Polityka Kaczyńskiego wobec hospicjów

13.10.05, 00:46
Dlaczego o tym nie rozmawiać?
    • kizior10 taka prawda !!!!!!!!!!!!!! 13.10.05, 07:07
      dlaczego wciaz pokazuja jednego szefa jednego hospicjum, ktoremu obcieto
      dotacje z 350 tys do 75 tys a wszyscy milcza o hospicjum archidiecezjalnym,
      ktorego szef-ksiadz powiedzial wyraznie: OD CHWILI OBJECIA PREZYDENTURY W
      WARSZAWIE PRZEZ L.KACZYNSKIEGO NIE DOSTLISMY ANI ZLOTOWKI. CZY PIS NIE WIERZY
      KSIEDZU?
      • asienka32 A jaka jest zasada finansowania hospicjum? 13.10.05, 07:23
        dyrektor hospocjum chodzi za samorządem, zeby wyciagnąc pieniądze czy samorzad
        chodzi po hospiciach i pyta czy nie chcą funduszy z Unii???

        Może warto sobie zadac to pytanie w czasach kiedy każdy grosz trzeba dla siebie
        wyrywać???
        Może ten dyrektor hospocjum nie wstał nawet z fotela żeby postarac się o
        finansowanie, a teraz PO wykorzystuje największe nieszczęście jakie może
        spotkać człowieka do brudnej politycznej walki przeciwko Kaczyńskiemu...
        Nie podoba mi się ta afera.
        Powinna zostać rzetelnie wyjaśniona, ale chyba panu Donaldowi zupełnei nie o to
        chodziło :(((
        • create Re: A jaka jest zasada finansowania hospicjum? 13.10.05, 17:51
          Tylko się pytałem dlaczego o polityce Kaczyńskiego wobec hospicjów niewolno wg.
          Pana Ziobry rozmawiać?
        • franciszekszwajcarski Re: A jaka jest zasada finansowania hospicjum? 13.10.05, 17:53
          ale dlaczego Donald ma to wyjaśniać ? Moim zdaniem wyjaśniać powinien
          Kaczyński. Porządnie, a nie tak jak dotychczas.
        • wiewiorzasta Asieńko, czasami wystarczy doczytać: 13.10.05, 18:05
          "To ja zwróciłem się do pani Hanny Gronkiewicz-Waltz (PO) i ja już _od_maja_
          informowałem opinię publiczną o problemach z finansowaniem hospicjów" -
          podkreślił [Dyrektor Warszawskiego Hospicjum Onkologicznego Ryszard Szaniawski].

          (podkreślenie moje :))
          • create Re: Asieńko, czasami wystarczy doczytać: 13.10.05, 18:08
            A nawet gdyby to sztab Tuska sam wynalazł tę inforamcję, to świętym prawem
            kampanii wyborczej jest informowanie o polityce prowadzonej przez konkurenta,
            przecież sprawa jest merytoryczna.
    • leszek.sopot Znasz dotyczące tego zagadnienia przepisy? 13.10.05, 18:08
      Czy znasz przepisy, które regulują zasady udzielania pomocy przez samorządy takim instytucjom jak hospicja oraz to od kiedy one obowiązują? Jeśli znasz te przepisy to możemy rozmawiac, jeśli nie, to najpierw się z nimi zapoznaj.
      • create Re: Znasz dotyczące tego zagadnienia przepisy? 13.10.05, 18:32
        Sorry ,ale czy Ty znasz przepisy dotyczące wszystkich zagadnień poruszanych w
        mediach?
        Nie znam podstaw prawnych na podstawie których przyznawane są hospcjom
        pięniądze, choć pewnie dzieje się to w drodze decyzji administracyjnej. Ale
        mniejsza o to, ważne jest to że jeszcze niewiem na jakiej podstawie Kaczyński
        twierdzi ze uregulował sytuację w warszawskich hospicjach a Tusk na odwrót mówi
        że sytłacja w tych placówkach się pogrszyła.

