PO przegrało,niech siedzi cicho i bierze co dają

28.10.05, 17:55
"PO przegrało wybory więc niech siedzi cicho i bierze co im dają".

Takie zdanie przewija się ciągle na tym forum.
Problem w tym, że jest skrajnym nonsensem. Bo o ile można powiedzieć, że
wybory te przegrało PD, UP, czy też UPR, bo nie wszedł żaden kandydat z tych
partii do sejmu to jak taką bzdurę można przypiąć partii, która stanowi DRUGĄ
siłę w parlamencie?

Owszem przegrało z PiS, ale że przegrało wybory? To co ma powiedzieć na to
Samoobrona, która uważa, że te wybory to dla niej wielkie zwycięstwo?!

Teraz przejdę do drugiej części tej bzdury, czyli "niech siedzi cicho i
bierze co im dają".
A to niby z jakiej racji? Przecież te kilka milionów wyborców nakłada na tą
partię jakieś zoowiązania wobec nich. Nie mówię tutaj o całkowitej realizacji
swojego programu, bo jednak nie są PIERWSZĄ lecz DRUGĄ partią. Jednak te
kilka milionów to bardzo znacząca siła, która w przypadku całkowitej
kapitulacji partii i zaprzepaszczenia szansy na reprezentatywne wpływanie na
losy kraju, by jej tego nie darowała.

Co to jest KOALICJA?! Niektórzy forumowicze jak mantrę powtarzają te słowo,
choć jego sensu w tekstach nie uświadczysz.
Koalicja to przecież najzwyklejsza w świecie forma SPÓŁKI z pełną
odpowiedzialnością za czyny i skutki, jakie z niej wynikają.
Zaś ilość elektoratu wyborczego, a co za tym idzie ilość członkó w
parlamencie to najzwyklejszy KAPITAŁ tej SPÓŁKI, o czym wielu tutaj stara się
milczeć. Czemu nie wiem.

SPÓŁKA zaś nakłada tak na jedną stronę jak i drugą pewne wymagania.
Najprościej można rzec - jaki kapitał założycielski taka odpowiedzialność i
prawo do decydowania.
Nie jest nigdy w spółkach tak, ze kto ma największy kapitał ten dyktuje
warunki. Owszem, może tak nastąpić gdy ma się tego kapitału powyżej 50%.

Problem w tym, ze PiS nie osiągnął w parlamencie powyzej 50%. Więc o
bezwzględnym rządzeniu moze sobie jedynie pomarzyć. Nawet mając stanowisko
prezydenta po swojej stronie.
Ktoś zakrzyknie, zaraz, przecież mogą powołać rząd mniejszościowy - owszem,
ale w takim wypadku będą musięli każdą swoją decyzję w parlamencie
przeforsowywać okupując ją ustepstwami wobec KOGOKOLWIEK , kto da im
większość w głosowaniach. A to spowoduje, że każda decyzja będzie
przypominała Targowicę.
Mieliśmy tak przecież od wielu lat, a to górnicy coś uszczknęli, a to rolnicy
kołderką w swoją stronę pociągnęli, odkrywając z niej np. Służbę Zdrowia. I
tak w koło Macieju.

Więc KOALICJA?!
Owszem, tylko za jaką cenę? To proste, za taką jaką koalicjanci wnoszą w
wianie do spółki w rządzeniu. Każdy rozumie, że PiS bierze więcej.
Z tym nikt nie polemizował, ani PiS , ani Platforma.

Jednak tutaj rodzi się pytanie kto za co będzie odpowiadał?
Chyba jest jasne, że PiS nie może w tej "spółce odpowiadać, za wszystko, bo
jednak tej bezwzględnej większości nie osiągnął (to tla przypomnienia).
Najprostszym rozwiązaniem jest by w tematach zbieżnych dla obu partii
zasiedli na stołkach ministerialnych przedstawiciele PO, a tam gdzie różnice
były wielkie panowie z PiS.
Niby logiczne, prawda?!
Niestety nie dla panów z PiS. Bo jak pokazała rzeczywistość, PO dostała teki
ministerialne właśnie w tych resortach, w których najbardziej się ze sobą
koalicjanci nie zgadzali - czyli ROLNICTWO, GOSPODARKA, SŁUŻBA ZDROWIA,
FINANSE.

Z takiego obrotu sprawy PO powinno się cieszyć. Będą mogli realizować swój
program.
Doprawdy?
Otóż nie!!! Ci panowie dostali resorty dzięki którym można zrealizować
najistotniejsze dla społeczeństwa postulaty, ale POD WARUNKIEM, ŻE BĘDĄ
REALIZOWALI POSTULATY PiS!!!

No jakże to tak?! Czyli, że ministrowie PiS w swoich resortach będą
realizowali postulaty PO?
A wała! W tych resortach również będą realizowane postulaty PiS, z tą
różnicą, że przez ludzi PiS.
Czyli, ze w tej spółce/koalicji panowie z PO mają być wyłącznie pracownikami
najemnymi, nie zaś wspólnikami na dobre i na złe.

Inaczej mówiąc - jak się nie uda, to się wywali na zbitą mordę pracownika, bo
nie sprostał, jak się zaś uda to zyski w postaci poparcia zgarnie PiS, a
pracownik (może) dostanie gratyfikację finansową w postaci podwyżki?!

Zaraz, zaraz, a gdzie tu miejsce na elektorat PO? Gdzie tu miejsce na
koalicję? Przecież to jawne oszustwo? Bo jak nazwać spółkę w rządzeniu bez
prawa do WSPÓŁDECYDOWANIA?

Więc koalicja zaczyna się sypać.

Co robi PiS?
Moe tak szantażyk? Wykluczymy ich ze współdecydowania we władzach parlamentu?!
Ale na to potrzeba innego koalicjanta, którego siła da nam większość. Tyle,
że takiego nie ma. Trzeba szukać pomocy dobierając ich kilku. Skumamy się z
tymi, których jeszcze nie dawno nazywaliśmy KRYMINALISTAMI, sprzedawczykami,
popaprańcami (to nie moje słowa lecz posłów PiS popredniej kadencji).

No i zaczęło się. Jak to PO ma wziąć współodpowiedzialność za losy kraju pod
presją SZANTAŻU? W jakim my świecie żyjemy? Czy to Bangladesz, że pierwsza
partia w kraju rozmawia z koalicjantem retoryką szantażu?
A gdzie moralność? Gdzie te szczytne ideały, którymi sobie buzię PiS wycierał
jeszcze kilka miesięcy temu? To teraz ci, których zwali kryminalistami są
cacy? Czyżby ich oczyszczono z zarzutu?
A skąd ta wielka chęć do niedawno opluwanego PSL?

A PO? Czy powinna wchodzić do rządu na warunkach szantażu? Wyprzeć się swoich
ideałów, swojego elektoratu, bo tego wymaga INTERES NARODOWY.
Tylko czym jest ten interes narodowy? Bo dla elektoratu PiS są nimi obietnice
przedwyborcze PiS, zaś dla elektoratu PO obietnice PO!

PO zdradzając w imię "INTERESU NARODOWEGO" swoje ideały owszem realizuje
interes PiS'u, ale nie całego narodu.

Jeśli więc przyjmujemy, że PiS wygrał wybory, to on odpowiada za rządzenie
krajem, a jeśli pragnie się z kimś podzielić tą współodpowiedzialnością to
tej drugiej stronie powinien ustąpić na tyle ile druga strona wnosi do wiana
w postaci elektoratu,a co za tym idzie ilości wybranych posłów.

Owszem PiS może zawiązać szeroką koalicję z innymi ugrupowaniami, może
również stworzyć rząd mniejszościowy, z doraźnym poparciem koalicjantów
parlamentarnych (którzy w tym drugim przypadku niewiele ryzykują, bo będą
jedynie walczyć o przeciąganie kołderki to w jedną to w drugą stronę, a cała
odpowiedzialność spadnie na PiS).

Tylko czy tego oczekuje naród? Ciągłego przeciągania liny od rolników do
górników, od emerytów do związkowców, od mundurowych do pielęgniarek czy
kolejarzy?
Taki rząd niestety pogrąży nasz kraj na kolejne 4 lata w apatii braku reform,
zmian czy wogóle naprawy czegokolwiek. Ten rząd będzie jedynie biegał od
jednego miejsca zapalnego do drugiego i łatał.
Ale łatane palto z każdym rokiem będzie w gorszym stanie. Bo to właśnie mają
do siebie łaty.
    • pipipipi I Ty masz nadzieję, że elektorat PiS Ci odpowie?? 28.10.05, 18:09
      Nie żartuj.
      By odpowiedzieć musiałby ktoś mieć jakieś argumenty, by to co napisałeś
      podważyć.
      Tylko, że ludzie zaślepieni swoim "sukcesem" ich nie mają. Im wystarczy szum
      bąbelków w głowie wody sodowej, jaka im uderzyłą do głowy.

      Daj spokój. Ludzie dzielą się na myślących i bezmyślnych. Myślący już dawno
      odwrócili się od wstrętnych gierek PiSu, bezmyślni mają tą przewagę nad innymi,
      że myśleć nie muszą. Ani o tym co się wokół nich dzieje, ano o tym co się
      dopiero wydarzy.
      • pc_maniac Re: I Ty masz nadzieję, że elektorat PiS Ci odpow 28.10.05, 18:14
        Hm, może poprostu w zalewie bzdur jakie się na tym forum wypisuje chciałem
        napisać coś od siebie, co nie byłoby jedynie czczą gadaniną, a dotrałoby do
        osób, które z tego zalewu jadu z jednej jak i drugiej strony próbują coś
        sklecić, by zrozumieć co się stało?!

        Sam nie wiem.
      • idiotyzmy-kacze Re: I Ty masz nadzieję, że elektorat PiS Ci odpow 28.10.05, 18:19
        Ja się spodziewam raczej postu tego kolesia z numerem zamaist nicka w stylu " a jemu wciąż rośnie"
        • pipipipi Co rośnie PiSowi? - nienawiść społeczeństwa 28.10.05, 18:32
          Widzisz, ja zrozumiałam swoją pomyłkę.
          Za późno, ale jednak.Cugowski również nie wstydził się tego samego powiedzieć
          przed kamerami.
          Może jednak takich oszukanych przez PiS jest dużo więcej, tylko najnormalniej w
          Świecie wstydzą się swojej pomyłki. A na tym forum znajdziesz jedynie tych,
          którzy gdy im powie Dorn, że ogień jest zimny, to nawet jak im bąble na łapie
          wyskoczą będą Dorna, Ziobrę i resztę kłamców błogosławili w swojej głupocie.

          Bo jak można inaczej nazwać pieprzenie, że nie ma uladu z Samoobroną jeśli się
          zabiega o ich głosy (i nie tylko ich głosy) byleby Kwaśniewski nie rozgonił
          tego całego bractwa na cztery wiatry?!

          Jeśli tak bardzo są pewni, ze ta cała afera z niedoszłą koalicją ich wzmocniła,
          to przecież właśnie PiSowcy powinni dążyć do styczniowych wyborów i zgarnąć
          większość parlamentarną dla swojej partii, nie dzielić się z nikim władzą ani
          stołkami.

          Kłopot w tym, że oni wiedzą, że toną, ale robią dobrą minę do złej gry. Bo jak
          nazwać bredzenie, że "to nam rośnie poparcie, a PO czeka rozpad"?!

          Przecież wystarczy wyjść na ulicę by przekonać się co rośnie PiSowi - nienawiść
          społeczeństwa.
          • ufo126 Re: Co rośnie PiSowi? - nienawiść społeczeństwa 29.10.05, 13:40
            pipipipi napisała:
            > Przecież wystarczy wyjść na ulicę by przekonać się co rośnie PiSowi -
            nienawiść
            >
            > społeczeństwa.


            To prawda.





    • lortea Połowa rządu to nie jest byle co. 28.10.05, 18:37

      • pc_maniac lortea Połowa rządu to to jedynie połowa stanowisk 28.10.05, 18:45
        A nie o stanowiska tutaj chodziło przecież, a o realizację obietnic dawanych
        wyborcom.
        Jeśli zaś PiS zapewniłby, możliwość realizacji nawet nie połowy, ale tyle ile
        PO zdobyła procentowo udziału w parlamencie, to nie byłoby o co się kłócić.

        Tyle, że PiS oferowała WYŁĄCZNIE stołki, zaś rządała w 100% realizacji swojego
        programu.

        Teraz Marcinkiewicz mięknie. Tylko czy aby nie za późno? Czy po tych wszystkich
        świństwach można jeszcze wierzyć "koalicjantowi"?
        Ja bym nie uwierzył, ale to nie ja jestem szefem PO, nie ja podejmę decyzję
        zgodną z oczekiwaniami elektoratu.
        A jakbyś poczytała co ten elektorat ma teraz do powiedzenia, to byś zrozumiała
        jaka trudna decyzja stoi przed Tuskiem i resztą PO.
        • lortea Tyle razy wczoraj to powtarzałem. Nie zakończono 28.10.05, 18:48
          prac nad programem rządu, a w ubieglym tygodniu, przed wyborem Lecha, Rokita
          oceniał prace programowe na 4. Z przegraną Tuska nagle wszysko okazało się dla
          PO nie do zaakceptowania. Prawdą jest jednocześnie że PIS też miało zbyt
          sztywny stosunek co do Komorowskiego o Niesiołowskiego.
          • pc_maniac Re: Tyle razy wczoraj to powtarzałem. Nie zakończ 28.10.05, 19:02
            lortea napisał:

            > prac nad programem rządu, a w ubieglym tygodniu, przed wyborem Lecha, Rokita
            > oceniał prace programowe na 4. Z przegraną Tuska nagle wszysko okazało się
            dla
            > PO nie do zaakceptowania. Prawdą jest jednocześnie że PIS też miało zbyt
            > sztywny stosunek co do Komorowskiego o Niesiołowskiego.


            No toś mnie zaskoczyła pozytywnie tym postem!!!

            Właśnie o to poszło, że takich numerów się nie robi, tym bardziej gdy wszystko
            szło w jak najlepszą stronę :o(
          • gosia_chello Re: Tyle razy wczoraj to powtarzałem. Nie zakończ 28.10.05, 19:16
            Niesiolowski jest jeszcze trudniejszy do zaakceptowania niz Komorowski.
            To byla prowokacyjna kandydatura.
            • mamablues Re: Tyle razy wczoraj to powtarzałem. Nie zakończ 28.10.05, 19:22
              gosia_chello napisała:

              > Niesiolowski jest jeszcze trudniejszy do zaakceptowania niz Komorowski.
              > To byla prowokacyjna kandydatura.

              Ale tylko na wicemarszałka. Można było sobie odpuścić.
              • gosia_chello Re: Tyle razy wczoraj to powtarzałem. Nie zakończ 28.10.05, 19:36
                Mysle ze PiS odczytalo te kandydature w sposob wlasciwy - jako zla wole PO.
                Stad reakcja.
            • jasiuf Jak sądzisz GHosiu co zrobiłoby PiS 28.10.05, 19:45
              gosia_chello napisała:

              > Niesiolowski jest jeszcze trudniejszy do zaakceptowania niz Komorowski.
              > To byla prowokacyjna kandydatura.


