piotr7777
18.10.05, 09:37
...które niestety nigdy nie padnie.
Szanowni Państwo!!
Chcę być prezydentem zarówno tych, którzy na mnie głosują podzielając mój
punkt widzenia jak i tych, którzy sądzą inaczej niż ja, ale łączy ich troska
o Polskę. Chce aby w IV Rzeczypospolitej nikt nie czuł się odrzucony,
postawiony na margines.
Dlatego, choć nie jest to łatwe dla polityka chciałbym przeprosić.
Chciałbym przeprosić za członka mojego sztabu, którego zgodziłem się przyjąć
mimo że doskonale wiedziałem do czego jest zdolny. Sądziłem wtedy, że cel
uświeca środki i że dobrze mieć kogoś takiego po swojej stronie niż przeciwko
sobie. Dałem mu wolną rękę, bo zależało mi na końcowym efekcie. Mój konkurent
a w przeszłości przyjaciel, Donald Tusk ma prawo czuć do mnie żal.
Chciałbym przeprosić za popierająca mnie rozgłośnię, która funkcjonuje dzięki
nienawiści a która postanowiła wokół mnie zbudować grupę negującą
dotychczasowy ustrój państwa oparty na tolerancji i prawach człowieka. Wiem,
że dla osób należących do różnego rodzaju mniejszości moje nazwisko będzie
się kojarzyć z werbalnymi na razie próbami dyskryminacji. Chcę zapewnić, że
jeśli zostanę prezydentem zrobię wszystko aby mogli zmienić zdanie.
Chciałbym przeprosić za nieznanych mi osobiście ludzi małych i podłych
atakujących w sposób urągający wszelkim standardom mojego konkurenta w tych
wyborach. Wiem, że te osoby w większości oddadzą na mnie swój głos. Być może
to ich głosy zdecydują o ostatecznej przewadze nad moim konkurentem, ale
jeśli tak się stanie będzie mi zwyczejnie wstyd. Nie chce być prezydentem
Polski ciemnej, ksenofobicznej, szowinistycznej i nieufnej.
Chciałbym przeprosić Ślązaków i Kaszubów, którzy mają prawo czuć się
oburzeni. Mogę być dumny ze swojego ojca, który walczył w AK, ale oni też
mają prawo do pamięci o swoich przodkach, którzy deklarując formalnie
narodowość niemiecką nie przestawali w głębi duszy być Polakami. Zwłaszcza,
że dzięki temu wyborowi uniknęli statusu niewolników, obozu koncentracyjnego
a być może śmierci. Wiem, że gdy słyszycie od ludzi w taki czy inny sposób
związanych z moją osobą, że nie jesteście godni miana Polaków pomyślicie, że
na to pozwalam. Otóż nie pozwalam. Co więcej każdy głos uzyskany na Śląsku i
Pomorzu będzie miał dla mnie szczególną wartość.
Chciałbym przeprosić tych wszystkich, którzy skorzystali na 15 latach
transformacji, któzy mogli odnieść wrażenie słuchając wypowiedzi
popierających mnie polityków, że doszli do swojej pozycji w sposób bezprawny
i cudzym kosztem. Wiem, że w większości ciężko i uczciwie pracowaliście i
macie prawo do owoców tej pracy. Nie byłem i nie jestem wrogiem
przedsiębiorców, wiem, że to dzięki nim inni znajdą pracę.
Dlatego apeluję aby zagłosować w tych wyborach na kandydata godnego tego
urzędu. Będę się cieszył gdy to mnie wyborcy uznają za taką osobę, ale i
pogratuluję mojemu kontrkandydatowi, co do którego osobustych przymiotów
nigdy nie miałem wątpliwości.
Lech Kaczyński