Kto z Was zna historię swoich dziadków?

14.10.05, 23:40
Moi dziadkowie zmarli, kiedy juz pracowałem, wielokrotnie rozmawialiśmy, nawet przy cienkim komunistycznym piwku, ale ich życiorysy?
Poznałem je pobieżnie i dalibóg, wcale nie pałałem żadzą ich szczególowego poznania.
Bardiej interesowało mnie moje drzewo genealogiczne, i tu dość diżo się dowiedziałe, całkiem przypadkowo.
Gdyby chodziło o rodziców, nawet teściów, to byłaby zupełnie inna historia...
    • ratatatam Re: Kto z Was zna historię swoich dziadków? 14.10.05, 23:45
      daj spokoj jedni z nas znaja inni nie ale nikt z nas to obecnyh nie kandyduje
      ( jak mniemam ..)na urzad prezydenta panstwa - wyluzuj ;]
    • jasiuf Ja znam - nawet spisałem 14.10.05, 23:45
      Zauważyłem że na ogół dzieci mało sie interesują historią swoich rodziców.
      O swoich dziadka wiedzą zgoła niewiele.
      A o pradziadkach znają co najwyżej jakieś anegdoty.

      Trzeba sporo uporu żeby poskładac z tego jakąś całośc - ale warto :)
      • czarls_bronson Kto z was kandyduje na prezydenta n/t 14.10.05, 23:47
        • hugus1 Re: Kto z was kandyduje na prezydenta n/t 14.10.05, 23:48
          Każdy żołnierz nosi w tornistrze buławę...
        • jasiuf A co to ma do tematu wątku 14.10.05, 23:48
          Tobie tylko jedno w głowie ?
          • czarls_bronson Re: A co to ma do tematu wątku 15.10.05, 00:04
            jasiuf napisała:

            > Tobie tylko jedno w głowie ?
            No wiesz gdybyś go założył dwa tyg temu
            to oczywiście chętnie porozmawiam o dziadkach i nawet pra..
            ale teraz => Tusk => dziadek => wermacht => niewiedział????????
        • derduch Re: Kto z was kandyduje na prezydenta n/t 14.10.05, 23:52
          Może ja będe w następnych. Program jest prosty:
          Łapaj złodzieja! Rozliczyć! Zabrać bogatym! Dać biednym! Emerytura minimalna
          1000 Euro od 45 roku życia! Benzyna bez podatków! Mieszkanie dla wszystkich!
          A potem się powie że chciałem, tylko ta opozycja trzymała za gardło i blokowali.

          PS. Przepraszam pewnego kurdupla kandydata w tych wyborach prezydenckich za
          zapozyczenia haseł i sloganów.
    • szpikulec1 Re: Kto z Was zna historię Tuska ? 14.10.05, 23:48
      "Kariera Tuska bardzo przypomina karierę Kwaśniewskiego - obaj byli
      skutecznymi akwizytorami pieniędzy na działalność swoich partii i obaj nie
      widzą powodów do wstydu za współpracę z takimi ludźmi, jak Huszcza,
      Jaskiernia i Siwiec czy Arendarski, Kubiak i Machalski"
      Towarzysze z PZPR robili interesy z gdańskimi liberałami?
      - W swoim czasie zresztą Tusk rozważał możliwość jawnego sojuszu z SdRP jako
      jedyną partią posiadającą kompetencje gospodarcze, ale w końcu wylądował w
      UD. Pragmatyzm Rokity też jest nieograniczony - potrafił przy Okrągłym Stole
      współpracować z Millerem nad "niedzieleniem młodzieży", a z Geremkiem nad
      budową III RP, udając, że nie wie, iż to państwo SB. Choć Tusk i Rokita
      bardzo się od siebie różnią, to w tym, co najważniejsze, są jak bliźniacy -
      obaj są fanatycznymi karierowiczami, którzy bez mrugnięcia okiem potrafią
      żądzę władzy nazywać patriotyzmem. Mając takich liderów, Platforma
      Obywatelska musi dzisiaj stać się spadkobiercą SLD. Gdyby się miało okazać,
      że to jest pozycja strategiczna, to może dojść do powtórzenia sytuacji z 1992
      r.

      Żadnych zmian nie będzie? Zostaniemy w gnijącej III RP?
      - Gdy pojawia się możliwość dokonania w Polsce rzeczywistego przełomu, tak
      jak była na to szansa w 1992 r., okazuje się, że ci, którzy głosili potrzebę
      zmiany, nagle zmieniają front i z furią bronią agentury. Proszę pamiętać, że
      najpierw za uchwałą lustracyjną głosowało wielu posłów z różnych klubów. Ale
      gdyby ich brać za zwolenników autentycznej lustracji, to byśmy się grubo
      pomylili. Chwilę potem ci sami ludzie obalili rząd Olszewskiego. Dziś
      istnieje obawa, że to się może potoczyć podobnie. Mam nadzieję, że opinia
      publiczna tym razem nie pozostałaby bierna.

