Zlikwidować urząd prezydenta RP

19.10.05, 00:42
Po co likwidować Senat, skoro wybory do Senatu nie przyczyną narodowego kaca. Taki kac towarzyszy natomiast wyborom prezydenta. Od kilku ładnych tygodni internetowy światek chodzi półprzytomny, a w końcówce pojawiają się nawet zgorzknioałe deklaracje:
"będę głosował na Tuska:(" (choć popieram SLD)
"będę głosować na Lecha:(" (choć popieram PO)

Boże kochany, jak ludziom ten cały cyrk humory zepsuł. A zapomniał już ten światek, że prezydenta wymyślili im komuniści? Może to właśnie stąd ten kac, bo nie każdy jest świadomy bąbelków z procetami uderzającymi do głów pretendentom do urzędu? Ileż milionów marnuje się na kampanie kilku facetów i jednej pani aby jedno z nich przez pięć lat nas "reprezentowało" za kilkaset milionów rocznie... Nie za drogo to kosztuje, a jeszcze ten kac...
    • goniacy.pielegniarz deja vu??? 19.10.05, 00:44
      Czy ta druga część postu nie jest wiernym cytatem jakiegoś Twojego dawnego postu?
      Albo mam deja vu, bo jestem pewien, że już to gdzieś czytałem:)
      • leszek.sopot Re: deja vu??? 19.10.05, 01:04
        goniacy.pielegniarz napisał:

        > Czy ta druga część postu nie jest wiernym cytatem jakiegoś Twojego dawnego postu? Albo mam deja vu, bo jestem pewien, że już to gdzieś czytałem:)

        Nie kojarzę. Prawdę mówiąc mam już serdecznie dosyć tych wyborów. Rozpraszają myśli, powodują zdenerwowanie, a w dodatku pogoda zrobiła sie bardziej ponura i zaczyna być zimno.
        • brite Jeszcze tylko parę dni 19.10.05, 12:37
          i będziemy mieć miłościwie nam panującego...
          donald-kontra-lech.prv.pl/graf/emperorLech.jpg
          donald-kontra-lech.prv.pl/graf/emperorDonald.jpg
          donald-kontra-lech.prv.pl/
          A dziś słońce właśnie wyszło...
          • leszek.sopot Re: Jeszcze tylko parę dni 19.10.05, 12:49
            brite napisał:

            > A dziś słońce właśnie wyszło...


            Słoneczko jest choć od czasu do czasu miłe, ale gdy pomyślę sobie, że przez 4 lata będę miał tak wspaniałych reprezentantów w Sejmie, a na urzędzie prezydenta człowieka (wszystko jedno którego), na którego widok większość obywateli się krzywi, to jednak małe pocieszenie.
    • freemason Re: Zlikwidować urząd prezydenta RP 19.10.05, 00:55
      leszek.sopot napisał:

      > Boże kochany, jak ludziom ten cały cyrk humory zepsuł. A zapomniał już ten
      świa
      > tek, że prezydenta wymyślili im komuniści?

      Nie jest do końca tak jak piszesz. Na bezpośredni wybór prezydenta bardzo
      naciskali w 1990 roku ludzie ROAD i Mazowieckiego. I przejechali się, bo w
      głosowaniu sejmowym to urzędujący premier miałby większe szanse niż Wałęsa.

      Jednak zgodzę się z tym, że również i w Polsce prezydenta - wzorem Niemiec i
      Wegier - powinien wybierać parlament. Mniej to kosztowne, mniej chamstwa,
      głupoty i fejerwerków politycznych się przy tym ogląda - gdyby festiwal
      wyborczy skończył się 25 września, dziś z pewnością działałby już rząd
      Marcinkiewicza i pewne sprawy ruszyłyby z kopyta. Może PO i PIS dotrwałyby
      razem do końca kadencji, choć jednak w to wątpię.

      Może to właśnie stąd ten kac, bo nie
      > każdy jest świadomy bąbelków z procetami uderzającymi do głów pretendentom do
      > urzędu? Ileż milionów marnuje się na kampanie kilku facetów i jednej pani aby
      j
      > edno z nich przez pięć lat nas "reprezentowało" za kilkaset milionów
      rocznie...
      > Nie za drogo to kosztuje, a jeszcze ten kac...

      :))
      • leszek.sopot Re: Zlikwidować urząd prezydenta RP 19.10.05, 01:08
        A jakby znowu posłowie sejmu kontraktowego wybrali Jaruzela, to co? Może trzeba było wówczas po prostu zlikwidować ten urząd? Przypominam sobie, że w czasie obrad OS strona "S" na początku sprzeciwiała się powstaniu tego urzędu.
        • freemason Re: Zlikwidować urząd prezydenta RP 19.10.05, 01:19
          leszek.sopot napisał:

          > A jakby znowu posłowie sejmu kontraktowego wybrali Jaruzela, to co?

          Nie, nie wybraliby. Jaruzelski i tak ledwo przeszedł w 1989 roku, rok później
          on już nic nie znaczył politycznie, nie istniał. PZPR się rozpadła, SD i ZSL
          (PSL) przeszły ostatecznie na stronę wroga:)

          Prezydentem zostałby pewnie Wałęsa albo Mazowiecki, kluczowe byłoby tu kogo
          poprzez lewica.

          Może trzeba
          > było wówczas po prostu zlikwidować ten urząd? Przypominam sobie, że w czasie o
          > brad OS strona "S" na początku sprzeciwiała się powstaniu tego urzędu.

          Ale kto pełniłby rolę szefa państwa? Marszałek sejmu lub senatu (tj. w ZSRR)?
          Wszystkie kraje europejskie mają jakąś tam głowę państwa...
          • leszek.sopot Re: Zlikwidować urząd prezydenta RP 19.10.05, 01:26
            Prezydent w Polsce i tak ma bardzo okrojone kompetencje. Przydanie tych kompetencji marszałkowi Senatu spowodowałoby chyba, że ten organ władzy ustawodawczej miałby w końcu co robić, a my pozbylibyśmy się niepotrzebnej wyborczej gorączki i kaca. Dziś chyba większość się będzie krzywić i zagryzyać usta przed wrzuceniem karty wyborczej do urny.
            • rolotomasi Re: Zlikwidować urząd prezydenta RP 19.10.05, 01:36
              'Prezydent w Polsce i tak ma bardzo okrojone kompetencje '
              kompetencje to on ma okrojone przez się, bo jest małokompetentny hłe hłe
              Za to budżet kancelari ma uszyty na wyrost też>> hłe hłe
              KrajowyWajchowyForumowy
    • goniacy.pielegniarz Ale poza tym nareszcie gadasz do rzeczy:)) 19.10.05, 00:58
      Oczywiście, że dobrze byłoby zdecydować się na ustrój prezydencki albo
      "kanclerski". Ja bym wolał prezydencki, ale zdaję sobie sprawę, że jest u nas
      nie do wprowadzenia, więc niech się skończy na systemie kanclerskim, a preziem
      może zostać dożywotnio Kwaśniewski i niech się zaszyje w którymś z pałacyków i
      się nigdy stamtąd nie rusza. Możnaby mu postawić nawet strażni... to znaczy
      ochronę, żeby się czuł bezpieczniej.
      • leszek.sopot Re: Ale poza tym nareszcie gadasz do rzeczy:)) 19.10.05, 01:10
        Założę się, że gdyby zebrać wszystkie pieniądze, które wydano na kampanie, to możnaby np. pobudować z 10 tys. mieszkań dla mieszkańców domów przeznaczonych do rozbiórek.
      • basia.basia Re: Ale poza tym nareszcie gadasz do rzeczy:)) 19.10.05, 12:40
        goniacy.pielegniarz napisał:

        > Oczywiście, że dobrze byłoby zdecydować się na ustrój prezydencki albo
        > "kanclerski". Ja bym wolał prezydencki, ale zdaję sobie sprawę, że jest u nas
        > nie do wprowadzenia, więc niech się skończy na systemie kanclerskim, a preziem
        > może zostać dożywotnio Kwaśniewski i niech się zaszyje w którymś z pałacyków i
        > się nigdy stamtąd nie rusza. Możnaby mu postawić nawet strażni... to znaczy
        > ochronę, żeby się czuł bezpieczniej.

