Jaruzelski w coraz gorszych opałach...

17.10.05, 11:17
www.wprost.pl/ar/?O=82059
"Załatw to, niech on nie szczeka" - tak miał powiedzieć gen. Wojciech
Jaruzelski do gen. Czesława Kiszczaka. Nie szczekać miał ksiądz Jerzy
Popiełuszko. Rzecz działa się w połowie 1984 r. Kiszczak, wówczas minister
spraw wewnętrznych, po rozmowie z Jaruzelskim wezwał do gabinetu generałów
bezpieki Władysława Ciastonia i Zenona Płatka. Podczas narady zatwierdzono
plan działań przeciwko Jerzemu Popiełuszce. Ich kulminacją było zamordowanie
księdza, lecz operacja wcale się wtedy nie skończyła. Trwała jeszcze po
powołaniu rządu Tadeusza Mazowieckiego, kiedy MSW wciąż kierował gen.
Kiszczak. Trwała nawet w latach 90., kiedy to sprawców i ich bezpośrednich
mocodawców zastraszano, by nie ośmielili się odsłonić nawet rąbka tajemnicy."
    • homosovieticus Re: Jaruzelski w coraz gorszych opałach... 17.10.05, 11:32
      Nareszcie wyłazi na powierzchnie życia publicznego i honor, i patriotyzm
      głęboki Generała.
    • t-800 Re: Jaruzelski w coraz gorszych opałach... 17.10.05, 11:39
      Atak na Ludzi Honoru.
    • szpikulec1 Tusk tez opałach...:))) 17.10.05, 11:43
      • polak.jeden Re: Tusk tez opałach...:))) 17.10.05, 15:41
        Czyżbyś sugerował, że generał zagłosuje przeciw...
    • prof_dr_hab A co na to Michnik? 17.10.05, 11:47
      Ma sie tych przyjaciół - wedle stawu grobla....
    • t1s Re: Jaruzelski w coraz gorszych opałach... 17.10.05, 11:58
      Paniki wśród ludzi honoru pewnie nie ma...
      • nielubiegazety2 Re: Jaruzelski w coraz gorszych opałach... 17.10.05, 13:03
        Jak wierzą w sondaże, że Tuskowi rośnie.
    • emerytka.z.rzeszowa Kościół ostrzy sobie ząbki na willę mokotowską 17.10.05, 13:08
      ... więc nie dziwota, że Jaruzelski w coraz większych opałach. Kto dobrze zna
      III RP (nie wspomnę już o IV Rzeszy) wie, że z kościołem nawet eksprezydent
      (szanowany w kraju i zagranicą) nie wygra. Bedzie się więc musiał Jaruzelski
      wynieść najprawdopodobniej zimą (sic!) z domku zostawiając klucze doń panu
      proboszczowi - wszystko w imię chrześcijańskiego miłosierdzia.

      A pani pani Basiu sie tym wszystkich ekscytuje. Czy to nie wstyd?

      Ale taka już powoli będzie nasza Polska - coraz mniej etosu partiotycznego
      (reprezentowanego przez Jaruzelskiego, Kiszczaka, ale i Michnika!), coraz
      więcej kruchty i nienawiści. Powoli znów wracamy do czasow międzywojennych -
      czekam tylko, kiedy pojawi sie hasło "nie kupuj u komucha!", a na sympatyków
      PZPR urządzane będą pogromy.
      • janbezziemi Gdy naród durnieje... 17.10.05, 13:19
        Były sekretarz propagandy KC PZPR, extow. Marek Król, dzis naczelny szmatławca
        kolorowego "Wprost", znow czyms próbuje zaskoczyc naród. Moze sie uda, gdy
        naród durnieje.
      • pusty.smiech Re: Kościół ostrzy sobie ząbki na willę mokotowsk 17.10.05, 13:29
        emerytka.z.rzeszowa napisała:

        > A pani pani Basiu sie tym wszystkich ekscytuje. Czy to nie wstyd?

        Cóż, może i wstyd! Ale kiedy to jest treść życia ...?
      • pyzol1 Re: Kościół ostrzy sobie ząbki na willę mokotowsk 17.10.05, 22:01
        Szanowna pani tez najwyrazniej nie widzi roznicy pomiedzy urodzeniem sie w
        danym srodowisku i dobrowolnym w y b o r e m zamilowan politycznych, skoro
        stawia znak rownosci pomiedzy antysemickimi haslami miedzywojnia i efektami
        komunistycznej korupcji w - oby!- IV Rzeczpospolitej. Moze tak najwyzszy czas
        przestac sie Zydami podpierac i przyjac do wiadomosc koniecznosc
        odpowiedzialnosci za wlasne wybory? Zapomniala pani o polityce PRL i generala
        Jaruzelskiego wobec Zydow? Przypomniec?



        Kaska

        • emerytka.z.rzeszowa Re: Kościół ostrzy sobie ząbki na willę mokotowsk 18.10.05, 00:12
          pyzol1 napisała:

          Zapomniala pani o polityce PRL i generala
          > Jaruzelskiego wobec Zydow? Przypomniec?

          Bardzo proszę.
          • pyzol1 Re: Kościół ostrzy sobie ząbki na willę mokotowsk 18.10.05, 20:05
            Naprawde szanowna emerytka nie slyszala o Marcu 68 i jego konsekwencjach dla
            polskich Zydow? A to niech sobie poczyta:

            www.zwoje-scrolls.com/zwoje07/text04p.htm
            www.jewish.org.pl/polskie/materialy/sesja_historyczna/zapominanie.html
            I niech sie, emerytka, nie wyglupia, bo w tym wieku to ani wypada, ani ladnie.

            Kaska
            • nielubiegazety2 Tyrmanda uwagi o emigracji '68 18.10.05, 20:17
              "Jeszcze nigdy pierwiastek antyhumanistyczny i totalitarny zawarty w marksizmie
              nic ujawnił się z taką siłą jak w komunistycznej wersji antysemityzmu Rosjan i
              Polaków i w tym fakcie zapewne leży trudna i złożona odpowiedź na to pytanie i
              wiele innych. Pytania będą rozkładane, rzecz, jasna, przez kwasy doktrynalnych
              sofizmatów, lecz fundamentalność wielu z nich nie zezwoli na krętackie
              odpowiedzi. Na przykład: kiedy kończy się przydatność Żyda-komunisty jako
              narzędzia w walce o władzę, a zaczyna się. jego użyteczność jako kozia
              ofiarnego w procesie podtrzymywania siłą władzy nie opartej na żadnym mandacie
              rządzonych? Wielu Żydów w krajach niekomunistycznych, zaślepionych własnym
              ekstremalnym, częstokroć karierowiczostwem, a często zwykłą, zadufaną w sobie
              głupota, powinno się nad tym pytaniem głęboko zastanowić. Amerykańskie
              uniwersytety przygarniają dziś Żydów, którzy przez 25 lat swych służb w
              policjach politycznych Europy Wschodniej ciężko prześladowali ludzi - w tym
              także innych Żydów - walczących o prawo do niezawisłości sumienia, Dziś Żydzi
              ci chronią się za swe niegdyś lak łatwo zapominane żydostwo, Fakt, że w Polsce
              w 1968 roku przypomniano im nagle i brutalnie, że są Żydami, jest groźny i
              odrażający, wymaga napiętnowania j potępienia. Ale nie czyni z nich ludzi
              godnych szacunku, a nawet współczucia, a już zupełnie nie upoważnia do
              solidarności z nimi. "W chwili poważnej, gdy odwieczne siły ciemnoty grożą i
              atakują, należy sumiennie oddzielić obronę i protesty w obronie tych Żydów,
              którzy cierpią (tylko za to, że są Żydami, od owych, którzy są jedynie ofiarami
              zmagań o władzę pomiędzy komunistycznymi politykierami a talmudystami
              marksizmu. Opluwani, poniewierani i pozbawiani środków do życia Żydzi polscy
              płacą za kariery i błędy tych drugich, za ich. upojenia uzurpowaną władzą.
              Ludzie ci nie mają moralnego prawa do obrony przedewszystkim jako niestrudzeni
              architekci tej rzeczywistości, w której, po 25 latach, dojść mogło do tak
              karykaturalnych zwyrodnień myśli i pojęć, jako inżynierowie tej struktury, w
              której monstrualne kłamstwo tak łatwo . jest uczynić prawem życia. Trudno jest
              zapomnieć ich fanatyczną wiarę w zło, którą głosili w komunistycznych gazetach,
              książkach, artykułach, filmach - bez względu na to, czy wiara ta była czystą
              wiarą, czy miała swe dwuznaczne racjonalizacje. Byli dygnitarze komunistyczni,
              uciekający z Polski, przeklinają polsko-komunistyczny antysemityzm nieszczerze.
              Skarżą się nań, wyklinają go w imię fundamentalizmu i traconych posad, wznoszą
              obłudnie oczy ku niebu i wzywają sfrustrowane duchy żydowskich kreatorów zakonu
              na świadków. W zasadzie jednak antysemityzm jest im zbawiennym wyzwoleniem w
              obliczu porachunków z samym sobą. Już nie poczują nigdy żółciowego smaku klęsk
              płynących ze służby kłamstwu i zbrodni - ponieśli niezasłużoną klęskę za
              pochodzenie. Pognębiono ich za to, że byli Żydami, a nie za to, że chwalili i
              realizowali gwałt, niewolę i łajdactwo. Nie zdadzą już nigdy rachunku za własne
              przestępstwa, ocalili ich tępi antysemici, depcząc ich metrykę i ratując w ten
              sposób ich człowieczeństwo... Każdy uczciwy Żyd jest z natury rzeczy namiętnym
              przeciwnikiem zasady odpowiedzialności zbiorowej. Lecz tylko pewni Żydzi z
              Europy Wschodniej, których życiowy dorobek uczynił zwykłymi kanaliami w służbie
              totalitarnego komunizmu, uciekając do Ameryki chronią się za tę pokraczna,
              zasadę, usiłując - w oczach świata - przerzucić swą odpowiedzialność, a raczej
              jej brak, na swe koniunkturalnie odkryte żydostwo.

              Każda mistyfikacja jest trampoliną, z której łatwo jest skoczyć w otchłań
              metafizyki dla ćwierćinteligentów. W wyobraźni antysemickiego pospólstwa Żyd
              decyduje, koncypuje, sieje, zapładnia. powija i własnoręcznie uruchamia akty,
              ruchy i cale skomplikowane procesy polityczno-społeczne, wraz z ich
              antynomiami, wektorami, tendencjami, bogactwem komponentów. Jak Żyd czy nawet
              żydostwo to robi - wyjaśnieniem się nikt nic troszczy, realizm nie jest
              ulubiona, metodą epistemologiczną ani tłumów, ani reżymów totalitarnych.
              Wąziutka miedza, oddzielająca metafizykę od umysłowego ograniczenia, trapi
              ludzkość od czasów prearystotelesowskich. To nic bunt intelektualny, krytyka
              zastanej rzeczywistości ani nawet niewola i nędza lennodynamizują protesty,
              moralny niepokój, rewolucje, lecz handlarze śmierci, CIA, Mędrcy Syjonu,
              masoni, egzekutywa Wall Street, wywiad izraelski, komórka anarchotrockistów
              zagnieżdżona w londyńskim Jockey Clubie na Pall Mall. Wszystko wskazuje na to,
              że każda pochodna marksizmu - niegdyś czcigodnej filozofii -jest dziś w sianie
              dosięgnąć tych granic zinstytucjonalizowanej paranoi. Na naszych oczach lewica
              marksistowska i neomarksistowska, a także to, co zwie się dziś nową lewicą,
              odrzuca podstawy racjonalnego myślenia"

              Leopold Tyrmand "Cywilizacja komunizmu"
            • bladatwarz Toc im dobrze zrobili 08.11.05, 23:44
              Wyrwac sie wtedy z tego ciazacego ku upadkowi kraju na zachod to bylo marzenie
              wielu Polakow. Im sie udalo wyjechac bez zadnych przeszkod i to do swojego kraju.
              • kaczkadziwaczka7 rasistowska piane bijesz, blada 09.11.05, 01:09
                moze i cirebie wygonia do roboty na zachod. za pieniadze lepsze niz w Polsce.
                To bedzie dobrze? To dobrze ze DOM sie opuszcza nie z wlasnej woli?
                Kro dla ciebie jest i nie jest POLAKIEM?
                Obywatelstwo ci nie starcza?
    • pusty.smiech Re: Jaruzelski w coraz gorszych opałach... 17.10.05, 13:27
      Jeżeli "niezbite dowody" w tej sprawie będą tak mocne jak w sprawie Rywina czy
      Orlenu - to powodzenia życzę!
      • joannabarska "Wprost" przebił dno... 17.10.05, 14:49
        "Tak miał powiedzieć"...A ja nie miałam, ale mowię wprost, ze
        tygodnik "WPROST" ,będący od dawna na dnie ,juz to dno teraz przebił. Moze
        zatonie na amen. Daj Boze! Z kasą red.Króla.
        • homo.europeus Re: "Wprost" przebił dno... 17.10.05, 15:42
          joannabarska napisała:

          > "Tak miał powiedzieć"...

          No tak, powinien byl to przedstawic na pismie.

