URBANOWE "MEA CULPA"-DOBRE!!

IP: *.ipt.aol.com 19.09.02, 17:55
Oberek kajdaniarski

Motto:
"... z własnego prawa bierz nadania i z własnej woli sam się zbaw".

Międzynarodówka

Bracia Kaczyńscy, jak wiadomo, wykluli się z jednego jaja. Było to jajo węża.
Złożyli więc na mnie jadowity donos do prokuratury, ale nie o morderstwo, VAT
czy szpiegostwo, tylko o papieża. Obraziłem mu majestat, więc powinienem się
publicznie ustosunkować.

Prawica wierzy w Boga, a lewica w dziurę ozonową. Ja jestem niewierzący.
Szanuję jednak po równi wszystkie wierzenia, chociaż bez przesady. Z
pobożnością traktuję zaś niewierzenia.

Wolałbym, oczywiście, żeby w Polsce panował animizm niż katolicyzm, pod
warunkiem czczenia ssaków, a nie gadów. Cóż, gdy Mieszko I wybierał rodakom
wyznanie, władza nie pytała mnie o zdanie.

Gdyby w Polsce przyjął się animizm, prymasem zostałby ktoś inteligentny, np.
treserka koni cyrkowych albo hodowca świń. Papieżem byłaby zaś Brigitte
Bardot stojąca na czele kultu zwierząt w swoim Watykanie na Riwierze
Francuskiej. W czasach ich młodości BB już biła Wojtyłę na głowę kunsztem
aktorskim, a też przednimi i tylnymi walorami.

Gdyby w Polsce panował animizm, bracia Kaczyńscy podaliby mnie do sądu, że
żrę salceson, kopnąłem kota i noszę futro z lisów. Gdyby przewagę zyskał
Kościół scjentystów – siedziałbym za wulgarne żarty z czarnej dziury i
wyrażanie się per kwark jego mać. Pobożny zawsze zresztą dopasuje wyznanie do
swoich zgorszeń. Kaczyńskim najlepiej pasowałby taliban.

W nawiązaniu do papieża Jana Pawła II, o którego złożono doniesienie,
przyznać muszę, że działacz ten religijny rzeczywiście nie jest jeszcze
najgorszy, niestety. Przywódca Talibów, Jego Świątobliwość jednooki mułła
Omar, Władca Wiernych zakazuje swoim wyznawcom wielu rzeczy, na które zezwala
papież katolików. Jan Paweł II pozwala nosić brody, grać w piłkę, a nawet w
tenisa, nadawać telewizyjne programy dla dzieci, słuchać muzyki, grać ją, a
też w karty i totka. Dopuszcza picie alkoholu i jedzenie wieprzowiny. J.P. 2
nie nakazuje obcinać prawej ręki i lewej nogi za kradzież roweru albo żony –
jak jednooki Omar. Kobietom zaś nie zakazuje wychodzić z domu, pracować,
uczyć się, oglądać żurnale mód i prać w strumieniu. Nie nakazuje też
zasłaniać w miejscach publicznych twarzy i reszty ciała – z wyjątkiem piersi,
cipy i pośladów. Papież nie zaleca też kamienowania kobiet za stosunki
pozamałżeńskie, tylko obiecuje za nie bardziej enigmatyczne kary piekielne.

W odróżnieniu od jednookiego mułły Omara obuoki papież katolików nie zabrania
wiernym nawet puszczania latawców, co zbliża go już bardzo do liberałów.
(Zakazy talibskie autor wynotował z dekretu Urzędu Amr bil Maruf wa Nahi an
al-Munkar – policja religijna – wydanego w 1996 r. Przytacza za Ahmedem
Rashidem, "Talibowie", Wydawnictwo Znak, Kraków 2002).