              Gdyby teraz PO powiedziało, że kandydatura Marka Jurka to była prowokacja PiS.
              Że Marek Jurek jest niechętny PO i że PO żąda aby PiS wskazała innego marszałka.

              Jak sądzisz co by odpowiedział Dorn albo Ziobro :)
              • gosia_chello Re: Jak sądzisz GHosiu co zrobiłoby PiS 28.10.05, 19:47
                Marek Jurek jest sklonny zrezygnowac z marszalkowania dla dobra koalicji.
                Zreszta on nie atakowal ostro PiSu tak jak Komorowski czy jeszcze bardziej
                Niesiolowski.
                • gosia_chello Re: Jak sądzisz GHosiu co zrobiłoby PiS 28.10.05, 19:48
                  Poprawka:

                  > Marek Jurek jest sklonny zrezygnowac z marszalkowania dla dobra koalicji.
                  > Zreszta on nie atakowal PO. A Komorowski a jeszcze bardziej
                  > Niesiolowski ostro atakowali PIS.
                  • jasiuf To ja proponuje tak: 28.10.05, 19:53
                    gosia_chello napisała:

                    Niech PiS wybierze na marszałka sejmu Komorowskiego, na wicemarszałka senatu
                    Niesiołowskiego, a jak sie okaże to konieczne dla dobra koalicji to oni ustąpią.

                    Może tak być ? :)
                    • gosia_chello Re: To ja proponuje tak: 28.10.05, 19:56
                      Nie wkladaj w moje usta nie moich slow.
                      Jak znam Komorowskiego i Niesiolowskiego, to oni z pewnoscia by nie ustapili
                      • jasiuf Jak znam Jurka to nigdy nie ustąpi 28.10.05, 20:05
                        gosia_chello napisała:

                        > Nie wkladaj w moje usta nie moich slow.
                        > Jak znam Komorowskiego i Niesiolowskiego, to oni z pewnoscia by nie ustapili
                      • orys100 Re: To ja proponuje tak: 28.10.05, 20:10
                        aż tak dobrze Ich znasz??
                        cała ta dywagacja oparta jest na gdybaniach
                        jak sie coś ustala przed (PO ma marszałka sejmu) to się zaciska zęby i
                        dotrzymuje jesli się ma honor
                        Jurek i Niesiołowski .. niczym się nie różnią .. poza tym ze jeden jest
                        marszałkiem sejmu a drugi NIE jest wicemarszałkiem senatu ... tu tkwi róznica i
                        tylko tu
                        swoją drogą nie rozumiem całkowicie zachowania PiS-u .. wyglada jakby ogarnął
                        ich jakis amok
                        • gosia_chello Re: To ja proponuje tak: 28.10.05, 20:14
                          > jak sie coś ustala przed (PO ma marszałka sejmu) to się zaciska zęby i
                          > dotrzymuje jesli się ma honor

                          W przypadku rzadu mniejszosciowego PiS, taki nieprzychylny marszalek z PO
                          moglby blokowac wszelkie poczynania rzadu w sejmie.
                          A koalicji przeciez jeszcze nie ma i nie bylo wiadomo czy bedzie.
                          • orys100 Re: To ja proponuje tak: 28.10.05, 20:21
                            pod jednym jednakże warunkiem ... że Komorowski wystapiłby z PO
                            a wtedy przestałby byc marszalkiem chyba?
                          • orys100 Re: To ja proponuje tak: 28.10.05, 20:23
                            i jak ta koalicja ma powstać jesli na starcie oparta jest na nieufnosci jednego
                            z koalicjantów?
                            a gdybając dalej .. PiS jak widac jeszcze przed powstaniem jakiegokolwiek rządu
                            poradził sobie z obsadzeniem marszałka Sejmu.. zatem później chyba również
                            potrafiłby??
                          • jasiuf Gosiu jesteś nierozsądna 28.10.05, 20:26
                            gosia_chello napisała:

                            Marszałek sejmu wyznaczony przez PO ma przedewszystkim realizować interes PO.
                            Żadna partia polityczna nie desygnuje na ważne stanowisko osoby co do której
                            lojalności ma jakiekolwiek podejrzenia. Kaczyński doskonale o tym wie (sam
                            zresztą stosuje tą zasadę z żelazną konsekwencją). A wie żądanie od PO kandydata
                            miększego jest podwójnym oszustwem:
                            1. Kaczyński wiedział, że PO się nie zgodzi bo byłoby to wbrew interesom PO
                            2. Kaczyński wiedział, że PO się nie zgodzi bo byłoby to upokorzenie PO (PO
                            okazałaby sie niesuwerenna w swoich decyzjach)

                            Krótko mówiąć żądanie zmiany kandydata na marszałka było Z GÓRY SKAZANE NA
                            FIASKO i Kaczyński doskonale o tym wiedział. Stało się dokładnie to czego chciał
                            Kaczyński, a chciał skłócenia PO z PiS.

                            Zresztą robi to konsekwentnie od 2 m-cy
                            • gosia_chello Re: Gosiu jesteś nierozsądna 28.10.05, 20:36
                              1. Kaczyński wiedział, że PO się nie zgodzi bo byłoby to wbrew interesom PO
                              > 2. Kaczyński wiedział, że PO się nie zgodzi bo byłoby to upokorzenie PO (PO
                              > okazałaby sie niesuwerenna w swoich decyzjach)
                              > Krótko mówiąć żądanie zmiany kandydata na marszałka było Z GÓRY SKAZANE NA
                              > FIASKO i Kaczyński doskonale o tym wiedział. Stało się dokładnie to czego
                              chciał Kaczyński, a chciał skłócenia PO z PiS.

                              Kaczynski mogl sprawdzac PO, na ile mu ustapi.
                              Moze troche grac na rozbicie Platformy, bo wie ze czesc PO jest niechetna PiS-
                              owi.
                              Poza tym PiS chcial przekonac PO, ze jest w sejmie osamotniona, co sie dobitnie
                              okazalo.
                              • jasiuf A jaki z tego wniosek ? 28.10.05, 20:40
                                gosia_chello napisała:

                                > 1. Kaczyński wiedział, że PO się nie zgodzi bo byłoby to wbrew interesom PO
                                > > 2. Kaczyński wiedział, że PO się nie zgodzi bo byłoby to upokorzenie PO (
                                > PO
                                > > okazałaby sie niesuwerenna w swoich decyzjach)
                                > > Krótko mówiąć żądanie zmiany kandydata na marszałka było Z GÓRY SKAZANE N
                                > A
                                > > FIASKO i Kaczyński doskonale o tym wiedział. Stało się dokładnie to czego
                                >
                                > chciał Kaczyński, a chciał skłócenia PO z PiS.
                                >
                                > Kaczynski mogl sprawdzac PO, na ile mu ustapi.
                                > Moze troche grac na rozbicie Platformy, bo wie ze czesc PO jest niechetna PiS-
                                > owi.
                                > Poza tym PiS chcial przekonac PO, ze jest w sejmie osamotniona, co sie
                                > dobitnie okazalo.

                                No i o czym to świadczy ?
                                O chęci utworzenia przez PiS koalicji czy o intryganctwie PiS mający tylko jeden
                                cel - zdobycie maksimum władzy ?

                                A jeśli odpowiesz na to pytanmie to zadaj sobie drugie: jak to się ma do Prawa i
                                Sprawiedliwości :)
                                • orys100 Re: A jaki z tego wniosek ? 28.10.05, 20:45
                                  do prawa i sprawiedliwosci nijak ... do poltyki jak najbardziej tak
                                  nie miałbym za złe PiS-owi polityki jaką prowadzą (nawet byłbym pełen podziwu
                                  dla skuteczności) gdyby ... no własnie gdyby nie to morze frazesów o
                                  przyzwoitości i normalności która padała z Ich ust ...
                                • gosia_chello Re: A jaki z tego wniosek ? 28.10.05, 20:46
                                  > O chęci utworzenia przez PiS koalicji czy o intryganctwie PiS mający tylko
                                  jedencel - zdobycie maksimum władzy ?

                                  Nie, chodzi o koalicje z PO, ktorej Platforma jest niechetna jak widac.

                                  > A jeśli odpowiesz na to pytanmie to zadaj sobie drugie: jak to się ma do
                                  Prawa i Sprawiedliwości :)

                                  Tak sie ma, ze PiS chce realizowac swoj program, wlasnie w kwestii Prawa i
                                  Sprawiedliwosci, a bedzie to trudne w radzie mniejszosciowym
                                  • orys100 Re: A jaki z tego wniosek ? 28.10.05, 20:52
                                    czy mozna w imię Prawa i Sprawiedliwosci popierać KRYMINALISTĘ na funkcję
                                    wicemarszałka Sejmu?
                                    dla mnie żadnym argumentem jest ze tego KRYMINALISTĘ skazanym prawomocnym
                                    wyrokiem sądu Rzeczpospolitej Polskiej poparło 15% głosujacych ... z całym
                                    szacunkiem dla Nich widocznie podstawowe rozumienie wartości Im się zagubiło
                                    • gosia_chello Re: A jaki z tego wniosek ? 28.10.05, 20:54
                                      > dla mnie żadnym argumentem jest ze tego KRYMINALISTĘ skazanym prawomocnym
                                      > wyrokiem sądu Rzeczpospolitej Polskiej poparło 15% głosujacych ... z całym
                                      > szacunkiem dla Nich widocznie podstawowe rozumienie wartości Im się zagubiło

                                      Dlaczego wiec taki czlowiek mogl kandydowac na prezydenta ?
                                      • orys100 Re: A jaki z tego wniosek ? 28.10.05, 20:59
                                        to że prawo w polsce jest ułomne głosi i PiS
                                        tylko to dla mnie dalej żaden argument zwłaszcza w świetle wypowiedzi czołowych
                                        dzialaczy PiS-u o potrzebie elementarnej uczciwosci i przyzwoitości
                                  • jasiuf Gosiu zaczynasz miec typowe dla PiS rozdwojenie 28.10.05, 20:52
                                    jaźni.

                                    gosia_chello napisała:
                                    > Kaczynski mogl sprawdzac PO, na ile mu ustapi.
                                    > Moze troche grac na rozbicie Platformy,
                                    > Poza tym PiS chcial przekonac PO, ze jest w sejmie osamotniona,

                                    Ostatni raz się ciebie pytam - czy TWOJE powyższe słowa świadczą o rzeczywistej
                                    chęci utworzenia koalicji z PO czy o intrygach Kaczyńskiego, których celem jest
                                    zwasalizowanie PO i sięgnięcie po maksimum władzy ?

                                    A jeśli to drugie, to jak to się ma do:
                                    > chodzi o koalicje z PO
                                    > PiS chce realizowac swoj program
                                    • gosia_chello Re: Gosiu zaczynasz miec typowe dla PiS rozdwojen 28.10.05, 21:04
                                      > Ostatni raz się ciebie pytam - czy TWOJE powyższe słowa świadczą o
                                      rzeczywistej
                                      > chęci utworzenia koalicji z PO czy o intrygach Kaczyńskiego, których celem
                                      jest
                                      > zwasalizowanie PO i sięgnięcie po maksimum władzy ?

                                      Nie chodzi o zadne intrygi, zwasalizowanie PO i siegniecie po maksimum wladzy.
                                      Jesli PO, mimo rozmow i nalegan, nie chce wejsc do koalicji, chociaz wczesniej
                                      to deklarowalo, to jakie dzialania moze podjac PiS ? Oddal im tyle, ile mogl.
                                      Trzeba bylo wybrac marszalka, gdyby nie zostal wybrany, oczywiscie bylaby to
                                      wina PiSu (prawda?). Poniewaz nie doszlo do porozumienia ani zawarcia umowy
                                      koalicyjnej, PiS nie chcial ryzykowac poparcia marszalka z PO, bo ten marszalek
                                      w przypadku rzadu mniejszosciowego moglby blokowac rzad.
                                      Przy okazji PiS pokazal PO, ze ona w sejmie nie ma alternatywy, jest
                                      osamotnionA, moze rzadzic tylko z PiSem.
                                      PiS chce rzadu koalicyjnego, moze uwaza, ze jesli czesc Platformy nie chce
                                      koalicji, to czesc przychylna zechce: mowilam o podziale PO.
                                  • jasiuf Gosiu - wyszłabyś za mnie za mąż ? 28.10.05, 21:04
                                    Wyobraź sobie, że postanawiamy się ożenić.
                                    Nie z miłości ale z rozsądku.
                                    Oznajmiamy to wszem i wobec i idziemy na pierwsze wspólne przyjęcie.

                                    Zaczyna się już w taksówce.
                                    Całą drogę mówię ci że pochodzisz ze złodziejskiej rodziny, że w przedszkolu
                                    podobno kradłaś koleżankom desery, że twoja matka ma wątpliwą reputacji i że nie
                                    jesteś zbyt urodziwa, ale mimo wszystko chcę się z tobą ożenić.

                                    Po dotarciu na miejsce i po wejściu na salę pełną gości strzelam cie w twarz na
                                    odlew i postponuje: jak ty sie ubrałaś ? mnie sie ta sukienka nie podoba i
                                    musisz natychmiast ją zmienić, ale nadal ciebie kocham i chcę się z tobą ożenić.

                                    Ponieważ jesteś grzeczną dziewczynką więc prędziudko lecisz się przebrać i
                                    wracasz w innej kiecce, a ja buch z plaskacza: jak ty wyglądasz ? co to za
                                    fryzura ? musisz ją zmienic bo mi się nie podoba, ale nadal ciebie kocham i chcę
                                    się z tobą ożenić.

                                    Ty oczywiście zmieniasz fryzurę, a ja przy wszystkich mówię: wprawdzie słyszałem
                                    o tobie wiele złego, masz krzywe nogi i brzydko ci pachnie z ust ale ja nadal
                                    ciebie kocham i chcę się z tobą ożenić. W naszym domu ja będe panem, ty musisz
                                    mnie słuchac. Obowiązkami podzielimy sie równo - ja będę pilnował w domu
                                    porządku, a ty będziesz godotwać i sprzątać. Pieniędzy dużo ci nie dam musisz
                                    sobie poradzić z tym co jest ale pamiętaj - nie jadam byle czego, a pozatym
                                    zaprosiłem sporo kolegów na kolacje. Ma być elegancko i dostatnio.

                                    Ale nadal ciebie kocham i chcę się z tobą ożenić :)

                                    No i jak Gosiu - wyjdziesz za mnie :)
                                    • gosia_chello Re: Gosiu - wyszłabyś za mnie za mąż ? 28.10.05, 21:11
                                      Chyba nie sadzisz ze tą grzeczna dziewczynka jest PO, bo to by mnie szczerze
                                      rozbawilo.
                                      Ta dziewczyna niezle rozrabiala juz w taksowce, kopala na oslep i gryzla,
                                      oskarzala o randki z innymi, a pozniej udawala, ze jednak kto wie, moze
                                      zastanowi sie nad malzenstwem, choc wlasciwie w ogole tego nie chciala.
                                      • jasiuf Gosiu !!!! Czy wyszłabyś za mnie za mąż ? 28.10.05, 21:13
                                        Odpowiedz TAK czy NIE ?
                                        • gosia_chello Re: Gosiu !!!! Czy wyszłabyś za mnie za mąż ? 28.10.05, 21:14
                                          Ale Ty wcale nie chcesz sie zenic !
                                          • orys100 Re: Gosiu !!!! Czy wyszłabyś za mnie za mąż ? 28.10.05, 21:18
                                            Brawo!!! .. tak samo jak i partia której bronisz ;-))
                                          • jasiuf Re: Gosiu !!!! Czy wyszłabyś za mnie za mąż ? 28.10.05, 21:23
                                            gosia_chello napisała:

                                            > Ale Ty wcale nie chcesz sie zenic !