        Wiem jedno że i nam wolno o tym rozmawiać, a Kaczyński nie powinień żądać
        przeprosin tylko celnie spunktować Tuska, jeśli ma rację w tym sporze.
        Kwestia jest merytoryczna i podlega debacie publicznej.
        • leszek.sopot Re: Znasz dotyczące tego zagadnienia przepisy? 13.10.05, 18:49
          create napisał:

          > Sorry ,ale czy Ty znasz przepisy dotyczące wszystkich zagadnień poruszanych w
          > mediach?
          > Nie znam podstaw prawnych na podstawie których przyznawane są hospcjom
          > pięniądze, choć pewnie dzieje się to w drodze decyzji administracyjnej. Ale
          > mniejsza o to, ważne jest to że jeszcze niewiem na jakiej podstawie Kaczyński
          > twierdzi ze uregulował sytuację w warszawskich hospicjach


          Ponieważ w ubiegłym roku weszły przepisy zabraniające samorządom finansowanie wszelkich niezależnych od samorządu instytucji. Pozostała tylko jedna możliwość - darowizny. Aby uniknąć dowolności wprowadzono w Warszawie dopłaty na łóżko i pensjonariusza. Z tego powodu jedne hospicja, które otrzymywały nie wiadomo dlaczego więcej niż inne dostały w tym roku mniej, ale przecież i tak przyznano na hospicja o 20 tys. zł więcej.
          Dla mnie jest to logiczne. Nie wyobrażam sobie, że każdy kto tego chce powołuje hospicja i później domaga się dopłaty w wysokości przez siebie obliczonej.


          a Tusk na odwrót mówi
          > że sytłacja w tych placówkach się pogrszyła.
          >
          > Wiem jedno że i nam wolno o tym rozmawiać, a Kaczyński nie powinień żądać
          > przeprosin tylko celnie spunktować Tuska, jeśli ma rację w tym sporze.
          > Kwestia jest merytoryczna i podlega debacie publicznej.
          • nurni Re: Znasz dotyczące tego zagadnienia przepisy? 13.10.05, 18:58
            > Z tego powodu jedne hospicja, które otrzymywały nie wiadomo dla
            > czego więcej niż inne dostały w tym roku mniej, ale przecież i tak przyznano
            na
            > hospicja o 20 tys. zł więcej.

            Wiem dlaczego dostaly mniej. Posiadaja drozszy sprzet i wyposazenie wymagajace
            wiekszych pieniedzy niz hospicja niosace pomoc skromniejszymi metodami.
            To powod dla ktorego dyrektor jednego z tych drozszych sciagnal Hiene Waltz.

            Dylemat czy dac wszystkim szpitalom po rowno zaleznie od liczby pacjentow czy
            dac jednemu ( w Pultusku) mniej a drugiemu w W-wie wiecej. Bez znaczenia ze
            srodki przekazane na ten cel sa i tak wieksze. Wazne ze mozna zorganizowac
            konferencje w szpitalu w W-wie. Ot cala logika.

            W takiej sytacji hieny z PO zawsze znajda szpital, zlobek szkole czy hospicjum
            ktore dostalo mniej. Trzeba napisac jeszcze tylko przemowienie zadzwonic do
            dziennikarzy i to wszystko. Elementarz marketningu 'ludzi zasad".
          • create Re: Znasz dotyczące tego zagadnienia przepisy? 13.10.05, 21:56
            Dla mnie jest to PRL-owski podział, każdemu po równo, gdzie nie liczy się jak
            praktycznie działa hospicjum, tylko ile ma pensjonariuszy. Taka sprawiedliwość
            bez żadnej merytorycznej oceny pracy tych placówek.
            • leszek.sopot Re: Znasz dotyczące tego zagadnienia przepisy? 13.10.05, 22:08
              create napisał:

              > Dla mnie jest to PRL-owski podział, każdemu po równo, gdzie nie liczy się jak
              > praktycznie działa hospicjum, tylko ile ma pensjonariuszy. Taka sprawiedliwość
              > bez żadnej merytorycznej oceny pracy tych placówek.

