kolega.kierownik
27.10.05, 11:26
Dziś PiS zapałał gorącym (choć niespodziewanym) uczuciem do J.M.Rokity ;
wszelkie dawne "winy" zostały mu najwyraźniej odpuszczone (choć nie było w
międzyczasie żadnej skruchy ni pokuty). W kazdym razie "trynd" jest taki, że
Tusk jest "be", a Rokita "cacy" (no, przynajmniej dopóki nie upadną
ostatecznie nadzieje na secesję w Platformie).
Radzimy pilnie sledzić komunikaty, bo sytuacja jest dynamiczna ;-)
(za Ministerstwem Miłości z okolic pisuaru)