                                            Ale ja ciebie kocham.
                                            Jesteś wprawdzie głupią brzydką dziewczyną, której nikt nie chce - popatrz na
                                            sali wszyscy moi koledzy się z ciebie śmieją - ale ja sie z tobą ożenie.

                                            Tylko musisz mi być posłuszna i gotowac jak moja mama

                                            Jeśli odmówisz to wszystkim powiem, ze jesteś niodpowiedzialną i głupią. I
                                            odmówiłaś bo pewno puszczasz się na lewo i prawo i twoj ku.ewski charakter nie
                                            pzowala ci przestac

                                            Ale ja wciaz ciebie kocham - wroc do mnie i wyjdz za mnnie za mąż :)

                                            To jak gosiu TAK czy NIE

                                            A jesli nie to mam ciebie w du.pie bo znam inne dziewczyny - popatrz jak sie z
                                            nimi caluje - nie mysl sobie, ze mi na tobie zalezy.

                                            Ale ja wciaz ciebie kocham - wroc do mnie i wyjdz za mnnie za mąż :)

                                            • gosia_chello Re: Gosiu !!!! Czy wyszłabyś za mnie za mąż ? 28.10.05, 21:28
                                              > Jesteś wprawdzie głupią brzydką dziewczyną, której nikt nie chce - popatrz na
                                              > sali wszyscy moi koledzy się z ciebie śmieją - ale ja sie z tobą ożenie.

                                              Nigdy nie mowilam, ze jestes glupia i brzydka dziewczyna ;)

                                              > Tylko musisz mi być posłuszna i gotowac jak moja mama

                                              to by bylo super ;) ale zawsze mozemy porozmawiac, wymieniac sie pogladami,
                                              lubie inteligentne dzieczynki :)

                                              > Jeśli odmówisz to wszystkim powiem, ze jesteś niodpowiedzialną i głupią. I
                                              > odmówiłaś bo pewno puszczasz się na lewo i prawo i twoj ku.ewski charakter nie
                                              > pzowala ci przestac

                                              Nic takiego nie mowilam. ..

                                              > Ale ja wciaz ciebie kocham - wroc do mnie i wyjdz za mnnie za mąż :)

                                              Bo jednak jestes najlepsza :)))

                                              > A jesli nie to mam ciebie w du.pie bo znam inne dziewczyny - popatrz jak sie z
                                              > nimi caluje - nie mysl sobie, ze mi na tobie zalezy.

                                              No to fakt, jest konkurencja.
                                              Musze przeciez wzbudzic w tobie zazdrosc. NIe ma milosci bez zadrosci ;)

                                              > Ale ja wciaz ciebie kocham - wroc do mnie i wyjdz za mnnie za mąż :)

                                              I na co jeszcze czekasz ? Nikt nie da Ci tyle co dam Ci ja ! :)))
                                              • jasiuf Re: Gosiu !!!! Czy wyszłabyś za mnie za mąż ? 28.10.05, 21:37
                                                gosia_chello napisała:

                                                > > Ale ja wciaz ciebie kocham - wroc do mnie i wyjdz za mnnie za mąż :)
                                                >
                                                > I na co jeszcze czekasz ? Nikt nie da Ci tyle co dam Ci ja ! :)))

                                                Ja Jarek Kaczyński z taką szmatą którą można lżyć i poniżać, a ona jeszcze się
                                                przymila nie mam zamiaru się żenić. Wszyscy widzieli że wyzywałem ciebie od
                                                najgorszych a ty to przełknełaś - nie masz honoru. Wszyscy słyszeli jak mówiłem
                                                że się puszczasz i kradniesz, a ty chcesz sie zenic - wiec potwierdzasz ze to
                                                prawda. Spadaj - w tym miesicie juz wszyscy będą mieli ciebie za pośmiewosko.

                                                PS. Przegrałaś Gosiu bo negocjować trzeba twardo - zwlaszcza z chamami bez
                                                honoru takimi jak ja ;)
                                                • gosia_chello Re: Gosiu !!!! Czy wyszłabyś za mnie za mąż ? 28.10.05, 21:40
                                                  Ale ja mam dobre serce i wiare w czyste intencje :)
                                              • jasiuf PS 28.10.05, 21:42
                                                Podoba ci sie taki scenariusz i taki epilog rozmów koalicyjnych ?

                                                Bo mi nie.
                                                I dlatego całym sercem i rozumem jestem przeciw koalicji.
                                                I mam szczerą nadzieję że PO się nie ugnie.

                                                PiS będzie rządzić z SO, a my (wyborcy PO) musimy bić silni i cierpliwi.
                                                W tym rozdaniu licytowaliśmy ostrożnie - tak jak nam karta pozwalała i przegraliśmy.
                                                PiS zagrało va banque i wygrali.
                                                Przekonamy się czy PiS licytowało na wyrost i położy rozgrywke bez 4 czy uda im
                                                się zrobic kontrakt. Jeśli tak to za 4 lata mają otwartą drogę do robra. Jeśli
                                                nie to my mamy sporą górkę :)
                                                • gosia_chello Re: PS 28.10.05, 21:53
                                                  Ja jednak mysle ze dla dobra naszych przyszlych dzieci, moglibysmy wziac ten
                                                  slub.

                                                  Jesli jednak PiS poradzi sobie i mimo tych klod rzucanych pod nogi, uda mu sie
                                                  stworzyc silny i dobry rzad, padne przed nimi na kolana.
                                                  • jasiuf Gosiu !!! Nie bądź naiwna :( 28.10.05, 22:02
                                                    gosia_chello napisała:

                                                    > Ja jednak mysle ze dla dobra naszych przyszlych dzieci, moglibysmy wziac ten
                                                    > slub.
                                                    >
                                                    > Jesli jednak PiS poradzi sobie i mimo tych klod rzucanych pod nogi, uda mu sie
                                                    > stworzyc silny i dobry rzad, padne przed nimi na kolana.

                                                    Jakich kłód !?
                                                    Przecież to wszystko co się dzieje to na zimno rozgrywany socjotechniczny
                                                    teatrzyk reżyserowany przez Jarka Kaczyńskiego.

                                                    Zwróć uwagę na ZUPEŁNIE sprzeczny ton wypowiedzi Ziobry i Marcinkiewicza.
                                                    Marcinkiewicz zachowuje sie jak zbity pies. Wrecz łasi sie do PO i błaga o rozmowy.
                                                    Ziobro dla odmiany w każdym zdaniu lży PO.
                                                    Czy sądzisz, że w partii Kaczyńskich taka samowola byłaby dopuszczalna ?
                                                    Kaczor już dawno spostponowałby jednego lub drugiego. Ale pozwala działac obu.

                                                    Po co ?
                                                    Ano po to aby nie dopuścić do koalicji przy równoczesnym tworzeniu wrażenia, ze
                                                    PiS cały czas chce tej koalicji.

                                                    IMHO Marcinkiewicz to zderzak - kaczka na strzał. Porażka szykowana po to aby
                                                    usprawiedliwić to co się tsanie później i aby odciąć się od tego co działo się
                                                    przedtem. Poczekaj pare m-cy, a sie przekonasz.

                                                    PS. A na reformy specjalnie nie licz. Jarek ma ważniejsze sprawy na głowie niż
                                                    problemy głupich polaczków.
                                                  • gosia_chello Re: Gosiu !!! Nie bądź naiwna :( 28.10.05, 22:30
                                                    > Jakich kłód !?
                                                    > Przecież to wszystko co się dzieje to na zimno rozgrywany socjotechniczny
                                                    > teatrzyk reżyserowany przez Jarka Kaczyńskiego.

                                                    To ze PiS i Kaczynscy byli atakowani przez tyle lat to tez teatrzyk
                                                    rezyserowany przez Kaczynskiego ?


                                                    > Zwróć uwagę na ZUPEŁNIE sprzeczny ton wypowiedzi Ziobry i Marcinkiewicza.
                                                    > Marcinkiewicz zachowuje sie jak zbity pies. Wrecz łasi sie do PO i błaga o
                                                    rozmowy.
                                                    > Ziobro dla odmiany w każdym zdaniu lży PO.

                                                    Ziobro ma silna pozycje w PiS. Zreszta zauwaz ze on jest jako jedyny tak ostry
                                                    w PiSie, a w PO takich jak on jest wielu (Gronkiewicz, Komorowski,
                                                    Niesiolowski, Schetyna, sam Tusk) i dzialaja bez skrupulow.

                                                    > IMHO Marcinkiewicz to zderzak - kaczka na strzał. Porażka szykowana po to aby
                                                    > usprawiedliwić to co się tsanie później i aby odciąć się od tego co działo się
                                                    > przedtem. Poczekaj pare m-cy, a sie przekonasz.

                                                    Marcinkiewiczowi zalezy bardzo na stworzeniu rzadu i to widac. On jest
                                                    liberalem w PiSie i blisko mu do PO.

                                                    > PS. A na reformy specjalnie nie licz. Jarek ma ważniejsze sprawy na głowie niż
                                                    > problemy głupich polaczków.

                                                    Jestem pewna, ze chodzi mu o naprawe panstwa, zwlaszcza w sprawach
                                                    wewnetrznych, prawie i sluzbach specjalnych. I to bedzie chcial na pewno
                                                    zrobic. Co do reszty, ma dobre checi i kompetentnych ludzi. Poradzi sobie.
                                                  • jasiuf Gosiu !!! Zacznij myśleć !!! 29.10.05, 13:58
                                                    gosia_chello napisała:

                                                    > > Jakich kłód !?
                                                    > > Przecież to wszystko co się dzieje to na zimno rozgrywany socjotechniczny
                                                    > > teatrzyk reżyserowany przez Jarka Kaczyńskiego.
                                                    >
                                                    > To ze PiS i Kaczynscy byli atakowani przez tyle lat to tez teatrzyk
                                                    > rezyserowany przez Kaczynskiego ?

                                                    Nie rozmawiamy o tym co było tylko o tym co jest !!!!
                                                    Kaczyński to zimny drań, który po trupach dąży do celu.
                                                    On chce władzy - reszta to tylko środki

                                                    > > Zwróć uwagę na ZUPEŁNIE sprzeczny ton wypowiedzi Ziobry i Marcinkiewicza.
                                                    > > Marcinkiewicz zachowuje sie jak zbity pies. Wrecz łasi sie do PO i błaga
                                                    > o
                                                    > rozmowy.
                                                    > > Ziobro dla odmiany w każdym zdaniu lży PO.
                                                    >
                                                    > Ziobro ma silna pozycje w PiS. Zreszta zauwaz ze on jest jako jedyny tak ostry
                                                    > w PiSie, a w PO takich jak on jest wielu (Gronkiewicz, Komorowski,
                                                    > Niesiolowski, Schetyna, sam Tusk) i dzialaja bez skrupulow.

                                                    Gosiu :(
                                                    Kamiński, Bielan, Dorn, Kaczyńscy (obaj) Kurski - w zasadzie mógłbym tu
                                                    zacytowac całą liste płac PiS'u. Marcinkiewicz dostał zadanie - ma łżeć do końca
                                                    po to aby sprawić pozór, że chodzi o stworzenie rządu. Poza Marcinkiewiczem nie
                                                    w PiS NIKOGO kto nie lżyłby PO.

                                                    > > IMHO Marcinkiewicz to zderzak - kaczka na strzał. Porażka szykowana po to
                                                    > aby
                                                    > > usprawiedliwić to co się tsanie później i aby odciąć się od tego co dział
                                                    > o się
                                                    > > przedtem. Poczekaj pare m-cy, a sie przekonasz.
                                                    >
                                                    > Marcinkiewiczowi zalezy bardzo na stworzeniu rzadu i to widac. On jest
                                                    > liberalem w PiSie i blisko mu do PO.

                                                    On jest pionkiem, rzutką, blotką - ma wykonać zadanie, zebrać pierwszy smród, a
                                                    potem wyląduje na korzystnej synekurze.

                                                    > > PS. A na reformy specjalnie nie licz. Jarek ma ważniejsze sprawy na głowi
                                                    > e niż
                                                    > > problemy głupich polaczków.
                                                    >
                                                    > Jestem pewna, ze chodzi mu o naprawe panstwa, zwlaszcza w sprawach
                                                    > wewnetrznych, prawie i sluzbach specjalnych. I to bedzie chcial na pewno
                                                    > zrobic. Co do reszty, ma dobre checi i kompetentnych ludzi. Poradzi sobie.

                                                    Tak jak we wszystkich dotychczasowych przedsięwzięciach, które kończyły się
                                                    wielkim smrodem i rozp.... :)
                                        • okey2005 Re: Gosiu !!!! Czy wyszłabyś za mnie za mąż ? 28.10.05, 21:45

                                          Odpowiadasz na :

                                          jasiuf napisała:

                                          > Odpowiedz TAK czy NIE ?

                                          A powiedz dzieweczko płocha i lu masz sióstr i braci co też Ciebie kocha?
                  • piaf.e Re: Jak sądzisz GHosiu co zrobiłoby PiS 02.11.05, 06:15
                    Czy warto wchodzic w koalicje z partia,ktorej zwolennicy,w sposob bezprawny
                    pozbawiają ludzi ich praw?
                    Przekonuje sie kazdego dnia coraz bardziej ze pis i jego zwolennicy
                    to:kłamstwo,nieuczciwosc,i ferment.
                • jasiuf Re: Jak sądzisz GHosiu co zrobiłoby PiS 28.10.05, 19:52
                  gosia_chello napisała:

                  > Marek Jurek jest sklonny zrezygnowac z marszalkowania dla dobra koalicji.
                  > Zreszta on nie atakowal ostro PiSu tak jak Komorowski czy jeszcze bardziej
                  > Niesiolowski.

                  Nie żartuj :)
                  Bo jeszcze uwierze że dla Marka Jurka liberałowie to "przyjaciele", a sam Jurek
                  w RM rozprawiał o przymiotach charakteru Tuska :)

                  A pozatym ja nie mówię o USTĘPOWANIU.
                  Ja mówię o tym, że PiS wystawia Jurka na marszałka, a PO mówi - ten nam się nie
                  pdooba dajcie innego (czyli dokładnie to co zrobił PiS w stosunku d PO).

                  Czy Kaczyński powioedziałby: Ok. Nie podoba wam sie Jurek to my wystawiamy
                  Iksińskiego.

                  Czy tak ?
                  • gosia_chello Re: Jak sądzisz GHosiu co zrobiłoby PiS 28.10.05, 19:58
                    > Bo jeszcze uwierze że dla Marka Jurka liberałowie to "przyjaciele", a sam
                    Jurek
                    > w RM rozprawiał o przymiotach charakteru Tuska :)

                    Sluchasz RM ? Ja tego nie slyszalam.

