Gość: mars18
IP: 194.181.186.*
25.09.01, 10:18
Wszyscy szukają oszczędności - na ogół jak najdalej od siebie. Prezydent oraz
SLD mówią, że znajdą je w redukcji administracji. Zacznijmy zatem od samej
góry, tj. kancelarii prezydenta. Czy wiesz, że:
1. budżet kancelari Kwaśniewskiego jest porównywalny z budżetem Centrum Zdrowia
Dziecka?
2. że w kancelarii pracuje ponad 400 darmozjadów (o 30% więcej niż rozdęta
kancelaria Wałęsy)
3. że przed wojną prezydent Mościcki zatrudniał w swojej kancelarii 60
urzędników?
4. że ostatnia podwyżka uposażeń pracowników administracji państwowej (średnio
o około 1000 zł) - dotycząca administracji rządowej oraz administracji
prezydenckiej nie była zainicjowana przez premiera Buzka, ale właśnie przez
wrażliwego (chyba wrażliwego inaczej) na sprawy społeczne prezydenta
Kwaśniewskiego?
W każdym bądź razie jest z czego zaoszczędzić!