czytaczgazet
10.10.05, 13:03
Z tego co pisze ?Wprost? zenujace sa nawet nie tyle jakies podejrzane kontakty Marcinkiewicza z
Luczakiem i jakies dziwne prywatne pozyczki, ale to, ze przyszly premier jezdzi do najdrozszych
osrodkow narciarskich w Szwajcarii, a bierze ze soba weki z jedzeniem od zony, bo go rzekomo nie
stac na restauracje...
Czy my naprawde jestesmy skazani na takich ludzi bez klasy?