                    > Ja mówię o tym, że PiS wystawia Jurka na marszałka, a PO mówi - ten nam się
                    nie pdooba dajcie innego (czyli dokładnie to co zrobił PiS w stosunku d PO).
                    > Czy Kaczyński powioedziałby: Ok. Nie podoba wam sie Jurek to my wystawiamy
                    > Iksińskiego.

                    Nie wiem jak by sie zachowal PiS, naprawde.
                    • jestem.sam Re: Jak sądzisz GHosiu co zrobiłoby PiS 30.10.05, 21:42
                      GHosiu, shut up, please!
                • piaf.e Re: Jak sądzisz GHosiu co zrobiłoby PiS 30.10.05, 20:54
                  I CO BY TO ZMIENIŁO?
            • ypsilon.ypsi Re: Tyle razy wczoraj to powtarzałem. Nie zakończ 28.10.05, 20:06
              gosia_chello napisała:

              > Niesiolowski jest jeszcze trudniejszy do zaakceptowania niz Komorowski.
              > To byla prowokacyjna kandydatura.



              Platformie też kandydatura Marcinkiewicza na premiera się nie podobała bo
              liczyli na Jarosława K. i co? pomarudzili trochę a potem zaakceptowali Kaziuka,
              dlatego PiS tez powinien zamknąć dziób a nie robić listę polityków z PO jacy
              mogą pełnić funkcje marszałka i wicemarszałka a jacy nie, to są wewnętrzne
              sprawy partii i PiSowcom wara od tego.
          • levinas Re: Tyle razy wczoraj to powtarzałem. Nie zakończ 28.10.05, 22:48
            Loreta,

            Poczytaj sobie wywiad ze Staniszkis w Rzepie co mowi nt Niesiolowskiego i jego
            wypowiedzi w/s PiS. Moze i byli zbyt malo elastyczni ale trudno im sie dziwic.
            To tak jakby PiS proponowalo Kurskiego na wicemarszalka.

            A poza tym co to za bzdury o resortach i realizacji planow PiS w resortach
            kierowanych przez PO? Gdzie jest jakis dokument gdzie mozna to sprawdzic? Kto
            kazal im realizowac program PiS? Zdaje sie ze prace rzadu mialy byc oparte o
            wspolnie wypracowany kompromis. Czy nie?

            Poza tym znow sie z toba zgadzam. Mowia od dwoch lat o koalicji i nagle po
            wyborach PO sie zreflektowalo ze to jednak im nie po drodze z PiS. No to
            koledzy trzeba bylo ludzi nie oszukiwac i isc do wyborow bez obietnic
            koalicyjnych. Latwo dojsc do wniosku, ze to urazona duma. Oczywiscie koalicja
            byla OK kiedy to PO rozdawalo karty, nie?

            ps. Podoba mi sie twoja sygnatura. Jestem za! Glosowalem na te koalicje i zada;
            rozsadnego kompromisu! Dopoki to sie nie stanie, obie partie moga zapomniec o
            moim poparciu.
          • ufo126 Re: Tyle razy wczoraj to powtarzałem. Nie zakończ 29.10.05, 19:53
            możesz sobie żądać.
        • mamablues Re: lortea Połowa rządu to to jedynie połowa stan 28.10.05, 19:21
          pc_maniac napisał:

          > A nie o stanowiska tutaj chodziło przecież

          ... tylko o slużby specjalne. Pytanie - dlaczego?
          • lortea A kto miałby przejąć służby? Panowie od Jaruckiej? 28.10.05, 19:23

            • mamablues Ano właśnie 30.10.05, 03:34
      • kropekuk Jaka polowa: resorty, ktore maja sie meczyc z 28.10.05, 19:11
        PRAWEM stanowionym przez pokretasow z PiSuaru, niestety zarazem sa to resorty
        istotniejsze dla zycia elektoratu. A takiego wala!
        • mamablues Re: Jaka polowa: resorty, ktore maja sie meczyc z 28.10.05, 19:24
          kropekuk napisał:

          > PRAWEM stanowionym przez pokretasow z PiSuaru

          Miał być wypracowany wspólny, koalicyjny program.

          > niestety zarazem sa to resorty istotniejsze dla zycia elektoratu.

          Czyli wladzy jak na słabszego kolaicjanta wcale nieźle.
    • gosia_chello Re: PO przegrało,niech siedzi cicho i bierze co d 28.10.05, 18:39
      > Owszem przegrało z PiS, ale że przegrało wybory?

      Gdyby przegralo nieznacznie wybory parlamentarne to byloby dla nich jeszcze
      dobrze, ale oni przegrali takze, i to znacznie, wybory prezydenckie i przegral
      je sam lider partii. Wyborcy dali jasno do zrozumienia, ze nie chca ich
      samodzielnych rzadow i ich nie zmodyfikowanych koncepcji gospodarczych, w tym
      3x15%, co nie znaczy ze nie chca by wsplorzadzili razem z PiSem, z
      uwzglednieniem prosocjalnych koncepcji PiSu.

      to niby z jakiej racji? Przecież te kilka milionów wyborców nakłada na tą
      > partię jakieś zoowiązania wobec nich.

      Wlasnie tak, nie po to miliony ludzi glosowaly na ta partie, by przechodzila po
      wyborach do opozycji, kiedy moze wspolrzadzic.

      > Problem w tym, ze PiS nie osiągnął w parlamencie powyzej 50%

      W parlamencie nie, ale jest najwieksza w nim partia i dwukrotnie wygralo wybory.

      >Każdy rozumie, że PiS bierze więcej.
      > Z tym nikt nie polemizował, ani PiS , ani Platforma.

      Ale jednak PO nie rozumie, skoro domaga sie wiecej ministerstw, niz mialby PiS.

      > Niestety nie dla panów z PiS. Bo jak pokazała rzeczywistość, PO dostała teki
      > ministerialne właśnie w tych resortach, w których najbardziej się ze sobą
      > koalicjanci nie zgadzali - czyli ROLNICTWO, GOSPODARKA, SŁUŻBA ZDROWIA,
      > FINANSE

      Finanse i gospodarka to kuszace propozycje.
      Najwieksza mina jest bez watpienia Sluzba zdrowia, tu sie zgadzam.
      Natomiast Sprawiedliwosc, MSWiA oraz Sluzby specjalne - to resorty ktore od
      zawsze najbardziej interesowaly PiS, skoro wygrali nie ma powodu by je oddawac.
      Tym bardziej ze PiS to prawo i sprawiedliwosc.

      > Co robi PiS?
      > Moe tak szantażyk? Wykluczymy ich ze współdecydowania we władzach parlamentu?!

      No coz, trzeba naklonic przyszlego koalicjanta do wspolpracy i pokazac, ze w
      tym parlamencie moze byc osamotniony, jesli nie wejdzie w koalicje z PiS. To
      polityka.

      > A gdzie moralność? Gdzie te szczytne ideały, którymi sobie buzię PiS wycierał
      > jeszcze kilka miesięcy temu? To teraz ci, których zwali kryminalistami są
      > cacy? Czyżby ich oczyszczono z zarzutu?

      Tu ich nie rozgrzeszam. Choc dziwie sie ze Lepper z wyrokami mogl w ogole
      kandydowac na prezydenta. I zajal trzecie miejsce ! a Samoobrona jest trzecia
      sila w parlamencie !

      > PO zdradzając w imię "INTERESU NARODOWEGO" swoje ideały owszem realizuje
      > interes PiS'u, ale nie całego narodu.

      No przynajmmniej tej czesci narodu, ktora glosowala na nia. No i cos od sobie
      tez moglaby dac Polsce, skoro tak jej na niej zalezy.]

      > Jeśli więc przyjmujemy, że PiS wygrał wybory, to on odpowiada za rządzenie
      > krajem, a jeśli pragnie się z kimś podzielić tą współodpowiedzialnością to
      > tej drugiej stronie powinien ustąpić na tyle ile druga strona wnosi do wiana
      > w postaci elektoratu,a co za tym idzie ilości wybranych posłów.

      Pis nie musi oddawac PO 8-9 ministerstw, a jednak oddaje. I trudno zeby
      wygrywajac wybory PIS realizowal w rzadzie program PO.

      > Tylko czy tego oczekuje naród? Ciągłego przeciągania liny od rolników do
      > górników, od emerytów do związkowców, od mundurowych do pielęgniarek czy
      > kolejarzy?

      Moze by nie bylo tak zle.
      ZReszta skoro ma byc tak zle, to jednak dla dobra sprawy Platforma powinna
      wejsc w koalicje z PiS.

      Pozdrawiam :)

      • pc_maniac Do Gosi_chello 28.10.05, 18:53
        Wiesz, tutaj nie chodziło wogóle o ilość ministerstw, lecz o to które
        ministerstwa będą realizowały jaki program.
        Jeśli przysłuchasz się jeszcze wczorajszym wypowiedziom Marcinkiewicza, to
        okazuje się, że ministerstwa, które miało dostać PO miały wyłącznie realizować
        program PiS.

        Więc jeśli odejmiesz ministerstwa, które z racji realizowanego programu powinno
        właśnie PiS objąć we władanie to co pozostanie? MSZ, MSWiA od razu się same
        nasuwają. a najdziwniejsze, że właśnie w tych obydwu resortach nie było
        rozbieżności pomiędzy programami koalicjantów.
        Mało tego, bardziej jeszcze od programu PiS w tematyce czystek, był program PO.

        Więc w czym rzecz? Bo mnie się wydaje, że PiS dawał te resorty, które z góry
        były skazane na porażkę, by to PO wyślizgało się w nich na programie PiSu.
        Jest to zgoła nieuczciwe podkładanie miny pod krzesło koalicjanta.
        • pc_maniac P.S. Do Gosi_chello 28.10.05, 18:58
          > ZReszta skoro ma byc tak zle, to jednak dla dobra sprawy Platforma powinna
          > wejsc w koalicje z PiS.


          Cóż, jak widać po nastrojach i z jednej i zdrugiej strony, PiS i PO uważają, ze
          swoimi posunięciami zyskują poparcie w społeczeństwie.
          Więc jeśli to prawda, to w styczniowych wyborach jedna z tych partii może
          zgarnąć BINGO, czyli większość parlamentarną.

          Tyle, ze ja stawiam pewnie na inną partię niż Ty.
          Choć zawsze może się zdarzyć, ze to Samoobrona zdobędzie władzę. Tyle, ze
          byłaby to władza bardzo krótka, a po jej zakończeniu te lisy sprzedajne na
          zawsze zniknęłyby ze sceny politycznej tego kraju.
          Może właśnie to jest sposób na przejrzenie na oczy wsi?!
          • jacekm22 Re: P.S. Do Gosi_chello 28.10.05, 19:04
            Sadze ze byloby to najlepsze rowiazanie ( choc kosztowne dla Polski ), choc
            Fuhrer Lepper nie wejdzie w zadna otwarta koalicje z PIS !!! Bedzie zawsze
            powtarzal nas jeszcze nie bylo !!!
          • gosia_chello Re: P.S. Do Gosi_chello 28.10.05, 19:38
            > Więc jeśli to prawda, to w styczniowych wyborach jedna z tych partii może
            > zgarnąć BINGO, czyli większość parlamentarną.

            Obie na tym straca, zyska z pewnoscia Lepper. I rzadzenie bedzie jeszcze
            trudniejsze.
        • gosia_chello Re: Do Gosi_chello 28.10.05, 19:26
          PiS nie chce oddawac MSWiA, pobonie jak Min. Sprawiedliwosci, bo do tego sie
          dlugo przygotowywali, sama nazwa partii o tym mowi. Na tym im bardzo zalezy.
          Jesli PiS wygralo dlaczego mialo oddac te ministerstwa ?

          MSZ jest resortem spektakularnym, polityk latwo moze sie na nim wybic, wiec
          moim zdaniem jest niezlym kaskiem - to powinno PO zadowolic. PiS dalo tez do
          wyboru ktores z ministerstw zwiazanych z gospodarka i skarbem, a tym glownie
          chciala sie zajmowac PO.
          Przed wyborami Rokita nie chcial rozdzielac prokuratora od min.
          sprawiedliwosci, to czemu teraz krzyczy ze maja byc oddzielnie ?
          Zgadzam sie ze Sport, Rolnictwo, sluzba zdrowia - nie sa intratne i mozna sie
          wylozyc, zwlaszcza na dwoch ostatnich.

          Co do programu, trudno zeby rzad realizowal program przegranej Platformy.
          Ale jak rozumiem, obecnie Marcinkiewicz przedstawil program rzadu z
          uwzglednieniem zadan gospodarczych PO.
          • anyab1 Re: Do Gosi_chello 28.10.05, 19:37
            Gosia p przeczytaj sobie to jeszcze raz. Tam jest wytłumaczone na czym polega
            koalicja.
            A jak Pis nie chce oddać MSWiA Rokicie (bo wygrało) i nie chce realizować nic
            z programu PO (bo wygrało), to niech nie zawiera koalicji z PO - bo wygrało.
            • gosia_chello Re: Do Gosi_chello 28.10.05, 19:44
              > Gosia p przeczytaj sobie to jeszcze raz. Tam jest wytłumaczone na czym polega
              > koalicja.
              > A jak Pis nie chce oddać MSWiA Rokicie (bo wygrało) i nie chce realizować nic
              > z programu PO (bo wygrało), to niech nie zawiera koalicji z PO - bo wygrało.

              Wiem na czym polega koalicja - na ustepstwach, nie widze by ustepowala
              Platforma. Nominalnie PO chce nawet wiecej ministerstw niz wygrana partia.
              PiS oddaje polowe, zgadzam sie ze moze nie zadowalajacych PO, ale czy gdyby
              wygralo PO oddaloby wspanialomyslnie te ministerstwa PiSowi ?
              Z pewnoscia nie. Platforma chciala sama decydowac co oddac konkurentom.

              Pis jednak idzie na kompromisowe rozwiazania w sprawach gospodarczych, a i chce
              oddac Administracje (z MSWiA) Platformie.
        • mamablues Re: Do Gosi_chello 28.10.05, 19:27
          pc_maniac napisał:

          > Wiesz, tutaj nie chodziło wogóle o ilość ministerstw, lecz o to które
          > ministerstwa będą realizowały jaki program.
          > Jeśli przysłuchasz się jeszcze wczorajszym wypowiedziom Marcinkiewicza, to
          > okazuje się, że ministerstwa, które miało dostać PO miały wyłącznie
          realizować
          > program PiS.

          To po kiego grzyba były te narady eksperckie nad programem, oceniane przez
          Rokitę do momentu wyboru marszałka na 4?
          • gosia_chello Re: Do Gosi_chello 28.10.05, 19:46
            > To po kiego grzyba były te narady eksperckie nad programem, oceniane przez
            > Rokitę do momentu wyboru marszałka na 4?