      Dlaczego tak aktywny w utrąceniu lustracji w 1992 r. był Kongres Liberalno-
      Demokratyczny, w tym Donald Tusk? To byli wtedy młodzi ludzie.
      - W tym również moi przyjaciele - w 1983 r. byłem aresztowany razem z
      Donaldem Tuskiem. Znam to środowisko, nawet pomagałem przy tworzeniu
      Kongresu. Na temat konieczności lustracji przegadałem z Tuskiem wiele nocy.
      On zawsze zapewniał, że jest za, ale w decydującym momencie dokonał wolty i
      służył Wałęsie jak łajdak. Dlaczego tak się stało? Tutaj wytłumaczeniem jest
      teoria prof. Andrzeja Zybertowicza - kooptacji przez korupcję. Nowi,
      niezużyci przez komunizm ludzie, którzy doszli do władzy za rządów
      Mazowieckiego i Bieleckiego, zostali dokooptowani do elity władzy przez
      różnego rodzaju korupcję. Wkrótce znakiem firmowym tzw. aferałów stała się
      teoria...

      Pierwszy milion trzeba ukraść.
      - To jest właśnie ten rodzaj ludzi. Ponieważ władza i pieniądze znajdowały
      się w rękach postkomunistów i agentury, więc trzeba było się starać o ich
      względy, żeby dobrać się do konfitur. Niestety, środowisko liberałów pchało
      się do tych konfitur rękami i nogami. Wałęsa spokojnie zbierał na
      nich "haki", a postkomuniści dokumenty "przepływów finansowych". Dlatego 4
      czerwca 1992 r. musieli przyłożyć rękę do noża wbijanego w plecy polskiej
      demokracji, a obecnie muszą bronić interesów całego układu
      postkomunistycznego. Na tydzień przed wyborami Tusk mówi: "Jestem gwarantem
      równowagi". Straszy postkomunistów Kaczyńskim i otwarcie apeluje o ich
      poparcie, obiecując im bezpieczeństwo i obronę przed wymierzeniem
      sprawiedliwości.
      Ależ to zupełnie przypomina Okrągły Stół i "dogadanie" się komunistów z
      koncesjonowaną opozycją...
      Ten sojusz ma już postać jawnych związków personalnych. W niedzielę, gdy
      Kaczyński mówił w "Olivii" o państwie solidarnym, na spotkaniu z Tuskiem w
      Dworze Artusa widziałem admirała Łukasika, zaufanego człowieka
      Kwaśniewskiego. O Łukasiku pisze się tak: "W mechanizm fałszowania paliwa i
      oszukiwania skarbu państwa na akcyzie zaangażowani byli dowódcy Marynarki
      Wojennej, funkcjonariusze WSI, ABW, politycy SLD i najbliższe zaplecze
      Aleksandra Kwaśniewskiego. Według wstępnych szacunków skarb państwa stracił
      na tym procederze 10 miliardów złotych. O transportach z paliwem wiedzieli
      przełożeni. W jednej ze spółek zasiadał były dowódca MW admirał Romuald Waga,
      brat Jana Wagi, szefa Kulczyk Holding. Jego następcą został Ryszard Łukasik,
      który potem przeszedł do BBN. Szefem logistyki MW, który odpowiadał za te
      transporty oleju opałowego był dobry znajomy Łukasika" ("Marynarskie tango z
      mafią", "Głos", nr 23 z 2005 r.). Przy pomocy Rokity PO udaje, że walczy z
      aferami "towarzystwa", a przy pomocy Łukasika zmawia się z tym
      samym "towarzystwem" przeciwko programowi IV Rzeczypospolitej.

      Rozmowa z red. Krzysztofem Wyszkowskim, współtwórcą Wolnych Związków
      Zawodowych, sekretarzem "Tygodnika Solidarność" w 1981 r.
      • iza.bella.iza Szpikulcu - nie zrozumiałeś tematu wątku. 14.10.05, 23:51
        A co powiesz o sobie i swoich dziadkach?
        • szpikulec1 Watek zrozumialem ale uznalem za 15.10.05, 00:02
          malo wazny.Wazniejszy zyciorys Tuska od jego dziadka.Zyciorys wlasnego znam
          doskonale. Dziadek byl zolnierzem "Zapory".Walczyl z okupantem niemieckim, a
          potem sowieckim, az do 1953 roku.
          • ppppp7 Re: Watek zrozumialem ale uznalem za 15.10.05, 00:08
            Takie pierdoły anonimowo to każdy może sobie opowiadać...
            • szpikulec1 Re: Watek zrozumialem ale uznalem za 15.10.05, 00:10
              masz racje, pie..
    • iza.bella.iza Są tacy co znają. 14.10.05, 23:52
      Lub przynajmniej tak im się wydaje, np:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=30442680&a=30452373
      • skun2 Re: Są tacy co znają. 14.10.05, 23:59
        ja znam, mój dzidek był w Wehrmachcie, nigdy się z tym nie krył, ponoć
        zdezerterował, ale zakablował go jakiś Kaszub polskojęzyczny:)
        • sawa.com Re: Są tacy co znają. 15.10.05, 00:25
          Ja znam. Dziadka po kądzieli. Chociaż nigdy go nie poznałam, bo od dawna nie
          żył. Była to krótka informacja o tym, że nie chciał iść do armii austryjackiej
          (w I wojnie światowej). Napił się tabaki. A później zachorował na katar kiszek
          i umarł. Rodzina to wiązała z tamtą tabaką. Mama bardzo wcześnie została
          sierotą.
          Jak się zachowywał w czasie II wojny mój drugi dziadek? Ten po mieczu. Niewiele
          wiem o tym, prócz tego, że miał dwururkę. Babka na nią mówiła dubeltówka. Miał
          ją zresztą głównie po to, żeby amatorów cudzego mienia odstraszać. Bardzo mi
          się to podobało. Trzymał ją w ulu. Tak było zresztą i za komuny.