              Samorząd nie ma kompetencji ani do kontroli ani do badania "efektywności" i "wydajności" pracy hospicjum. Pomysł, aby hospicja były kontrolowane przez nową samorządową kontrolę jest rodem wprost z PRL, gdzie wszystko i wszyscy musieli być kontroplowani. Nie wiem kto i jak kontroluje hospicja - może ty wiesz?
              • create Re: Znasz dotyczące tego zagadnienia przepisy? 14.10.05, 12:08
                skoro daje pieniądze to owszem ma takie kompetencje.
                Publiczny pieniadz powinien byc kontrolowany i rozdysponowywany z sensem a nie
                kazdemu po rowno.
                Kontrola wydawania pieniedzy publicznych nie jest rodem z prl. W prl-u
                kontrolowano wolność słowa, a pieniędzy właśnie raczej nie
                • leszek.sopot Re: Znasz dotyczące tego zagadnienia przepisy? 14.10.05, 13:48
                  Czyli twoim zdaniem samorząd powinien zatrudnić specjalistów od kontrolowania tak specyficznych placówek jak hospicja oraz powinien stworzyć regulamin oceny pracy hospicjów? A na jakiej podstawie miałby miec do tego kompetencje? Moim zdaniem merytoryczną ocenę ich pracy może zrobić tylko komisja służby zdrowia. Bałbym się, że urzędniczej oceny jakości i profesjoinalizmu opieki nad umierającymi. Mogłoby być to powodem wielu konfliktów i nieporozumień.
                  Pomoc hospicjom nie mieści się w zadaniach własnych gminy. To jedynie wolna wola samorządowców. Dobrze, że te placówki jakąkolwiek pomoc z miejskiego budżetu dostają, większość bowiem finansują sponsorzy i ofiarodawcy oraz rodziny bezpośrednio zainteresowanych.
                  • zirby Re: Znasz dotyczące tego zagadnienia przepisy? 14.10.05, 14:07
                    leszek.sopot napisał:

                    > Czyli twoim zdaniem samorząd powinien zatrudnić specjalistów od kontrolowania
                    t
                    > ak specyficznych placówek jak hospicja oraz powinien stworzyć regulamin oceny
                    p
                    > racy hospicjów? A na jakiej podstawie miałby miec do tego kompetencje? Moim

                    Na podstawie ustawy o samorzadzie wojewodztwa, z dnia 5 czerwca 1998, rozdzial
                    1, artykul 6, pkt 1 i art 8, pkt 1.

                    >zdaniem merytoryczną ocenę ich pracy może zrobić tylko komisja służby zdrowia.
                    Bał
                    > bym się, że urzędniczej oceny jakości i profesjoinalizmu opieki nad
                    umierającym

                    Uhahahaha... Tos mnie facet ubawił. A twoim zdaniem kto zasiadzie w "komisji
                    służby zdrowia"?. Aniołowie niebiescy? A moze Dzielny Rycerz Parcifal wraz ze
                    swoim fracymerem i garstka kompanionów?. Otoz spiesze wyprowadzic cie z bledu:
                    zasiada w niej URZEDNICY. I juz widze te niezwykla kompetencje w ocenianiu
                    pracy hospicjum w jakies zapadlej Głuchej Dolnej, 400 km od "stolycy", przez
                    biurwasów w z Warsiafki, ktorzy nigdy nawet tylka nie ruszyli ze stolka.
                    Prace hospicjow powinei oceniac wlasnie samorzad, bo on zna lokalne problemy
                    najlepiej, ma lepsze rozeznaine, szybciej moze reagowac na problemy.

                    > i. Mogłoby być to powodem wielu konfliktów i nieporozumień.

                    A teraz - jak widac na zalaczonym obrazku z kampani wyborczej - wszystko jest
                    OK, wszyscy szczesliwi i zadnych tarc nie ma, prawda?

                    > Pomoc hospicjom nie mieści się w zadaniach własnych gminy.