          > A ja nie miałam, ale mowię wprost, ze
          > tygodnik "WPROST" ,będący od dawna na dnie ,juz to dno teraz przebił. Moze
          > zatonie na amen. Daj Boze! Z kasą red.Króla.
        • siekiera77 Re: "Wprost" przebił dno... 10.11.05, 02:00
          noż k..wa jego mać! tak miał powiedzieć po przeczytaniu artykułu we wproscie
          wysoki hierarcha kościelny ;-)
    • homo.europeus Re: Jaruzelski w coraz gorszych opałach... 17.10.05, 15:33
      basia.basia napisała:

      > www.wprost.pl/ar/?O=82059
      > "Załatw to, niech on nie szczeka" - tak miał powiedzieć gen. Wojciech
      > Jaruzelski do gen. Czesława Kiszczaka. Nie szczekać miał ksiądz Jerzy
      > Popiełuszko. Rzecz działa się w połowie 1984 r. Kiszczak, wówczas minister
      > spraw wewnętrznych, po rozmowie z Jaruzelskim wezwał do gabinetu generałów
      > bezpieki Władysława Ciastonia i Zenona Płatka. Podczas narady zatwierdzono
      > plan działań przeciwko Jerzemu Popiełuszce. Ich kulminacją było zamordowanie
      > księdza, lecz operacja wcale się wtedy nie skończyła. Trwała jeszcze po
      > powołaniu rządu Tadeusza Mazowieckiego, kiedy MSW wciąż kierował gen.
      > Kiszczak. Trwała nawet w latach 90., kiedy to sprawców i ich bezpośrednich
      > mocodawców zastraszano, by nie ośmielili się odsłonić nawet rąbka tajemnicy."

      Zdegradowac do szeregowca i wywalic z ukradzionej chalupy. Sprawiedliwosc musi
      byc.
    • basia.basia Nie tylko Jaruzelski... 17.10.05, 15:56
      Kupiłam Wprost i przeczytałam cały artykuł; jest sensacyjny a z drugiej
      strony dość ponury, bo wspólne dziennikarskie śledztwo Wprost i Polsatu
      podsumowuje to, co wychodzi na jaw od kiedy śledztwem zajmuje się pion
      śledczy IPN. Aspekty "ponure":

      1. Chrostowski, któremu jakoby udało się zbiec w czasie porwania ks. Popiełuszki
      został zarejestrowany 2. lutego 1984 r. przez sekcję I Wydziału IV SUW w
      WArszawie pod numerem 39785 jako "zabezpieczenie operacyjne do sprawy
      oeracyjnego rozpracowania o kryptonimie "Popiel" a sam Chrostowski (jego teczka
      została zniszczona" otrzymał pseudo "Desperat";
      2. Tenże Chrostowski zawarł 31. sierpnia 1987 r. tajną ugodę z MSW (pośrednikiem
      był mecenas Edward Wende), w której znajduje się taki fragment: "Poszkodowany
      przyznaje, że wyłączną odpowiedzialność za wyrządzoną mu krzywdę ponoszą osoby
      skazane wyrokiem sądu Wojewódzkiego w Toruniu w dniu 7 lutego 1985 roku." Kwota
      zdośćuczynienia: 1,65 mln zł;
      3. 14. października 2004 roku Witold Kulesza odsunął prokuratora Witkowskiego
      od śledztwa w sprawie morderstwa ks. Popiełuszki ( to już drugi raz tego samego
      prokuratora odsunięto od śledztwa - pierwszy raz w 1991 roku);
      4. Wszystkie osoby dranatu oraz ich rodziny były podsłuchiwane przez SB jeszcze
      długo po morderstwie a meldunki z tych podsłuchów trafiały na biurka
      JAruzelskiego i Kiszczaka;
      5. Autorzy kończą swój artykuł tak: " Ujawnienie kulisów tej zbrodni wstrząśnie
      naszą wiedzą i wyobrażeniami o początkach III RP, o intencjach ważnych wtedy
      graczy, o wielu wydarzeniach i ukłądach z lat 90, ale nie można tego odkładać.
      Bo III RP nie może być ufundowana na zbrodni i spirali kłamstw." Twierdzą, że to
      czym nas karmiono do tej pory to wielka mistyfikacja, która miała zamazać prawdę
      oraz ukryć rolę różnych osób zamieszanych w tę sprawę. I proces ten (ukrywania
      prawdy) trwa dalej, co wynika z odsunięcia Witkowskiego przez Kuleszę.
      Przypominają, że żona Kuleszy walczy ostatnio z IPN (skutecznie) o utrudnienie
      dostępu do archiwum IPN.

      Dzisiaj o godz. 20.15 w programie "Interwencja extra" prolog do raportu
      specjalnego Wojciecha Sumlińskiego, Mirosława Majerana i Łukasza Kurtza,
      który będzie wyemitowany 18. października w Polsacie.

      ps
      Może to jest ta bomba o której mówiła Subotic?
      • homo.europeus Re: Nie tylko Jaruzelski... 17.10.05, 16:03
        basia.basia napisała:

        > Kupiłam Wprost i przeczytałam cały artykuł; jest sensacyjny a z drugiej
        > strony dość ponury, bo wspólne dziennikarskie śledztwo Wprost i Polsatu
        > podsumowuje to, co wychodzi na jaw od kiedy śledztwem zajmuje się pion
        > śledczy IPN. Aspekty "ponure":
        >
        > 1. Chrostowski, któremu jakoby udało się zbiec w czasie porwania ks.
        Popiełuszk
        > i
        > został zarejestrowany 2. lutego 1984 r. przez sekcję I Wydziału IV SUW w
        > WArszawie pod numerem 39785 jako "zabezpieczenie operacyjne do sprawy
        > oeracyjnego rozpracowania o kryptonimie "Popiel" a sam Chrostowski (jego
        teczka
        > została zniszczona" otrzymał pseudo "Desperat";
        > 2. Tenże Chrostowski zawarł 31. sierpnia 1987 r. tajną ugodę z MSW
        (pośrednikie
        > m
        > był mecenas Edward Wende), w której znajduje się taki fragment: "Poszkodowany
        > przyznaje, że wyłączną odpowiedzialność za wyrządzoną mu krzywdę ponoszą osoby
        > skazane wyrokiem sądu Wojewódzkiego w Toruniu w dniu 7 lutego 1985 roku."
        Kwot
        > a
        > zdośćuczynienia: 1,65 mln zł;
        > 3. 14. października 2004 roku Witold Kulesza odsunął prokuratora Witkowskiego
        > od śledztwa w sprawie morderstwa ks. Popiełuszki ( to już drugi raz tego
        samego
        > prokuratora odsunięto od śledztwa - pierwszy raz w 1991 roku);
        > 4. Wszystkie osoby dranatu oraz ich rodziny były podsłuchiwane przez SB
        jeszcze
        > długo po morderstwie a meldunki z tych podsłuchów trafiały na biurka
        > JAruzelskiego i Kiszczaka;
        > 5. Autorzy kończą swój artykuł tak: " Ujawnienie kulisów tej zbrodni
        wstrząśnie
        > naszą wiedzą i wyobrażeniami o początkach III RP, o intencjach ważnych wtedy
        > graczy, o wielu wydarzeniach i ukłądach z lat 90, ale nie można tego odkładać.
        > Bo III RP nie może być ufundowana na zbrodni i spirali kłamstw." Twierdzą, że
        t
        > o
        > czym nas karmiono do tej pory to wielka mistyfikacja, która miała zamazać
        prawd
        > ę
        > oraz ukryć rolę różnych osób zamieszanych w tę sprawę. I proces ten (ukrywania
        > prawdy) trwa dalej, co wynika z odsunięcia Witkowskiego przez Kuleszę.
        > Przypominają, że żona Kuleszy walczy ostatnio z IPN (skutecznie) o utrudnienie
        > dostępu do archiwum IPN.
        >
        > Dzisiaj o godz. 20.15 w programie "Interwencja extra" prolog do raportu
        > specjalnego Wojciecha Sumlińskiego, Mirosława Majerana i Łukasza Kurtza,
        > który będzie wyemitowany 18. października w Polsacie.


        Az sie wierzyc nie chce. Tak czy inaczej musi sie znalezc pala na dupe generala.


        > ps
        > Może to jest ta bomba o której mówiła Subotic?
      • kataryna.kataryna Re: Nie tylko Jaruzelski... 17.10.05, 16:04
        basia.basia napisała:

        > Może to jest ta bomba o której mówiła Subotic?



        Ale to przecież nie ma żadnego związku z wyborami. Ot, kolejna historia, która
        nie doczeka się sądowego finału, nikomu nic się nie stanie a sprawa szybko
        ucichnie.
        • basia.basia Re: Nie tylko Jaruzelski... 17.10.05, 16:34
          kataryna.kataryna napisała:

          > basia.basia napisała:
          >
          > > Może to jest ta bomba o której mówiła Subotic?
          >
          >
          >
          > Ale to przecież nie ma żadnego związku z wyborami. Ot, kolejna historia, która
          > nie doczeka się sądowego finału, nikomu nic się nie stanie a sprawa szybko
          > ucichnie.

          Działam po omacku, jak Kurski:))))
          Ale nigdy nie wiadomo, bo piszą wyraźnie o jakimś wstrząsie a raczej zapowiadają
          i to może paść dziś lub jutro. No, nie wiem:)

          Kupiłam też nową Agorę i streściłam co w niej napisali, w osobnym wątku.
          W Rzepie nie ma nic.
        • nielubiegazety2 Ucichnie i to jest tragedia. Inaczej mogłoby się 17.10.05, 16:45
          okazać, że III RP nigdy nie było (albo już była, vide sygnaturka).
          I co wtedy ?????

          Pisać na nowo historię do wymiany 100% podręczników i 110% autorytetów.
          Komu by się chciało?? To za dużo roboty. Tak jak teraz jest ładnie.

          Po co burzyć ???
          Mamy dość destrukcji !!!!
          Chleba nie igrzysk !!!!

          Można krzyczeć Kulesza do dymisji !!!! Natychmiast !!!!!
          Temu łódzkiemu UWolowi mendia nic nie zrobią. Zasłużył się europejczyk w
          Jedwabnem. "Faszysta" Strzembosz nie żyje - i całe szczęście. Historycy z
          Gadzinówki Wyborczej na szczęście są młodzi.


          KU--A MAĆ !!!!!!!!!!!!!!!

          Dzisiaj już drugi raz chce mi się rzygać.
        • leszek.sopot Re: Nie tylko Jaruzelski... 17.10.05, 20:36
          kataryna.kataryna napisała:

          > basia.basia napisała:
          >
          > > Może to jest ta bomba o której mówiła Subotic?
          >
          >
          >
          > Ale to przecież nie ma żadnego związku z wyborami. Ot, kolejna historia, która
          > nie doczeka się sądowego finału, nikomu nic się nie stanie a sprawa szybko
          > ucichnie.


          Może to zależy od tego, kiedy dokładnie, kto i dlaczego odsunął Witkowskiego w 1991 r. od śledztwa?
          • nielubiegazety2 Fragment - "Zakopać śledztwo - 17.10.05, 22:01
            ZAKOPAĆ ŚLEDZTWO!
            27 października 2004 r. Piotr Zając, naczelnik Oddziałowej Komisji Ścigania
            Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Lublinie, zwołał swoich pracowników.
            Oświadczył, że prof. Witold Ku-lesza, szef pionu śledczego IPN, miał się
            domagać, by Zając zwołał konferencję prasową, podczas której oznajmi, że to on,
            a nie Kulesza, odsunął prokuratora Witkowskiego od śledztwa w sprawie zabójstwa
            księdza Popiełuszki. Zając się nie zgodził i podał do dymisji. Trzynaście dni
            wcześniej, 14 października, prof. Kulesza poinformował, że prokurator Witkowski
            nie prowadzi już śledztwa dotyczącego zabójstwa księdza Jerzego. Kilka dni
            wcześniej Witkowski powiadomił szefów IPN o wynikach tego śledztwa i
            przedstawił plan postawienia w stan oskarżenia kilku osób, które brały udział w
            zbrodni bądź w wydarzeniach z nią związanych. Jednym z oskarżonych miał być
            gen. Czesław Kiszczak.
            • leszek.sopot nie ten rok 17.10.05, 22:38
              Co się działo w październiku 2004 r. wiadomo, ale jak to było w 1991 r.?
              • nielubiegazety2 Trzeba udać się do archiwum. I co najgorsze czytać 17.10.05, 22:44
                głównie oszołomską prasę.
                • leszek.sopot Re: Trzeba udać się do archiwum. I co najgorsze c 17.10.05, 22:55
                  oszołomy nie wiedzą co ich prasa pisała 14 lat temu?
                  • homosovieticus oszołomy gó.. wiedzą i wiedzieć będą. 18.10.05, 00:49
                    • leszek.sopot To ich cecha immanentna 18.10.05, 00:50
          • basia.basia Re: Nie tylko Jaruzelski... 18.10.05, 00:43
            leszek.sopot napisał:

            > Może to zależy od tego, kiedy dokładnie, kto i dlaczego odsunął Witkowskiego w
            > 1991 r. od śledztwa?

            To był Wiesław Chrzanowski - minister sprawiedliwości w rządzie Jana Olszewskiego.
            • leszek.sopot Re: Nie tylko Jaruzelski... 18.10.05, 00:50
              basia.basia napisała:

              > leszek.sopot napisał:
              >
              > > Może to zależy od tego, kiedy dokładnie, kto i dlaczego odsunął Witkowski
              > ego w 1991 r. od śledztwa?
              >
              > To był Wiesław Chrzanowski - minister sprawiedliwości w rządzie Jana Olszewskiego.