Dwuoki papież katolików – podobnie jak jednooki przywódca Talibów – potępia
homoseksualizm. Watykańska świątobliwość – tak samo jak talibska – zakazuje
mężczyźnie stosunków seksualnych z członkami jego rodziny. Nie wolno dymać
córki, matki, brata, ojca, szwagierki, szwagra ani nikogo z rodziny, z
zaskakującym wyjątkiem żony. Papież nie pozwala używać w miłości
świerszczyków i pornosów ruchomych, pigułek, kondomów, skrobanek ani używać
języka do pieszczot cielesnych i wypowiadania podniet słownych "och pierdol,
pierdol". Jednooki mułła, jako niedowidzący, nie wnika w sprawy seksu tak
szczegółowo jak bystrooki papież Watykańczyk, który nie patronuje za to
zbrojnym szturmom na amba-
sady amerykańskie, lotniczym rajdom przeciw wieżowcom, a nawet nie dusi swych
przeciwników w kontenerach ustawionych na pustyni. Wspomnieć jednak trzeba,
że papież nie posiada pustyni. Za to mułła Omar nie zakazuje postępu nauk
genetycznych, a nawet nie wie o istnieniu genów, chociaż jest pod wieloma
względami bardziej nowoczesny, np. lepiej od papieża zna się na awiacji,
rakietach, pirotechnice i niektórych bakteriach.

Prawo i Sprawiedliwość, zacna partia donosicielska, zakapowała mnie do
prokuratury, że obrażam papieża, któremu przyznaję przecież tak wiele.
Twierdzi otóż, że znieważam J.P. 2 jako głowę państwa. Bynajmniej,
bynajmniej... Uważam watykańską monarchię absolutną za państwo idealne,
wprost z marzeń Polaków. Wszyscy jego obywatele są na państwowych etatach od
księdza-lokaja i siostry-pomywaczki do najwyższych dygnitarzy dworskich.
Ponad milion katolików-obcokrajowców pracuje na jednego obywatela Watykanu.
Mało robić, dużo się modlić – toż to przecież kraina szczęścia! Chwała jej
władcy! Gdyby jednak jakiekolwiek moje słowo lub myśl, której można się
domyślać, uwłaczała watykańskiemu monarsze elekcyjnemu, sądzę, że
pierwszeństwo wstępu na ławę oskarżonych powinni mieć przede mną ci
dziennikarze, którzy znieważają głowy państw większych od Watykanu, np.
Iraku, Korei Północnej i Białorusi.

Kaczyńscy sądzą, że wyszydzam papieża, ponieważ mnie śmieszy – podobnie jak
Charlie Chaplin,
Woody Allen, Jarosław Hasek, Kaczor Donald, Mann, Materna i
serial "Miasteczko South Park". Czy ktokolwiek widział roześmianych braci
Kaczyńskich? Bracia ci mają mimikę krowy ciągnącej karawan, toteż każdy
śmiech szczery, perlisty jest dla nich czymś nieludzkim.

PS Józef Oleksy, w jednym ze swoich późnych napadów pobożności, nazwał w
radio obrzydliwym mój felieton o panu papieżu. Powiedział, że jednak nie
należy oceniać człowieka na podstawie jednego felietonu. Napisałem więc drugi.


    • Gość: Feldkurat. Re: URBANOWE 'MEA CULPA'-DOBRE!! IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 19.09.02, 21:42
      Sz.Panie Jerzy,modlić się przed Panem to zaszczyt i radośc,w innym miejscu to
      wygłupy i błazenada.Dokonania pana w tym głupim kraju i chorym społeczeństwie
      to misja,o wiele bardziej sensowna, efektywna i przynosząca pożytku niż
      działanie całego K.Kat. z jego przywódcą.Jesteśmy z Panem i prosimy o dalszą
      wytrwałość i odwagę.
    • jaceq Re: URBANOWE 'MEA CULPA'-DOBRE!! 19.09.02, 22:08
      a niedawno gdzieś napisali, że pióro ma przyciężkie...
      • Gość: czyzunia Re: URBANOWE 'MEA CULPA'-DOBRE!! IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 20.09.02, 01:00
        tylko poco cytowales caly art. wszyscy tzn i ci co mowia ze lubia tio czytac,
        jak i ci co zapieraja sie jajami o serce ze nie bo reka by im uschla a jezyk
        sparszywial, tzn ci z sekty ojca muchomorka, czytali, cociaz dla tych drugich
        tekst ten moglby byc za trudny. wszak oni tylko sluchaja rm.
    • douglasmclloyd Re: URBANOWE 'MEA CULPA'-DOBRE!! 20.09.02, 03:58
      Gość portalu: Kraken napisał(a):