                    Miesci sie. Patrz: Ustawa z dnia 8 marca 1990 r, O samorządzie gminnym,
                    rozdzial 2, artykul 6.


                    To jedynie wolna wol
                    > a samorządowców. Dobrze, że te placówki jakąkolwiek pomoc z miejskiego
                    budżetu
                    > dostają, większość bowiem finansują sponsorzy i ofiarodawcy oraz rodziny
                    bezpoś
                    > rednio zainteresowanych.

                    Skoro tak, na jakiej podstawie WZPS-y domagaja sie od hospicjów rozliczania z
                    CAŁOŚCI pieniedzy, skoro - jesli srodki te pochodza ze sponsoringu, darowizn i
                    wplat rodzin "zainteresowanych" - sa to kompetencje US i żadanie rozliczenia
                    przez WZPS jest w takim przypadku przestępstwem przeciwko ustawie o kontroli
                    skarbowej?
                    • leszek.sopot Re: Znasz dotyczące tego zagadnienia przepisy? 14.10.05, 19:28
                      Być może zostałem wprowadzony w błąd, gdyż byłem pewny, że samorządy od dwóch lat nie mogą bezpośrednio dofinasowywać hospicja i czynia to teraz w postaci darowizn. Byłem także przekonany, że samorząd ma uprawnienia do kontrolowania podległych sobie placówek. Nie wyobrażam sobie jak by miała wyglądac kontrola gdańskiego urzędu w hospicjum Pallotynów założonego przez śp. ks. Dutkiewicza. Najbardziej sprawiedliwe i proste jest dofinansowanie do pensjonariusza. Jest to zasada, do której ja się przekonałem podczas debat o reformie oświaty.
                      • abe.abe Re: Znasz dotyczące tego zagadnienia przepisy? 16.10.05, 15:15
                        leszek.sopot napisał:

                        > Najba
                        > rdziej sprawiedliwe i proste jest dofinansowanie do pensjonariusza. Jest to
                        zas
                        > ada, do której ja się przekonałem podczas debat o reformie oświaty.


                        Nie da się w prosty sposób przenosić zasad z jednej dziedziny do drugiej.
                        Mozliwe to było w PRL, gdzie istniał "zawód dyrektor" i "zawód minister".
                        Dziś wypadałoby, by ludzie odpowiedzialni za kais resort, orientowali sie
                        w jego specyfice.
                        Według Twojej rady wysoko wyspecjalizowane kliniki onkologiczne,
                        kardiologiczne, ba! może nawet Centrum Zdrowia Dziecka itp. placówki
                        powinny dostawać po równo ze zwyklymi szpitalami, czyli w przeliczeniu
                        na 1 pacjenta.
                        Opieka paliatywna to coś wiecej niż tylko potrzymanie za rekę, choć to bardzo
                        wazne. Niektórzy umierajacy MUSZĄ być w bardziej wyspecjalizowanych i lepiej
                        wyposażonych hospicjach, tak samo jak niektórzy chorzy muszą byc przewozeni do
                        lepiej wyposazonych i wyspecjalizowanych szpitali, chocby po to, by skuteczniej
                        łagodzić ich cierpienia.
                        Wszystko zalezy od jednostki chorobowej.


                        Abe
                        • abe.abe Re: errata 16.10.05, 15:17
                          Literówka. Nie wiem skąd wziął się "kais" - miało byc "jakiś"

