palnick
18.10.05, 16:25
Od momentu, kiedy musiał zejść z plakatu, na którym był śliczny jak Ken,
Tuskowi najbardziej szkodzi on sam. Jego kłamstwa, krętactwa, hipokryzja i
koniunkturalizm. On nie ma żadnych poglądów a tylko zastanawia się ze sztabem
PR-owców na czym może zyskać w danym momencie.
Ci idioci nie zdają sobie sprawy, że powstaje z tego wszystkiego pełny obraz
skończonej miernoty. Układanka złożona z codziennych zachowań Tuska ukazuje
człowieka chwiejnego, gotowego powiedzieć każdemu to co tamten chce usłyszeć,
byle tylko dorwać się do stanowiska prezydenta Polski. On nie ma idei, nie ma
wizji - niestety dla niego - ma fonię :) Dlatego im więcej Tusk mówi, tym
bardziej nie ma go w pałacu prezydenckim.
Myślę, że Polacy już to widzą.