      > Oberek kajdaniarski
      >
      > Motto:
      > "... z własnego prawa bierz nadania i z własnej woli
      sam się zbaw".
      >
      > Międzynarodówka
      >
      > Bracia Kaczyńscy, jak wiadomo, wykluli się z jednego
      jaja. Było to jajo węża.
      > Złożyli więc na mnie jadowity donos do prokuratury, ale
      nie o morderstwo, VAT
      > czy szpiegostwo, tylko o papieża. Obraziłem mu
      majestat, więc powinienem się
      > publicznie ustosunkować.
      >
      > Prawica wierzy w Boga, a lewica w dziurę ozonową. Ja
      jestem niewierzący.
      > Szanuję jednak po równi wszystkie wierzenia, chociaż
      bez przesady. Z
      > pobożnością traktuję zaś niewierzenia.
      >
      > Wolałbym, oczywiście, żeby w Polsce panował animizm niż
      katolicyzm, pod
      > warunkiem czczenia ssaków, a nie gadów. Cóż, gdy
      Mieszko I wybierał rodakom
      > wyznanie, władza nie pytała mnie o zdanie.
      >
      > Gdyby w Polsce przyjął się animizm, prymasem zostałby
      ktoś inteligentny, np.
      > treserka koni cyrkowych albo hodowca świń. Papieżem
      byłaby zaś Brigitte
      > Bardot stojąca na czele kultu zwierząt w swoim
      Watykanie na Riwierze
      > Francuskiej. W czasach ich młodości BB już biła Wojtyłę
      na głowę kunsztem
      > aktorskim, a też przednimi i tylnymi walorami.
      >
      > Gdyby w Polsce panował animizm, bracia Kaczyńscy
      podaliby mnie do sądu, że
      > żrę salceson, kopnąłem kota i noszę futro z lisów.
      Gdyby przewagę zyskał
      > Kościół scjentystów – siedziałbym za wulgarne żarty z
      czarnej dziury i
      > wyrażanie się per kwark jego mać. Pobożny zawsze
      zresztą dopasuje wyznanie do
      > swoich zgorszeń. Kaczyńskim najlepiej pasowałby taliban.
      >
      > W nawiązaniu do papieża Jana Pawła II, o którego
      złożono doniesienie,
      > przyznać muszę, że działacz ten religijny rzeczywiście
      nie jest jeszcze
      > najgorszy, niestety. Przywódca Talibów, Jego
      Świątobliwość jednooki mułła
      > Omar, Władca Wiernych zakazuje swoim wyznawcom wielu
      rzeczy, na które zezwala
      > papież katolików. Jan Paweł II pozwala nosić brody,
      grać w piłkę, a nawet w
      > tenisa, nadawać telewizyjne programy dla dzieci,
      słuchać muzyki, grać ją, a
      > też w karty i totka. Dopuszcza picie alkoholu i
      jedzenie wieprzowiny. J.P. 2
      > nie nakazuje obcinać prawej ręki i lewej nogi za
      kradzież roweru albo żony R
      > 11;
      > jak jednooki Omar. Kobietom zaś nie zakazuje wychodzić
      z domu, pracować,
      > uczyć się, oglądać żurnale mód i prać w strumieniu. Nie
      nakazuje też
      > zasłaniać w miejscach publicznych twarzy i reszty ciała
      – z wyjątkiem pie
      > rsi,
      > cipy i pośladów. Papież nie zaleca też kamienowania
      kobiet za stosunki
      > pozamałżeńskie, tylko obiecuje za nie bardziej
      enigmatyczne kary piekielne.
      >
      > W odróżnieniu od jednookiego mułły Omara obuoki papież
      katolików nie zabrania
      > wiernym nawet puszczania latawców, co zbliża go już
      bardzo do liberałów.
      > (Zakazy talibskie autor wynotował z dekretu Urzędu Amr
      bil Maruf wa Nahi an
      > al-Munkar – policja religijna – wydanego w 1996 r.
      Przytacza za Ahm
      > edem
      > Rashidem, "Talibowie", Wydawnictwo Znak, Kraków 2002).
      >
      > Dwuoki papież katolików – podobnie jak jednooki
      przywódca Talibów –
      > potępia
      > homoseksualizm. Watykańska świątobliwość – tak samo jak
      talibska –
      > zakazuje
      > mężczyźnie stosunków seksualnych z członkami jego
      rodziny. Nie wolno dymać
      > córki, matki, brata, ojca, szwagierki, szwagra ani
      nikogo z rodziny, z
      > zaskakującym wyjątkiem żony. Papież nie pozwala używać
      w miłości
      > świerszczyków i pornosów ruchomych, pigułek, kondomów,
      skrobanek ani używać
      > języka do pieszczot cielesnych i wypowiadania podniet
      słownych "och pierdol,
      > pierdol". Jednooki mułła, jako niedowidzący, nie wnika
      w sprawy seksu tak
      > szczegółowo jak bystrooki papież Watykańczyk, który nie
      patronuje za to
      > zbrojnym szturmom na amba-
      > sady amerykańskie, lotniczym rajdom przeciw wieżowcom,
      a nawet nie dusi swych
      > przeciwników w kontenerach ustawionych na pustyni.
      Wspomnieć jednak trzeba,
      > że papież nie posiada pustyni. Za to mułła Omar nie
      zakazuje postępu nauk
      > genetycznych, a nawet nie wie o istnieniu genów,
      chociaż jest pod wieloma
      > względami bardziej nowoczesny, np. lepiej od papieża
      zna się na awiacji,
      > rakietach, pirotechnice i niektórych bakteriach.
      >
      > Prawo i Sprawiedliwość, zacna partia donosicielska,
      zakapowała mnie do
      > prokuratury, że obrażam papieża, któremu przyznaję
      przecież tak wiele.
      > Twierdzi otóż, że znieważam J.P. 2 jako głowę państwa.
      Bynajmniej,
      > bynajmniej... Uważam watykańską monarchię absolutną za
      państwo idealne,
      > wprost z marzeń Polaków. Wszyscy jego obywatele są na
      państwowych etatach od
      > księdza-lokaja i siostry-pomywaczki do najwyższych
      dygnitarzy dworskich.
      > Ponad milion katolików-obcokrajowców pracuje na jednego
      obywatela Watykanu.
      > Mało robić, dużo się modlić – toż to przecież kraina
      szczęścia! Chwała je
      > j
      > władcy! Gdyby jednak jakiekolwiek moje słowo lub myśl,
      której można się
      > domyślać, uwłaczała watykańskiemu monarsze elekcyjnemu,
      sądzę, że
      > pierwszeństwo wstępu na ławę oskarżonych powinni mieć
      przede mną ci
      > dziennikarze, którzy znieważają głowy państw większych
      od Watykanu, np.
      > Iraku, Korei Północnej i Białorusi.
      >
      > Kaczyńscy sądzą, że wyszydzam papieża, ponieważ mnie
      śmieszy – podobnie j
      > ak
      > Charlie Chaplin,
      > Woody Allen, Jarosław Hasek, Kaczor Donald, Mann,
      Materna i
      > serial "Miasteczko South Park". Czy ktokolwiek widział
      roześmianych braci
      > Kaczyńskich? Bracia ci mają mimikę krowy ciągnącej
      karawan, toteż każdy
      > śmiech szczery, perlisty jest dla nich czymś nieludzkim.
      >
      > PS Józef Oleksy, w jednym ze swoich późnych napadów
      pobożności, nazwał w
      > radio obrzydliwym mój felieton o panu papieżu.
      Powiedział, że jednak nie
      > należy oceniać człowieka na podstawie jednego
      felietonu. Napisałem więc drugi.