                          A.
                        • leszek.sopot Re: Znasz dotyczące tego zagadnienia przepisy? 16.10.05, 17:29
                          Czyli ty jesteś za jakąś metodą uznaniową? Mnie się wydawało, że ta metoda minęła wraz z PRL. Jeśli nie ma teraz "rejestru usług hospicyjnych" to przecież jest do wyboru tylko metoda uznaniowa lub metoda dopłaty na każdego pensjonariusza, która ma za zadanie przecież tylko pokrycie kosztów pobytu (w części lub całości).
                          Co do "zawodu dyrektor". Dalej on funkcjonuje w państwowych szkołach, gdzie pensje są regulowane odgórnie. Pensje ludzi w hospicjach sa natomiast pewnie ustalane przez dyrekcję tych niezależnych placówek w zależności od posiadanych funduszy. Nie wiem co masz na myśli, że ludzie odpowiadający za jakiś resort mają się na nim znać - nie znam "resortu hospicyjnego". Mogę jedynie zgadywać, że postulujesz aby samorządy stworzyły nowe wydziały zajmujące się hospicjami a kierowali nimi ludzi znający się na specyfice tych placówek. Moim zdaniem takie rozwiązanie "zjadłoby" pieniądze, które mogłyby być poświęcone dla lepszej sprawy.
                          Według mojej rady każda przychodnia - czy prywatna czy państwowa - powinna dostawać tyle pieniędzy ile zarejestrowało się u nich ludzi. Natomiast od podpisywania specjalistycznych usług medycznych są fachowcy, którzy powinni targować się aby były one jak najtańsze, a cena np. nastawienia złamanej ręki nie była w Pcimiu Dolnym dwa razy większa od ceny w Pcimiu Górnym, choc przecież różnice w cenie są nieuniknione w zależności od regionu kraju.
                          Na usługi specjalistyczne stosowane w hospicjach są zapewne pieniądze z NFZ, które hospicja zdobywają na zasadach kontraktów. Tylko znający koszty leczenia poszczególnych jednostek chorobowych mogą ocenić czy proponowany kontrakt jest własciwy - na jakiej zasadzie miałyby to oceniać samorządy? Dlatego postulaty o pokrywaniu kosztów opieki paliatywnej powinny byc kierowane do NFZ a nie do samorządów.
                          • abe.abe Re: Znasz dotyczące tego zagadnienia przepisy? 16.10.05, 18:21
                            leszek.sopot napisał:

                            > Czyli ty jesteś za jakąś metodą uznaniową? Mnie się wydawało, że ta metoda
                            minęła wraz z PRL.

                            Jestem za przedstawieniem przez kazde hospicjum konkretnego kosztorysu.
                            Jestem za rozpatrzeniem go w tak wyznaczonym terminie, by pieniądze wpłyneły
                            na czas, a nie w październiku.

                            >Jeśli nie ma teraz "rejestru usług hospicyjnych" to przecież jes
                            > t do wyboru tylko metoda uznaniowa lub metoda dopłaty na każdego
                            pensjonariusza, która ma za zadanie przecież tylko pokrycie kosztów pobytu (w
                            części lub całości).

                            Jak wyżej. Możesz to nazwać "metodą uznaniową" opartą jednak na konkretnych
                            wyliczeniach. Nie obchodzi mnie ani nazewnictwo, ani rodowód metody, ale jej
                            skuteczność.

                            > Co do "zawodu dyrektor".

                            Chyba nie bardzo zrozumiałeś o co mi chodzilo.
                            Jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego.
                            Jesli ktoś jest specjalistą od wszystkiego, to znaczy, że nie zna się na niczym.

                            >Dalej on funkcjonuje w państwowych szkołach, gdzie pen
                            > sje są regulowane odgórnie. Pensje ludzi w hospicjach sa natomiast pewnie
                            ustalane przez dyrekcję tych niezależnych placówek w zależności od posiadanych
                            funduszy.


                            Pensje to osobna sprawa i również powinny być zawarte w projekcie wydatków.
                            Hospicja maja to do siebie, ze oprócz obsługi medycznej w dużej mierze
                            zatrudniają wolontariuszy. Jest tu zatem spora mozliwosć oszczędności.
                            Zatrudnianie większej ilosci fachowej obsługi, poza niezbedną, moze się
                            dokonywać proporcjonalnie do funduszy zdobywanych przez hospicja inną drogą
                            (sponsoring).

                            >Nie wiem co masz na myśli, że ludzie odpowiadający za jakiś resort mają si
                            > ę na nim znać - nie znam "resortu hospicyjnego".


