Dodaj do ulubionych

Kaczyński: nie będę prezydentem z plasteliny

        • ginevra81 Re: Kaczyński to wymarzony prezydent dla Polski! 17.10.05, 22:44
          A ja się tobie dziwię, że dla Ciebie, "wymarzonym" prezydentem jest Tusk wnuk
          żołnierza Wehrmachtu, który wiele lat był ateistą ("Bóg umarł" - to Nietzsche),
          który kłamie jak z nut i którego popiera cały układ korupcjogenny
          postkomunistyczny i ma zamiar wzorować się na preziu Kwaśniewskim. Heil Tusk
          (wnuk żołnierza Wehrmachtu)

          PS. Jeśli zaś chodzi o Rydzyka - to niestety, ale dałeś się zmanipulować pro-
          Tuskowym mediom, które twierdzą, że elektorat Kaczyńskiego składa się tylko z
          o. Rydzyka. Co do homofobii - to Kaczyński wcale nie jest homofobem, bo i
          Kościół, który też go popiera, nie dyskryminuje homoseksualistów (poczytaj
          sobie Katechizm Kościoła katolickiego).
    • pace1 Re: Kaczyński: nie będę prezydentem z plasteliny 17.10.05, 22:08
      (Dziennikarka prowadząca program powołała się na brytyjski "The Independent",
      który - jak cytowała - pisał o Kaczyńskim: "prawicowiec, populista, który
      opowiada się za ograniczeniem praw homoseksulistów")

      hmmm.... pytanie... a jakie to niby prawa Kaczynski mialby ograniczac? czy
      homoseksualisci maja teraz jakies prawa???
      • natazawa Re: Kaczyński: nie będę prezydentem z plasteliny 17.10.05, 22:55
        Maja prawa takie same jakie i ty masz.Np.wolnosc zgromadzenia, demonstracji.
        Moze jeszcze ktos spyta, czy Murzyni, Zydzi, Ewangelicy maja jakies prawa?

        "ktory opowiada sie za ograniczeniem praw homoseksualistow"-zabrzmialo dziwnie;
        FAKT, bo Kaczynski zadzialal jednorazowo, zakazal parady, za niczym sie nie
        opowiadal, ale to juz wystarczylo. Tlumaczenie z angielskiego moze byc tez
        niedokladne.


    • silesius.monachijski DO PANA PREZYDEBTA LECHA KACZYNSKIEGO 17.10.05, 22:18
      Przez dlugie lata dosc krytycznie przygladalem sie Pana, i Pana brata Jaroslwa
      dzialolnosci politycznej. Czesto tez - kierujac sie glosem mediow, typu TVP czy
      GW przykalskiwalem negatywnemu obrazowi Pana dzialalnosci. Tak - jak pewnie
      wiekszosc ludzi w Polsce i zagranica - uwazalem Pana za politycznego
      awanturnika, co to dla swojej kariery poswieci wszytskie pryncypia. Jednym
      slowem: stal sie Pan dla mnie "czlowiekiem z plasteliny". Dopiero, kiedy
      znalazlem troche czasu i zaczalem przegladac dokumenty, ogladac relacje
      telewizyjne, kiedy zaczalem uwaznie czytac wszelkie enuncjacje prasowe na Pana
      temta (przygladalem sie tez - zwolennik rzadu Buzka - Pana dzialanosci jako
      ministra sprawiedliwosci, a wczesniej szefa NIK-u), dopiero wtedy zrozumialem,
      ze popelnilem blad w Pana ocenie. Potem jeszcze lektura "Lewego czerwcowego" i
      obejrzenie "Nocnej zmiany", tudziez koniecznosc sledzenia nagonki w TVP
      Kwiatkowskiego na Pana w zwiazku z afera FOZZ-u (w koncu nawet sad to
      dostrzegl, i nakazal TVP Pana przeprosic), potem - celne i sluszne opinie o
      Wachowskim (a propos: co sie teraz z nim dzieje? czyzby zostal zatrudniony w
      szatbie PO?); wszytsko to sprawilo, ze stawal sie Pan dla mnie corazm bardziej
      wiarygodny. A obecna kampania prezydencka, i te ciagle osmieszanie Pana
      ("kurdupel": nawet tzw. "znajomi" wysylaja czesto fotomontaz z Panem,, niskiego
      wzrostu, wsrod takich "wysokich" jak Chirac i inni), te ciagle ataki hien
      cmentarnych tyou HGW (dostala 2,5 % poparcia w wyborach prezydenckich w 1995
      roku), to ciagle namawianie Pana przez Tsuka - ktory ewidentnie sklamal w
      sprawie swojego dziadka - do "przeprosin", tudziez Pana jasne, klarowne i
      sensowne wypowiedzi w mediach (mimo ciaglych agresywnych prob "zurnalii"
      zwiazanej z PO), slowem, to wszytsko sprawilo, ze jest mi Pan politycznie -
      obecnie - bardzo bliski. Gratuleje, Panie Lechu Kaczynski: dla mnie Pan sie
      sprawdzil. I napewno nie jest Pan "czlowiekiem z plasteliny". Cieszylbym sie
      bardzo, gdyby wiekszosc Polakow poprala mnie w tej opinii, i gdyby zostal Pan
      prezydentem Polski.
      .
      Gratuluje madrosci, przywiazania do pryncypiow, i silnego, szlachetngeo
      chrakteru.
      .
      Pozdrawiam

