow na sluzbie burzuazji i wielkiego kapitalu.

              • joannabarska Re: Pan jest poważnie chory - na nienawiść 02.10.05, 16:33
                ziggy.s ,na tamtą epoke całkiem niezły ten wiersz Szymborskiej,ale na obecną
                duzo lepszy jest ten utwór p. Wisławy!
                Patrz nieco nizej!












                Wisława Szymborska

                NIENAWIŚĆ


                Spójrzcie, jaka wciąż sprawna,
                jak dobrze się trzyma
                w naszym stuleciu nienawiść
                Jak lekko bierze wysokie przeszkody,
                Jakie to łatwe dla niej - skoczyć, dopaść.

                Nie jest jak inne uczucia.
                Starsza i młodsza od nich równocześnie.
                Sama rodzi przyczyny,
                które ją budzą do życia.
                Jeśli zasypia, to nigdy snem wiecznym.
                Bezsenność nie odbiera jej sił, ale dodaje.

                Religia nie religia
                byle przyklęknąć na starcie.
                Ojczyzna nie ojczyzna -
                byle się zerwać do biegu.
                Niezła i sprawiedliwość na początek.
                Potem już pędzi sama.
                Nienawiść. Nienawiść.
                Twarz jej wykrzywia grymas
                ekstazy miłosnej.

                Ach, te inne uczucia -
                cherlawe i ślamazarne.
                Od kiedy to braterstwo
                może liczyć na tłumy?
                Współczucie czy kiedykolwiek
                pierwsze dobiło do mety?
                Zwątpienie ilu chętnych porywa za sobą?
                Porywa tylko ona, które swoje wie.

                Zdolna, pojętna, bardzo pracowita.
                Czy trzeba mówić ile ułożyla pieśni.
                Ile stronic historii ponumerowała.
                Ile dywanów z ludzi porozpościerała
                na ilu placach, stadionach.

                Nie okłamujmy się:
                potrafi tworzyć piękno.
                Wspaniałe są jej łuny czarną nocą.
                Świetne kłęby wybuchów o różanym świcie.
                Trudno odmówić patosu ruinom
                i rubasznego humoru
                krzepko sterczącej nad nimi kolumnie.

                Jest mistrzynią kontrastu
                miedzy łoskotem a ciszą,
                miedzy czerwoną krwią a białym śniegem.
                A nade wszystko nigdy jej nie nudzi
                motyw schludnego oprawcy
                nad splugawioną ofiarą.

                Do nowych zadań w każdej chwili gotowa.
                Jeżeli musi poczekać, poczeka.
                Mowią że ślepa. Ślepa?
                Ma bystre oczy snajpera
                i śmiało patrzy na przyszłość
                - ona jedna.











































      • bracia_zbrojek Re: Dla towarzyszy z bezpieczenstwa w kulturze 02.10.05, 15:47
        Ziggy.s, moze napiszesz o drodze zyciowej Mandaliana cokolwiek wiecej?
      • joannabarska Re: Dla towarzyszy z bezpieczenstwa w kulturze(zig 02.10.05, 16:09

        • ziggy.s Re: Dla towarzyszy z bezpieczenstwa w kulturze(zi 02.10.05, 18:01
          Nie o Mandalianie ta rozmowa. Ale, w pelni rozumiem, ze mogly mu sie trafic
          takie wierszyki.

          W koncu takiemu na przyklad Stefanowi Michnikowi trafily sie wyroki smierci,
          ktore wydawal na prawo i lewo na polskich patriotow, a przeciez podobno mlody
          byl i nic z tego co sie dzieje nie rozumial.
          To co sie bedziemy spierac o jakies wierszyki.

          Natomiast rozmowa o adresatach tego wiersza.

          Tym, ktorzy daja z siebie wszystko, w ciezkiej bezpieczniackiej pracy. W tym
          przypadku na odcinku kultury, w prasie, w telewizji w mediach.
          Tam gdzie trzeba zwalczac prawice na pierwszej linii, czasami nawet na zywo,
          twarza w twarz - jak na bagnety.