      Oleksy nie poynał się na nim dwadzieścia lat temu albo w
      czasach, gdy był ministrantem? Musiał mu urban napisać
      drugi artykuł? Swoją drogą co ta świnia w Polsce jeszcze
      robi skoro jej tak nie nawidzi?
    • Gość: Śmiewca Co jest? Nikt na tym Forum nie pluje na Urbana? IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 20.09.02, 08:33
      Czyżby wszyscy zaniemówili w uznaniu dla niewątliwych talentów
      dziennikarskich i polemicznych p.Jerzego? Ludzie, ratunku, Uszatek może z dumy
      zapić się na śmierć, a byłaby to niewąpliwie olbrzymia strata na drodze
      budowania wizerunku polaków sceptycznie patrzących na wszystkie na siłę
      wtłaczane im do głowy prawdy objawione przez rządzacych duszami materialnymi i
      metafizycznymi. Zróbta coś, poplujta, choć tak z przyzwyczajenia!
      • Gość: hip Re: Co jest? Nikt na tym Forum nie pluje na Urban IP: *.pgi.waw.pl 20.09.02, 08:35
        A po co pluć. Szkoda energii. on (z małej litery) sam się opluwa od wielu już
        lat, więc po co mu jeszcze w tym pomagać.
        czołem
Pełna wersja