          Czy Tusk nie znał historii swojego dziadka? Wydaje mi się, że mógł ją znać bez
          tego szczegółu. Bywa tak, że dzieciom nie wszystko sie opowiada. W tej historii
          dziadka Tuska w końcu nie ma nic co by go kompromitowało. Ot powikłane losu
          człowieka i rodziny z pogranicza.
    • emerytka.z.rzeszowa Moi dziadkowie 15.10.05, 00:07
      Jak już tutaj nas pan Szpikulec (skąd taki prewersyjny nik?) lustruje, to
      odpowiem:

      Moi dziadkowie (bardzo przyzwoici ludzie) od strony ojca byli urzędnikami
      landkreisu w CK Monarchii (ale zaraz to zataję, bo powiecie, ze kolaborowali z
      Austriakami) w mieście Stanisławów (gdzie to?).
      Od strony matki były historie (zresztą ciekawe!) kolejarskie. I co - jesteście
      usatysfakcjonowani, lustratorzy?
      Może kiedyś napiszę więcej - jak i pan Szpikulec albo Poter 11 (Hary?) się
      zwierzy...
      • szpikulec1 Re: Moi dziadkowie 15.10.05, 00:10
        Perwersyjny nick :))) No to sie doczekalem:)))
        Gentelmen Perwer Szpic
    • pan.nikt Re: Kto z Was zna historię swoich dziadków? 15.10.05, 00:26
      hugus1 napisał:

      > Moi dziadkowie zmarli, kiedy juz pracowałem, wielokrotnie rozmawialiśmy,
      nawet
      > przy cienkim komunistycznym piwku, ale ich życiorysy?

      a jestes mgr historii???
      To wykształcenie zmienia sprawę.
      • sawa.com Re: Kto z Was zna historię swoich dziadków? 15.10.05, 00:39
        A co to? Tak mało z was wie, co robili wasi dziadkowie? A może wstydzicie się?
      • iza.bella.iza Re: Kto z Was zna historię swoich dziadków? 15.10.05, 00:42
        pan.nikt napisał:

        > hugus1 napisał:
        >
        > > Moi dziadkowie zmarli, kiedy juz pracowałem, wielokrotnie rozmawialiśmy,
        > nawet
        > > przy cienkim komunistycznym piwku, ale ich życiorysy?
        >
        > a jestes mgr historii???
        > To wykształcenie zmienia sprawę.

        To jakieś nowe moralne prawo, że magister historii musi znać historie swego
        rodu? A jak go interesuje jedynie historia starożytna też musi? Czy odpowiedni
        dekret w tej sprawie ma już przygotowany pisowski kandydat na prezydenta?
      • hugus1 Re: Kto z Was zna historię swoich dziadków? 15.10.05, 01:58
        Jestem mgr, ale inżynierem, a moi dziadkowie i babki zasuwali całe życie w polu.
        Dziadka mojej żony zastrzelili rosjanie strzałem w plecy, bo wydał im się podejrzany, też w polu....
    • sleeping.bull Re: Kto z Was zna historię swoich dziadków? 15.10.05, 01:28
      a niech tam,znam z grubsza....
      brat mojego pradziada był oficerem (odznaczanym !)Wermachtu
      drugi brat uważał się za Ślązaka ,do niemieckiego wojska został wcielony w
      1943 przymusowo
      mój pradziad był lokalnym dowódcą Powstań Ślaskich -zginął w Oświęcimiu w 1941
      (pośmiertne Virtuti Militari),prababka szefowa Matek Polek została sama z
      kilkorgiem dzieci bez srodków do zycia i kartek żywnosciowych
      najwiecej pomocy uzyskała od rdzennych Niemców.....
      ot normalne śląskie losy
Inne wątki na temat:
Pełna wersja