alex200
19.10.05, 00:25
Przecieram oczy ze zdumienia nad nowym sojuszem Lepper-Kaczyński. I nie mam
już wątpliwości, że władza jest dla kaczki narkotykiem, a dla jej zdobycia
gotowa jest sięgnąć dna. Być może przesadzam, ale wybierając kaczkę na
pierwszą kadencję należy się poważnie zastanowić, czy nie będą to trzy albo
cztery kadencje, tak jak w przypadku idola Leppera z Białorusi. Niemożliwe?
Zmiana konstutucji w takim kierunku jest całkiem realna, jeśli nie w układzie
PiS-PO, to w układzie brunatnej koalicji, gdzie każdy dostanie coś dla
siebie. Tak nawiasem mówiąc, to kto wie, czy III RP nie była złotym okresem w
dziejach Polski i polskiej demokracji, chociaż dziś jeszcze trudno to
dostrzec.