            A no wlasnie. Rokita te rozmowy ocenial na 4, wiec pewne sprawy (okolo 80%)
            uzgodniono.
      • mosze_singer Re: PO przegrało,niech siedzi cicho i bierze co d 28.10.05, 19:06
        gosia_chello napisała:
        > Wyborcy dali jasno do zrozumienia, ze nie chca ich
        > samodzielnych rzadow


        uściślijmy pojęcie wyborców: suchaczki radiomaryja, wieś polska i ściana
        wschodnia
        • pc_maniac Re: PO przegrało,niech siedzi cicho i bierze co d 28.10.05, 19:18
          mosze_singer napisał:

          > gosia_chello napisała:
          > > Wyborcy dali jasno do zrozumienia, ze nie chca ich
          > > samodzielnych rzadow
          >
          >
          > uściślijmy pojęcie wyborców: suchaczki radiomaryja, wieś polska i ściana
          > wschodnia

          Wiesz tego też nie da się tak generalizować.
          Tak samo jak nie można powiedzieć, że ktoś kto głosował na PiS czy na PO
          oddawał głos na obie partie równocześnie.

          Niestety faktem jest, ze biedna, nie dająca sobie rady w obecnej rzeczywistości
          Polska jednak bardziej skłaniała się w kierunku PiS. Ale to "zasługa" ostatnich
          dni agitacji wyborczej i straszenia biednej części Polaków reformami PO.
          Tylko, że to jak widzisz była bardzo krótkowzroczna zagrywka, gdyż tak czy
          siak, jeśli liczy się na koalicje, to również w temacie reform oferowanych w
          programie PO choć w części PiS musiałby je zaakceptować.

          Więc jak to? Najpierw straszymy koalicjantem, a potem chcemy z nim
          współpracować? Jakaż to koalicja musiała się jawić wyborcom, jeśli koalicjant
          miał być w wyborach straszakiem na ubogich?!
          • gosia_chello Re: PO przegrało,niech siedzi cicho i bierze co d 28.10.05, 20:00
            No tak, na tej zasadzie to faktycznie skoro PO uwazala, ze program PiS to
            bzdura, to nie powinna w ogole siadac do stolu i rozmawiac.
            • kacosk Re: PO przegrało,niech siedzi cicho i bierze co d 29.10.05, 14:47
              i nie pleśc bzdur
        • gosia_chello Re: PO przegrało,niech siedzi cicho i bierze co d 28.10.05, 19:54
          > uściślijmy pojęcie wyborców: suchaczki radiomaryja, wieś polska i ściana
          > wschodnia

          Nie stosuj demagogii.
          Wiesz ile osob z wyksztalceniem wyzszym i z duzych miast glosowalo na PiS ?
          Nie slucham RM, nie mieszkam na wsi, lecz w Warszawie, mam ponad wyzsze
          wyksztalcenie. Takich osob jak ja jest wiecej.
          PO lekcewazyla wies i sciane wschodnia i ma efekt swoich dzialan.
    • abstrakt2003 PO przegrało wybory bo nie zdobyło władzy. 28.10.05, 19:36
      A poza tym PO wcale niczego nie musi brać a już napewno nie powinno siedzieć
      cicho!!!!
      • hrabia.mileyski Koalicji nie miało być i nie będzie 28.10.05, 19:51
        Oto dowód i antyteza do wątku

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=31115525&v=2&s=0

        Zostalismy wszyscy oszukani, niezaleznie od przekonań.
        • abstrakt2003 Oszukani zostali wyborcy PiS 28.10.05, 19:53
          Bo to im obiecano WSZYSTKO! A niczego nie dostaną!
          • hrabia.mileyski Re: Oszukani zostali wyborcy PiS 28.10.05, 19:56
            Zajrzałeś pod link?
            • abstrakt2003 Nic nie wyjdzie z IV RP 28.10.05, 20:05

              • hrabia.mileyski Może tak być 28.10.05, 20:11
              • pralinka.pralinka Re: Nic nie wyjdzie z IV RP 28.10.05, 20:54
                No wielu robi wszystko, aby nie wyszło. Warto im się przyjrzeć i warto
                zastanowić się dlaczego.
                • okey2005 Re: Nic nie wyjdzie z IV RP 28.10.05, 21:23

                  Odpowiadasz na :

                  pralinka.pralinka napisała:

                  > No wielu robi wszystko, aby nie wyszło. Warto im się przyjrzeć i warto
                  > zastanowić się dlaczego.

                  Już raz tak było całkiem niedawno, kiedy wielu wmawiało wszystkim, że są głupi i
                  niewykształceni więc mają głosować pod dyktando. Teraz kiedy się znarowili i nie
                  zagłosowali pod dyktando, mają wierzyć, że głosowali żle, głupio, na zdrajców
                  narodu. Tak. A na cóż się zastanawiać kto i dlaczego to robi? To by 60 lat nie
                  starczyło i by człowiek umarł a nie dociekł:)
              • ius_et_lex Re: Nic nie wyjdzie z IV RP i bardzo dobrze!!! 29.10.05, 07:47

          • gosia_chello Re: Oszukani zostali wyborcy PiS 28.10.05, 20:12
            Przeczytalam z zainteresowaniem zalaczony przez Ciebie link:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=31115525&v=2&s=0
            i przyznaje, ze to moze byc bardzo prawdopodobny scenariusz wydarzen.

            Najistotniejsze jest to:
            "Będąc pewnym sukcesu, PO zawarło przed wyborcami porozunienie koalicyjne z
            PIS-em, wiedząc i uprzedzając, że premier Rokita będzie miał absolutną swobodę
            obsady stanowisk w swoim rządzie.
            I stało się, co się stało - PO przegrywa wybory.
            W tym samym momencie uświadamia sobie, że gospodarka liberalna nie wchodzi w
            grę, karty rozdaje kto inny
            Zwycięża koncepcja prosocjalna, a w takich warunkach PO może się jedynie
            przyglądać realizacji "obcego" programu. Może nawet być powołanym do jego
            wykonywania, ale przed tym się broni.
            PO jest zaproszone do koalicji, ale z góry wie, że nie może godzić się na
            firmowanie i odpowiedzialność za program, którego jest ideowym przeciwnikiem
            i do realizacji którego jest absolutnie nieprzygotowana.
            Przy prosocjalnych projektach PIS-u jest to niewykonalne.
            Jest szok przegranych, ale jest też równocześnie decyzja o niewchodzenie z
            PISem w koalicję. Na razie cicha, bo własnie trwa wyniszczająca kampania
            prezydencka, która już de facto nie ma wpływu na dalszą możliwość rządzenia
            (przynajmniej w sferze gospodarki), ale nie można zawieść i pozbawić się
            wyborców.
            Do "negocjacji" z Marcinkiewiczem desygnowany jest oczywiście Rokita, jako
            wytrawny gracz i człowiek nie pozbawiony talentów aktorskich. Uśmiecha się do
            kamer i wyborców, bo innego wyjścia nie ma. Musi dociągnąc do końca wyborów
            prezydenckich, by Tusk nie stracił głosów.
            I nagle przegrana Tuska. Dla losów koalicji to nie ma już znaczenia, trzeba
            tylko uwiarygodnić odejście i to w taki sposób, by wina spoczęła na
            przeciwniku. Następuje gwałtowny krach i fiasko rozmów z PIS.
            Nie należy dać się zwodzić przypuszczeniami, ze Tusk jest obrażony, czy msciwy.
            Nie, to wyrachowana i na zimno prowadzona gra polityczna.
            Koalicjant niedoszły zostaje na lodzie, ale zdaje się pojmować sytuację, bo
            zgarnia dla siebie, ile może, by w jakiś sposób zapewnić sobie zaplecze
            polityczne. Próbuje jednocześnie zachęcić jednak PO do wzięcia
            współodpowiedzialności za działania przyszłego rządu.
            To się raczej nie uda, chociaż pojedyńczy politycy Platformy mogą być nawet w
            pewnym stopniu przychylni Marcinkiewiczowi i zakładam, że nie będą stanowić
            twardej opozycji.
            Ale wystapienie Kwaśniewskiego, sygnalizującego ewentualność wcześniejszych
            wyborów dowodzi, że PO nie złozyła broni i jednak chciałaby przejąć rządy.
            W imię liberalizmu gospodarczego, czy szerzej pojmowanego interesu państwa -
            nieważne.
            Podnosi larum, że PIS wciąga w grę Samoobronę, że tworzą się jakieś groźne
            koalicjie etc,etc. Rozpoczyna tym samym kampanię, obliczoną na klęskę
            Kaczyńskich, wcześniejsze wybory, przejęcie władzy i pokierowania kraju w
            duchu doktryny liberalnej, jak założyła.
            Ale może się też okazać, że PIS sie utrzyma, mając takich graczy, jak
            Kaczyńscy".

            Dodam od siebie, ze PiS moze czuc, ze koalicja sie nie powiedzie i chcac sie
            zabezpieczyc na ten wypadek, prowadzi jakies rozmowy z PSL, Samoobrona i LPR,
            by zapewnic sobie ich przychylnosc na wypadek powolania rzadu mniejszosciowego.
            Nie winie ich za to, bo PiS nie chce zostac na lodzie, a wszystko wskazuje na
            to, ze PO nie chce wejsc do rzadu.




            • hrabia.mileyski Re: Oszukani zostali wyborcy PiS 28.10.05, 20:20
              Jak pisałem dalej, PIS w tej sytuacji musi brać wszystko, by przetrwać.
              Przy czym zaryzykuje narazenie się na ostra krytykę, ze strony wyborców również
              za dogadywanie się z LPR i SO w kluczowych kwestiach. To cena, jaką muszą płacić.
              PIS nie ma lekko.
              • hrabia.mileyski Re: Oszukani zostali wyborcy PiS 28.10.05, 20:24
                Kaczyńscy połapali się w grze PO i zablokowali Platformę w głosowaniu na
                marszałków. Ale płacą wysoką cenę - obwinia się ich o porozumienie z Lepperem, a
                PO powtarza jak mantrę, że PIS zdradził koalicję narzecz koalicji z SO, co jest
                oczywistym absurdem, tyle, ze nie można było inaczej.
              • gosia_chello Re: Oszukani zostali wyborcy PiS 28.10.05, 20:32
                PiS i Kaczynscy nigdy nie mieli lekko. Cale ich zycie to walka z wiatrakami.
                Nikt w Polsce od 1989 r, nie byl tak atakowany, oskarzany jak Kaczynscy, a
                jednak teraz sa na szczycie.
                Teraz sie wydawalo, ze wreszcie sie im udalo i jest czas na zmiany, o ktore
                walczyli. I znowu problem.
                Ja jednak wierze w Jaroslawa, bo jest powaznym i doswiadczonym politykiem i
                okazalo sie ze mial racje, walczyl o sluszna sprawe.
                Czy mu sie uda przezwyciezyc ten kryzys ?
              • pc_maniac Więc może rząd PO z PiSem, a nie odwortnie? 28.10.05, 21:09
                hrabia.mileyski napisał......

                Z zainteresowaniem przeczytałem co napisałeś.
                Nurtuje mnie jednak w Twoich spostrzeżeniach jedno ALE.

                Patrzysz na sytuację od strony nadziei PO, że wygra wybory oraz/lub stanowisko
                prezydenta i utworzy rząd.

                Jednak nic nie wspominasz o drugiej stronie, czyli na co liczyło PiS gdy wygra
                wybory lub/i zdobędzie prezydenturę?!

                W Twojej koncepcji PiS jawi się jako partia, która liczyła, że zdobędzie w
                sejmie bezwzględną większość (na co nawet w najśmielszych marzeniach nie miała
                prawa liczyć), lub że będzie tak czy siak musiała wejść z kimś do koalicji.
                No chyba, ze wogóle nie liczyłą na wygraną?!

                W sytuacji gdyby wygrali BINGO to nasza rozmowa nie miałaby wogóle podstaw.
                Jednak jeśli mieli nadzieję, że wygrają i stworzą rząd koalicyjny, to chyba z
                góry wiedzieli z kim?!
                A jeśli otwarcie twierdzili, że z PO, to ja się grzecznie pytam CZEMU DO
                CHOLERY ZACZĘLI IŚĆ NA USTĘPSTWA WOBEC KOALICJANTA DOPIERO PO GROŹBACH
                KWAŚNIEWSKIEGO i po zdecydowanym NIE koalicjanta?

                To sytuacja, gdy jak sugerujesz, Rokita szczeżył kły i opowiadał bajki na temat
                tej 4+ w negocjacjach.
                Ale w takim wypadku sam PiS również zachował się idiotycznie potwierdzając, że
                negocjacje zmierzają w dobrym kierunku, ponieważ to potwierdza, że Rokita mówił
                prawdę.

                No a jeśli oboje mówili prawdę i wszystko szło tak dobrze, to skąd do cholery
                te chocki klocki z Komorowskim, robienie oka, a nawet otwarte twierdzenie
                Dorna, ze będą poszukiwać poparcia gdzie się da? Nie mówię tutaj o
                koalicjantach ale o poparciu.

                No jeśli robi się takie numery koalicjantowi, to nawet jeśli Twoja teoria, ze
                PO nie chciała koalicji, to PiS GENIALNIE SPIEPRZYŁ WSZYSTKO by ona nie
                powstała i całą winę za oszukanie koalicjanta wzięła na siebie.

                Jeśli zaś PiS z góry przymierzała się do rządu mniejszościowego, bo nie ufała
                koalicjantowi, to wyjaśnij mi na przykładach z życia, jakie ma szanse ożywić
                czy uzdrowić gospodarkę niestabilny rząd, który o wszystko musi kupczyć z tak
                nieodpowiedzialnymi partnerami jak LPR, PSL czy Samoobrona?!
                Nie było, nie ma i nie będzie nigdy takiego rządu, który mniejszościowo
                wprowadza poważne reformy - to są wyłącznie rządy przetrwania!

                Więc teraz moje pytanie.
                To na prawdę na co liczył PiS? Na ponad 50% w sejmie? Na koalicjanta, który
                zgodzi się, by jego partner z jednej strony przyjmował ich do rządu, a z
                drugiej knuł za ich plecami?
                Może poprostu PiS wogóle nie brał pod uwagę, ze będzie rządził i teraz ich to
                przerosło?!

                No może jest jeszcze jedno wyjście powtórka koalicji AWS+UW, gdzie jeden
                partner rolował drugiego, a ten rolowany zgadzał się do końca na wszystko dla
                dobra państwa. I tu bym widział sens PiSu w ich "jasełkach".

                Ale to tym bardziej źle świadczy o ich przywódcach, jeśli z góry liczą, ze
                partnera będą rolować. A nie o partnerze, ze nie siedział cicho i nie dał się
                dymać jak za czasów UW+AWS.

                Więc może faktycznie powinien teraz powstać rząd PO z koalicjantem PiS, bo
                przecież i tak wszystko co PO zrobi nie pomyśli PiSu może utopić prezydent.
                Czyż to nie rozwiązanie? Uda się, będzie dla obu partnerów, nie uda się, zwalą
                na PO, bo PiSowego rządu PO nie chciało.