              To chyba niemożliwe, bo rząd Olszewskiego zaczął działać praktycznie dopiero od stycznia 1992 r., a do grudnia to chyba był ciągle rząd Bieleckiego.
              • basia.basia Re: Nie tylko Jaruzelski... 18.10.05, 01:01
                leszek.sopot napisał:

                > basia.basia napisała:
                >
                > > leszek.sopot napisał:
                > >
                > > > Może to zależy od tego, kiedy dokładnie, kto i dlaczego odsunął Wit
                > kowski
                > > ego w 1991 r. od śledztwa?
                > >
                > > To był Wiesław Chrzanowski - minister sprawiedliwości w rządzie Jana Olsz
                > ewskiego.
                >
                > To chyba niemożliwe, bo rząd Olszewskiego zaczął działać praktycznie dopiero od
                > stycznia 1992 r., a do grudnia to chyba był ciągle rząd Bieleckiego.


                Zrobił to on w grudniu 1991 roku. Muszę sprawdzić kiedy rząd Olszewskiego został
                powołany.
                • mysz_polna5 Re: Rzad Jana Olszewskiego 18.10.05, 01:04
                  6/12/1991 ~ 5/06/1992
                  • nielubiegazety2 6 grudnia Olszewski, rząd dopiero 23 grudnia 18.10.05, 01:05

                    • basia.basia Re: 6 grudnia Olszewski, rząd dopiero 23 grudnia 18.10.05, 01:19
                      nielubiegazety2 napisał:

                      >

                      Czyli ministrowie byli ze starego rządu a premier nowy! Zdążył jeszcze
                      minister zrobić co trzeba.
                • basia.basia Sprawdziłam... 18.10.05, 01:07
                  basia.basia napisała:

                  > Zrobił to on w grudniu 1991 roku. Muszę sprawdzić kiedy rząd Olszewskiego zosta
                  > ł
                  > powołany.

                  Wiesław Chrzanowski był ministrem w rządzie Bieleckiego - 12.01.91 - 23.12.91
                  a 23.12.91 Sejm powołał rząd Jana Olszewskiego.

                  A więc sprawa została załatwiona ostatnim rzutem na taśmę!
                  • nielubiegazety2 Bardziej precyzyjnie: 18.10.05, 01:09
                    25 listopada 1991
                    Minister sprawiedliwości Wiesław Chrzanowski został wybrany na stanowisko
                    marszałka Sejmu. Premier powierzył tymczasowe kierowanie resortem
                    podsekretarzowi stanu Andrzejowi Marcinkowskiemu.

                    Wikipedia się kłania.
                    • basia.basia Re: Bardziej precyzyjnie: 18.10.05, 01:17
                      nielubiegazety2 napisał:

                      > 25 listopada 1991
                      > Minister sprawiedliwości Wiesław Chrzanowski został wybrany na stanowisko
                      > marszałka Sejmu. Premier powierzył tymczasowe kierowanie resortem
                      > podsekretarzowi stanu Andrzejowi Marcinkowskiemu.
                      >
                      > Wikipedia się kłania.

                      No dobrze:) Czy to znaczy, że w artykule z linka (dla Busza) jest błąd?

                      Tam jest taki moment:

                      "W grudniu 1991 r. ówczesny minister sprawiedliwości Wiesław Chrzanowski
                      rozwiązał jednak zespół, a prokuratorów rozesłano po kraju i przydzielono im
                      inne dochodzenia. Ich dotychczasowe śledztwa przekazano z kolei do prokuratur
                      wojewódzkich, a tam utknęły one wśród wielu innych spraw dotyczących
                      przestępczości pospolitej, a jeśli w końcu były finalizowane, to kończyły się
                      zwykle uniewinnieniem oskarżonych."

                      Sprawa jest kluczowa, moim zdaniem. Ten kto w ostatniej chwili (przed zmianą
                      ekipy) odsunął Witkowskiego musiał wiedzieć po co to robi! Nie uważasz?
                      • nielubiegazety2 Trzeba sprawdzić, kto personalnie podjął decyzję 18.10.05, 01:23
                        25 listopada, grudzień, 5 grudnia Bielecki składa dymisję.
                        W takim bajzlu robi się najlepsze przekręty. Jak nie przymierzając ostatnio
                        Belka z Kalwasem.
                        Nikt o tym nie pamięta. Papier w biurko lub do szafy pancernej.

                        Nie było wtedy internetu :)))
              • nielubiegazety2 Chrzanowski był ministrem u Bieleckiego 18.10.05, 01:03
                U Olszewskiego był Dyka, ten sam co u Suchockiej.

                Rząd Olszewskiego był powołany w wigilę wigilii 23 grudnia.

                Ludzie korzystajcie z wikipedii:
                pl.wikipedia.org/wiki/Rz%C4%85d_Jana_Krzysztofa_Bieleckiego
                pl.wikipedia.org/wiki/Rz%C4%85d_Jana_Olszewskiego
              • leszek.sopot Re: Nie tylko Jaruzelski... 18.10.05, 01:05
                Dopiero 21 XII Sejm powierzył misję tworzenia rządu Janowi Olszewskiemu, który tedo same dnia miał swoje expose.
        • pyzol1 Re: Nie tylko Jaruzelski... 17.10.05, 22:17
          Cos ty ostatnio taka optymistka?!;)

          Mozna sprawie n i e d a c sie wyciszyc. Ja sadze, ze sie nie da. Jezeli
          poza MSW byly jakies "zachety" do uciszenia ksiedza, to teraz czerwony zacznie
          sypac. Dalej: d. MSW w tej chwili jest podzielone i ostro walczy o stan
          posiadania - beda sie nawzajem wykrwawiac. Jezeli Kaczynski dojdzie do wladzy i
          wraz z PiSem ruszy ku IV Rzeczpospolitej, poleca procesy ( juz sie zaczely!),
          jezeli wygra Tusk ...tez posypia sie procesy, to juz nieuchronne. Ludzie d.
          MSW, aby ratowac wlasna skore - beda sypac siebie nawzajem ....Jak w 89tym,
          tylko teraz juz nie ma autorytetow, ktore beda w odp. pozycji, aby rzucic im
          kolo ratunkowe w postaci "grubek kreski", szybciutko uspokoic, wyciszyc,
          zezwolic na zycie w luksusie i usypiac opinie publiczna do bezmyslnego
          potakowania "autorytetom".

          A przekaziory beda chcialy zarobic swoje zlotowki i pisac b e d a. Dzis juz
          nikt na nikim nie moze polegac, ze jakakolwiek sprawa "wyschnie". Jezleri Nie
          Ubran, to WPROST cos wypapla, jak Rydzykowo sie spozni - to Superexpress nie
          zawiedzie...

          Kaska

          • nielubiegazety2 Artykuł kończy się tak: 17.10.05, 22:39
            "SPIRALA KŁAMSTW
            Sprawa Popiełuszki pokazuje, że już w 1984 r. generałowie Jaruzelski i Kiszczak
            zrozumieli, iż rozmowy z opozycją i podzie¬lenie się władzą z wybranymi
            opozycjoni¬stami to ich jedyna szansa na przeżycie. Ujawnienie prawdy o tej
            zbrodni mogłoby skompromitować wielu późniejszych uczestników „okrągłego
            stołu". Część opo¬zycjonistów była zresztą szantażowana, że jeśli Jaruzelski i
            Kiszczak będą zagrożeni, mogą się pojawić esbeckie akta obciążają¬ce różne
            świetlane postacie opozycji.
            Niektórzy przedstawiciele hierarchii ko¬ścielnej także się nie palą do
            ujawnienia prawdy o zamordowaniu księdza Popiełusz¬ki, ponieważ „mogłoby to
            zaszkodzić beaty¬fikacji. Mówił nam o tym dyrektor Muzeum Archidiecezji
            Warszawskiej ksiądz Andrzej Przekaziński: „Rozgrzebywanie tej sprawy może
            zaszkodzić procesowi beatyfikacyjne¬mu". Ustaliliśmy, że jest odwrotnie: ze
            względu na niejasności co do okoliczności zbrodni proces beatyfikacyjny księdza
            Je¬rzego został zatrzymany. Szkopuł w tym, że wielu środowiskom nie zależy na
            wyjaśnie¬niu tej zbrodni. Czy to przypadek, że praw¬dziwi inspiratorzy tego
            mordu z opresji wychodzą obronną ręką? Czy to przypadek prokuratorowi
            Andrzejowi Witkowskiemu, który próbował rozwikłać tę zagadkę, i pierw dorobiono
            gębę fantasty, a potem odebrano śledztwo? Ujawnienie kulisów zbrodni wstrząśnie
            naszą wiedzą i wyobrażeniami o początkach III RP, o intencji ważnych wtedy
            graczy, o wielu wydarzeniach i układach z lat 90., ale nie można go odkładać.
            Bo III RP nie może być ufundowana na zbrodni i spirali kłamstw."

            Tu chodzi nie tylko o Kiszczaka ale o prawie całą klasę polityczną. To uderzy
            we wszystkich. Urban przecież powinien siedzieć na ławie oskarżonych razem z
            Kiszczakiem?
            Przepraszam ale to jakieś dyrdynały :((((

            Nawet Kaczor może być za krótki.

            Tusk. Dziękuję wystarczy.
      • pies_na_czarnych Re: Nie tylko Jaruzelski... 17.10.05, 16:18
        basia.basia napisała:

        > ps
        > Może to jest ta bomba o której mówiła Subotic?

        Myslisz, ze Wehrmacht byl w to zamieszany?
        • homo.europeus Re: Nie tylko Jaruzelski... 17.10.05, 16:19
          pies_na_czarnych napisała:

          > basia.basia napisała:
          >
          > > ps
          > > Może to jest ta bomba o której mówiła Subotic?

          > Myslisz, ze Wehrmacht byl w to zamieszany?

          Trzeba zaptyac Kurskiego, wladce archiwow.
      • homosovieticus głupi homoś bredził tak na forum az idioty tytułu 17.10.05, 18:54
        sie dorobił a takze oszołoma co szuka wszędzie spisków i łobuzów.
    • wylogowany1 Re: Tylko Kaczor może uratować Jaruzela 17.10.05, 16:47
      jak zostanie prezydentem. Tearz rozumiem dlaczego Kurski tak atakuje Tuska. Bo
      wie że tylko kaczor może jaruzela uratować. Brat w GW nie wystarczy
      • nielubiegazety2 Do ratowania Jaruzela wystarczy Urban,Wałęsa,Kwas, 17.10.05, 17:10
        Bermaniątko czyli wyborczy komitet honorowy Tusk Washing Powder - More Alkalies.

        Kaczyńskiego proszę w to nie mieszać.
        • wylogowany1 Re: Do ratowania Jaruzela wystarczy Urban,Wałęsa, 17.10.05, 17:12
          nielubiegazety2 napisał:

          > Bermaniątko czyli wyborczy komitet honorowy Tusk Washing Powder - More
          Alkalies
          > .
          >
          > Kaczyńskiego proszę w to nie mieszać.

          A niby co Tusk ma z tym wspólnego?. Przecież to ludzie kaczyńskiego wysługują
          się komuchom - nawet mandat boja się im wręczyć. ponadto to brat Kurskiego a
          nie Tuska pracuje w GW

          • nielubiegazety2 Co ma wspólnego? GŁOSY w urnach od komitetu 17.10.05, 17:26
            honorowego zastepcy posredniego Kwasa. Prezio II Donald .

            A poza tym, kłamTUSEK ma wredną kuzynkę (od Kuskiego??):)))))
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=30554681
      • pralinka.pralinka Re: Tylko Kaczor nie popusci zbrodni 17.10.05, 19:55
        Chyba Ci sie cosik pomylilo.
    • read1 Czy Jaruzel poparł już Tuska? 17.10.05, 17:16
      • bush_w_wodzie a co taki jest plan? 17.10.05, 22:25
        jaruzel ma zatopic tuska swoim poparciem tak jak urban?
        • read1 Re: a co taki jest plan? 17.10.05, 23:55
          bush_w_wodzie napisał:

          > jaruzel ma zatopic tuska swoim poparciem tak jak urban?

          Zatopić?
          Jeśli wszyscy TW i prowadzący ich ofecerowie sumiennie zagłosują to wygraną ma
          w kieszeni (ewentualnie w teczce).
    • u_bolt Re: Jaruzelski w coraz gorszych opałach... 17.10.05, 17:45
      Kogo tak - poza basia.basia - interesuja jeszcze wypociny ubeckiego tygodnika
      Wprost? A tak juz zupelnie prywatnie, to pani basia.basia, niech sie pani spyta
      swojej ulubionej dziennikarki telewizyjnej Doroty Gawryluk jak jej smakowala
      ostatnia kolacja z tow. Markiem Krolem w "Kuzni Wilanowskiej". I przy okazji,
      czy koniak Hennessy aby na pewno byl oryginalny, bo tam czesto podlewaja
      przerozne pomyje juz nawet lekko wstawionym gosciom.
      • pralinka.pralinka Re: Jaruzelski w coraz gorszych opałach... 17.10.05, 20:04
        u_bolt napisał(a):

        > Kogo tak - poza basia.basia - interesuja jeszcze wypociny ubeckiego tygodnika
        > Wprost?

        Mnie interesują. I właściwie to, że zarówno Jaruzelski jak i Kiszczak doskonale
        wiedzieli o kulisach tej zbrodni i nawet jeśli jej nie wymyślili, to ją
        aprobowali - to żadne zaskoczenie, poza tym, że wreszcie ktoś odważył się o tym
        napisać. Zdumiał mnie wątek Chrostowskiego - uważanego do tej pory za bohatera.
        który cało wyszedł z opresji. Chociaż teraz przypominam sobie zdziwienie, że
        ubecy odpuścili jak im wyskoczył z samochodu.
        Jeszcze ciekawe czy Urban wiedział o wszystkim i świadomie mącił, bo trudno mi
        uwierzyć, że dał się zmanipulować.
        • nielubiegazety2 Przypominam, że Kiszczak osobiście aprobował 17.10.05, 20:08
          i to na piśmie, prowokację w mieszkaniu ks. Jerzego w którym znaleziono bibułe,
          materiały wybuchowe i amunicję.
          Po rewizji Popiełuszko został zatrzymany i przesłuchiwany przez SB.
        • u_bolt Re: Jaruzelski w coraz gorszych opałach... 17.10.05, 20:22
          > Mnie interesują. I właściwie to, że zarówno Jaruzelski jak i Kiszczak
          doskonale
          > wiedzieli o kulisach tej zbrodni i nawet jeśli jej nie wymyślili, to ją
          > aprobowali - to żadne zaskoczenie, poza tym, że wreszcie ktoś odważył się o
          tym
          > napisać. Zdumiał mnie wątek Chrostowskiego - uważanego do tej pory za
          bohatera.
          > który cało wyszedł z opresji. Chociaż teraz przypominam sobie zdziwienie, że
          > ubecy odpuścili jak im wyskoczył z samochodu.
          > Jeszcze ciekawe czy Urban wiedział o wszystkim i świadomie mącił, bo trudno mi
          > uwierzyć, że dał się zmanipulować.
        • u_bolt Re: Jaruzelski w coraz gorszych opałach... 17.10.05, 20:28
          pralinka.pralinka napisała:
          > Mnie interesują. I właściwie to, że zarówno Jaruzelski jak i Kiszczak
          doskonale
          > wiedzieli o kulisach tej zbrodni i nawet jeśli jej nie wymyślili, to ją
          > aprobowali - to żadne zaskoczenie, poza tym, że wreszcie ktoś odważył się o
          tym
          > napisać. Zdumiał mnie wątek Chrostowskiego - uważanego do tej pory za
          bohatera.
          > który cało wyszedł z opresji. Chociaż teraz przypominam sobie zdziwienie, że
          > ubecy odpuścili jak im wyskoczył z samochodu.
          > Jeszcze ciekawe czy Urban wiedział o wszystkim i świadomie mącił, bo trudno mi
          > uwierzyć, że dał się zmanipulować.

          Zawsze sie domyslalem, ze jestes osoba o waskich choryzontach umuslowych, a
          teraz jestem juz tego pewny. Nigdy i nigdzie nie wniesiesz juz nic tworczego.
          Zostaniesz juz cale swoje zycie na pozycjach umyslowo-odtworczych, a to glownie
          z wrodzonego lenistwa i jakiejkolwiek checi w dzialalnosci poszukiwawczej. Nie
          martw sie, Takich politycznych i slepych klakierow bedzie potrzebowac w IV RP.
          Bedziesz miala wybitna okazje sie sprawdzic w swoim koltunstwie.
          • pralinka.pralinka Re: Jaruzelski w coraz gorszych opałach... 17.10.05, 21:00

            u_bol lub u_bolt - coś zabolało? Serdeczne acz kołtuńskie pozdrowionka od moich
            wąskich horyzontów.
        • basia.basia "Spirala kłamstw" 17.10.05, 22:49
          pralinka.pralinka napisała:

          > u_bolt napisał(a):
          >
          > > Kogo tak - poza basia.basia - interesuja jeszcze wypociny ubeckiego tygod
          > nika
          > > Wprost?
          >
          > Mnie interesują. I właściwie to, że zarówno Jaruzelski jak i Kiszczak doskonale
          > wiedzieli o kulisach tej zbrodni i nawet jeśli jej nie wymyślili, to ją
          > aprobowali - to żadne zaskoczenie, poza tym, że wreszcie ktoś odważył się o tym
          > napisać. Zdumiał mnie wątek Chrostowskiego - uważanego do tej pory za bohatera.
          > który cało wyszedł z opresji. Chociaż teraz przypominam sobie zdziwienie, że
          > ubecy odpuścili jak im wyskoczył z samochodu.

          W nowym śledztwie pojawiły się nowe (ukrywane dotąd) okoliczności i np.
          kajdanki Chrostowskiego (był zakuty) miały podpiłowane ząbki.

          > Jeszcze ciekawe czy Urban wiedział o wszystkim i świadomie mącił, bo trudno mi
          > uwierzyć, że dał się zmanipulować.

          W artykule znajduje się taki akapit (podkreślony na czerwono), złowieszczy:

          "Sprawa Popiełuszki pokazuje, że już w 1984 r. generałowie Jaruzelski i Kiszczak
          zrozumieli, iż rozmowy z opozycją i podzielenie się władzą z wybranymi
          opozycjonistami to ich jedyna szansa na przeżycie. Ujawnienie prawdy o tej
          zbrodni mogłoby skompromitować wielu późniejszych uczestników "okrągłego stołu".
          Część opozycjonistów była zresztą szantażowana, że jeśli Jaruzelski i Kiszczak
          będą zagrożeni, mogą się pojawić esbeckie akta obciążające różne świetlane
          postacie opozycji."

          Mordując Popeiłuszkę generałowie chcieli wywołać rozruchy, co dało by im
          pretekst do zdławienia "S" raz na zawsze. A Urban najpierw podjudzał (też miał
          swoją rolę do odegrania). Wbrew ich oczekiwaniom społeczeństwo popadło w szok a
          potem rozpacz i na żaden bunt się nie zdobyło. Wyciągnęli z tego wnioski ci dwaj
          komunistyczni zbrodniarze i jęli zacierać ślady mordu.
          I przez wiele, wiele lat podsłuchiwali wszystkich, którzy mogli cokolwiek
          wiedzieć, by zapobiegać ewentualnej demaskacji. Właściwi wykonawcy mordu do
          dzisiaj chodzą na wolności a zleceniodawcy też mają się dobrze choć... grunt
          zaczyna się im palić pod nogami!

          • nielubiegazety2 Wcześniej jest jeszcze jeden szok.Boję się o serce 17.10.05, 23:01
            Pana Leszka.

            "Mając dowody, że za prowokacją w postaci zabójstwa kapelana "Solidarności"
            stały kler i "Solidarność", władze musiałyby się rozprawić z opozycją. Dlaczego
            zatem operację zatrzymano w pół drogi? Cząstkową odpowiedzią mogą być słowa
            wypowiedziane przez ówczesnego wicepremiera Mieczysława Rakowskiego podczas
            posiedzenia Biura Politycznego KC PZPR 27 listopada 1984 r. W obecności
            generałów Jaruzelskiego i Kiszczaka Rakowski stwierdził: "Analizując zachowanie
            się sił antysocjalistycznych czy też opozycjonistów po zabójstwie Popiełuszki,
            widać, że oni wykorzystują to nie tylko dla zaznaczenia swojej obecności w
            kraju i w polityce, ale że lansują tę tezę, że właśnie nastał czas na to, byśmy
            zasiedli do wspólnego stołu teraz z tymi, którzy są ich zdaniem przez nas
            odsuwani (...), lansują.ją ludzie tego typu co Geremek i Mazowiecki". Czy
            inspiratorzy zbrodni zrezygnowali z postawienia kropki nad i, ponieważ już
            jesienią 1984 r. zaczęła dojrzewać koncepcja "wspólnego (okrągłego) stołu"?
            Wtedy wykrycie i ukaranie sprawców zbrodni było aktem najwyższe-I go
            uwiarygodnienia. I z tak uwiarygodnioną władzą w końcu, w 1988 r., opozycja
            zaczęła rozmawiać, co skończyło się obradami "okrągłego stołu"."
            • leszek.sopot szok, to chyba dla ciebie 18.10.05, 02:57
              Już od 1982 roku, a Jan Paweł II jeszcze w grudniu 1981 r., apelował o nawiązanie dialogu. Pierwszy raz bardziej otwarcie o rozmowach przy stole zaczął mówic Kościół w 1983 r. - roku papieskiej pielgrzymki do Polski. Przez cały stan wojenny chodziło o to przecież aby zmusic komunistów do negocjacji. Nie rozumiem, że tego niektórzy ludzie nie moga przyjąć tego twardego faktu do wiadomości.
              Kościół ogłosił w komunikacie z 27 lutego 1982 roku zasady ugody społecznej, które wcześniej były uzgodnione z Ojcem Świętym przez delegację Episkopatu, przebywającą w Rzymie w dniach 4-11 lutego 1982 r. O tym, czy podziemna "S" i jej doradcy działali zgodnie z tymi zaleceniami można się łatweo przekonać sięgając do książek i źródłowych materiałów.
          • bush_w_wodzie Re: "Spirala kłamstw" 17.10.05, 23:06
            basia.basia napisała:
            >
            > W artykule znajduje się taki akapit (podkreślony na czerwono), złowieszczy:
            >
            > "Sprawa Popiełuszki pokazuje, że już w 1984 r. generałowie Jaruzelski
            > i Kiszczak zrozumieli, iż rozmowy z opozycją i podzielenie się władzą
            > z wybranymi
            > opozycjonistami to ich jedyna szansa na przeżycie. Ujawnienie prawdy o tej
            > zbrodni mogłoby skompromitować wielu późniejszych uczestników
            > "okrągłego stołu".

            > Część opozycjonistów była zresztą szantażowana, że jeśli Jaruzelski i Kiszczak
            > będą zagrożeni, mogą się pojawić esbeckie akta obciążające różne świetlane
            > postacie opozycji."
            >
            > Mordując Popeiłuszkę generałowie chcieli wywołać rozruchy, co dało by im
            > pretekst do zdławienia "S" raz na zawsze. A Urban najpierw podjudzał (też miał
            > swoją rolę do odegrania). Wbrew ich oczekiwaniom społeczeństwo popadło w
            > szok a potem rozpacz i na żaden bunt się nie zdobyło. Wyciągnęli z
            > tego wnioski ci dwaj komunistyczni zbrodniarze i jęli zacierać ślady mordu.
            > I przez wiele, wiele lat podsłuchiwali wszystkich, którzy mogli cokolwiek
            > wiedzieć, by zapobiegać ewentualnej demaskacji. Właściwi wykonawcy mordu do
            > dzisiaj chodzą na wolności a zleceniodawcy też mają się dobrze choć... grunt
            > zaczyna się im palić pod nogami!
            >



            to niezwykle interesujaca hipoteza.

            jest to jakas proba wytlumacznia tego co w sprawie morderstwa ksiedza jest takie
            zagadkowe: roli sb w ujawnieniu tej zbrodni.

            dotad spotkalem sie z dwiema probami wyjasnienia:

            -przypadek balagan brak profesjonalizmu (prawie niemozliwe)

            -proba wysadzenia z siodla kiszczaka i jaruzelskiego (nie wiadomo przez kogo).
            ta hipoteza jest bardzo korzystna dla obydwu politrukow i jest prawdopodobnie
            dezinformacja

            ten trzeci wariant ktory podaje artykul jest prawdopodobny ale wydaje mi sie ze
            czegos tam jeszcze brakuje. byc moze chodzilo o ostentacyjne i bolesne ugodzenie
            kosciola? ostentacyjna demonstracje okrucienstwa i zdecydowania?

            watpie czy sie dowiemy
            • basia.basia Re: "Spirala kłamstw" 17.10.05, 23:14
              bush_w_wodzie napisał:

              >
              > watpie czy sie dowiemy

              A ja sądzę, że prokurator Witkowski pracował ciężko by zdążyć z aktem oskarżenia
              na 20 rocznicę śmierci Popiełuszki i materiały zdobył, IPN je ma ale Kulesza go
              wyrolował! Myślę, że nie da się tego wszystkiego zniszczyć, bo w IPN takie osoby
              jak Kulesza są w mniejszości. Sprawa tylko chwilowo jest zawieszona w próżni,
              bo Kieres dalej pełni obowiązki prezesa a zaczynają się dziwne podchody/rycie
              pod Kurtyką, który zrobi w IPN rewolucję, także kadrową. Mam nadzieję, że tym
              razem nie da się sprawy utrupić.
              • bush_w_wodzie Re: "Spirala kłamstw" 17.10.05, 23:26
                basia.basia napisała:

                > bush_w_wodzie napisał:
                >
                > >
                > > watpie czy sie dowiemy
                >
                > A ja sądzę, że prokurator Witkowski pracował ciężko by zdążyć z aktem oskarżeni
                > a
                > na 20 rocznicę śmierci Popiełuszki i materiały zdobył, IPN je ma ale Kulesza go
                > wyrolował! Myślę, że nie da się tego wszystkiego zniszczyć, bo w IPN takie osob
                > y
                > jak Kulesza są w mniejszości. Sprawa tylko chwilowo jest zawieszona w próżni,
                > bo Kieres dalej pełni obowiązki prezesa a zaczynają się dziwne podchody/rycie
                > pod Kurtyką, który zrobi w IPN rewolucję, także kadrową. Mam nadzieję, że tym
                > razem nie da się sprawy utrupić.


                chcialbym zebys miala racje. mam jednak watpliwosci co do tego czy prawdziwe
                motywy tej zbrodni sa opisane w aktach. czy lancuch komend jest na pismie.


                oby tylko nie okazalo sie ze kaczynscy sa ostatnia nadzieja generala.
                nieprawdopodobne?
                • nielubiegazety2 Dziś mam dobra serce i zaczepkę odpuszczę. 17.10.05, 23:34
                  Względy personalne wzięły górę nad chęcią odwetu :)))
                  • bush_w_wodzie Re: Dziś mam dobra serce i zaczepkę odpuszczę. 17.10.05, 23:42
                    nielubiegazety2 napisał:

                    > Względy personalne wzięły górę nad chęcią odwetu :)))
                    >

                    ja tez cie lubie choc popelniasz blad bezkrytycznie wierzac kaczynskim we
                    wszystko co o sobie mowia. naprawde sadzisz ze w tak zdominowanej przez sluzby
                    rzeczywistosci jak iii rp mogliby przetrwac i zrobic kariere polityczna bez
                    wlasnego tajnego zaplecza?

                    ja im nie ufam - jak rowniez tuskowi. wlasnie dlatego potrzebna jest rownowaga
                    • nielubiegazety2 Nie wciągniesz mnie w dyskusję :P. Dobrej nocy od 17.10.05, 23:48
                      kaczysty.
                      :-)
                      • bush_w_wodzie dobrej nocy 17.10.05, 23:53
                        nie bede naruszal twojego spokoju jesli sobie tego nie zyczysz.
                        • nielubiegazety2 Nie o to chodzi. W tej sprawie musimy grać do 18.10.05, 00:09
                          jednej bramki.
                          Po co mam klepnąć w klawiaturę coś niepotrzebnego. Dalej riposta, kontra,
                          rekontra.
                          Nie tutaj.
                          • bush_w_wodzie Re: Nie o to chodzi. W tej sprawie musimy grać do 18.10.05, 00:12
                            nielubiegazety2 napisał:

                            > jednej bramki.

