mandaryna65
08.10.05, 09:59
Nawet w Wyborczej można przeczytać, że nie jest winą dziecka to, że zostało
poczęte w wyniku gwałtu. To nie dziecko jest problemem, ale ewentualnie
zdobycie środków na jego utrzymanie...
Sprawa jest zresztą kontrowersyjna... Matka twierdzi, ze "robi to dla
dziecka". Ale które dziecko nie byłoby w szoku, gdyby się dowiedziało, że
mama chce pieniędzy (odszkodowania) od ludzi, którzy uratowali mu życie i to
własnie ZA URATOWANIE TEGO ŻYCIA???
Ja rozumiem, że chodzi po prostu o kasę. Ale po co dorabiać do tego
ideologię, która jest tak nieludzka i okrutna?