                Czyż nie jest to prostsze rozwiązanie niż knucie?
                • hrabia.mileyski Re: Więc może rząd PO z PiSem, a nie odwortnie? 28.10.05, 22:04
                  Źle zrozumiałeś moją tezę.
                  Wszystko przed wyborami parlamentarnymi wskazywało na zwycięstwo PO i drugie
                  miejsce PIS. Powstało porozumienie koalicyjne, ale to Rokita miał dokonywać
                  podziału ministerstw według własnej koncepcji rządzenia. PIS od dawna szykował
                  się na MSWiA, co byłoby tematem rozmów z Rokitą.
                  Wg PO tylko rząd autorski Rokity gwarantował realizację programu pro-liberalnego
                  w gospodarce.
                  Niespodzianie PO przegrywa wybory i staje się dla niej niejako naturalne, że
                  jako tylko drugi koalicjant nie będzie w stanie nie tylko spełniać obietnic
                  wyborczych, ale tez nie podejmie realizacji programu (nie ma tczegos takiego,
                  jak soc-liberalizm). Decyzja o nietworzeniu koalicji zapada natychmiast, PO nie
                  chce brać współodpowiedzialności za nie swój program i rząd.

                  PIS w tej sytuacji za wszelka cenę chce nakłonić "koalicjanta" do wzięcia
                  udziału w rządzie, by ten swoją część odpowiedzialności przyjął i tworzył
                  wspólnie siłę sejmową, zdolna odizolować opozycję, głównie SLD i SO i
                  przeprowadzić swoje ustawy.Jest to również warunek przetrwania, a nawet
                  zbudowania stabilizacji politycznej.

                  Co do gróźb Kwasniewskiego - działa on oczywiście na rzecz PO i tak jak PO chcia
                  łby wykonczyć Kaczyńskich. Ale się dziś trochę opamiętał, widząc determinację
                  Marcinkiewicza w kwestii utworzenia jednak rządu.

                  Co do sytuacji z marszałkami - powtarzam, że PIS musi teraz blokować PO i brać
                  wszystko, co możliwe, by mieć zaplecze polityczne i przetrwać.

                  PIS nic nie spieprzył, jak piszesz, jedynie PO pozwoliła sobie na "drobiazg",
                  jaka była zdrada i zniszczenie koalicji, która i tak w wyniku przegranej miała
                  nie powstać.
                  Dobrze byłoby, gdyby wyborcy to zrozumieli i wiedzieli, komu wystawić rachunek
                  za szarpaninę następnych lat.
                  Z takim szwindlem wyborczym jeszcze nie mieliśmy do czynienia.
                  • pc_maniac Re: Więc może rząd PO z PiSem, a nie odwortnie? 28.10.05, 22:28
                    Ja zrozumiałem dobrze Twoją tezę, ale ona jest oderwana od rzeczywistości w
                    niektórych miejscach.

                    > PIS w tej sytuacji za wszelka cenę chce nakłonić "koalicjanta" do wzięcia
                    > udziału w rządzie, by ten swoją część odpowiedzialności przyjął i tworzył
                    > wspólnie siłę sejmową, zdolna odizolować opozycję, głównie SLD i SO i
                    > przeprowadzić swoje ustawy.Jest to również warunek przetrwania, a nawet
                    > zbudowania stabilizacji politycznej.

                    Wierzysz w to co napisałeś? Bo jeśli tak to chyba nie masz w domu TV, radia,
                    gazet a internet włączyłeś przed chwilą i to by tłumaczyło, że nie słuchałeś
                    wypowiedzi Dorba, Ziobry czy kogokolwiek z PiS w mediach.
                    Jedyną osobą, która próbuje za wszelką cenę nakłonić koalicjanta do rozmó jest
                    WYŁĄCZNIE MARCINKIEWICZ.
                    Więc ja się grzecznie pytam, czyżby to rozłam w PiS, ze premier swoje, a reszta
                    PiSu w TV swoje?

                    Czy według Twojej teorii budowanie za wszelką cenę koalicji przez PiS to
                    bojkotowania marszałka sejmu z zaprzyjaźnionej (jak twierdzili) partii i
                    pozbawianie ich wicemarszałka w senacie?
                    No to widzę, że masz przemożną siłę przekonywania do moralności Kalego.
                    Może faktycznie jak komuś do zupy napluję, to mnie pokocha?! (muszę
                    spróbować :o) )

                    > Co do gróźb Kwasniewskiego - działa on oczywiście na rzecz PO i tak jak PO
                    chci
                    > a
                    > łby wykonczyć Kaczyńskich. Ale się dziś trochę opamiętał, widząc determinację
                    > Marcinkiewicza w kwestii utworzenia jednak rządu.
                    >
                    > Co do sytuacji z marszałkami - powtarzam, że PIS musi teraz blokować PO i brać
                    > wszystko, co możliwe, by mieć zaplecze polityczne i przetrwać.

                    Owszem Kwaśniewski postraszył, może nawet z chęci wsparcia w rozmowach PO, ale
                    w takim razie Twoje poprzednie zdanie nie ma sensu. Jeśli piszesz, że PiS
                    robiłą wszystko by koalicja powstała to czemu miał straszyć PiS?
                    Czy można według Ciebie zrobić więcej niż wszystko?
                    Coś z semantyką nie tęgo kolego.

                    Czy Kwaśniewski się opamiętał widząc reakcję Marcinkiewicza?
                    Co Ty bzdurzysz? Czy Marcinkiewicz to jego prat szwagier pociotek, ze miał się
                    nim przejmować? Kwaśniewski, nawet jeśli go nie lubisz, to takim durniem nie
                    jest by nie pamiętać okresu mniejszościowego rządu Belki i poparcia planktonu
                    dla tego rządu, by jak najdłużej wysiedzieć w sejmie.
                    Więc i teraz spokojnie zdawał sobie sprawę, że rząd PiSu, jaki by nie był i tak
                    powstanie.
                    Jeśli już doszukiwać się jakichś przesłanek jego straszenia, to abrdziej
                    zwracałbym się w stronę, że niektórym zaślepieńcom (a co mi tam, powiem -
                    DornoZiobrom), że rządzenie to nie piaskownica, gdzie jak kolega się obrazi, ze
                    go kopnąłeś, to mozesz jeszcze w ramach przyszłej koalicji go opluć.


                    ==============================================
                    Biedny naród, w którym nieudacznicy narzucają swoją wolę reszcie :o(
                    • hrabia.mileyski Wróć do źródła, czyli do podanego linku 28.10.05, 22:38
                      Nie mam już siły pisać i odnosić się bez końca do nieistotnych dla stanu rzeczy
                      zjawisk.
                      Jeśli zajrzysz raz jeszcze we właściwy tekst, przemyśl sobie wszystko od nowa.
                      Nie jestem fanatycznym zwolennikiem żadnej strony, rozpatrzyłem to na zimno i
                      nie mam zamiaru włączać się w dyskusje PIS contra PO.
                      Wiem też, kto obraził i oszukał wyborców.
                  • gosia_chello Re: Więc może rząd PO z PiSem, a nie odwortnie? 28.10.05, 22:36
                    Problem polega na tym, ze PO ma chetne sobie media i jest w stanie wszystko
                    obrocic na swoja korzysc z ich pomoca, wmawiac ludziom wlasna interpretacje
                    wydarzen. Co PO powie, jakie "zlote mysli" wyglosi Tusk czy Rokita. media
                    natychmiast podchwytuja i powtarzaja z upodobaniem po wielokroc.
                    Co prawda, jak sie okazalo w wyborach, ludzie nie wierza juz mediom, ale zawsze
                    cos w nich zostanie i bedzie sie liczylo zle wrazenie.
                  • pipipipi PO nie zniszczyła koalicji, nie zdążyła przed PiSe 29.10.05, 09:50
                    Wiesz, obawiam się, że to ty źle postrzegasz to co się dzieje. I to nie mówię,
                    że źle wyciągasz wnioski, lecz ŻE NIE WIDZISZ FAKTÓW tylko dopisujesz teorie
                    nie zastanawiając się wogóle czemu one nie mają nic wspólnego z faktami.

                    Piszesz, że PiS zrobiła wszystko by zasiąść do rozmów z koalicjantem.
                    Co niby oznacza to wszystko gdy koalicjant całkiem chętnie do tych rozmów
                    usiadł. Fak, że zdziwił się, że rozmów nie prowadzi Kaczyński, ale z tego
                    powodu rozmów nie zerwał.

                    Jak wielu dyskutantów napisało (również tych popierających nadal PiS) w pewnym
                    momencie obie partie pardzo pozytywnie oceniły efekty negocjacji (PO na 4+) i
                    nawet ustaliły już termin ich zakończenia.

                    W tym momencie PiS głosuje w sejnmie przeciw PO. Według Ciebie to była
                    ratowania sytuacji.
                    Pytam się Ciebie DO DIABŁA JAKIEJ? TEJ NA 4+ ?????
                    Czyli co? Gdyby była na 6 to nie trzeba było jej ratować, a jak na 4+ to dać w
                    gębę na odlew, bo to za mało?

                    I tutaj Twoje rozumowanie wali się jak domek z kart. Bo jeśli tak bardzo PiS
                    starało się zrobić wszystko dla Polski, to znaczy, że metoda "dać w ryj" jest
                    według Ciebie najlepszym sposobem na pozyskanie przyjaciela.

                    Wydaje mi się, jeśli mówi się iż żadnego ukłądu pomiędzy PiS a Samoobroną nie
                    było w sejmie, to potem nie nagradza się kryminalisty, który jeszcze nie dawno
                    w oczach PiS był potworem KTÓREGO TRZEBA ODWOŁAĆ Z FUNKCJI WICEMARSZAŁKA III
                    RP, dając mu ponownie tę funkcję.

                    DObrze, jeśli według Twojej teorii PiS musiał się ratować (tylko przed czym, bo
                    jak wykazałam nawet oni mówili, ze negocjacje są prawie dogadane) i zdobyć
                    marszałka, to jaki cel miało wystawienie na wicemarszałka Leppera? Bo przecież
                    to dzieki głosom PiS Lepper wygrał. Czyżby to nie była właśnie zakulisowa gra
                    PiSu?

                    Wypowiedzi Dorna, że wcale nie musimy iść w koalicji z PO wykazują dobitnie, ze
                    to właśnie PiS starała się zerwać (jak sami mówili) bardzo owocne negocjacje,
                    by nie dopuścić do powstania koalicji.

                    Więc Twoje zarzuty, że PO od początku nie chciała wejść do koalicji nawet jeśli
                    mogłyby być prawdziwe, PO nie mogła zrealizować z prostej przyczyny - PiS
                    pierwsza postanowiła zniszczyć tą koalicję wbrew stanowisku swojego premiera,
                    który w tej walce pozostał osamotniony, mając przeciw sobie całą WŁASNĄ PARTIĘ.

                    No ale Ty twierdzisz, że PO chciała...
                    Czy to ważne, a co istotne czy możliwa do udowodnienia jest zła wola PO, gdy
                    nie dali jej szansy na jej wykazanie, ponieważ PiS wyrwała się i postanowiła
                    sama zniszczyć koalicję?

                    Ty chciałbyć nam tutaj udowodnić, że gdyby PiS nie zniszczył koalicji, to PO by
                    zniszczyła, bo taki był jej zamiar.
                    Tyle, że nie zniszczyła, bo zrobił to za nią partner, więc miej pretensje do
                    PiSu, ze nie dał szansy by Twoje teorie się potwierdziły.
            • alcane Re: Oszukani zostali wyborcy PiS 28.10.05, 20:21

              W wywiadzie 29-09-2005:
              www.radiozet.pl/n_rozmowy.htm,4068
              www.radiozet.pl/archiwum/Wywiady/2005/Rokita-gosc-21.09.mp3

              [...]

              Monika Olejnik:

              Ale pan opowiada kim pan będzie, pan mówi, że jest premierem z Krakowa,
              to jest przyzwoite czy nie?

              Jan Rokita:

              Ja jestem kandydatem Platformy Obywatelskiej na premiera od trzech lat,
              tak jak Donald Tusk jest kandydatem Platformy Obywatelskiej na prezydenta.
              Obywatele mają prawo wiedzieć, kogo partia wysuwa na premiera, czy
              prezydenta, natomiast ja na pewno nie będę urządzał dla siebie foteli
              w cudzym rządzie, tylko poczekam na propozycje. [...]
            • gosia_chello Re: Oszukani zostali wyborcy PiS 28.10.05, 20:25
              Dodam jeszcze ze sluchalam przed chwila Rokite, ktory podal warunki PiSowi
              powrotu do rozmow, ktore Jaroslaw Kaczynski okreslil ze smutkiem jako zaporowe.
              I naprawde sa takie.
              Rokita chce przeprosin ze strony Jaroslawa za kolacje z LPR i Samoobrona.
              Swoja droga, czy PO trzeba za wszystko przepraszac ? Czy rowniez za to ze sie
              wygralo wybory ?
              • hrabia.mileyski Re: Oszukani zostali wyborcy PiS 28.10.05, 20:33
                Sprytne posunięcie. Stawia sie warunek, który ma upokorzyć Kaczynskiego i
                pozbawić go wsparcia politycznego. W zamian powrót do stołu rokowań, ale bez
                gwarancji podpisania koalicji. Byliby w stanie w każdej chwili zerwać rozmowy,
                zasłaniając się niemozliwymi do przeskoczenia "rozbieznościami politycznymi".
                PIS zostaje sam, nawet bez poparcia pozostałych klubów.
                PO osiąga swój cel, Kaczyńscy są skończeni.

                Na ten scenariusz PIS się nie nabierze, ale i tak media o wszystko go obwinią.
                • orys100 Re: Oszukani zostali wyborcy PiS 28.10.05, 20:42
                  ja rozumiem że Ty i Gosia tak rozumiecie obecną sytuację ... macie do tego prawo
                  ale czy Wy rozumiecie że inni (w tym i ja) ma prawo rozumieć jak założyciel
                  tego wątku???
                  • hrabia.mileyski Oczywiście 28.10.05, 20:51
                    Jedynie jeżeli uwazacie, że wszystko to jest nieprawdziwe, to należałoby
                    udowodnić tezę przeciwna. Każdemu wolno mieć poglądy, kazdy też być może inaczej
                    ogląda fakty.
                • gosia_chello Re: Oszukani zostali wyborcy PiS 28.10.05, 20:43
                  Tak, bo PO ma media za soba, wiec wszystko jest w stanie ludziom wmowic.
                  Juz teraz z upodobaniem powtarzaja slowa o rzekomej koalicji PIS-LPR-SO i winia
                  za wszystko PiS. Ciezko sie przebic z inna wersja wydarzen.

                  • hrabia.mileyski Wyborcy PO są oszukani przede wszystkim 28.10.05, 20:56
                    • abstrakt2003 Jestem wyborcą PO i nie czuję się oszukany 28.10.05, 21:11
                      To pisowcy swój elektorac w trąbę robią że aż milo patrzeć! :)
                    • jasiuf Pierdzielicie Hipolicie :) 29.10.05, 14:00
                      Nie znam ani jednego wyborcy PO (a znam ich sporo :)) który czyłby się oszukany
                      przez PO, tak jak nie znam ani jednego wyborcy PO który NIE czułby się oszukany
                      przez PiS.

                      A zresztą - w czym niby mielibyśmy zostac oszukani ?
                  • okey2005 Re: Oszukani zostali wyborcy PiS 28.10.05, 21:15
                    gosia_chello napisała:

                    > Tak, bo PO ma media za soba, wiec wszystko jest w stanie ludziom wmowic.
                    > Juz teraz z upodobaniem powtarzaja slowa o rzekomej koalicji PIS-LPR-SO i winia
                    >
                    > za wszystko PiS. Ciezko sie przebic z inna wersja wydarzen.

