ja.wars
13.10.05, 01:59
Kolonializm z definicji to kontrola i wyzysk autochtonicznej populacji ludzi
oraz jej surowcow przez grupe zewnetrzna. Zgodnie z ta definicja Polska jest
juz krajem kolonialnym Europy. Caly nasz majatek narodowy (fabryki, surowce,
kopalnie, banki) zostal nam juz ukradziony przez zachodnie korpomafie (zdaje
sie glownie niemieckie, francuskie i brytyjskie). Panstwa koloninalne
pobudowaly w Polsce wlasne zaklady i wykorzystuja polniewolnicza polska sile
robocza, ktorej placa glodowe pensje. Robotnik w Polsce dostaje 4-5 zl/h za
swa prace, co mu daje zarobek 32-40 zl/dzien. Jest to suma, ktora wystarczy
najwyzej na bardzo marne jedzenie na mala rodzine.
Kolonialista wywozi z Polski urobek Polakow i sprzedaje go z duzym zyskiem za
granica (Polakow nie stac na te towary), nie placac w Polsce podatkow, tylko
placac je w Niemczech, Francji, UK. W ten sposob polski polniewolnik
utrzymuje rzesze pasozytniczych Niemcow, Francuzow, Anglikow, pracujac na ich
zasilki, a sam zyje w nedzy. Polski nie stac wiec na edukacje mlodziezy, na
opieke medyczna, nauke, itd. Polska ginie pod kolonialnym butem EU. Czy o
taka orwelowska wolnosc i demokracje nam chodzilo?
Wydaje sie, ze jedyny Kaczynski chce przywrocic Polakom godnosc i walczy o
nasze interesy. Inni politycy juz nas sprzedali. Fakt, ze Staniszkis i Bugaj
popieraja Kaczynskiego, a nie Tuska, jest najlepszym dowodem, ze Kaczynski to
patriota, ktoremu mozna zaufac, a Tusk nie.