        POPIERAM:)))))

        ps
        A zamiast Senatu wzmocniona rola Rady Legislacyjnej.
        Słyszałeś jak Kwach powiedział, że Dziennik Ustaw w 2004 roku ma 21 tys. stron,
        co jest 3 x więcej niż rok (czy dwa) wcześniej?
    • jack20 Re: Zlikwidować urząd prezydenta RP 19.10.05, 01:30
      System panujacy w Polsce, gdzie obok rady ministrow mamy rownolegla i dublujaca
      pierwsza, ale tak samo liczna (ca 500 osob) kancelarie prezydenta jest nie
      tylko kosztowny ale i wysoce nielogiczny i niepraktykowany w zadnym powaznym
      panstwie. Teoretycznie kompetencje prezydenta na dzis sa niewielkie.
      Aparat obslugi tego urzedu natomiast rozdmuchany i nieadekwatny wielkoscia z
      kompetencjami. Powstaje swoisty miraz dwuwladzy, nie majacy zreszta miejsca
      gdyz system jest parlamentarny.
      • leszek.sopot Re: Zlikwidować urząd prezydenta RP 19.10.05, 12:33
        To prawda. Kancelaria prezydenta to jakaś koszmarna rada ministrów bis. Została stworzona chyba tylko po to aby rozpatrywać projekty uchwał i podpowiadać prezydentowi czy ma coś wetować czy podpisać. Marnotrastwo.
    • piotr7777 Re: Zlikwidować urząd prezydenta RP 19.10.05, 12:50
      Wystarczy zlikwidować powszechne wybory prezydenckie i zastąpić wyborem
      prezydenta przez Zgromadzenie Narodowe (lub inne tego typu ciało np.
      obejmujące reprezentantów samorządów, wyższych uczelni itp.)
      • jurek7 Re: Zlikwidować urząd prezydenta RP 19.10.05, 12:57
        piotr7777 napisał:

        > Wystarczy zlikwidować powszechne wybory prezydenckie i zastąpić wyborem
        > prezydenta przez Zgromadzenie Narodowe (lub inne tego typu ciało np.
        > obejmujące reprezentantów samorządów, wyższych uczelni itp.)

        Jak najbardziej popieram takie rozwiązanie. Myślę, że w naszej sytuacji byłoby
        optymalne.
      • leszek.sopot Re: Zlikwidować urząd prezydenta RP 19.10.05, 13:05
        piotr7777 napisał:

        > Wystarczy zlikwidować powszechne wybory prezydenckie i zastąpić wyborem
        > prezydenta przez Zgromadzenie Narodowe (lub inne tego typu ciało np.
        > obejmujące reprezentantów samorządów, wyższych uczelni itp.)

        Byłbym za, ale pod warunkiem wyboru Zgromadzenia Narodowego zgodnie z ordynacją mieszaną. Chociaż i tak nie podoba mi się ta rozbudowana struktura prezydenckiej kancelarii, która coraz bardziej przypomina kancelarię premiera.
      • jack20 Re: Zlikwidować urząd prezydenta RP 19.10.05, 15:36

        Wybralismy od podstaw III RP system nieefektywny, nigdzie stosowany.
        Jednym z powodow jest zafundowania narodowi 100 czlonkow senatu pelniacych
        reprezentacyjne funkcje. Dubluje on sie i zazebia z zakresem wladzy prezydenta.
        Zakres wladzy senatu powinien przejac prezydenta. Stanowiloby to jednoosobowe
        kontrole dla rzadu.
        Dla senatu w tym skladzie i z tym zakresem uprawnien nie ma miejsca.
        Najwieksza wada jest tu niemozliwosc zmienienia ukladow po wyborach przez 4
        lata. Brak zabezpieczen pozwalajacy wyborcy na zmiane ukladu w tak dlugim
        okresie.
        A staly od lat sprawdzone systemy wladzy do wyboru.
        Bardzo dobry system amerykanski z prezydentem jako szefem rzadu i kontrola
        senatu z zabezpieczeniem dodatkowym, ze jego sklad zmienia sie w ciagu kadencji
        z powodu roznych terminow wyborow wladz stanowych.
        Mankamentem wg. mnie jest ograniczona do lat 8 kadencja prezydenta.
        Identyczny, moze nawet lepszy system niemiecki z silnym premierem
        z kontrola Bundesratu, (gdzie tez musi byc zatwierdzona kazda ustawa) ktorego
        sklad a raczej liczba glosow jest w rekach rzadow panstw zwiazkowych i ulega
        tez ciaglej zmianie w czasie kadencji z powodu trwajacych w czasie kadencji
        ciagle nowych wyborow w panstwach zwiazkowych.
        Prezydent pelni funkcje tylko reprezentacyjne.
        Inne ale godne uwagi sa system francuski z 7 letnia kadencja szefa panstwa,
        kontrolowany parlament wybierany co 4 lata.
        System angielski daje chyba najwiekszy zakres wladzy jednej osobie.
        Funkcje zblizona do prezydenta pelni krolowa.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja