hugus1
14.10.05, 23:40
Moi dziadkowie zmarli, kiedy juz pracowałem, wielokrotnie rozmawialiśmy, nawet przy cienkim komunistycznym piwku, ale ich życiorysy?
Poznałem je pobieżnie i dalibóg, wcale nie pałałem żadzą ich szczególowego poznania.
Bardiej interesowało mnie moje drzewo genealogiczne, i tu dość diżo się dowiedziałe, całkiem przypadkowo.
Gdyby chodziło o rodziców, nawet teściów, to byłaby zupełnie inna historia...