                    Ale nawet media nie uratują konstruatorów nowych wyborów przed opinią publiczną,
                    jesli zimą zamiast ratować dzieci , szpitale i bezdomnych wydadzą kolejne
                    straszne pieniądze na jeszcze jedną akcję nadymania balonu pseudodemokracji.
                    • gosia_chello Re: Oszukani zostali wyborcy PiS 28.10.05, 21:18
                      Ale pytanie - kto bedzie temu winien ? I nie jestem pewna czy PiS, a jesli, to
                      czy tylko PiS
                • okey2005 Re: Oszukani zostali wyborcy PiS 28.10.05, 20:46
                  Odpowiadasz na :

                  hrabia.mileyski napisał:

                  > Sprytne posunięcie. Stawia sie warunek, który ma upokorzyć Kaczynskiego i
                  > pozbawić go wsparcia politycznego. W zamian powrót do stołu rokowań, ale bez
                  > gwarancji podpisania koalicji. Byliby w stanie w każdej chwili zerwać rozmowy,
                  > zasłaniając się niemozliwymi do przeskoczenia "rozbieznościami politycznymi".
                  > PIS zostaje sam, nawet bez poparcia pozostałych klubów.
                  > PO osiąga swój cel, Kaczyńscy są skończeni.
                  >
                  > Na ten scenariusz PIS się nie nabierze, ale i tak media o wszystko go obwinią.

                  Ale wbrew powszechnemu mniemaniu o tym, że media są czwartą władzą, w
                  konfrontacji z interesem kraju i losem najbardziej przeciętnego z przeciętnych
                  obywatela rola mediów jest rolą opakowania do kanapki. Jeśli ogrywani i kopani
                  po kostkach, koszeni równo z trawa i faulowani politycy PiSu stworzą rząd i będą
                  pracować z godnością nad swoją Ojczyzną opinia publiczna wystawi im rachunek
                  poparcia.
                  • gosia_chello Re: Oszukani zostali wyborcy PiS 28.10.05, 20:47
                    >Jeśli ogrywani i kopani
                    > po kostkach, koszeni równo z trawa i faulowani politycy PiSu stworzą rząd i
                    będą pracować z godnością nad swoją Ojczyzną opinia publiczna wystawi im
                    rachunek poparcia.

                    Mam ogromna nadzieje, ze tak wlasnie bedzie.
                    • abstrakt2003 :DDDD Dobry żart! 28.10.05, 20:52
                      PiS i godność! :)
                      PS
                      Ale jedno jest pewne! Naród wystawi im sprawiedliwą ocenę! Tak jak to zrobił z
                      AWS i SLD!
                      • pralinka.pralinka Re: :DDDD Dobry żart! 28.10.05, 21:02
                        Obawiam się, że wynikiem tego "dobrego żartu" będzie wzmocnienie się Leppera. Na
                        wcześniejszych wyborach stracą i PO i PiS.
                        • hrabia.mileyski Nie będzie wczesniejszych wyborów 28.10.05, 21:09
                          Kaczyński jest doswiadczonym graczem.
                          • abstrakt2003 Re: Nie będzie wczesniejszych wyborów 28.10.05, 21:10
                            hrabia.mileyski napisał:

                            > Kaczyński jest doswiadczonym graczem.
                            ==============================================
                            Tak. Kawał przebiegłego sku..syna z niego jest ale chyba przechytrzył ostatnio
                            troche!
                          • pralinka.pralinka Re: Nie będzie wczesniejszych wyborów 28.10.05, 21:12
                            hrabia.mileyski napisał:

                            > Kaczyński jest doswiadczonym graczem.

                            też na to liczę, choć nie ma lekko.
                          • ius_et_lex Re: Wybudujmy kacze kasyno! 29.10.05, 07:53
                            Niech tam "świetni gracze" z PiSu grają, w co chcą, od rana do wieczora,
                            ale niech Rzeczpospolitą Polską zostawią wreszcie w spokoju!
                            • ufo126 Re: Wybudujmy kacze kasyno! 29.10.05, 23:41
                              ius_et_lex napisał:

                              > Niech tam "świetni gracze" z PiSu grają, w co chcą, od rana do wieczora,
                              > ale niech Rzeczpospolitą Polską zostawią wreszcie w spokoju!
                              >

                              Bingo!!! .świetny pomysł.




                              --------------------------------------------------------------------------------
                    • orys100 Re: Oszukani zostali wyborcy PiS 28.10.05, 21:03
                      Gosiu raz jeszcze powtórzę ... ktoś kto zaczyna walke o Sprawiedliwość
                      popieraniem kryminalisty na wicemarszałka nie zasługuje na mój szacunek..
                      chocby na Nich za 4 lata głosowało 90% wyborców ...
                      może jestem idealistą .. ale wtedy pozostanie mi tylko smutek i emigracja
                      pozdr.
                      • hrabia.mileyski To jest gra, dziś nie czas na idealizm w grze 28.10.05, 21:07
                        gdzie stawką jest być albo nie być
                        • abstrakt2003 Jeśli nie wie się co to jest honor i przyzwoitość 28.10.05, 21:09
                          to można tak "grać"
                          PS
                          A ja gardzę takimi szujani jak bracia!
                          • gosia_chello Re: Jeśli nie wie się co to jest honor i przyzwo 28.10.05, 21:16
                            Szujami to akurat okazali sie calkiem inni.
                        • orys100 Re: To jest gra, dziś nie czas na idealizm w grze 28.10.05, 21:15
                          ależ ja jestem w stanie to zrozumieć .. i rozumiem ...
                          tylko trzeba to powiedzieć głosno i jasno a nie zasłaniać się Prawem i
                          Sprawiedliwoscią
        • okey2005 Re: Koalicji nie miało być i nie będzie 28.10.05, 21:09

          Odpowiadasz na :

          hrabia.mileyski napisał:

          > Oto dowód i antyteza do wątku
          >
          > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=31115525&v=2&s=0
          >
          > Zostalismy wszyscy oszukani, niezaleznie od przekonań.


          Przychylam się. Z jedną poprawką : wierzę, że jednak koalicja będzie. A
          dlaczego, to się nigdy nie dowiemy. Ale haloween niezłe,naprawdę.
    • jola_iza Re: PO przegrało,czy napewno? 28.10.05, 21:08
      A mnie chodzi po głowie taki scenariusz.Jarosław kombinuje jak zostać
      premierem,właśnie dlatego siedzą z bratem cicho.Marcinkiewiczowi nie uda się
      stworzyć rządu następnym kandydtem będzie J.K a w ramach daleko posuniętych
      ustępstw odda JMR MSWiA zostawiając w rękach PiSu sprawiedliwość i koordynatora
      służb.Program gospodarczy będzie ten co go teraz uzgadniają ,Marek Jurek
      zrezygnuje dla dobra koalcji i dla tegoż dobra marszałkiem zostanie Tusk.Tylko
      Niesiołowski mi do tej układanki nie pasuje. Co Wy na to?
      • pralinka.pralinka Re: PO przegrało,czy napewno? 28.10.05, 21:15
        jola_iza napisała:

        > A mnie chodzi po głowie taki scenariusz.Jarosław kombinuje jak zostać
        > premierem,właśnie dlatego siedzą z bratem cicho.Marcinkiewiczowi nie uda się
        > stworzyć rządu następnym kandydtem będzie J.K a w ramach daleko posuniętych
        > ustępstw odda JMR MSWiA zostawiając w rękach PiSu sprawiedliwość i koordynatora
        >
        > służb.Program gospodarczy będzie ten co go teraz uzgadniają ,Marek Jurek
        > zrezygnuje dla dobra koalcji i dla tegoż dobra marszałkiem zostanie Tusk.Tylko
        > Niesiołowski mi do tej układanki nie pasuje. Co Wy na to?


        PO już nie chce naprawiania Polski. PO bez służb nie pójdzie do zgody, a PiS ich
        nie odda i słusznie.
      • hrabia.mileyski Re: PO przegrało,czy napewno? 28.10.05, 21:16
        Marcinkiewicz utworzy rząd, Jarosław nie będzie premierem.Powód?
        Kaczyński musi trzymać rękę na pulsie, bo jego pozycja mocno osłabła.
        Tylko z ławy sejmowej ma możliwość wskoczyć na mównicę i ratować sytuacje,
        reagując błyskawicznie na rysujący się problem.
        Z gabinetu premiera jest trudniej, poza tym Marcinkiewicz jest dobrym
        administratorem i da sobie radę, na sali sejmowej potrzeba zaś wytrawnego polityka.
        • gosia_chello Re: PO przegrało,czy napewno? 28.10.05, 21:23
          Pozycja Kaczynskiego z pewnoscia nie oslabla we wlasnej partii.
          Wygrani zawsze maja racje, a to polityka Jaroslawa zatryumfowala, dzieki niemu
          wygrali te wybory.
          Natomiast z pewnoscia niechetni PiSowi, w tym media zaczeli mocno ich kopac po
          kostkach, za to ze wygrali wybory.
          W sejmie mozna sie przebic z pogladami i wlasnymi koncepcjami. A to dla
          Jaroslawa jest wazne. Chyba masz racje, ze nie zostanie premierem, bo by nie
          bylo czasu na polityke i obrone rzadu.
        • pc_maniac Do hrabia.mileyski 28.10.05, 21:33
          Owszem przeczytałem i sporo powyżej ostatniego postu Ci odpowiedziałem.
          Pewnie w zalewie postó w tym wątku przeoczyłeś.

          Spróbuj wysortować według czasu przybywania postów, będzie łatwiej go znaleźć.

          A chyba warto go poszukać, gdyż jakoś Twoja teoria nie przemawia do mnie, czemu
          wyjaśniłem w tamtym poście.
          • gosia_chello Re: Do hrabia.mileyski 28.10.05, 21:34
            Bo nie chcesz dopuscic mysli ze winna moze byc Platforma ?
            • pc_maniac Re: Do hrabia.mileyski 28.10.05, 21:54
              gosia_chello napisała:

              > Bo nie chcesz dopuscic mysli ze winna moze byc Platforma ?

              Wiesz, ja wolę się skupić na faktach, a nie na domysłach co siedzi w głowie
              danego polityka danej partii, bo w takim gdybaniu masz spore szanse na pomyłkę.

              A w przypadku opierania się na faktach (a nie domysłach) to jednak fakty są
              jednoznaczne:

              - rozmowy koalicyjne trwają i jak przyznają obaj koalicjanci są bardzo
              zaawansowane, a stanowiska zbieżne w bardzo wielu kwestiach

              - PiS odwala fintę z Komorowskim zabiegając o poparcie w jej przeprowadzeniu
              inne partie

              - Dorn twierdzi, ze nie musimy robić z PO koalicji i możemy się oprzeć na
              innych partiach oferując stanowisko wicemarszałka Samoobronie

              - Upupiamy wicemarszałka senatu z PO i dostarczamy listę niewygodnych PiSowi
              działaczy PO

              - Ziobro ostro atakuje PO, przy okazji twierdząc, że wilk jest owcą (to o
              Lepperze).

              - W ankiecie telefonicznej na pytanie czy PO i PiS powinny stworzyć koalicję
              75% telewidzów mówi zdecydowane NIE. Co zresztą i na tym forum również widać.

              - Poseł Jurek mówi, że jest gotów ustąpić ze stanowiska marszałka.

              - Marcinkiewicz jak Don Kichot pragnie powrotu do stołu rokowań PO, proponując
              ustępstwa rządowe.

              - Dorn i Ziobro twierdza w TV, że w PO zaczyna rosnąć frakcja, któa pragnie
              rozłamu w PO.

              - Wbrew temu co Dorn i Ziobro twierdza o rozłamie w PO to właśnie w ich parti
              zaczynają się podnosić delikatne głosy (ale przed kamerami), że to PiS gra
              nieuczciwie, i może warto pomyśleć o wystąpieniu z niego?!

              - PiS oficjalnie nie proponuje żadnych ustępstw w kwestii tego od czego rozpad
              koalicji się zaczął czyli marszałka sejmu, a potem wicemarszałka senatu.


              ====================================================
              A teraz proszę o fakty drugiej strony dyskusji.
              Ale o fakty, a nie domniemania co Tusk, Kaczyński, Dorn Iksiński myślał lub
              zamierzał.
              Może taki sposób naszej wymiany poglądów do czegoś nas doprowadzi.A moze i
              politycy spróbowaliby od tego rozpocząć powrót do stólu rokowań, a nie od
              przemyśleń co on knuje i czy wie co ja knuję?!
              • gosia_chello Re: Do hrabia.mileyski 28.10.05, 22:16
                Okay.

                - PO daje liste 21 postulatow, w ktorych na pierwszym miejscu jest to, ze maja
                dostac nominalnie wieksza liczbe ministerstw (choc przegrali wybory), ma byc
                wprowadzony podatek liniowy (a jak wiadomo ludzie zaglosowali przeciw, a sam
                Tusk powiedzial po wyborach, ze on przepadl) i Rokita ma dostac MSWiA

                -Rokita mowi, ze trzech politykow PiS moze podjac decyzje o zaaresztowaniu go o
                5 rano (mile to nie bylo, prawda?)

                - odbywaja sie rozmowy koalicyjne, Marcinkiewicz chce oddac Rokicie
                Administracje, jednak Rokita nie zjawia sie na spotkanie z Marcinkiewiczem a PO
                nie chce powiedziec, czy koalicja bedzie i dalej zglasza kandydature
                niechetnego PiSowi Komorowskiego na marszalka

                - PO oskarza PiS o koalicje z SO i LPR, ktorej de facto nie ma (ale trzeba
                wmowic ludziom ze ona jest). Rokita mowi ze PiS zlamala 1 punkt umowy
                koalicyjnej, ktorej nie ma. Tusk mowi o zdradzie.

                - w senacie PO zglasza kandydature jeszcze bardziej niechetnego PiSowi
                Niesiolowskiego

                - Rokita mowi, ze teraz Jaroslaw Kaczynski musi powiedziec, ze sie pomylil i
                przeprosic PO ze rozmawial z SO i LPR,
                • pc_maniac do Gosi_chello 28.10.05, 22:55
                  gosia_chello napisała:

                  > Okay.
                  >
                  > - PO daje liste 21 postulatow, w ktorych na pierwszym miejscu jest to, ze
                  maja
                  > dostac nominalnie wieksza liczbe ministerstw (choc przegrali wybory), ma byc
                  > wprowadzony podatek liniowy (a jak wiadomo ludzie zaglosowali przeciw, a sam
                  > Tusk powiedzial po wyborach, ze on przepadl) i Rokita ma dostac MSWiA

                  Zawsze w negocjacjach wychodzi się z większej pozycji by móc z czego
                  odpuszczać, więc dziwi mnie Twoje zdziwienie, że na początku PO chciało więcej
                  niż mogli dostać.

                  MSWiA wydaje mi się, że można było załatwić polubownie dając PiSowi gdyby dali
                  na to stanowisko mniej szmatławego pyskacza niż Ziobro, ta kanalia potrafiła
                  już wielokrotnie pokazać, że adwokat nie ma żadnego kręgosłupa moralnego poza
                  kasą i karierą. To jest prawie tak wyrachowana szuja jak Dorn.

