goniacy.pielegniarz
24.10.05, 15:06
Tusk przede wszystkim powinien na najbliższą kadencję wyznaczyć sobie cel. Tym
celem powinno być wzmacnianie partii, rozwijanie jej i umacnianie jej
fundamentów, tak aby była ona w stanie przetrwać(co jest potrzebne dziś) i
żeby mogła się rozwijać(co jest potrzebne jutro). Powinien skupić się na
budowaniu partii w taki sposób, aby mogła ona kreować wewnątrz siebie liderów
na zasadach demokratycznych poprzez konkurencję koncepcji i programów, a nie
układów wewnątrzpartyjnych. Chociaż oczywiście grup skupionych wokół różnych
wizji i koncepcji wewnątrz partii nie da się pozbyć całkowicie, ale nie musza
one stanowić zagrożenia.
W międzyczasie powinien pozwolić, aby kreowały się nowe twarze, które będą
mogły wnieść jakąś świeżość i które będą w stanie rozwinąć tę partię, popchnąć
ją do przodu. Jeśli takie osoby się znajdą, to Tusk powinien na koniec
kadencji puścić PO przodem, zrezygnować z pełnienia w niej funkcji, nie
startować do Sejmu, pozostając jednak członkiem partii, nie angażującym się
aktywnie w bieżącą politykę, ale dopingującym swoje ukochane dziecko.
Tusk mógłby w ten sposób udowodnić, że tworząc PO, chciał naprawdę stworzyć
coś wartościowego i wyrastającego ponad przeciętność na polskiej scenie
politycznej. Jeśli chciałby zostawić po sobie coś w polskiej polityce, to taki
cel moim zdaniem powinien sobie wyznaczyć na najbliższe kilka lat.
Niestety nie mam dużych nadziei, że tak się stanie.