                            mnie sie wydaje ze rowniez w wielu innych sprawach powinnismy grac do jednej bramki


                            > Po co mam klepnąć w klawiaturę coś niepotrzebnego.


                            przeciez juz w tej sprawie dzis sporo naklepales. o zwiazku problemow jaruzela z
                            artykulem urbana


                            > Dalej riposta, kontra, rekontra.
                            > Nie tutaj.
                            >


                            a moze raczej: nie na ten temat?
                            • nielubiegazety2 Nie odszczekuję, ale odpuszczam. Poważniej się 18.10.05, 00:17
                              zrobiło.

                              A może to zasługa J. S. Bacha.

                              Nie prowokuj.
                              Plizzzzzzzzzzzzzzzz :)))
                • basia.basia Re: "Spirala kłamstw" 17.10.05, 23:51
                  bush_w_wodzie napisał:

                  >
                  > chcialbym zebys miala racje. mam jednak watpliwosci co do tego czy prawdziwe
                  > motywy tej zbrodni sa opisane w aktach. czy lancuch komend jest na pismie.
                  >

                  Właśnie ten artykuł z Wprost uświadomił mi dlaczego to śledztwo oraz prokurator
                  Witkowski potykają się o kłody...

                  Przeszukałam sieć i znalazłam bardzo ciekawe rzeczy i tak:

                  1. Poseł Papież pyta Kuleszę dlaczego odsunięto Witkowskiego od śledztwa
                  ks.sejm.gov.pl:8009/kad4/088/40882126.htm
                  2. Odpowiedź Kuleszy
                  ks.sejm.gov.pl:8009/kad4/088/40882127.htm
                  3. Riposta Papieża
                  ks.sejm.gov.pl:8009/kad4/088/40882128.htm
                  4. I znowu Kulesza:
                  ks.sejm.gov.pl:8009/kad4/088/40882129.htm
                  5. I jeszcze o odsunięciu Witkowskiego przez Kuleszę i Kieresa! (i tutaj widać
                  dlaczego):
                  informacje.zeszyt.pl/?newsID=1421297
                  5. Artykuł Widsteina "Dekomunizacja, której nie było" i fragmnet mówiący o
                  śledztwie w sprawie Popiełuszki
                  www.tertio.krakow.pl/strony/teksty/Debaty/debata9/debata_9_1_txt.htm
                  "W III Rzeczpospolitej śledztwo w tej sprawie podjął prokurator Witkowski, który
                  dość prędko odkrył dane wskazujące, że o przygotowanym zamachu wiedział
                  najprawdopodobniej zwierzchnik MSW gen. Kiszczak. Kiedy Witkowski chciał
                  rozszerzyć akt oskarżenia, został odsunięty od sprawy. Warto przypomnieć w tym
                  momencie, że nawet Kodeks Karny PRL przewidywał poważne kary nie tylko dla
                  sprawców morderstwa, ale i podżegających do niego i pomocników. Sądy polskie
                  niespecjalnie przejmują się tymi paragrafami.
                  W trakcie procesu gen. Ciastonia i Płatka, sędzia Góral otrzymywał anonimowe
                  pogróżki, regularnie przebijano mu opony w samochodzie. Jednemu z ławników
                  podpalono mieszkanie, a w pożarze zginęła jego matka. Prezes Sądu Najwyższego
                  Adam Strzembosz zorganizował konferencję prasową, na której poinformował
                  dziennikarzy o tych wydarzeniach. Spotkał się z ich bardzo umiarkowanym
                  zainteresowaniem. Wydarzenia te nie stały się przedmiotem zainteresowania
                  publicznego.
                  W uzasadnieniu uniewinniającego wyroku sędzia wypowiedział dwuznaczną kwestię,
                  że jest to dowód bezradności sądu III Rzeczpospolitej wobec przestępstw dawnego
                  aparatu represji."

                  >
                  > oby tylko nie okazalo sie ze kaczynscy sa ostatnia nadzieja generala.
                  > nieprawdopodobne?

                  No daj spokój:) Uważam, że IPN sobie z tą sprawą tak czy siak poradzi.
                  • bush_w_wodzie wielkie dzieki basiu.basiu 18.10.05, 00:21
                    za te interesujace materialy. postaram sie je przetrawic ale to troche potrwa.

                    pozdrowienia!
                    • basia.basia Re: wielkie dzieki basiu.basiu 18.10.05, 00:39
                      bush_w_wodzie napisał:

                      > za te interesujace materialy. postaram sie je przetrawic ale to troche potrwa.
                      >
                      > pozdrowienia!

                      Jeszcze coś do kompletu, kto po raz pierwszy załatwił Witkowskiego i jak to było:
                      instrukcja.opoka.org.pl/biblioteka/I/IH/kto_boi_ipnu.html
                      (to dla mnie wielkie zaskoczenie)
                      • nielubiegazety2 Oj, oj, naiwna jak dziecko we mgle 18.10.05, 00:46
                        3)TW "WIKTOR" - LECH FALANDYSZ, ur. 27 października 1942 roku - 2003,
                        podsekretarz stanu (1991-1995), TW-k, później jako TW został zarejestrowany
                        przez wydz. III – opozycja KSMO Warszawa pod numerem 6995; Nr archiwalny 9893/I-
                        k, data archiwizacji 25.04.1974; powtórnie został zarejestrowany przez Wydz II –
                        kontrwywiad SUSW pod numerem 15822; nr archiwalny 15783/I, data archiwizacji
                        15.04.1983, co oznacza, że zaprzestał współpracy z kontrwywiadem w 1983 roku.
                        Akta archiwalne zachowane. Figuruje w kartotece ogólnoinformacyjnej wydz. II
                        BEiA UOP. Zachowała się teczka pracy i teczka personalna TW "Wiktor". Na liście
                        Macierewicza poz. 62.

                        Od nazwiska TW „Wiktora” pochodzi termin „falandyzacja” prawa czyli tak
                        wykrętne tłumaczenie przepisów prwanych by zalegalizować bezprawie; proceder
                        ten zaczął się od uzasadnienia, że prezydent Wałęsa miał prawo odwołać swoich
                        przedstawicieli w KRRTV Marka Markiewicza i Macieja Iłowieckiego.

                        Razem z senatorem Robertem Smoktunowiczem, od 1999 roku TW „Wiktor” był
                        właścicielem firmy prawniczej Smoktunowicz i Falandysz (1991-1999 Smoktunowicz
                        i Partnerzy). Smoktunowicz był współzałożycielem i członkiem zarządu
                        Niezależnego Zrzeszenia Studentów Uniwersytetu Warszawskiego (1980-1983),
                        współorganizatorem Komisji Koordynacyjnej NZS w Warszawie oraz strajków
                        studenckich na Uniwersytecie Warszawskim (1980-1981), obecnie związany z PO.

                        23 listopada 2000 automaty miały zniknąć z barów, stacji benzynowych i
                        klubów nocnych. Kiedy prezydent podpisał nowy akt prawny, Izba Gospodarcza
                        Producentów i Operatorów Urządzeń Rozrywkowych wynajęła
                        kancelarię „Smoktunowicz i Falandysz”. TW „Wiktor” zwołał wówczas konferencję
                        prasową, na której przekonywał, że automaty to rozrywka, nie hazard, a ich
                        właściciele nie zawsze są związani z mafią. Twierdził, że nowe przepisy
                        ograniczają wolność gospodarczą, przygotował dla Izby Gospodarczej Producentów
                        i Operatorów Urządzeń Rozrywkowych wniosek zaskarżający przepisy znowelizowanej
                        ustawy do Trybunału Konstytucyjnego.

                        W lutym 2001 roku kancelaria prawna "Smoktunowicz i Falandysz",
                        reprezentująca interesy Gudzowatego, złożyła w Prokuraturze Rejonowej Warszawa
                        Śródmieście zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez wicepremiera
                        Steinhoffa. TW „Wiktor”, jeden z pełnomocników Aleksandra Gudzowatego, uważał,
                        że wicepremier zaniedbał obowiązek gospodarności, bo zdecydował się zawrzeć z
                        Norwegami droższy niż budowa gazociągu z Niemiec kontrakt na dostawy gazu.
                        Chodzi o umowę dotyczącą budowy gazociągu z Norwegi, który miał uniezależnić
                        Polskę od dostaw gazu z Rosji,w której to sferze „Bartimpex” Guzowatego jest
                        jednym z pośredników.
                        Żródło:
                        abcnet.com.pl/pl/artykul.php?art_id=2277&token=
                        • basia.basia Re: Oj, oj, naiwna jak dziecko we mgle 18.10.05, 00:58
                          nielubiegazety2 napisał:

                          > 3)TW "WIKTOR" - LECH FALANDYSZ, ur. 27 października 1942 roku - 2003,
                          > podsekretarz stanu (1991-1995), TW-k, później jako TW został zarejestrowany
                          > przez wydz. III –

                          Ależ to jest betka! Zespół rozwiązał wtedy Chrzanowski! Minister sprawiedliwości
                          w rządzie Olszewskiego!!! Tego nie wiedziałam.
                          • nielubiegazety2 Bieleckiego !!!!!!! 18.10.05, 01:04
                            pl.wikipedia.org/wiki/Rz%C4%85d_Jana_Krzysztofa_Bieleckiego
                            • basia.basia Oj tak! Palnęłam:( 18.10.05, 01:11
                              nielubiegazety2 napisał:

                              > pl.wikipedia.org/wiki/Rz%C4%85d_Jana_Krzysztofa_Bieleckiego

                              Właśnie sprawdziłam i nawet napisałam sopockiemu, że Chrzanowski był u
                              Bieleckiego od 12.01.91 do 23.12.91 i ostatnim rzutem na taśmę załatwił sprawę
                              rozgonienia
                              zespołu prokuratorów. NIESAMOWITE!!!


                              Z tego wszystkiego wynika, że Kiszczak trzymał szantażem na smyczy (i dalej to
                              robi) parę prominentnych osób.

                              Tak sobie myślę, że ktoś może wie jaka to ja dociekliwa jestem i jakie mam
                              zainteresowania i wrzucił temat a ja wytropiłam tego Bieleckiego z KLD?
                              Żartuję sobie ale... To było łatwe...
                              • wnusio.z.rzeszowa Basia do IPN-u !!! 18.10.05, 01:17
                                Albo "Wprost" na posadę.
                      • homosovieticus sto lat zapóźno dotarło to do główki Twej uroczej. 18.10.05, 00:48
                        Czytaj, czytaj, a potem, dopiero, praż intelektem z bliska, płocha białogłowo.
                  • rakunica Re: "Spirala kłamstw" 18.10.05, 07:07
                    Basiu, jestes dobra pracowita istota. Dzieki za linki i za doniesienia Wprost.
                    Pamietam kiedy nagle ksiadz Jerzy zostal porwany przecietni ludzie - bez
                    porozumiewania sie ze soba, sledztwa, ukonczenia kryminologii czy wyzszej szkoly
                    dobroci w Szczytnie - mowili, ze to sprawa komuny. Komuna rozumiana jako
                    wladza. Nikt nie mial watpliwosci, ze to dzielo przypadkowych sprawcow. Ksiadz
                    Popieluszko byl sola w oku wladzy, ktorej ustami byl Jerzy Urban.

                    Nie mam najmniejszych watpliwosci, ze ci zyjacy zbrodniarze plus ich duchowi i
                    genetyczni spadkobiercy ukrywajacy przerazajace prawdy nie odpowiedza za te
                    zbrodnie i za wiele innych, nie tylko na ksiezach. Pajeczyna sie rozrosla,
                    jeden na drugiego cos ma wiec trzymaja sie razem. No chyba ze ktos zacznie
                    sypac chcac zejsc z tego padolu bijac sie w piersi z nadzieja na odpuszczenie
                    grzechow. Takie nawrocenia sie zdarzaja.