          I zeby taki prawicowiec siedzial spokojnie jak na przesluchaniu w UB, kiedy go
          partyjny redaktor wali przez leb - taki imperialista potrafi sie bezczelnie
          oddszczekiwac, szkalowac i macic.

          No na taki boj trzeba poslac najlepszych partyjnych i bezpieczniackich agentow.
          To nasza pierwsza linia walki klasowej.

          Wiecej takich nam trzeba jak wspanialy TW Jeneralski. Ludzie go kochaja za ta
          robote partyjna, ktora on robil jako tajny agent w TV.
          Ale w ogniu ciaglych walk on sie zuzyl, zmeczyl i teraz trzeba go bylo wycofac
          do polityki, zeby sobie spokojnie w klubie partyjnym chwile odpoczal.
          Najlepszy miecz moze sie stepic od ciaglych ciosow w kark zaplutych karlow reakcji.

          Tym wiekszy szacunek dla towrzyszek i towarzyszy, ktorzy wciaz walcza w mediach
          : Olgi, Janiny, Kamila, Slawomira i wielu jeszcze innych oddanych partyjnej
          sprawie i robiacych dobra robote.
          • terenia.nasweter POPiS zrobi porzondek z czerwonymi bydlakami !!! 02.10.05, 19:33
            Raz sierpem raz młotem
            czerwonom chołote !!!!
            • zabanowana.mysz.biala Re: Ubogaci ich?! 02.10.05, 19:34

              • terenia.nasweter Re: Ubogaci ich?! 03.10.05, 10:02
                zabanowana.mysz.biala napisała:

                >

                Ubogacić to od biedy można Janikowskiego. Czerwonych trza wytłuc.

                "raz sierpem raz młotem ... "
                • zabanowana.mysz.biala Re: Ubogaci ich?! 03.10.05, 10:05
                  Jak trza, to trza. Biedne PiSuje...
    • ariadna-enta Re: Olga Lipińska o nowej koalicji 03.10.05, 17:38
      "Jedyną rzeczą, którą wykreowaał PRL był papież i Wałęsa więc nie ma tego złego
      co by na dobre nie wyszło,
    • emerytka.z.rzeszowa Kolejna piosneczka (pani Olga zawsze aktualna) 04.10.05, 22:57
      W jednym z kabaretów (w 1994 lub 1995 roku) tańczono tango wyborcze. Było o
      SLD, ale jak ulał pasuje do PiS:

      "No i czego malkontencie no i czego
      kto Ci dojadł tak zawzięcie, do żywego
      czy ten facet, co oszukał elektorat
      był czerwony teraz czarny jest nieborak?

      (ja bym to aktualnie przerobiła na:

      "miał być Jarek, teraz Kazik jest - nieborak":)

      Czy to sąsiad co trzeciego zmienił forda
      czy to pleban co serwuje Ci konkordat?
      No i czego ty sieroto, no i czego
      kto Ci zabrał Twoje złoto do pierwszego?

      (dodałabym, że tym razem Kaczki nie będą nas już straszyli konkordatem - bo
      uchwalony, tylko razem z LPR i PSL zakażą nam... środków antykoncepcyjnych oraz
      bicia rekordu seksualnego! Jak mawiał Marks, historia powtarza się li tylko
      jako farsa)

      Nic się nie martw i uśmiechem okraś lice
      zamiast kuchni zbudowano Ci kaplicę
      więc nie miotaj się jak glizda pod pantoflem
      rząd obniży tobie ceny na kartofle

      (Będzie nieco inaczej. Pan Marcinkiewicz obiecywał rano Polakom obniżenie
      akcyzy na paliwo. Czekam na ziszczenie się tej obietnicy, bo sporo podróżuję
      samochodem i PKS-em)

      (...)

      No i czego nędzorobie, no i czego
      sam budujesz milion mieszkań z klocków lego
      no i czego pusta głowo no i czego
      sam budujesz Polskę nową LegoLand"

      Olga Lipińska (1994)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja