Według Angory Tusk przy dziecku mówi po niemiecku.

18.10.05, 11:54
Na Boze Narodzenie w domu Tuska śpiewa się niemieckie kolędy, książkę "Był
sobie Gdańsk" sponsorowały niemieckie firmy, siostra Tuska Sylwia od 30 lat
wie że dziadek był w Wehrmachcie i dziwi sie że Tusk nie powiedział tego od
razu (zawsze mówiłem, że kobiety są mądrzejsze).... czytaj najnowszą Angorę,
dowiesz się wiecej.

Ein Tusk, keine mózg.
    • bracia_zbrojek I bardzo dobrze! 18.10.05, 12:16
      Kupilismy tanio w markecie płytę "Weihnacht ueberall" i puszczamy ja w swięta.
      Nie jestesmy Niemcami, ale kolędy niemieckie (nie wszystkie) mają duzo uroku. A
      jesli Tusk mówi do dziecka i po niemiecku to bardzo dobrze. Dzieci najłatwiej
      uczą sie języków. I tak z niczego robi się na forum "GW" problem kosmiczny!
      • aron2004 Re: I bardzo dobrze! 18.10.05, 12:19
        Łojezu! a ja zapisałem dziecko do Helen Doron i mówię do niego czasami po
        angielsku. No tragedia po prostu. Czy mam prawo nazywać się Polakiem?
        • travel_wawa Jestem zdrajcą i volksdeutchem. 18.10.05, 16:33
          Nie dość, że urodziłem się w Gdańsku i moje dziecko chodzi też do Hellen Doron
          to własnie mam zamiar włączyć mu drugi język, własnie niemiecki.
          • palnick Re: Jestem zdrajcą i volksdeutchem. 18.10.05, 16:36
            Ein Tusk, keine musk :)
    • margala wigilia po niemiecku 18.10.05, 12:35
      palnick napisał:

      > Na Boze Narodzenie w domu Tuska śpiewa się niemieckie kolędy, książkę "Był
      > sobie Gdańsk" sponsorowały niemieckie firmy, siostra Tuska Sylwia od 30 lat
      > wie że dziadek był w Wehrmachcie i dziwi sie że Tusk nie powiedział tego od
      > razu (zawsze mówiłem, że kobiety są mądrzejsze).... czytaj najnowszą Angorę,
      > dowiesz się wiecej.
      >
      > Ein Tusk, keine mózg.

      Palnick,
      już w sobote w "Wyborczej" można było przeczytać ciekawy artykuł o D. Tusku a w
      nim m.in.:
      Fragment rozmowy z Teresą Torańską z połowy lat 90.:

      Tusk: Nieraz dostawałem wpieprz od kolegów w podstawówce.

      Torańska: Bo obcy?

      Tusk: Nie, tutejszy. To oni byli obcy, a ja byłem tutejszy. Z wolnego miasta
      Gdańska. Zawsze mam straszne obawy tłumaczyć gdańskie sprawy, bo jak wyjaśnić,
      że moi dziadkowie, którzy siedzieli w Stutthofie za to, że byli
      funkcjonariuszami polskiej kolei w Gdańsku i byli Polakami, wychowali swoje
      dzieci w niemieckim języku? Jak wytłumaczyć, że mieli oni potrzebę te resztki
      kultury polsko-niemieckiej zachować. I do dzisiaj, kiedy cała moja rodzina -
      katolicka - schodzi się na wigilię, to odprawia ją w obrządku ewangelickim, bez
      postu, i śpiewa niemieckie kolędy. (...) Gdańsk jest naprawdę genialnym
      miejscem. Jedyna już może w Polsce kresowość, która nie uległa zniszczeniu".
      ********************************************
      całość:
      serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34591,2968784.html
    • zanel Re: Według Angory Tusk przy dziecku mówi po niemi 18.10.05, 13:13
      O tym, że dziadek był w wermachcie wiedziała cała rodzina Tusków, tylko
      biedaczek Donaldzio nie wiedział. Widocznie od dziecka interesowały go tylko mecze.
    • wawag Re: Według Angory Tusk przy dziecku mówi po niemi 18.10.05, 13:42
      Świat zwariował!!!! Na marginesie: Tusk ma dwoje dzieci, nie jedno, a one juz
      raczej z tych bardziej dorosłych, więc jeśli nabyły umiejętność posługiwania
      się tym językiem, to chwała im za to. Moja rodzina ze strony Mamy jest ze
      Śląska, więc losy rodziny Tuska i mojej są podobne.Szwagier Mamy tez został
      wcielony do Wermachtu, z którego uciekł na terenie Francji i do końca wojny
      walczył we francuskim Ruchu Oporu (niestety, w 1947 wrócił do Polskil co nie
      wyszło mu na dobre...). Moja Mama jako dziecko musiała uczyć się niemieckiego
      chociaż chodziła do polskiej szkoły. Więc ci wszyscy idioci, którzy nie znaja
      historii Polski nich w końcu coś przeczytają (tylko ze zrozumieniem, a jak
      wykazuja badania, większość społeczeństwa polskiego zatraciła umiejętność
      czytania ze zrozumieniem, a to bardzo cenna zdolność....)
    • read1 A po jakiemu ma mówić??? 18.10.05, 13:45
      Kaszubskiego przecież nie zna.
    • kropekuk U nas tez - HEILIGE NACHT, niemniej po angielsku 18.10.05, 13:49
      Zdaje sie, ze o to sqrwielom od opluskwiania chodzi?
      • kropekuk PS:To najslawniejsz i najpiekniejsza koleda swiata 18.10.05, 13:58
        Ma i swa polska wersje:
        "Cicha noc, swieta noc,
        Pokoj niesie ludziom wszem,
        A u zlobka Matka Swieta
        Czuwa sama usmiechnieta,
        Nad Dzieciatka snem."

        Trzeba byc skonczonym sqrwysynem byl nawet Narodzenie Chrystusa zaprzasc na
        sluzbe NIENAWISCI MIEDZY CHRZESCIJANSKIMI NARODAMI. I tyle.
        • read1 Re: PS:To najslawniejsz i najpiekniejsza koleda s 18.10.05, 14:26
          kropeksoviet napisał:

          > Ma i swa sowiecka wersje:
          > Тихая ночь, дивная ночь!
          > Дремлет все, лишь не спит
          > В благоговенье святая чета;
          > Чудным Младенцем полны их сердца,
          > Радость в душе их горит.
          > Радость в душе их горит.
          > Тихая ночь, дивная ночь!

          Myślisz, że jak za pomocą kolendy przyznasz się do swoich twerskich korzeni to
          będziesz mniej czerwony?
    • palnick Czy wyście poszaleli... 18.10.05, 14:57
      palnick napisał:

      > Na Boze Narodzenie w domu Tuska śpiewa się niemieckie kolędy, książkę "Był
      > sobie Gdańsk" sponsorowały niemieckie firmy, siostra Tuska Sylwia od 30 lat
      > wie że dziadek był w Wehrmachcie i dziwi sie że Tusk nie powiedział tego od
      > razu (zawsze mówiłem, że kobiety są mądrzejsze).... czytaj najnowszą Angorę,
      > dowiesz się wiecej.
      >
      > Ein Tusk, keine mózg.
      ---------
      Proszę mi pokazać miejsce, w którym napisałem chocby słowo jakkolwiek
      oceniające śpiewanie kolęd po niemiecku. Czy wy naprawdę nie odróżniacie
      informacji od opinii ?
      Jedyny komentarz dotyczy opinii siostry Tuska na temat ukrywania przez niego
      faktu słuzby dziadka w Wehrmachcie i tu podtrzymuję: Ein Tusk, keine mózg.
      Sam pochodzę ze Śląska i nie mnie uczyć o skomplikowanych losach takich miejsc.
      Ja sam spiewam ze szwagrem Heilige Nacht po niemiecku, zwłaszcza po kilku
      głębszych. Moja babcia była Niemką a dziadek nie podpisał volkslisty.
    • palnick Czy wyście poszaleli :) 18.10.05, 16:29
      palnick napisał:

      > Na Boze Narodzenie w domu Tuska śpiewa się niemieckie kolędy, książkę "Był
      > sobie Gdańsk" sponsorowały niemieckie firmy, siostra Tuska Sylwia od 30 lat
      > wie że dziadek był w Wehrmachcie i dziwi sie że Tusk nie powiedział tego od
      > razu (zawsze mówiłem, że kobiety są mądrzejsze).... czytaj najnowszą Angorę,
      > dowiesz się wiecej.
      >
      > Ein Tusk, keine mózg.
      ---------
      Proszę mi pokazać miejsce, w którym napisałem chocby słowo jakkolwiek
      oceniające śpiewanie kolęd po niemiecku. Czy wy naprawdę nie odróżniacie
      informacji od opinii ?
      Jedyny komentarz dotyczy opinii siostry Tuska na temat ukrywania przez niego
      faktu słuzby dziadka w Wehrmachcie i tu podtrzymuję: Ein Tusk, keine mózg.
      Sam pochodzę ze Śląska i nie mnie uczyć o skomplikowanych losach takich miejsc.
      Ja sam spiewam ze szwagrem Heilige Nacht po niemiecku, zwłaszcza po kilku
      głębszych. Moja babcia była Niemką a dziadek nie podpisał volkslisty.

      • nocnick Re: Czy wyście poszaleli :) 18.10.05, 16:35
        gorączka przedwyborcza ich wzięła
        a człowiek rozgorączkowany słabiej myśli
        i czyta na przykład też
Pełna wersja