Inicjatywa Instytutu Zachodniego w Poznaniu

13.10.05, 20:45
tak sobie to czytam i chyląc gowę nad uczonością wywodów nijak nie potrafie
sobie wytłumaczyć do czego tak naprawdę Niemcy otrzebują Polaków. Że jest
odwrotnie to nie ulea wątpliwości, ale spójrzmy prawdzie w oczy. Polacy dla
Niemców nie sa strategicznym partnerem.
    • heiltusek TO ZNOW GRUBA KRESKA, - NIE BYLO HITLERA 13.10.05, 21:03
      NIemcy nie musza nas przepraszac, ani my ich. Niemcy nie beda placic
      odszkodowan wojennych za zbombardowane polskie miasta, zamordowanych Polakow, a
      Polska wzajemnie nie bedzie placic odszkodowan za zbombardowane miasta
      niemieckie i gazowanie w obozach kocentracyjnych. TO WYGLADA JAK PARANOJA, ALE
      NAPRAWDE JEST TO NAJBEZCZELNIEJSZE SWINSTWO PO II WOJNIE SWIATOWEJ ZROBIONE
      POLAKOM I POLSCE. W TEN SPOSOB POKAZUJA, ZE ZNISZCZENIA I KRZYWDZY W CZSIE II
      WOJNY SWIATOWEJ BYLY PO ROWNO Z POLSKIEJ I NIEMIECKIEJ STRONY.
      • zwykly2 Re: TO ZNOW GRUBA KRESKA, - NIE BYLO HITLERA 13.10.05, 21:20
        No, ale jeżeli w wermachcie byli polacy.
        • wet3 Paranoja! 14.10.05, 00:22
          Kiedy wreszcie dostanie Polska od Niemiec odszkodowania wojenne?! Zas Niemcy
          zglaszajacy do nas roszczenia zwracaja sie pod zly adres. Powinni zglaszac sie
          do USA ZSRR i Anglii - sygnatariuszow ukladu w Jalcie i Konferencji
          Poczdamskiej.
          • neceser [...] 14.10.05, 03:30
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • verey Re: Inicjatywa Instytutu Zachodniego w Poznaniu 14.10.05, 03:28
      Mnie ta "opcja zerowa" zastanawia.A jeszce bardziej dlaczego jacyc
      "profesorowie" z jakiegos "Instytutu Zachodniego" pracuja na rzecz Niemiec i
      Niemcow.
      Moj dziadek zostal zabraby z domu i w ciagu tygodnia rozstrzelany jako
      zakladnik,pomiewaz ktos,gdzies w okupowanej Warszwie zastrzelil niemieckiego
      zolnierza.Moj dziadek zostal zbrany poniewaz w okresie przedwojennym byl wysokim
      urzednikiem panstwowym i Niemcy umiescili jego nazwisko na listach
      proskrypcyjnych i w 1941 przyszla jego kolej.Moj dziadek nie byl w podziemiu ,po
      prostu usilowal przetrwac,co mu sie nie udalo.
      Nie ma sposobu aby opisac bol i cierpienia mojej rozdziny z powodu tego
      morderstwa i aktu terroru wobec mojej rodziny i mojego narodu.Co do mnie to
      zylem z ojcem ,ktory nigdy nie pogodzil sie z ta tragedia,ktora byla obecna w
      jego zyciu kazdego dnia i nigdy nie mialem dziadka.
      Moj dziadek nie byl bohaterem z podrecznikow .Nie byl tez obywatelem polskim
      pochodzenia zydowskiego.W zwiazku z tym ja jestem chyba jedyna ososba ktora
      pamieta o jego tragedii i meczenskiej smierci.
      Tak wiec kiedy czytam o "opcji zerowej"to zatanawiam sie kto tutaj zwariowal.Czy
      to Polska najechala Niemcy i okupowala Berlin?Czy nasi ulani rozstrzeliwali
      jencow wojennych?Czy nasze panstwo zajmowala sie unicestwienie elity Niemiec
      uzywajac "czarnych ksiag" z nazwiskami przeznaczonych na stracenie?Czy Polska
      budowala i obslugiwala na terenie Niemiec fabryki smierci?
      Mysle,ze mojemu dziadkowi i setkom tysiecy podobnych mu ofiar niemieckiego
      bestialstwa nalezy sie przynajmniej jakas pamiec nie w formie wiencow czy pozal
      sie Boze pomnikow, ale w formie pryncypialnej polityki i postawy politycznej
      naszego panstwa.Inaczej jego cierpeinie i smierc zostaja zdewaluowane.Jesli my
      nie bedziemy pamietac o naszych bohaterach to kto inny to zrobi?A jesli my ich
      pamieci nie szanujemy to co o nas pomysla ci,ktorzy ich zabili?
Pełna wersja