                    IV Departament to nie legenda. Zostal stworzony do walki z Kosciolem. Smierc
                    Popieluszki i jego przyjaciol (ksiezy Zycha, Niedzielaka, Suchowolca) to calosc.
                    Jeden z nich zostal zamordowany juz po Okraglym Stole! Zaden z tych mordow nie
                    byl wyjasniony. Sledztwami kierowali ludzie zlecajacy "uciszanie" czy zamykanie
                    mordy.

                    Czytajac urbanowskie Nie, Gazete Wyborcza wraz z niektorymi wypowiedziami na
                    forum widzi sie, ze ideologia walki z tym co katolickie jest wciaz zywa. Gdyby
                    z taka pasja zwalczano wszelkie objawy korupcji czy lamania prawa, Polska bylaby
                    czysta i przejrzysta a ludzie nie glodowaliby. I nie byloby fortun niewiadomego
                    pochodzenia. Ale jest inaczej. Sprawa dekomunizacji jest wazniejsza od
                    lustracji. I jest prostsza - wbrew pozorom. Podejrzewam, ze wiekszosc agentow
                    werbowanych przez wladze byla zmuszana do tego pozaprawnymi metodami. Nie
                    rozgrzeszam slabych ale bardziej winie tych angazujacych. Sekretarzami POP i
                    innymi aparatczykami wladzy zostawalo sie swiadomie, chetnie i z otwarta twarza.
                    Sa pelne listy w archiwach. Na razie chyba tylko Rzeszow pokazal swoich orlow
                    sokolow kombatantow wladzy ludowej. Ciekawe byloby przesledzenie zyciorysow
                    tych ludzi po 89 roku. Ciekawe ilu sposrod tych orlow jest bezrobotnych lub
                    gloduje. Ciekawe...

                    Anna Kozlowska

                    • bracia_zbrojek Opluwanie 18.10.05, 12:22
                      Rakunica to Anna Kozłowska? Zdecyduj sie, kobito, kim jestes. Trudno czytac o
                      tym, jak tu sie opluwa Generała Jaruzelskiego, ktory uratował kraj od zagłady.
                      Bezmózgowcy maja sabat czarownic?
                      • basia.basia Opluł nasz wszystkich Jaruzel... 18.10.05, 14:24
                        13. grudnia 1981 roku!

                        I kara go za to nie minie! A będzie nią wieczna hańba.


                        bracia_zbrojek napisał:

                        > Rakunica to Anna Kozłowska? Zdecyduj sie, kobito, kim jestes. Trudno czytac o
                        > tym, jak tu sie opluwa Generała Jaruzelskiego, ktory uratował kraj od zagłady.
                        > Bezmózgowcy maja sabat czarownic?
                        • nielubiegazety2 Re: Opluł nasz wszystkich Jaruzel... 18.10.05, 14:27
                          > 13. grudnia 1981 roku!

                          Oj znacznie, znacznie wczesniej.
                      • wnusio.z.rzeszowa biedny generał 18.10.05, 23:01
                        bracia_zbrojek napisał:

                        > Trudno czytac o
                        > tym, jak tu sie opluwa Generała Jaruzelskiego, ktory uratował kraj od zagłady.


                        Babcia mówi, że wy bracia to chyba z Tworek, albo jakichś nie przymierzając
                        podlubelskich Abramowic
                      • rakunica Jaruzelski uratowal swoja partie 19.10.05, 06:32
                        Kiedys pisalam pod wlasnym nazwiskiem - Anna Kozlowska. Potem wprowadzono
                        obowiazkowe logowanie i szybciej mi wpisac rakunica. Doszlam do wniosku, ze
                        powinnam sie jednak podpisywac - w koncu mam zagwarantowana wolnosc wyglaszania
                        swoich pogladow. Poza tym nie lubie anonimow. Login to nie jest nazwisko. Moj
                        Login to rakunica. Racoon to takie szkodliwe w kontaktach z ludzmi zwierze. To
                        szop pracz po polsku. Bardzo lubie szopy, stad rakunica - jako ze jestem plci
                        odmiennej.

                        Jaruzelskiego i reszte towarzyszy nalezy postawic przed sadem za wielokrotne
                        zlamanie prawa polskiego i miedzynarodowego, za zamordowanie Solidarnosci i
                        nadziei na wolna Polske. Kiedy zostanie osadzony i skazany czyli kiedy
                        dosiegnie go sprawiedliwosc - nie bedzie powodu zeby wymieniac jego nazwisko i
                        zaslugi dla jego partii.

                        Bezmozgowcy maja sabat czarownic? Ano maja jak widac. Juz niedlugo sie skonczy.

                        Anna Kozlowska
          • verbaveritatis Sa granice absurdów! 17.10.05, 23:48
            W sumie swietny temat dla Urbana. Ma pole do popisu, bo trudno o większe
            brednie. A ta basia.basia to chyba nie jest calkiem nomalną osobą...
            • nielubiegazety2 Fakty i mity czekają. Spieprzaj dziadu !!!!! 17.10.05, 23:49

            • rakunica Swietny temat dla Urbana do autobiografii 19.10.05, 06:43
              verbaveritatis napisał:

              > W sumie swietny temat dla Urbana. Ma pole do popisu, bo trudno o większe
              > brednie. A ta basia.basia to chyba nie jest calkiem nomalną osobą...

              Taaak, Urban tez w tym uczestniczyl, jako towarzysz bezpartyjny ale zaangazowany.

              Takie mial hobby
              nalezec do lobby

              > A ta basia.basia to chyba nie jest calkiem nomalną osobą...

              Kazdy sadzi wedlug siebie.

              Anna Kozlowska
    • henryk.log n-ty początek "niedokończonej rewolucji" ??.:-)) 17.10.05, 21:37
      • nielubiegazety2 Pierwszy odcinek nierozpoczętej rewolucji 17.10.05, 21:39

        • henryk.log Re: Pierwszy odcinek nierozpoczętej rewolucji, 17.10.05, 22:04
          w wykonaniu Jednej z "trzech cór niedokończonej rewolucji"??:-)
          ..ale to już było..
          • nielubiegazety2 Co za stękanie. Przecież wszystko już było. 17.10.05, 22:45

    • szpikulec1 Bardzo wazny watek 17.10.05, 22:24
      • henryk.log Bardzo wazny watek?..BARDZOO WAŻNY WĄTEK!! 17.10.05, 22:46
        , w takim razie proPOnowałbym napisać!!!
        • szpikulec1 Re: Bardzo wazny watek?..BARDZOO WAŻNY WĄTEK!! 17.10.05, 23:49
          Jutro prasa dopisze.Czytaj na siedzaco zebys sie nie przewrocil z wrazenia:)
    • basia.basia Dzisiaj o 20.15 w Polsacie raport ze sledztwa..... 18.10.05, 11:25
      a dla przypomnienia i w związku z ponownym odsunięciem od śledztwa prokuratora
      Witkowskiego (14. października zrobił to Kurczuk na wniosek Kauby i Kieresa)
      przypominam,:

      instrukcja.opoka.org.pl/biblioteka/I/IH/kto_boi_ipnu.html

      "Już raz na początku lat 90. próbowano rozwikłać te zagadki. Od połowy 1990 do
      końca 1991 roku w Ministerstwie Sprawiedliwości istniał specjalny zespół
      prokuratorów, który na podstawie zebranych przez siebie materiałów dowodowych
      zamierzał oskarżyć kierownictwo peerelowskiego MSW o zorganizowaną działalność
      przestępczą i sprawstwo wielu zbrodni. Chodziło m.in. o zabójstwa ks. Sylwestra
      Zycha, Grzegorza Przemyka, Piotra Bartoszcze. Na ławie oskarżonych miał zasiąść
      m.in były szef MSW gen. Czesław Kiszczak. W grudniu 1991 r. ówczesny minister
      sprawiedliwości Wiesław Chrzanowski rozwiązał jednak zespół, a prokuratorów
      rozesłano po kraju i przydzielono im inne dochodzenia. Ich dotychczasowe
      śledztwa przekazano z kolei do prokuratur wojewódzkich, a tam utknęły one wśród
      wielu innych spraw dotyczących przestępczości pospolitej, a jeśli w końcu były
      finalizowane, to kończyły się zwykle uniewinnieniem oskarżonych.

      Prokurator Andrzej Witkowski szykował się w grudniu 1991 r do posadzenia na
      ławie oskarżonych gen. Kiszczaka. Kiedy został z dnia na dzień przeniesiony do
      prokuratury wojewódzkiej w Lublinie, a prowadzona przez niego sprawa zabójstwa
      ks. Popiełuszki została przekazana komuś innemu, postanowił interweniować u
      prezydenta Wałęsy. Od prezydenckiego prawnika Lecha Falandysza usłyszał słowa:
      „Ja pana bardzo wysoko oceniam, ale jednocześnie jest mi pana bardzo szkoda. Bo
      widzi pan, u nas nie było rewolucji, tylko ewolucja."

      Obecnie prokurator Witkowski kieruje pionem śledczym w lubelskim IPN i znów
      prowadzi dochodzenie w sprawie prawdziwych mocodawców zabójstwa ks. Popiełuszki.
      Z informacji ujawnionych przez tygodnik „Wprost" i telewizję Polsat wynika, że w
      śledztwie pojawiły się nieznane wcześniej wątki na skutek nowych zeznań
      świadków. Podważają one szereg ustaleń z procesu toruńskiego z 1985 r.,
      uchodzących do tej pory za niemal pewne."


      Tym razm prokurator Witkowski przymierzał się do przesłuchania osób
      występujących w notatce, którą profesor Andrzej Paczkowski upublicznił
      (on przechowuje archiwum Górnickiego). To jest zapis posiedzenia BP z udziałem
      Jaruzelskiego a mówi się o zamieszaniu w zbrodnię gen Milewskiego.

      I co? Odsunięto go od śledztwa w sprawie Popiełuszki a o przesłuchiwaniu
      Jaruzelskiego, Milewskiego i Kiszczaka nikt nie mówi!!!
      • 2berber Re: Dzisiaj o 20.15 w Polsacie raport ze sledztwa 18.10.05, 11:32
        basia.basia napisała:
        > a dla przypomnienia i w związku z ponownym odsunięciem od śledztwa prokuratora
        > Witkowskiego (14. października zrobił to Kurczuk na wniosek Kauby i Kieresa)
        > przypominam,:

        Basiu pracujesz w IPN-ie?
        • basia.basia Re: Dzisiaj o 20.15 w Polsacie raport ze sledztwa 18.10.05, 11:54
          2berber napisał:

          > basia.basia napisała:
          > > a dla przypomnienia i w związku z ponownym odsunięciem od śledztwa prokur
          > atora
          > > Witkowskiego (14. października zrobił to Kurczuk na wniosek Kauby i Kiere
          > sa)
          > > przypominam,:
          >
          > Basiu pracujesz w IPN-ie?

          Nie ale na pewno nadałabym się im do robienia np. kwerendy:)
      • leszek.sopot Re: Dzisiaj o 20.15 w Polsacie raport ze sledztwa 18.10.05, 13:39
        basia.basia napisała:

        > a dla przypomnienia i w związku z ponownym odsunięciem od śledztwa prokuratora
        > Witkowskiego (14. października zrobił to Kurczuk na wniosek Kauby i Kieresa)
        > przypominam,:

        Chyba Kulesza.
        • basia.basia Re: Dzisiaj o 20.15 w Polsacie raport ze sledztwa 18.10.05, 14:22
          leszek.sopot napisał:

          > basia.basia napisała:
          >
          > > a dla przypomnienia i w związku z ponownym odsunięciem od śledztwa prokur
          > atora
          > > Witkowskiego (14. października 2004 r. zrobił to Kurczuk na wniosek Kuleszy
          i Kieresa).

          >
          > Chyba Kulesza.

          Racja!

          ps
          Jestem niechluj:((((
          • bracia_zbrojek Re: Dzisiaj o 20.15 w Polsacie raport ze sledztwa 18.10.05, 16:21
            Mamy wiec kolejnych do mianowania na hieny roku!
            • nielubiegazety2 Samomianowanie to jak samogwałt :))))))) 18.10.05, 16:25

      • jagnieszkaa Re: Dzisiaj o 20.15 w Polsacie raport ze sledztwa 19.10.05, 02:42
        Odpowiadam pani Basi.Basi z 11.25:
        Widziałam ten, pożal się Boże, "raport ze śledztwa". Tam nie ma żadnego
        materiału dla prokuratury. Bardzo tania "sensacja". Wszystko od A do Z
        wymyślone przez autorów tego kolażu prawdy z fałszem. Żadnych weryfikowalnych
        dowodów, nic zupełnie. Że też Polsatowi nie wstyd wykorzystywać męczeńskiej
        śmierci księdza Jerzego do takich celów...
        Jagnieszka
      • henryk.log Dziś o 20.15 ,,lub innej godz..grzejemy "kotlety"? 08.11.05, 23:33
    • ukos Znajdzie się pała... 18.10.05, 14:25
      Oby wreszcie.
      • bracia_zbrojek Dla chorych na nienawisc... 18.10.05, 16:16

        Gen. Wojciech Jaruzelski, odnosząc się do publikacji tygodnika "Wprost" na
        temat zabójstwa ks. Jerzego Popiełuszki, obwiniającej o to najwyższe struktury
        komunistycznego państwa, oświadczył, iż jest to tak piramidalnie idiotyczne, że
        brak mu słów.

        W środę mija 21. rocznica zabójstwa ks. Popiełuszki. Tygodnik "Wprost" i
        telewizja Polsat twierdzą w swych publikacjach z tej okazji, że zbrodnia
        została zaplanowana przez najwyższe struktury komunistycznego państwa, przez
        nie przeprowadzona i tuszowana.



        Gen. Jaruzelski, który we wtorek przed katowickim sądem zeznawał jako świadek w
        procesie byłych milicjantów, oskarżonych o strzelanie do górników w
        kopalniach "Wujek" i "Manifest Lipcowy" na początku stanu wojennego,
        powiedział, że przyjmując tezę zawartą w artykule "Wprost" trzeba byłoby go
        uznać za idiotę i masochistę.

        Spowodowanie śmierci ks. Jerzego Popiełuszki to było przecież samobójstwo
        polityczne dla tych, którzy by tego typu decyzje podejmowali. Przecież wiadomo,
        jak to potem zaistniało w postaci wielkich oskarżeń w stosunku do władz -
        powiedział generał.

        Myśmy byli najbardziej zainteresowani, żeby to wykryć, żeby dojść do istoty
        sprawy. Po dzień dzisiejszy nie wiadomo, czy była jakaś inspiracja. Ja liczę,
        że była jakaś inspiracja, ale właśnie taka, która miała spowodować trzęsienie
        ziemi w Polsce - powiedział Jaruzelski.

        Tam jest nawet takie stwierdzenie, że generał Jaruzelski miał powiedzieć gen.
        Kiszczakowi "Załatw go", czy coś takiego. Jest na to świadek? - zapytał
        generał.

        Dodał, że "z wielkim obrzydzeniem" obserwuje, kiedy próbuje się żerować na
        ludzkiej tragedii, na krwi, na nieszczęściu dla załatwiania różnych
        politycznych interesów. To jest naprawdę niegodziwe, to jest zniewaga, to jest
        profanacja tych, którzy cierpieli, tych którzy polegli - powiedział Jaruzelski.

        Pytany, czy wystąpi na drogę prawną przeciwko autorom artykułu, odpowiedział,
        że musi się skontaktować z gen. Kiszczakiem, który jest głównie przywoływany
        jako cały, niemalże sprawca tych wszystkich działań.
        x x x

        Posadzić dziennikarzy i naczelnego Marka Króla na ławie oskarżonych. To więcej
        niz granda chuliganow na stadionach!


        Radyjko toruńskie - wrzód na ciele III RP!
        • studioturos Re: Dla chorych na nienawisc... 18.10.05, 23:14
          Nawet komentowac mi sie nie chce tych bzdur... Moze wyslij jakiegos jaruzela i
          kiszczaka to ucisza ojczulka, troche dynamitu i kamien na kamieniu nie
          pozostanie po rozglosni...
          I pospiesz sie, bo moze nie starczyc czasu...
          • joannabarska Re: Dla chorych na nienawisc... 19.10.05, 00:14

            Szmaciarski tekscik i szmaciarskie propagowane strony. W sumie dobry
            przykład chorych na nienawisc, o czym tu była mowa.
            "Żyj tak, aby twoim znajomym zrobiło się smutno, kiedy umrzesz". JULIAN TUWIM
            • rakunica Re: Dla chorych na nienawisc... 19.10.05, 07:27
              joannabarska napisała:

              >
              > Szmaciarski tekscik i szmaciarskie propagowane strony. W sumie dobry
              > przykład chorych na nienawisc, o czym tu była mowa.
              > "Żyj tak, aby twoim znajomym zrobiło się smutno, kiedy umrzesz". JULIAN TUWIM

              Lubie Tuwima m.in. za Kwiaty Polskie. Prosze przeczytac ponizsze joannobarska -
              czyz nie swiadczy to o ponadczasowosci:

              Modlitwa


              (Kwiaty Polskie I/II/VIII fr.)

              My ludzie skromni, ludzie prości,
              Żadni nadludzie ni olbrzymy,
              Boga o inną moc prosimy,
              O inną drogę do wielkości:

              Chmury nad nami rozpal w łunę,
              Uderz nam w serca złotym dzwonem,
              Otwórz nam Polskę, jak piorunem
              Otwierasz niebo zachmurzone.
              Daj nam uprzątnąć dom ojczysty
              Tak z naszych zgliszcz i ruin świętych
              Jak z grzechów naszych, win przeklętych.
              Niech będzie biedny, ale czysty
              Nasz dom z cmentarza podźwignięty.
              Ziemi, gdy z martwych się obudzi
              I brzask wolności ją ozłoci,
              Daj rządy mądrych, dobrych ludzi,
              Mocnych w mądrości i dobroci.
              A kiedy lud na nogi stanie,
              Niechaj podniesie pięść żylastą:
              Daj pracującym we władanie
              Plon pracy ich we wsi i miastach,
              Bankierstwo rozpędź - i spraw, Panie,
              By pieniądz w pieniądz nie porastał.
              Pysznych pokora niech uzbroi,
              Pokornym gniewnej dumy przydaj,
              Poucz nas, że pod słońcem Twoim
              "Nie mas Greczyna ani Żyda".
              Puszącym się, nadymającym
              Strąć z głowy ich koronę głupią,
              A warczącemu wielkorządcy
              Na biurku postaw czaszkę trupią.
              (. . . . . . . . . . .)
              Piorunem ruń, gdy w imię sławy
              Pyszałek chwyci broń do ręki,
              Nie dopuść, żeby miecz nieprawy
              Miał za rękojeść krzyż Twej męki.
              Niech się wypełni dobra wola
              Szlachetnych serc, co w klęsce wzrosły,
              Przywróć nam chleb z polskiego pola,
              Przywróć nam trumny z polskiej sosny.
              Lecz nade wszystko - słowom naszym,
              Zmienionym chytrze przez krętaczy,
              Jedyność przywróć i prawdziwość:
              Niech prawo zawsze prawo znaczy,
              A sprawiedliwość - sprawiedliwość.
              Niech więcej Twego brzmi imienia
              W uczynkach ludzi niż w ich pieśni,
              Głupcom odejmij dar marzenia,
              A sny szlachetnych ucieleśnij.
              Spraw, byśmy błogosławić mogli
              Pożar, co zniszczył nas dobytek,
              Jeśli oczyszczającym ogniem
              Będzie dla naszych dusz nadgnitych.
              Każda niech Polska będzie wielka:
              Synom jej ducha czy jej ciała
              Daj wielkość serc, gdy będzie wielka,
              I wielkość serc, gdy będzie małą.
              Wtłoczonym między dzicz niemiecką
              I nowy naród stu narodów -
              Na wschód granicę daj sąsiedzką,
              A wieczną przepaść od zachodu.
              Dłonie Twe, z których krew się toczy,
              Razem z gwoździami wyrwij z krzyża
              I zakryj, zakryj nimi oczy,
              Gdy się czas zemsty będzie zbliżał.
              Przyzwól nam złamać Zakon Pański,
              Gdy brnąć będziemy do Warszawy
              Przez Tatry martwych ciał germańskich,
              Przez Bałtyk wrażej krwi szubrawej.
              ...A gdy będziemy, w Nekropolu,
              Przybliżać się do Twych przedmieści,
              Klękniemy kwarantanną w polu,
              Nadziei pełni i boleści:
              Nadzieją - że nam przyjaciele
              Naprzeciw wyjdą z Miasta Krzyżów,
              Niosący w oczach przebaczenie
              I łzy radości a nie wyrzut.
              Boleści - że nam nie pomogą
              Te łzy ni łaska, ni witanie...
              MILCZĄCE między nami stanie
              Zjawą złowrogą.
              ---------------
              No i co? Ten tez chory na nienawisc?

              Anna Kozlowska
    • uczciwypolak Re: Jaruzelski w coraz gorszych opałach... 19.10.05, 01:27
      basia.basia napisała:

      > www.wprost.pl/ar/?O=82059
      > "Załatw to, niech on nie szczeka" - tak miał powiedzieć gen. Wojciech
      > Jaruzelski do gen. Czesława Kiszczaka. Nie szczekać miał ksiądz Jerzy
      > Popiełuszko. Rzecz działa się w połowie 1984 r. Kiszczak, wówczas minister
      > spraw wewnętrznych, po rozmowie z Jaruzelskim wezwał do gabinetu generałów
      POCALOWAC mozecie tylko p.Jaruzelskiego w dupke
      > bezpieki Władysława Ciastonia i Zenona Płatka. Podczas narady zatwierdzono
      > plan działań przeciwko Jerzemu Popiełuszce. Ich kulminacją było zamordowanie
      > księdza, lecz operacja wcale się wtedy nie skończyła. Trwała jeszcze po
      > powołaniu rządu Tadeusza Mazowieckiego, kiedy MSW wciąż kierował gen.
      > Kiszczak. Trwała nawet w latach 90., kiedy to sprawców i ich bezpośrednich
      > mocodawców zastraszano, by nie ośmielili się odsłonić nawet rąbka tajemnicy."
    • skun2 Re: Jaruzelski w coraz gorszych opałach... 19.10.05, 02:47
      Donald, ratuj Jaruzela!!!!
    • r3003 Re: Jaruzelski w coraz gorszych opałach... 19.10.05, 06:43
      Jak można oskarżać ludzi honoru, tzn. jenierała Jaruzielskowo i Kiszcziaka?
      Przecież odpowiednie zaświadczenia moralności wydał im w swoim pisemku
      autorytet moralny wszechczasów. Jak ktoś ma czelność źle pisać o jenierałach? -
      odp...eprzcie się od jenierałów!!!
    • jagnieszkaa Gdzie są recenzje z "rewelacji" Polsatu? 19.10.05, 09:23
      Z "sensacyjnego raportu, wywracającego do góry nogami dotychczasowa wiedzę o
      zabójstwie księdza Jerzego Popiełuszki", nadanego wczoraj o 20:15?
      • 2berber Re: Gdzie są recenzje z "rewelacji" Polsatu? 19.10.05, 09:32
        To wszystko to pompowanie sensacji na użytek kampanii wyborczej.
        Śmieszy - że robią to ludzie którzy walczą o elektorat po PRL-u.
        Większość społeczeństwa która żyła w PRL-u traktuje tamte czasy
        normalnie, to znaczy wtedy było spokojniej.
        Ot takie nękanie gen. Jaruzelskiego gdy nie można zaproponować
        lepszej perspektywy niż beznadzieja :-(.
    • basia.basia Re: Jaruzelski w coraz gorszych opałach... 20.10.05, 10:45
      za rzepą, 20.10.05

      IPN Generał Wojciech Jaruzelski namawiał ZSRR do straszenia Polaków
      Naciągany argument

      W grudniu 1981 roku nie było groźby interwencji w Polsce wojsk komunistycznych
      sąsiadów - wynika z czeskich archiwów

      Do materiałów w archiwum w Pradze dotarł prokurator Piotr Piątek z oddziału
      Instytutu Pamięci Narodowej w Katowicach, który od ponad roku prowadzi śledztwo
      w sprawie wprowadzenia stanu wojennego. Znalezienie tych dokumentów przez IPN
      podważa linię obrony generała Wojciecha Jaruzelskiego, który utrzymuje, że
      dzięki wprowadzeniu stanu wojennego do Polski nie weszły wojska innych państw
      Układu Warszawskiego.

      Autorem dokładnych sprawozdań ze spotkania Komitetu Ministrów Obrony Państw
      Układu Warszawskiego w Moskwie jest Martin Dzúr, minister obrony Czechosłowacji.
      Na początku grudnia 1981 roku w Moskwie odbyło się 14. posiedzenie Komitetu
      Ministrów Obrony Państw Układu Warszawskiego. Polskę reprezentował zastępca
      Jaruzelskiego generał Florian Siwicki.

      Martin Dzúr pisze w swym sprawozdaniu dla Gustáva Husáka, szefa Komunistycznej
      Partii Czechosłowacji, że 4 grudnia, tuż przed wydaniem komunikatu po obradach,
      do Moskwy nadszedł pilny telegram z Warszawy. Jaruzelski domagał się, aby dodać
      akapit ze słowami: "Komitet wyraził zaniepokojenie, dotyczące rozwoju sytuacji w
      PRL, wywołane wywrotową działalnością sił antysocjalistycznych, które(...)
      wywołują konieczność podjęcia odpowiednich środków do zapewnienia bezpieczeństwa
      społeczeństwa socjalistycznego".

      Siwicki i Jaruzelski malowali w Moskwie dramatyczny obraz Polski po to, aby mieć
      argument za wprowadzeniem stanu wojennego: groźbę interwencji wojskowej Układu
      Warszawskiego. Jak wynika z dokumentów zachowanych w czeskich archiwach i z
      notatki Dzúra, w 1981 roku takiego zagrożenia nie było. - Większe
      niebezpieczeństwo interwencji było rok wcześniej - wyjaśnia prokurator Piotr
      Piątek z IPN w Katowicach. Nad komunikatem trwała długa dyskusja. W końcu wersję
      proponowaną przez Jaruzelskiego odrzucono. - Nikt poza Jaruzelskim nie domagał
      się, aby zawrzeć w nim choćby aluzję o interwencji wojskowej - dodaje Piątek.

      Dzúr pisze o tym wprost w swojej notatce: "Marszałek Nikołaj Ogarkow (szef
      sztabu sił zbrojnych ZSRR - przyp. red.) powiedział Siwickiemu, że sowieccy
      towarzysze nie chcą takiego rozlewu krwi, jak na Węgrzech w 1956 roku".

      To wystarczyło i w końcowym komunikacie znalazła się jedynie wzmianka na temat
      sytuacji w Polsce: "Wyrażono solidarność w walce PZPR, wszystkich polskich
      patriotów, przeciw kontrrewolucji". Nie było jednak oczekiwanej przez
      Jaruzelskiego groźby interwencji wojskowej. Decyzję o wprowadzeniu stanu
      wojennego 13 grudnia 1981 roku musiał podjąć sam.

      - Do tej pory za stan wojenny zarzut popełnienia zbrodni komunistycznej przez
      funkcjonariuszy PRL postawiliśmy pięciorgu członkom Rady Państwa - mówił
      prokurator Piątek. Uchylił się od odpowiedzi na pytanie, kiedy taki zarzut
      usłyszy generał Jaruzelski.
      TOMASZ SZYMBORSKI
      • nielubiegazety2 Jaruzelski w coraz gorszych, gorszych i gorszych 20.10.05, 13:01
        Podaję za leszkiem
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=30694684&a=30700324
        Informacje z archiwów o tyle istotne, że je wkleję:

        "[...] Od czasu przyjścia do władzy Jaruzelskiego nastąpił swoisty dystans
        polskiego kierownictwa w stosunku do ZSRR. Nie
        oznaczało to osłabienia powiązań pomiędzy Moskwą i Warszawą. Nastąpiło coś
        innego. Generał Jaruzelski przejął inicjatywę z rąk
        Kremla. Nie ukrywał zamiaru przeprowadzenia „operacji X”, ale łączył to z
        szeregiem postulatów wobec ZSRR.
        „Jaruzelski wysuwa wobec nas dość wyraźne postulaty gospodarcze - oświadczył
        Andropow na posiedzeniu politbiura 10 grudnia
        1981 r. - i uzależnia przeprowadzenie >operacji X< od naszej pomocy
        gospodarczej; nawet więcej - on wysuwa, chociaż nie
        bezpośrednio, żądania pomocy wojskowej. W związku z tym pragnę stwierdzić, że
        nasza pozycja sformułowana dawniej i na ostatnim
        posiedzeniu politbiura, a jeszcze wcześniej wyrażona przez Leonida Iljicza,
        jest w pełni słuszną i nie powinniśmy od niej
        odstępować. Wyrażając się inaczej, my zajmujemy pozycję pomocy międzynarodowej,
        przejmujemy się sytuacją zaistniałą w Polsce, ale
        co się tyczy >operacji X<, to jest to sprawa, która winna być wyłącznie w
        gestii polskich towarzyszy. Tak będzie, jak oni
        zadecydują. My nie będziemy więcej naciskać ani ich od tego odciągać”.
        Nietrudno zauważyć w słowach Andropowa brak zdecydowania, a nawet swoiste
        zagubienie, zupełnie nietypowe u szefa KGB, cieszącego
        się reputacją „interwencjonisty” (przypominam o jego brutalnej postawie wobec
        Czechosłowacji w 1968 roku i
        „zasługach” w organizowaniu inwazji w Afganistanie).
        Przyczyn tego było wiele. Pierwsza była związana z odsunięciem ZSRR od
        przygotowań do „operacji X”. 10 grudnia 1980
        r., na trzy dni przed wprowadzeniem stanu wojennego, Politbiuro KC KPZR nie
        miało dokładnych danych ani o terminie realizacji
        „operacji X”, ani o tym, czy dojdzie do ogłoszenia stanu wojennego.
        Nie lepiej to wyglądało u naszych wojskowych. Marszałek Ustinow potwierdził, że
        nic nie wie o planach Jaruzelskiego: „Miałem
        rozmowę z [Florianem] Siwickim. Powiedział, że on też nie wie, co myśli
        generał”.
        Drugą przyczyną była świadomość Kremla, że bezpośrednia interwencja ZSRR w
        polskie sprawy miałaby międzynarodowe oraz
        wojenno-polityczne i strategiczne następstwa. Należy przypomnieć, że sam
        Jaruzelski często uzależniał podjęcie swych decyzji od
        postawy ZSRR. Sekretarz KC K.W. Rusakow mówił: „Jaruzelski planuje porozumieć
        się w tej materii z sojusznikami. Mówi, że
        gdyby polskie siły nie podołały zadaniu okiełznania >S<, to polscy towarzysze
        pokładają nadzieje w pomocy innych krajów,
        włącznie z wejściem zbrojnych sił na terytorium Polski. Jaruzelski powołuje się
        w związku z tym na wystąpienie towarzysza
        Kulikowa, który miał powiedzieć, że Związek Radziecki i inne państwa
        sojusznicze przyjdą polskim siłom z pomocą. Ale - dodał
        Rusakow - towarzysz Kulikow nie powiedział tego wyraźnie, on po prostu
        powtórzył słowa wypowiedziane przez L.I. Breżniewa, że nie
        pozwolimy na zagładę Polskiej Republiki Ludowej”.
        Powołanie się Jaruzelskiego na słowa Kulikowa wywołało ostry protest w
        politbiurze, stwarzało bowiem dla ZSSR wielkie
        niebezpieczeństwo dalszych komplikacji - oprócz kłopotów z Afganistanem - w
        stosunkach z Zachodem.
        Stąd też ostra reakcja Andropowa na słowa Rusakowa: „Jeżeli towarzysz Kulikow
        istotnie wypowiedział się na rzecz
        wprowadzenia wojsk, to ja uważam, że postąpił nieprawidłowo. My nie możemy
        ryzykować. My nie mamy zamiaru wmaszerować do Polski...
        Ja nie wiem, jak sprawy rozwiną się w Polsce, ale nawet gdyby Polska znalazła
        się pod władzą >S<, to będzie tak. A jeśli
        na Związek Radziecki runą kraje kapitalistyczne, a u nich już porozumienie w
        sprawie zastosowania rozmaitych gospodarczych i
        politycznych sankcji istnieje, to dla nas nastanie ciężki czas. Powinniśmy
        myśleć o naszym kraju, o wzmocnieniu Związku
        Radzieckiego. To nasze główne zadanie”.
        Marszałek Ustinow usiłował bronić swojego zastępcy Kulikowa: „Co się tyczy
        tego, co jakoby towarzysz Kulikow powiedział o
        wejściu wojsk radzieckich do Polski, to mogę z całą odpowiedzialnością
        oświadczyć, że Kulikow tego nie powiedział. On po prostu
        powtórzył to, co myśmy razem z Leonidem Iljiczem mówili, że nie zostawimy
        Polski w biedzie. I on to bardzo dobrze wie, że Polacy
        sami prosili, żeby nie wprowadzać wojsk... a jeżeli chodzi o nasze garnizony w
        Polsce, to my je wzmacniamy”.
        Debatę podsumował Susłow: „Zostawmy to polskim towarzyszom, niech oni
        zadecydują, jakie działania należy podjąć. Nie
        będziemy ich namawiać na jakieś radykalne kroki. Polacy wyraźnie mówią, że są
        przeciwko wejściu wojsk. Gdyby wojska wtargnęły, to
        byłaby katastrofa. Myślę, że u nas wszystkich panuje zgodny pogląd, że o
        jakimkolwiek wprowadzeniu wojsk nie może być mowy. Jeśli
        chodzi o pomoc dla Polski, to myśmy jej udzielili - więcej niż na miliard
        rubli. Niedawno przyjęliśmy decyzję o dostawie 30
        tysięcy ton mięsa, 16 tysięcy już dostarczono”.
        13 grudnia 1981 r. - w dniu wprowadzenia stanu wojennego w Polsce - odbyła się
        telefoniczna rozmowa pomiędzy Breżniewem i
        Jaruzelskim. „Podjęliście trudną, ale niewątpliwie słuszną decyzję - oświadczył
        Breżniew. - My wysoko cenimy, Wojciechu,
        Wasz apel do narodu. Pragnę jeszcze raz podkreślić, na nas możecie liczyć, na
        naszą polityczną i moralną pomoc. Udzielimy Wam też
        odpowiedniej pomocy gospodarczej”.
        Dzień później doszło do kolejnej rozmowy telefonicznej pomiędzy Jaruzelskim i
        Breżniewem. Breżniew poinformował o ekonomicznej
        pomocy dla Polski. Jaruzelski oświadczył, że polskie kierownictwo w pełni
        panuje nad sytuacją, działa energicznie, ośrodki
        strajków maleją, zarządzono godzinę policyjną, milicja i wojsko wprowadzają
        porządek...

        * Rudolf Pichoja - były dyrektor Archiwów Federacji Rosyjskiej. Publikowany
        tekst to skrócony rozdział „Dwie Solidarności:
        socjalistyczna i polska” z jego książki „Sowietskij Sojuz - istorija własti.
        1945-1991”, Moskwa 1998. Całość
        rozdziału w „Zeszytach Historycznych”, nr 132/2000
        www.polishschool.org.au/resources_for_parents/new_history/bratni_blef/bratni_ble
        f.htm)
    • basia.basia opałów ciąg dalszy:) 08.11.05, 23:22
      za Onetem:

      Kraj PAP/Wiadomości TVP, jkl /19:44
      Generał Jaruzelski miał pseudonim "Wolski"?
      W archiwach IPN znaleziono nowe dokumenty, związane ze współpracą gen.
      Jaruzelskiego z wojskowymi służbami specjalnymi - podały "Wiadomości" TVP. Z
      ustaleń "Wiadomości" wynika, że chodzi o księgi ewidencyjne służb specjalnych
      wojska z lat 1945-70.
      Według telewizji, jutro p.o. szef Instytutu Pamięci Narodowej Leon Kieres na
      zapoznać członków Kolegium Instytutu z tym dokumentem.

      Generał Wojciech Jaruzelski powiedział, że nie oglądał "Wiadomości" i nie będzie
      komentował tej informacji.
      REKLAMA Czytaj dalej

      W czerwcu Fakty TVN podały, że z materiałów IPN wynika, iż Jaruzelski był tajnym
      współpracownikiem Informacji Wojskowej o pseudonimie "Wolski".

      Jaruzelski powiedział wówczas, że "nasilają się ataki, pomówienia i polowanie na
      jego osobę".

      Prezes IPN powołał w czerwcu specjalny zespół archiwistów, którego celem było
      poszukiwanie materiałów, dotyczących generała Jaruzelskiego.

      Na stronie internetowej IPN opublikowano wówczas dokumenty, o których
      informowała TVN: list szefa oddziału II Sztabu Generalnego z maja 1949 r. gen.
      Wacława Komara do szefa Głównego Zarządu Informacji Wojskowej płk. Stefana
      Kuhla. Komar pytał Kuhla, czy grupa wymienionych oficerów - wśród nich "ppłk
      Jeruzelski Wojciech" - może służyć w zwiadzie wojskowym w II oddziale SG. Jest
      też odpowiedź Informacji do SG, że nie wnosi ona sprzeciwu.

      Kolejny dokument z 1949 r. to pisana odręcznie przez oficera Informacji notatka
      o tych oficerach. Autor pisze o "Jeruzelskim", że jest on tajnym informatorem o
      pseudonimie Wolski zwerbowanym 23 marca 1946 r. "na uczuciach patriotycznych"
      Według notatki, Jaruzelski to "dobry tajny współpracownik, nadający się na
      rezydenta". Jest tam też krótki biogram "Jeruzelskiego".

      IW była uzależnionym od Związku Radzieckiego i Armii Czerwonej organem
      kontrwywiadu wojskowego działającym w Polsce w latach 1944- 1957,
      odpowiedzialnym, obok UB za represje wśród żołnierzy Wojska Polskiego, Armii
      Krajowej oraz ludności cywilnej. W 1957 r. przekształcono ją w Wojskową Służbę
      Wewnętrzną.
      • szpikulec1 Agent ruski, zdrajca i morderca.Pred trybunal 08.11.05, 23:30
        stanu generala.
        • ziemianin_pl Re: Agent ruski, zdrajca i morderca.Pred trybunal 09.11.05, 00:09
          I pod sciane sowiecka gnide odznaczona przez rosje orderem!!
          • roro68 Re: Agent ruski, zdrajca i morderca.Pred trybunal 09.11.05, 00:18
            Przed Trybunał i pod ścianę!!! I wcześniej zdegradować gnidę! Ruskie ordieny
            niech sobie zostawi, tylko dom ukradziony niech jeszcze odda, komunistyczne
            zdradzieckie ścierwo!
    • kaczkadziwaczka7 teraz wystarczyloby podaz ze to pedal 09.11.05, 01:07
      jak pralat bez parafuii, Jankowski od chlopcow
    • jowitaa1 Re: Jaruzelski w coraz gorszych opałach... 09.11.05, 05:47


      niewatpliwie cos sie zaczyna ruszac znowu w sprawie tego "czlowieka honoru" .

      Podano w wiadomosciach,ze ktos manipulowal przy wpisach ewidencyjnych i
      nazwisko jaruzelskiego jest zaczernione choc da sie odczytac.

      Ma sie tym zajac dzis kolegium IPN....

      Ciekawe ,kto tak manipulowal,ze nie zniszczyl calkowiecie a jedynie prymitywnie
      zamalowal dane. Niby chcial zniszczyc ale nie do konca,;jednak slady
      manipulaacji zostawil..
      Wiecej pytan niz odpowiedzi..
      Oby Jaruzel stanal jeszcze przed ziemska sprawiedliwoscia....

Pełna wersja