      J. Drewniok
      .
      P.S. Moj ojciec byl w Wehrmachcie - Gliwiczanin -, i na tych terenach ciezkie
      byly losy ludzi. Ale: tego sie nigdy nie wstydzilem (bo jednak Tata wyszedl z
      twarza), i tego - przede wszystkim - nigdy nie ukrywalem. Dlatego postawa D.
      Tuska obraza mnie, i pamiec o moim Ojcu
      • natazawa re Pan Drewniok 17.10.05, 23:29
        Szanowny Panie Drewniok,
        przeczytalam Panski post. Szkoda, ze nie zwrocil Pan uwagi na liczne recenzje i
        komentarze ksiazki Tuska(tytulu w tej chwili nie pamietam) o Gdansku, Kaszubach
        i rodzinie Tuska. Brat Jozefa Tuska sluzyl w Werhmahcie, o czym Donald
        wiedzial, i czego nie wstydzil sie opisac ze szczegolami. Naprawde szkoda, ze
        uwierzyl Pan w ta cala nagonke na Tuska, jego rzekome klamstwo w tym temacie i
        odebral to Pan tak osobiscie. Ja uwierzylam Tuskowi, ktory "nie widzial powodu,
        dla ktorego w srodku kampanii mialby szukac w archiwach dalszych dokumentow na
        temat swojego dziadka". Rowniez mam dziadkow pochodzenia niemieckiego, ktorych
        zawieruchy wojenne rzucaly na rozne fronty. Jakbym miala sie obrazac, to raczej
        na PIS, ktory osmielil sie sluzbe w Werhmahcie potraktowac jako zarzut. Sam
        Kaczynski dystansowal sie do wypowiedzi Kurskiego malymi kroczkami.Wyrzucil go
        z partii dopiero jak PO pokazala dokumenty z obozu zaglady. "Stanowczo" czekal
        na odpowiedz PO.
        pozdrawiam
        • silesius.monachijski Re: re Pan Drewniok 17.10.05, 23:49
          Szanowna Pani,

          jak juz wspominalem, moj ojciec byl zolnierzem Wehrmachtu od 1938 roku - zostal
          wcielony jako obywatel niemieckich wowczas Gliwic (Gleiwitz), ale w czasie
          wojny udalo mu sie zachowac twarz (mam swiadectwa Rosjan i polskich zolnierzy,
          ktorzy sie z nim wtedy zetkneli). Zreszta: wrocil do Polski z amerykanskiego
          obozu jenieckiego w Coburgu - w 1946 roku - i po wielokrotnym sprawdzaniu, i
          probach oczerniania i szkalowania, wyszedl z tego obronna reka, i mogl w
          ludowej Polsce (ktora wtedy zagoscila w jego rodzinnym miesicie) egzystowac (a
          raczej wegetowac). Ale tego faktu, ze byl w Wehrmachcie, ani On, ani ja, nigdy
          nie ukrywalismy. Jakie to byly czasy, i jakie byly realia na pograniczu, to
          doskonale wiem.
          Donald Tusk jest klamca, bo:

          - po pierwsze: uwazam, ze juz od dluzszego czasu byl mu znany fakt
          przynaleznosci jego dziadka do Wehrmachtu (wyciagam tylko logiczne wnioski
          z roznych wypowiedzi Tuska;
          - po drugie: wiedzac o tym, "poszedl w zaparte", kiedy zrobil sie szum medialny
          w sprawie owego nieszczesnego wywiadu Kurskiego dla czasopisma, ktorego ani
          ja, ani Pani (tak sadze), ani prawie nikt w Polsce, nie czyta; byla to czysta
          prowokacja - w moim mniemaniu - sztabu PO i mediow pokroju GW i TVN;
          - po trzecie: wiedzac od dawna o tym, kim byl dziadek, i reagujac na "rewelacje"
          medialne na temat wywiadu Kurskiego, twierdzil, ze dziadek z Wehrmachtem
          NIGDY nie mial nic wspolnego: Klamal, podobnie jak p. Protasiewicz;
          - po czwarte: zamiast sie z tej afery z honorem wycofac, i przeprosic za
          niegodziwe ataki na Kaczynskiego, Tusk staje sie chamski i bezczelny, i
          domaga sie on - klamca - przeprosin od Kaczynskiego (sic!). W ten sposob
          pokazuje swoja malosc.
          - po piate: Tusk przyjmuje do wiadomosci - 3 krotne - przeprosiny Kaczynskiego
          (jak sie teraz okazuje absolutnie niesluszne), zas nie decyduje sie na
          przeproszenie Kaczynskiego za chamskie zaiste wystapienie "wielkiej damy" PO
          p. HGW w hospicjum (proponuje na nastepna konferencje prasowa cmentarz).
          Przy okzaji HGW i Tusk klamali, co Kaczynski udokumentowal w debacie u T.Lisa
          na Polscacie.
          .
          Itd., itp. Odczuwam od pewnego czasu (ok. miesiaca) wielka i gleboka odraze dla
          postawy p. Tuska. Z tych przyczyn juz wielokrotnie proponowalem przyznanie mu -
          bardzo sobie na to zasluzyl - tytulu"Pinokia A.D. 2005

          natazawa napisała:

          > Szanowny Panie Drewniok,
          > przeczytalam Panski post. Szkoda, ze nie zwrocil Pan uwagi na liczne recenzje
          i
          >
          > komentarze ksiazki Tuska(tytulu w tej chwili nie pamietam) o Gdansku,
          Kaszubach
          >
          > i rodzinie Tuska. Brat Jozefa Tuska sluzyl w Werhmahcie, o czym Donald
          > wiedzial, i czego nie wstydzil sie opisac ze szczegolami. Naprawde szkoda, ze
          > uwierzyl Pan w ta cala nagonke na Tuska, jego rzekome klamstwo w tym temacie
          i
          > odebral to Pan tak osobiscie. Ja uwierzylam Tuskowi, ktory "nie widzial
          powodu,
          >
          > dla ktorego w srodku kampanii mialby szukac w archiwach dalszych dokumentow
          na
          > temat swojego dziadka". Rowniez mam dziadkow pochodzenia niemieckiego,
          ktorych
          > zawieruchy wojenne rzucaly na rozne fronty. Jakbym miala sie obrazac, to
          raczej
          >
          > na PIS, ktory osmielil sie sluzbe w Werhmahcie potraktowac jako zarzut. Sam
          > Kaczynski dystansowal sie do wypowiedzi Kurskiego malymi kroczkami.Wyrzucil
          go
          > z partii dopiero jak PO pokazala dokumenty z obozu zaglady. "Stanowczo"
          czekal
          > na odpowiedz PO.
          > pozdrawiam
    • at_work Plastelina, czy beton? 17.10.05, 22:18
      Dzisiaj w stojąc stołecznych korkach miałem duuuuużo czasu na poważne
      zastanowienie się nad wyborem kandydata.

      Czy wy też tak macie stojąc w warszwskich korkach?

      Wolałbym trochę solidnego betonu wlanego w estakady i parkingi niż we władzach.

      _
      Pies na kaczki.
    • trogar Małpy popierają Kaczyńskiego ;) 17.10.05, 22:34
      ;) Dziś w Trójce słyszałem wyborczy spot Kaczyńskiego, okazje sie, że popierają
      go Papcio Chmiel autor Tytusa Romka i Atomka, oraz sam szympans Tytus.
      Oby tak dalej. Tacy wyborcy właśnie pasują do niego.
      • 1normalnyczlowiek gargamelu żałosny 18.10.05, 01:15
        gargamel.z.rm napisał:
        Kaczor zacisnietymi piastkami, czy skrzydelkami bedzie grozil swiatu ? A
        > plastelina przydalaby sie do zatykania budzetu sp.. przez durnych populistow i
        > finansowanie Rydzykow.Zalosny jest ten pretensjinalny czlowieczek.

        A jak by Kaczyński nazywał się Bocian, to co byś napisał?
        Uważasz, że lepiej okradać budżet. Przynajmniej kilkadziesiąt tysięcy złodzieji,
        których bronisz, będzie wygodnie żyć.
    • ssierota Czyzby Wyborcza podliczyla osobno ... 17.10.05, 22:53
      Czytajac WRESZCIE obiektywna relacje z rozmowy z Kaczynskim dochodze do wniosku,
      ze Wyborcza podliczyla osobno wyniki sondazu z 14-15 pazdziernika, tj. osobno z
      14 i osobno z 15 pazdziernika i doszla do wniosku jaka jest tendencja...
    • patriota9 niemieckość Tuska 17.10.05, 22:55
      Na Boze Narodzenie w domu Tuska śpiewa się niemieckie kolendy, książkę Był
      sobie Gdańsk sponsorowały niemieckie firmy, siostra Tuska Sylwia od 30 lat wie
      że dziadek był w Wehrmachcie i dziwi sie że Tusk nie powiedział tego od
      razu.... czytaj najnowszą Angorę, dowiesz się wiecej
          • fromwindsor Re: niemieckość Tuska 18.10.05, 05:38
            uu1 napisała:

            > Zwyczaj ubierania choinki też przyszedł z Niemiec.

            A jaki zwyczaj, czy tez zwyczaje mial wniesc twoj "jedyny i godny kandydat"
            Cimoszenko?
            Twoj dalszy udzial w tej dyskusji swiadczy o slusznosci tezy, ze Tusk to plan B
            Kwacha.
            Zreszta Borowka to tez potwierdza swoim poparciem.
            Wiec wypowiedz Kaczynskiego o Tusku jako kandydacie bedacym utozsamieniem
            Polski liberalnej jest bardzo delikatnym okresleniem faktycznych kolorow tak
            Tuska, jak i tych co teraz pelnymi wagonami przerzucili sie z pociagow
            Borowskiego i Cimoszenki. Czerwona lewizna smierdzi na mile.
            Dla niezdecydowanych wystarczy przeczytac wypowiedzi takich forumowiczow jak
            ty, czy mangold czy innych klonow sprzed dwoch miesiecy i teraz azeby zobaczyc
            co gracie.
            • uu1 Re: niemieckość Tuska 18.10.05, 23:34
              Rozumiem, że o tak wczesnej porze masz kłopoty. Ale mógłbyś, przed napisaniem
              postu coś przeczytać i pomyśleć. Nigdy i nigdzie nie popierałem D. Tuska. Ale
              Twój starczy upór wszedł już w taką fazę, że myślenie to prawdziwa męka. Bez
              wyrazów współczucia.
        • 1normalnyczlowiek Re: niemieckość Tuska 18.10.05, 01:20
          princealbert napisała:
          > tak dla przypomnienia:
          > kolęda 'Cicha Noc' jest niemiecka
          > Więc uważaj w te święta, bo narodowa bojówka może ci wybić zęby

          A może jednak austriacka.
          Jako rodowity Polak, w te święta też sobie zaśpiewaj po niemiecku.
      • qawsedrftg "Stille Nacht..." 17.10.05, 23:00
        w wielu patryjotycznych kościołach tej niesłusznej narodowościowo kolędy się nie
        śpiewa, ale stawia się choinki, a skąd ten zwyczaj?

        Proszę nie winić to katolicyzmu, to nie religia jest sprawcą głupoty! Religijna
        Słowacja najpierw miała Mecziara, a później wyborcy zmądrzeli i efekty są
        znakomite. Zlaicyzowana Estonia też rozwija się imponująco. To nie religia
        decyduje, a ogólny rozsądek!

      • kum.z.antalowki w/g Ruskich wsie Poliaki to giermanskie szpiony 17.10.05, 23:31
        a w/g Dojczyków, alles Polacken to Schweinerei.

        Oczywiście według głupich Ruskich i głupich Dojczyków!

        Wedle pisdioty6/9, skoro rodzina Tuska, jak wielu Kaszubów (wielkich polskich
        patriotów) mieszkała na terenie Wolnego Miasta Gdańska to są to bardziej Niemcy
        niż Polacy. I nie wytłumaczysz kaczemu agitatorowi, ze to co mówi to nie tylko
        KŁAMSTWO, ale i straszliwa podłość.

        Ten 6/9 to bardzo głupi pisdiota!

        Ale w Bogu nadzieja, że jakaś sprawiedliwość (oprócz kaczej) na tym swiecie
        jeszcze jest i że za takie kretyńskie obrażanie przez PiS-kaczy porządnych
        ludzi - Lech Kaczyński przerżnie te wybory z kretesem!
        • 1normalnyczlowiek Re: w/g Ruskich wsie Poliaki to giermanskie szpio 18.10.05, 01:26
          kum.z.antalowki napisał:


          > Wedle pisdioty6/9, skoro rodzina Tuska, jak wielu Kaszubów (wielkich polskich
          > patriotów) mieszkała na terenie Wolnego Miasta Gdańska to są to bardziej Niemcy
          niż Polacy.

          Wniosek, że chce bardziej dbać o interes Niemiec niż Polski, wynika nie z tego
          gdzie mieszka i jakich ma dziadków ale z tego jakie miał i ma obecnie poglądy.
    • silesius.monachijski TUSK = "GENTLEMAN"; ALE MIALEM UBAW 17.10.05, 23:10
      Tusk obrazil dzisiaj publicznie swoja zona. Podczas pobytu na Podkarpaciu i
      obiedzie - jak nawet TVP przyznala - w domu najbogatszego mieszkanca wsi )
      pewnie - jak wyraz twarzy Tuska wskazywal - i napitkow nie zalowano) Tusk
      stwierdzil (a podano zurek i kotlet schabowy), ze "ostatni taki dobry obiad
      jadl u mamy". To co mu zona Malgorzata gotowala? Zona gotowac nie umie? Po
      ponad 20 latach malzenstwa? Oj, biedny Donald: ten to musi miec hetere w domu.
      Przypomina sie artykul Kosmali (cha, cha, cha!!!)
      .
      www.nie.com.pl/main.php?dzial=akt&id=6293&zaznacz=donald%20tusk
          • philips8 LECH KACZYNSKI ZDEMASKOWANY 17.10.05, 23:32
            sam sie dzis wieczorem w jedynce zdemaskowal. Otoz wyjasnil jak sobie zorganizuje lustracje.
            Mianowicie: zorganizuje ekipe kolesiow ("swietni fachowcy ktorych poznalem w NIK'u, w moim
            ministerstwie, w Warszawie za prezydentury..."). Czyli kumple z prywatnego rozdzielnika. Komuchy6
            tez to przez ostatnich lat praktykowaly... skutek znamy.
            jezeli Kurski i Ziobro to przyklady takiej trafnej selekcji to wyobrazcie sobie jakie pieklo nasz maly tyran
            nam szykuje.
            A tak wogole to czy ponadpartyjny prezydent kraju powinien sie zajmowac organizacja czarnych sotni?
            To jest chyba pomyleniec!
            Jeden Lukaszenka w Europie wystarczy.
            Kaczynski nie zorganizuje 4tej Rzeczpospolitej tylko "Krwawa siekiere-4"
            • silesius.monachijski A CO MICHNIKA MA ZNOWU DO TECZEK ZAPROSIC?? 17.10.05, 23:51
              philips8 napisał:

              > sam sie dzis wieczorem w jedynce zdemaskowal. Otoz wyjasnil jak sobie
              zorganizu
              > je lustracje.
              > Mianowicie: zorganizuje ekipe kolesiow ("swietni fachowcy ktorych poznalem w
              NI
              > K'u, w moim
              > ministerstwie, w Warszawie za prezydentury..."). Czyli kumple z prywatnego
              rozd
              > zielnika. Komuchy6
              > tez to przez ostatnich lat praktykowaly... skutek znamy.
              > jezeli Kurski i Ziobro to przyklady takiej trafnej selekcji to wyobrazcie
              sobie
              > jakie pieklo nasz maly tyran
              > nam szykuje.
              > A tak wogole to czy ponadpartyjny prezydent kraju powinien sie zajmowac
              organiz
              > acja czarnych sotni?
              > To jest chyba pomyleniec!
              > Jeden Lukaszenka w Europie wystarczy.
              > Kaczynski nie zorganizuje 4tej Rzeczpospolitej tylko "Krwawa siekiere-4"
    • witomir Z CYKLU "TUSKOWE BAJKI"- "OBROŃCA PODATNIKÓW" 17.10.05, 23:37
      Gdyby przyjąć, że liberałowie są prawdomówni, należałoby ich uznać za
      najbardziej heroicznych obrońców podatników. Każde żądanie którejś z grup
      zawodowych zwracających się o podwyżkę płac lub wsparcie finansowe ma zawsze ten
      sam finał: na wizji pokazują Balcerowicza, który tłumaczy, że dać więcej
      pielęgniarkom czy górnikom nie można, bo w ten sposób skrzywdzony zostanie podatnik.
      Kim jest ów podatnik? Tego nie sposób się dowiedzieć z mediów i od Tuska. O ile
      pielęgniarki czy górnicy są łatwo dostrzegalni, zwłaszcza gdy zbiorą się razem i
      artykułują swoje żądania, o tyle podatników w życiu nie widziałem. Bo trudno
      uznać za prawdziwą informację, że podatnikami jesteśmy my wszyscy. Jeśli bowiem
      wszyscy - to także pielęgniarki i górnicy. I rzeczywiście, tak naprawdę to także
      oni są podatnikami, bo jak każdy obywatel płacą podatki. Jednak z argumentacji
      liberałów wynika, że obie te grupy zawodowe podatnikami nie są. Dlaczego? Bo
      przecież domagając się podwyżek płac okradają ponoć podatnika - a trudno
      wyobrazić sobie, że możliwe jest okradanie samego siebie.
      Jeśli jednak pielęgniarki, kolejarze, górnicy, hutnicy, nauczyciele, rolnicy i
      dziesiątki innych "zachłannych" grup zawodowych nie są podatnikami (bo
      podatników okradają) - to chyba powinni przestać płacić te właśnie podatki.
      Wtedy będzie logicznie - podatnikami nie są, więc podatków nie płacą, za to
      czyhają na pieniądze tych, którzy podatki płacą, czyli podatników. Proponuję
      więc, by liberałowie rozjaśnili tę skomplikowaną sytuację i zwolnili wszystkie
      te grupy zawodowe z płacenia podatków. Tylko czy wtedy pieniędzy odprowadzanych
      do budżetu przez podatników (przypomnijmy, że nie są nimi na pewno rolnicy,
      kolejarze, pielęgniarki itd.) starczy na utrzymanie nie tylko tych strasznych
      przeszkód na drodze do dobrobytu, jakimi są kopalnie, szpitale, koleje i
      gospodarstwa rolne, ale także na pensje Tuska i jego kolegów poupychanych po
      Sejmie, Senacie, radach nadzorczych państwowych przedsiębiorstw i instytucji,
      administracji centralnej i lokalnej? Śmiem wątpić, bo może się okazać, że
      właściwych podatników - tych, których z takim zapałem bronią liberałowie przed
      okradaniem, jest nieco za mało by sfinansować te wszystkie posadki.
      Jeśli jednak przyjmiemy - co wydaje się logiczne - że sam fakt płacenia podatków
      przez pielęgniarki, górników, rolników itp. czyni z nich podatników, to
      zachowanie liberałów jeszcze trudniej zrozumieć. Jak bowiem podatnik może okraść
      podatnika, czyli samego siebie? Nie może - zatem żądania płacowe tych grup
      zawodowych nie są żadną kradzieżą, lecz zwykłym dopominaniem się, by płacone
      przez nich pieniądze zostały rozdysponowane według ich woli. Co w tym dziwnego?
      Przecież wśród liberałów bardzo popularna jest zasada "płacę, więc wymagam",
      dlatego też nie powinni mieć za złe, że pielęgniarki czy górnicy czasem ją
      stosują. Można jednak rzecz ująć jeszcze inaczej: otóż liberałowie bronią
      jednych podatników przed innymi. Bronią więc na przykład biznesmena przed
      rolnikiem - ten drugi bowiem jest tak zachłanny, że chciałby aby ten pierwszy
      finansował jego nierentowne uprawy i zwierzęta hodowlane. A ilu jest takich
      zachłannych? Od cholery i trochę: górnik z nierentownym węglem, hutnik z
      nierentowną stalą, pielęgniarka z nierentownym szpitalnym łóżkiem, kolejarz z
      nierentownymi przewozami i setki innych grup ze swoimi nierentownymi produktami
      i usługami. Wychodzi więc na to, że liberałowie bronią sprawiedliwości, czyli
      pracowitych i rentownych przed leniwymi i nierentownymi.
      Czy tak jest w rzeczywistości? Niestety nie i dlatego cała ta układanka nie daje
      się sensownie ułożyć. Bowiem liberałowie bronią nie tyle sprawiedliwości, ile
      sprawiedliwości dla wybranych. Okazuje się, że zły i podły jest górnik czy
      pielęgniarka, gdy domagają się dopłat do swoich usług kosztem reszty podatników,
      ale już inne osoby czy branże robiące to samo nie są złe i podłe - a w każdym
      razie liberałowie nic o tym nie mówią. Gdy ulicami Warszawy maszerują górnicy
      czy pielęgniarki,Tusk niczym Ordon trwa na reducie i broni podatników przed
      zakusami tych grup zawodowych. Gdy jednak w cieniu rządowych gabinetów załatwia
      się dofinansowanie przez rząd inwestycji korzystnych dla wąskiej grupy osób, gdy
      sam rząd podejmuje decyzje o wydawaniu pieniędzy bez pytania obywateli o zgodę -
      wtedy dzielny Tusk nie walczy z tymi, którzy okradają podatnika.
      Wystarczy przytoczyć kilka przykładów: rządowe dotacje dla konsorcjum budującego
      autostrady, ulgi podatkowe dla wielkich zagranicznych koncernów, koszty
      uczestnictwa w NATO, pieniądze na promocję wstąpienia do Unii Europejskiej,
      ciągły rozrost administracji państwowej, stale rosnące pensje posłów i
      senatorów, wydatki na siedziby i utrzymanie przeróżnych rządowych agend itp.,
      itd. Wymieniać można bez końca. W żadnym z tych przypadków nie udało mi się
      dostrzec, by jakiś liberał w mediach podnosił krzyk, że oto - słuchajcie ludzie
      w całym kraju! - grupa prywatnych przedsiębiorców lub usadowionych w Sejmie
      cwaniaków wkroczyła do gabinetu ministra w celu okradzenia podatników. Albo że w
      ciągu ostatniego roku zagraniczne koncerny z tytułu ulg podatkowych (nie
      przysługujących ich polskim odpowiednikom) okradły podatnika na tyle i tyle.
      Przypomnij sobie, podatniku, czy ktoś się ciebie zapytał czy zgadzasz się na
      takie okradanie? Albo czy pociągnięto do odpowiedzialności któregoś ze sprawców
      kradzieży? A sumy, jakie wchodzą w grę w tych przypadkach nie są bynajmniej
      mniejsze niż te, które rząd wydał na zaspokojenie roszczeń górniczych,
      szpitalnych, oświatowych czy rolniczych "złodziei". Co więcej - grupy czerpiące
      korzyści z takich kradzieży są znacznie mnie liczne niż rzesze pielęgniarek,
      kolejarzy, rolników itp., a zatem przyznanie im porównywalnych sum pieniędzy
      jest rażącą niesprawiedliwością. Tym większą, że w swojej masie odprowadzają oni
      do budżetu znacznie mniejsze sumy niż górnicy, rolnicy itp. Dlatego, drogi
      podatniku, gdy słyszysz liberała, który zatroskany mówi o okradaniu podatników,
      zapytaj o jakich to podatników chodzi. Możesz być jednak pewny, że nie o ciebie,
      nawet jeśli płacisz - i to spore - podatki...
      • kum.z.antalowki Kacza bajka: "DAJCIE MI URZĄD TO WAS URZĄDZĘ" 17.10.05, 23:53
        Warszawiacy już się na własnej skórze przekonali, ze życie to nie je bajka...
        A popatrzcie w jakim tempie Kaczory budują koalicję rządową.
        Jak im się śpieszy do wypełnienia konstytucyjnej zasady wyboru Marszałka Sejmu
        na pierwszym posiedzeniu.
        Eeech, gdyby choć ćwierć tej energii, która wkładają w obrażanie Tuska i
        Platformy (bo im sie wydaje, że tym sposobem zdobędą dla Lecha tę prezydenturę,
        na którą sie napalił jak szczerbaty na suchary), poświęcili na myślenie o
        interesie Polski, która przecież potrzebuje sprawnie działajacych i zgodnie ze
        sobą współpracujących władz, a nie kolejnej "wojny na górze"...
        Eeeech...
        • prawdamoimmieczem "NIESKAZITELNY" TUSK NIE ZAGROZI ICH INTERESOM 18.10.05, 01:51
          Czytając tekst Wojciecha Dudy-Dudkiewicza („Tusk od zaplecza”, „Ozon” nr
          23/2005) pomyślałem: coś się zmienia. Oto w piśmie należącym do świeżo
          upieczonego posła PO, producenta wódki i wydawcy, Janusza Palikota przeczytać
          można o niezbyt pochlebnych faktach dotyczących zaplecza politycznego kreowanego
          na kolejnego „Nieskazitelnego” Donalda Tuska. Przypomniany został bohater
          „Solidarności” Jacek Merkel i jego badane przez prokuraturę operacje giełdowe.
          „Kilka lat temu Merkel był szefem pomorskiej PO. I choć nie należy już do
          partii, jest członkiem powiązanego z nią Stowarzyszenia Młodych Demokratów” –
          pisze „Ozon”. - Dziwna postać, nadal jest blisko Tuska i Platformy – mówi
          cytowany przez tygodnik jeden z polityków PO. Dalej jest jeszcze odważniej:
          „Prof. Zybertowicz twierdzi, że układ władzy, w tym służby specjalne, postawił
          na Tuska, bo w zapleczu Platformy jest wystarczająco dużo osób, na które są
          jakieś haki. To daje im poczucie bezpieczeństwa, że faktyczne zmiany wprowadzane
          przez PO nie zagrożą ich interesom.”
        • 1normalnyczlowiek Re: Kacza bajka: "DAJCIE MI URZĄD TO WAS URZĄDZĘ" 18.10.05, 02:15
          kum.z.antalowki napisał:

          > Warszawiacy już się na własnej skórze przekonali, ze życie to nie je bajka...
          > A popatrzcie w jakim tempie Kaczory budują koalicję rządową.
          > Jak im się śpieszy do wypełnienia konstytucyjnej zasady wyboru Marszałka Sejmu
          > na pierwszym posiedzeniu.
          > Eeech, gdyby choć ćwierć tej energii, która wkładają w obrażanie Tuska i
          > Platformy (bo im sie wydaje, że tym sposobem zdobędą dla Lecha tę
          prezydenturę,na którą sie napalił jak szczerbaty na suchary), poświęcili na
          myślenie o interesie Polski, która przecież potrzebuje sprawnie działajacych i
          zgodnie ze sobą współpracujących władz, a nie kolejnej "wojny na górze"...
          > Eeeech...

          Zgodnie wspólpracujących władz z "czerwonymi złodziejami"?
          Niech "Kaczki" myślą ale nic nie robią i nie przeszkadzają w dalszym urządzaniu
          się wolnorynkowych cwaniaczków, którzy w nosie mają zasady wolnego rynku.
          Najważniejszy jest wybór marszałka a nie skupienie się na odsunięciu od władzy
          skorumpowanych polityków?
          • kum.z.antalowki Re: Kacza bajka: "DAJCIE MI URZĄD TO WAS URZĄDZĘ" 18.10.05, 04:05
            1normalnyczlowiek napisał:
            > Zgodnie wspólpracujących władz z "czerwonymi złodziejami"?

            Nie, bez "czerwonych złodziei", bez "czarnych złodziei", bez "zwykłych
            złodziei" oraz bez "złodziei zorganizowanych w mafię".

            > Niech "Kaczki" myślą ale nic nie robią i nie przeszkadzają w dalszym
            urządzaniu
            > się wolnorynkowych cwaniaczków, którzy w nosie mają zasady wolnego rynku.

            Jak obalono "realny socjalizm", to przez jakis czas w Polsce nie było żadnego
            ustroju a potem się zrobiła "demokracja postkomunistyczna" i pod wodzą
            polityków i urzędników "budować kapitalizm". Bez kapitału. Ale za to
            z "nomenklaturą". To był taki mix starej władzy, nowej władzy cinkciarzy,
            kombinatorów, złodziei i aferzystów. Z tego sie zrobiła obecna "elita pieniądza
            i wpływów politycznych".
            A także setki tysięcy zwykłych ludzi, którzy zaczeli handlować, uruchamiać
            szwalnie, zakładziki rzemieślnicze, wytwórnie, małe fabryczki. Część z nich się
            dorobiła i dalej dorabia w normalny, uczciwy sposób - pomysłem, cieżką pracą,
            ryzykiem finansowym itp.
            Nie wsadzaj wszystkich do jednego wora, bo to bez sensu. Dziś przeważajaca
            liczba miejsc pracy jest w małych prywatnych firmach. Jest tego ok 2 milionów,
            z grubsza tyle co indywidualnych gospodarstw rolnych. Tej grupie nie tylko nie
            należy przeszkadzać, ale trzeba jej pomagać, upraszczać przepisy
            administracyjne i podatkowe, promować dobre wyroby za granicą. Bo z ich pracy
            są pieniadze na pensje dla pracowników i podatki, z których sie utrzymuje
            państwo.


            > Najważniejszy jest wybór marszałka a nie skupienie się na odsunięciu od władzy
            > skorumpowanych polityków?

            Skorumpowani politycy powinni być postawieni w stan oskarżenia i osadzeni. Ale
            pozostali politycy (chyba są jacyś nie skorumpowani?) Powinni się zajmować tym,
            za co biora pieniądze. Posłowie i senatorowie mają coś koło 12 tys/mies i
            drugie tyle na biuro. To chyba by nie było nic złego, gdyby się zabrali do
            pracy? A zgodnie z Konstytucją ich pracę organizuje Marszałek i prezydium izby.
            Jeśli się marszałka nie wybierze w ustawowym terminie, to parlament nie moze
            pracować. A jesli nie moze pracować, nie może wybrać rządu - to trzeba go
            rozwiazać i rozpisać nowe wybory. I kto bedzie się "skupiał na odsunieciu od
            władzy skorumpowanych polityków? Nikt? Myślisz, że to lepszy pomysł?
            • 1normalnyczlowiek Re: Kacza bajka: "DAJCIE MI URZĄD TO WAS URZĄDZĘ" 18.10.05, 22:51
              kum.z.antalowki napisał:

              > 1normalnyczlowiek napisał:
              Niech "Kaczki" myślą ale nic nie robią i nie przeszkadzają w dalszym urządzaniu
              >się wolnorynkowych cwaniaczków, którzy w nosie mają zasady wolnego rynku.

              Nie wsadzaj wszystkich do jednego wora, bo to bez sensu. Dziś przeważajaca
              liczba miejsc pracy jest w małych prywatnych firmach. Jest tego ok 2 milionów,
              z grubsza tyle co indywidualnych gospodarstw rolnych. Tej grupie nie tylko nie
              należy przeszkadzać, ale trzeba jej pomagać, upraszczać przepisy
              administracyjne i podatkowe, promować dobre wyroby za granicą. Bo z ich pracy
              są pieniadze na pensje dla pracowników i podatki, z których sie utrzymuje
              państwo.

              Nigdy nie "wsadzam wszystkich do jednego worka". Piszę o tych, którzy chcą
              wpłynąć na wynik wyborów tak aby móc dalej działać poza prawem. Wykorzystują do
              tego fundusze, które w przeszłości zdobyli nielegalnymi metodami. Oni wiedzą,
              kto im może zagwarantować dalszą bezkarność.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka