nielubiegazety2
27.10.05, 18:28
Za strony Antysocjalistcznego Mazowsza:
mazowsze.kraj.com.pl/113027355345945.shtml
Mały fragment:
"Platformie Obywatelskiej będzie zależeć na utrzymywaniu PiS w niepewności co
do lojalności koalicjanta - Stanisław Michalkiewicz przypomina o zależności
PO od "saloniku" i państw ościennych Wysłane wtorek, 25, października 2005 .
"Jak ten czas leci - zaledwie drugi dzień mamy po zakończeniu II tury
wyborów prezydenckich, a już wie3my, że możemy między bajki włożyć te
wszystkie zapewnienia o »eksperymencie liberalnym«, a to o »państwie
socjalnym«. Otóż dzisiaj wyjaśniło się, o co chodzi naprawdę. Chodzi o to,
zresztą chodziło o to zanim tow. Cimoszewicz zrezygnował z kandydowania, bo
p. Tusk był »faworytem zastępczym«, także dla razwiedki, dla saloniku, dla
mediów, czy dla Niemiec - to już nie wiadomo, bo być może dla nich był »nie
zastępczym«... A więc chodziło o czy układ okrągłego stołu zostanie obalony,
czy podtrzymany, zapewniając dla jego beneficjantów kolejne pięć lat »dobrego
fartu«, znane z 16 lat poprzednich, zapewnionych przez michnikowszczyznę i
wałęsiactwo" - Stanisław Michalkiewicz komentuje najnowsze wydarzenia na
scence politykierskiej w wydaniu juz obozu post(?)solidarnościowego.
Nie chodzi o tyle już o teczki IPN-u, tylko o OBECNĄ agenturę, która jest
utrzymywana w mediach, sondażowniach, wojsku, administracji i tak dalej...
Kto panuje nad agenturą - ten ma pełnię władzy. Ten widoczny już pierwszy
kryzys w niedoszłej jeszcze koalicji PO-PiS ma takie podłoże. Pan
Marcinkiewicz mówi, że "władzy raz zdobytej nie oddamy nigdy", a tu
Rokita "chce chociaż dyferencjał", trawestując słowa Grześkowiaka.
Jarosław Kaczyński zdaje sobie sprawę, że gdyby odpuścił sobie władzę nad
służbami specjalnymi, wtedy całą ich rewaloryzację diabli wezmą i obalenie
układu "okrągłego stołu" - też. Platforma Obywatelska oczywiście też to wie i
będzie walczyła o utrzymanie michnikowszczyzny i wałęsiactwa za wszelką cenę.
Zapewne za pomocą nieustannych dociągnięć do momentu rozpadu koalicji. W ten
sposób żadnego swojego programu - jakby go kiedykolwiek miała! - nie będzie w
stanie zrealizować, żadnego "eksperymentu liberalnego" nie będzie. Będzie
stosować strategię balansowania na granicy rozpadu koalicji, by doprowadzić
do zablokowania TEGO punktu programu PiS. Jeśli się jej to nie będzie udawać -
pójdzie na rozpad całego parlamentu, na przedterminowe wybory. W tym będzie
miała poparcie całego saloniku, zagenturyzowanych mediów, no i oczywiście -
państw ościennych, które z powodu strategicznego partnerstwa niemiecko-
rosyjskiego, które przypomina nam o związkach fryderycjańsko-katarzyńskich."