                            Ale znasz na pewno resort zdrowia oraz pracy i opieki spolecznej.
                            Chyba zgodzisz się, ze do zadań samorzadu terytorialnego należy również
                            ochrona zdrowia i opieka spoleczna? Chyba też orientujesz się,
                            ze istnieją już jednostki administracji terytorialnej za nie odpowiedzialne.
                            Po cóż więc tworzyć nowe?
                            Urzędnicy samorządowi powinni miec pojęcie o tych dziedzinach,
                            ktorymi się zajmują. Jesli dyrektorem Biura Kultury zostanie
                            fachowiec od rybołówstwa sródlądowego, to nie wróży to chyba najlepiej?
                            I ja to własnie zjawisko nazywam "zawód-dyrektor".
                            Nie trzeba mnozyć urzędników. Wystarczy zatrudniac fachowców.
                            Jesli zgadzasz się z tym, to dalsze dywagacje sam uznasz za błędne.


                            > Mogę jedynie zgadywać, że post
                            > ulujesz aby samorządy stworzyły nowe wydziały zajmujące się hospicjami a
                            kierow
                            > ali nimi ludzi znający się na specyfice tych placówek. Moim zdaniem takie
                            rozwi
                            > ązanie "zjadłoby" pieniądze, które mogłyby być poświęcone dla lepszej sprawy.
                            > Według mojej rady każda przychodnia - czy prywatna czy państwowa - powinna
                            dost
                            > awać tyle pieniędzy ile zarejestrowało się u nich ludzi. Natomiast od
                            podpisywa
                            > nia specjalistycznych usług medycznych są fachowcy, którzy powinni targować
                            się
                            > aby były one jak najtańsze, a cena np. nastawienia złamanej ręki nie była w
                            Pc
                            > imiu Dolnym dwa razy większa od ceny w Pcimiu Górnym, choc przecież różnice w
                            c
                            > enie są nieuniknione w zależności od regionu kraju.
                            > Na usługi specjalistyczne stosowane w hospicjach są zapewne pieniądze z NFZ,
                            kt
                            > óre hospicja zdobywają na zasadach kontraktów. Tylko znający koszty leczenia
                            po
                            > szczególnych jednostek chorobowych mogą ocenić czy proponowany kontrakt jest

                            > asciwy - na jakiej zasadzie miałyby to oceniać samorządy? Dlatego postulaty o
                            p
                            > okrywaniu kosztów opieki paliatywnej powinny byc kierowane do NFZ a nie do
                            samo
                            > rządów.
                  • create Re: Znasz dotyczące tego zagadnienia przepisy? 16.10.05, 13:15
                    No własnie jeżeli sprawa zależy od dobrej woli gmin, to ma prawo kontrolować jak
                    wydaje swoje pieniądze. Jeżeli wg. Cibie każdemu po równo znaczy sprawiedliwie
                    to chyba różnimy się w sferze wartości.
                    • leszek.sopot Re: Znasz dotyczące tego zagadnienia przepisy? 16.10.05, 15:01
                      create napisał:

                      > No własnie jeżeli sprawa zależy od dobrej woli gmin, to ma prawo kontrolować jak wydaje swoje pieniądze. Jeżeli wg. Cibie każdemu po równo znaczy sprawiedliwie to chyba różnimy się w sferze wartości.


                      Była to zasada, która miała obowiązywać przy "bonie edukacyjnym" po reformie oświaty - tzn. pieniądze na dofinansowanie szkoły wędrują za uczniem. Nie wiem dlaczego, ta zasada miałaby byc zła w stosunku do służby zdrowia czy hospicjów.
                      • create Re: Znasz dotyczące tego zagadnienia przepisy? 17.10.05, 18:15
                        W pierwszym momencie , pomyślałem, może masz rację, ale po zastanowieniu, jednak
                        muszę stwierdzić że rynek służby zdrowia jest zupełnie inny niż rynek edukacyjny
                        i wg. innych kryteriów powinien być oceniany. Bo jeżeli uczeń wiąże się z szkoła
                        na okres paru lat, to on i jego rodzice podejmują świadomą długotrwałą decyzję
                        dotyczącą przyszłości, i tutaj bon edukacyjny spełniałby swoją rolę, to znaczy
                        szczególnie w obliczu czekającego nas niżu demogr. szkoły lepsze miałyby więcej
                        pieniedzy i panowałaby cywilizowana konkurencja pomiedzy szkołmi

                        W służbie zdrowia sytuacja jest bardziej skomplikowana, w przypadku lekarzy
                        rodzinnych (ostatniego kontaktu :-) ) rzeczywiście system po zlikwidowaniu
                        pojawiających się nadużyć mógłby dobrze funkcjonować, natomiast jeżeli chodzi o
                        przyjęcia do szpitali to ww. system powoduje że pacjent zawsze musi swoje w
                        szpitalu przeleżeć aby szpital dostał refundację za pacjęta, nie zależnie od
                        tego ile określona usługa medyczna zajęła czasu. Pozatym trzeba wiedzieć co chce
                        się osiągnąć, czy to żeby ludzie masowo chodzili do szpitala czy to żeby byli
                        zdrowi? Więc w przypadku usług medycznych trzeba przy finansowaniu ww. nie tylko
                        stosować kryterium ilości (osób) ale i jakosci usług, to zn. efektywności usług
                        w danych placówkach.

                        Z hospicjami sprawa jest jeszcze zupełnie inna bo dotyczy osób umierających nie
                        mających w zasadzie szans na powrót do zdrowego życia a co więcej cześto dotyczy
                        osób osamotnionych, nie mających wływu na własne decyzję. Trudno tu mówić o
                        świadomości w wyborze usług hospicyjnych, dlatego tutaj w szczególności powinno
                        decydować kryterium jakościowe, przy decyzjach o przyznawaniu dotacji.
                      • create czekam na odpowiedź 20.10.05, 11:14

    • kizior10 Polityka Kaczyńskiego wobec hospicjów 14.10.05, 19:01
      60 tys. nagrody za 2004 dla pracownicy ratusza - p.Aurelii , odpowiedzialnej za
      sprawy zdrowotne warszawiaków, podzielone przez 15zł/dzień - stawka
      przeznaczona przez Kaczyńskiego na pacjenta hospicjum - to 4000 tysiące dniówek
      dla umierających po ludzku.
    • alex.4 Re: Polityka Kaczyńskiego wobec hospicjów 16.10.05, 14:32
      rządy Kaczyńskiego są nieudolne więc hospicja też dostają mniej. W końcu
      Kaczyński jest najgorszym prezydentem Warszawy od 1989 roku
      • pamiec.leszka Re: Polityka Kaczyńskiego wobec hospicjów 16.10.05, 14:36
        alex.4 napisał:

        > rządy Kaczyńskiego są nieudolne więc hospicja też dostają mniej. W końcu
        > Kaczyński jest najgorszym prezydentem Warszawy od 1989 roku

        dla niektorych jest najlepszy;)

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=30473979&a=30500005
        • pies_na_czarnych Pierwszy z brzegu przyklad! 16.10.05, 18:11
          Rozdział III. Majątek Fundacji

          § 7

          Majątek Fundacji stanowią:
          a) fundusz założycielski przekazany przez Fundatora w akcie fundacyjnym w
          kwocie 1000 zł (słownie: jeden tysiąc złotych);
          b) środki pieniężne, rzeczowe i prawne nabyte w toku działalności Fundacji, w
          szczególności uzyskane z odsetek z lokat bankowych i udzielonych pożyczek
          pieniężnych, dochodów z nieruchomości i praw majątkowych.

          § 8

          1. Dochody Fundacji pochodzą z:
          a) darowizn, spadków, zapisów,
          b) dotacji i subwencji osób prawnych,
          c) dochodów ze zbiórek publicznych,
          e) odsetek z lokat bankowych i udzielonych pożyczek pieniężnych,
          g) nieruchomości i praw majątkowych,
          h) prowadzenia statutowej działalności Fundacji.

          Nastepny przekret Czarnych.
Pełna wersja