                  > -Rokita mowi, ze trzech politykow PiS moze podjac decyzje o zaaresztowaniu go
                  o
                  > 5 rano (mile to nie bylo, prawda?)

                  Jeśli z Ziobrą na tym stanowisku to się Rokicie nie dziwię. Przecież taki
                  scenariusz to prawie pewnik.

                  > - odbywaja sie rozmowy koalicyjne, Marcinkiewicz chce oddac Rokicie
                  > Administracje, jednak Rokita nie zjawia sie na spotkanie z Marcinkiewiczem a
                  PO
                  > nie chce powiedziec, czy koalicja bedzie i dalej zglasza kandydature
                  > niechetnego PiSowi Komorowskiego na marszalka

                  Z prostej przyczyny nie miał powodu tłumaczyć się z Komorowskiego
                  Marcinkiewiczowi, bo Marcinkiewicz nie jest liderem PO. Przecież decydowanie
                  kto ma reprezentować w sejmie dane ugrupowanie powinno się zostawić temu
                  ugrupowaniu. Dorn to dobitnie przyznał w dyskusji nad desygnowaniem przez
                  Samoobronę na wicemarszałka Leppera. CZemu PiS nie zarządał w tym wypadku by
                  Samoobrona wysunęła innego kandydata tak jak robiła to wobec partnera? Czyżby
                  Samoobrona była bardziej preferowana przez PiS i jej pozwalało się na więcej
                  niż koalicjantowi?

                  > - PO oskarza PiS o koalicje z SO i LPR, ktorej de facto nie ma (ale trzeba
                  > wmowic ludziom ze ona jest). Rokita mowi ze PiS zlamala 1 punkt umowy
                  > koalicyjnej, ktorej nie ma. Tusk mowi o zdradzie.

                  Koalicja w głosowaniu na marszałka sejmu z Samoobroną była przecież faktem więc
                  nie zaprzeczaj faktom (nie mówię tutaj o kolaicji rządowej, bo faktycznie
                  ftakiej nie było i na razie nie ma).

                  > - w senacie PO zglasza kandydature jeszcze bardziej niechetnego PiSowi
                  > Niesiolowskiego

                  Tutaj sądzę, że ze strony PO była to złośliwa retorsja po utrąceniu
                  Komorowskiego ze stanowiska marszałka. Gdyby PiS nie chciał iść na noże z PO
                  mogli nie obsadzać na razie tego stanowiska. Więc na szantaż PO odpowiedziała
                  złośliwą nominacją kandydata. Przykre, ale nie trudne do wytłumaczenia.

                  > - Rokita mowi, ze teraz Jaroslaw Kaczynski musi powiedziec, ze sie pomylil i
                  > przeprosic PO ze rozmawial z SO i LPR,

                  Nie, ze rozmawiał, lecz, że wspólnie z Samoobroną utrącili marszałka z PO.
                  Przecież gdyby Samoobrona nawet zagłosowała przeciw kandydatowi PO, ale
                  posłowie PiS zagłosowaliby ZA to Komorowski by nie przepadł.
                  Mało tego, przecież jeśli ktoś spłaca dług za lojalność w postaci wyboru
                  Leppera, to nie mów, że długu nie było, bo w takim razie za co PiS się
                  zrewanżował Samoobronie? Za nic?
                  O naiwności...

                  I ostatnie. Dziwię się, ze tak bezkrytycznie uwierzyłaś teoriom naszego
                  hrabiego, który napisał, ze PiS zrobił wszystko by stworzyć koalicję, a zaraz
                  pisał, że Kwaśniewski chciał wymusić na PiSie, by zrobił więcej. Więc jednak i
                  nasz hrabia_milejski (sorki jeśli przekręciłem nick) w mętnej wodzie swoje
                  teorie łowi.
            • hrabia.mileyski Re: Do hrabia.mileyski 28.10.05, 22:15
              gosia_chello napisała:

              > Bo nie chcesz dopuscic mysli ze winna moze byc Platforma ?


              Od momentu przegranej w wyborach parlamentarnych PO nie była zainteresowana
              koalicja, a raczej zależało jej na wykonczeniu Kaczyńskich.
              Pisałem o tym wielokrotnie.
              • pc_maniac Re: Do hrabia.mileyski 28.10.05, 22:32
                hrabia.mileyski napisał:

                > gosia_chello napisała:
                >
                > > Bo nie chcesz dopuscic mysli ze winna moze byc Platforma ?
                >
                >
                > Od momentu przegranej w wyborach parlamentarnych PO nie była zainteresowana
                > koalicja, a raczej zależało jej na wykonczeniu Kaczyńskich.
                > Pisałem o tym wielokrotnie.

                A ja uważam, ze od momentu wygranej PiSowi zależało jedynie na wojnie z
                Białorusią.
                To oczywiście tak samo teza do udowodnienia, jak Twoja, o wykończeniu
                Kaczyńskich od momentu przegranej.

                Fakty proszę, fakty, a nie Twoje teorie spisku.
      • pc_maniac Kto powiedział, że 1 w sejmie partia musi rządzić? 28.10.05, 21:20
        Tak się składa (napisałem to powyżej), ze mając prezydenta, PiS może
        praktycznie zablokować każde im nie wygodne posunięcie rządu.

        Więc jeśli nie chcieli koalicji (nie będę wnikał dlaczego, ale robili takie
        numery w sejmie i senacie, że przeciętny obywatel właśnie takie oniósł
        wrażenie) to co stoi na przeszkodzie by to właśnie Rokicie sejm powierzył
        formowanie rządu?
        Sami nie mogą, z PO nie mogą, a PO bez ich poparcia w sejmie i PREZYDENCKIEGO
        tym bardziej nie zrobi nawet kroku.

        Więc pat? Chcą kontroli, a nie gospodarki? Więc niech wejdą do rządu PO jako
        koalicjant, już teraz mają nad tym rządem kontrolę w postaci prezydenta.
        Czy ktoś już zapomniał ilu ustawom i rozporządzeniom Kwaśniewski potrafił łeb
        ukręcić?

        Wtedy właśnie na PO spadnie oburzenie narodu jeśli nie będą umieli sformować
        rządu, czy nawet nim rządzić. Czyż to nie idealne rozwiązanie by PiS podbiła
        swoje notowania u wyborców, jacy to wspaniałomyślni?
        • hrabia.mileyski Rozmowy o koalicji i związanych z nią 28.10.05, 21:26
          szachach politycznych nie maja sensu. Nie wiem, czy czytałeś tekst podany w
          linku wyżej.
        • gosia_chello Re: Kto powiedział, że 1 w sejmie partia musi rzą 28.10.05, 21:34
          Rokita chcial rzadu autorskiego, i on by decydowal, komu co powierzyc.
          PiS wtedy nie dostalby tego na czym zalezy mu najbardziej czyli MSWiA, Min
          Sprawiedliwosci (Rokita nie dalby tego ministerstwa Ziobrze, z ktorym przegral
          tak bardzo wybory w Krakowie) ani sluzb specjalnych.
          PiS wygral wiec chce rzadzic i miec kontrole, to naturalne.
        • jola_iza Re: Kto powiedział, że 1 w sejmie partia musi rzą 28.10.05, 21:36
          Ale taki wariant jak piszesz doprowadziłby do wcześniejszych wyborów a to
          żadnej ale to żadnej partii się nie opłaca.Bo tylko poprzez długie rządy można
          pogrążyć siebie lub przeciwnika.Wcześniejsze wybory to żenująco niska
          frekwencja a wynik wtedy jak w ruletce rosyjskiej.
          • lvlarynat dziś obciach przyznać, ze sie głosowało na PiS ! 28.10.05, 21:44
            Załatwiałem dziś dużo spraw w warszawskich urzędach. Z ciekawości i trochę dla
            zabicia czasu wszczynałem wśród ludzi czekajacych w kolejkach rozmowy na temat:
            - odchodzącego na państwową posadę szefa warszawskiego magistratu;
            - wyników wyborów;
            - szans na zorganizowanie przez zwycięski PiS jakiegoś sensownego rządu;
            - wyobrażeń na temat tego jaka będzie IV RP i czy fajnie będzie w niej żyć.
            --
            Przeważało przekonanie, że w IV RP bedzie tak jak w kaczyńskiej "IV Warszawie".
            Zastój. Urzędnicy panoszący się jak margrabiowie. Trudno cokolwiek załatwić.
            Dziś dostaniesz terenu na rok, za dwa tygodnie zostaniesz powiadomiony, że
            zgody nie otrzymałeś. Odwołasz się - to odpowiedzą, że odwołanie jest
            bezprzedmiotowe, bo przecież masz wydaną zgodę. Za tydzień przyjdzie urzednik
            ze straznikiem miejskim i policjantem - że to co robisz na miejski terenie -
            robisz bezprawnie, bo nie otrzymałeś zgody... Pokazujesz, że masz decyzję. On
            pokazyje decyzję, ze ma cie wywalic bo nie masz decyzji. Pod oboma ten sam
            podpis. Ta sama pieczątka. Dawniej tak nie było. I może znowu tak nie będzie,
            jak sobie pójdzie Kaczor z tymi, zo ich pościągał z róznych miast...
            --
            Na jednego urzędnika sie poskarżysz, że prostą sprawę Np. wydanie
            zaswiadczenia), którą zawsze załatwiało sie od ręki, załatwia dwa tygodnie i w
            efekcie dostajesz pismo z będem w nazwisku i pomylonym adresem - chętnie cię
            wysłuchają, obiecają pomóc. Oczywiście trwa to jeszcze dłuzej i przychodzi z
            tymi samymi błędami. Próbujesz sie poskarżyć - wsiadają na ciebie z góry, "że
            jestes konfliktowy", a w ogóle to nie ich wina "bo jest błąd w bazie danych
            komputera". Skad ta różnica? Drugi urzędnik juz był świętą krową z "kaczego
            zaciagu"...
            --
            Teraz będzie tak w całej Polsce.
            --
            Albo stały numer. Składsz pan podanie o decyzję. A jakże, z trzymiesięcznym
            wyprzedzeniem, załacznikami i znaczkami opłaty skarbowej. Mijają trzy miesiace -
            cisza. Piszesz monit, składasz w kancelarii. Mija miesiąc. Cisza. Piszesz
            skargę. Otrzymujesz decyzję, z datą sprzed dwóch miesięcy. Choć stemple
            pocztowe - z wczoraj. Ewidentnie pismo z wpisana lipną datą. Ale potem w aktach
            wszystko sie zgadza. I tylko nie wiadomo, czemu przez dwa miesiące pisałeś
            monity i skargi, a cała sprawa trwała prawie pół roku.
            --
            Fajnie, że teraz całe to towarzystwo się wyniesie z Ratusza. Warszawa odetchnie.
            --
            Oni najprostszej rzeczy nie potrafią załatwić normalnie, po ludzku. I bez tego
            ględzenia, jacy to oni dobrzy, a wszyscy inni - źli. No niech pan popatrzy, jak
            sie Kaczory zabrali do organizowania tego rządu. Najpierw tych z PO przez
            miesiąc dzień w dzień obrażali. Potem się zaczeli wykłócać. I szarogęsić - ten
            niedobry, tamta zła. Z tym nie będziemy rozmawiać, bo na nas krzywo patrzy.
            Jeszcze się koalicja nie zawiazała, a juz ja rozpieprzyli! Całe Kaczory! Teraz
            zwalają na tych drugich winę. I cały czas robią takie miny, jakby to PO się
            dogadało z Samoobroną i elpeerem i im uwaliło marszałka w Sejmie i
            wicemarszałka w Senacie. Komedianci.
            --
            Bo to panie Wałęsa dobrze mówi - Kaczory sa dobre do kłótni a nie do roboty.
            Jak już w końcu zrobią ten rząd sami - to się pokłócą między sobą. Lepper
            cwany, od razu zastrzega, że koalicji z Kaczorami nie chce. Wie czym to
            pachnie. Coś by nie poszło, zwaliliby winę na niego, dołożyli recydywę,
            odwiesili i poszedłby siedzieć. A tak - spokojnie przeczeka 4 lata i w nowych
            wyborach albo wygra, albo będzie drugi po PO. Albo trzeci po SLD?
            --
            Ci z PO, jakby weszli w spółę z Kaczorami - to by byli jeszcze głupsi niz
            Lepper.

            -----

            A najzabawniejsze - przez cały dzień nie spotkałem nikogo, kto by się głośno
            przyznał, że głosował na PiS albo na L. Kaczyńskiego. A w sumie przewinęło się
            w tych rozmowach korytarzowych ponad 100 osób. Niemożliwe, żeby nikt z moich
            rozmówców nie głosował na PiS. Wniosek? Wstydzą sie przyznać! Bo to straszny
            obciach!
            • gosia_chello Re: dziś obciach przyznać, ze sie głosowało na Pi 28.10.05, 22:02
              Ja sie nie wstydze, ze glosowalam na PiS i Kaczynskiego i glosno to wszystkim
              mowilam i mowie.

              Zalatwialam niedawno sprawe w urzedzie w Warszawie. I o dziwo, zalatwilam
              wszystko w jeden dzien, wiec to kwestia osobistych doswiadczen.

              Slowa Walesy, ktore powtarzasz, nie maja dla mnie znaczenia. On tolerowal przy
              swoim boku jednego z najwiekszych aferzystow. A teraz zbratal sie z PO. Jest od
              lat niechetny Kaczynskim.

              Wielu przeciwnikow PiSu i media pragna wmowic spoleczenstwu (co robili zreszta
              od lat) ze Kaczynscy i PiS sa nieodpowiedzialni, szkodliwi itd. ]
              Tyle ze ludzie juz w to nie wierza, co sie okazalo w wyborach.
              • pc_maniac Re: dziś obciach przyznać, ze sie głosowało na Pi 28.10.05, 22:09
                Sorry, ale tutaj muszę się zgodzić z Gosią_Chello, gdyż kto jak kto ale nikt
                tak nie potrafi rozpieprzać jak Wałęsa.
                Nikt tak nie potrafi opluwać przyjaciół jak nasz były prezydent wąsik (vide
                Mazowieckiego, ale nie tylko).

                Nikt tak nie zmarnował szansy na reformę kraju jak Wałęsa + Krzaklewski.
    • keram31 Re: PO przegrało,niech siedzi cicho i bierze co d 28.10.05, 22:13
      ładnie piszesz tylko czy w naszym kraju jest komu to przeczytać a później
      jeszcze wyciągnąć wnioski pis przyją zaszadę TKM przynajmniej do
      przedwczoraj,wczoraj może zaczoł się zastanawiać , dzisiaj przedstawił nowe
      warunki i teraz PO powinno zacząć się zastanawiać czy warto brać na siebie taką
      odpowiedzialność,co do mamy kaczyńskich było to nie fer wciągać mamę we własne
      interesy, czy kaczyńscy są jeszcze takimi małymi chłopcami że mama musi brać
      sprawy we własne ręce?PO teraz powinno postawić jeszcze raz swoje warunki jak
      napisałeś są drugą siłą w polsce i to co obiecywali PIS bierze odpowiedzialność
      na siebie a co obiecało PO na siebie i nie widzę problemu przeciwko koalicji dla
      dobra POLSKI.
      • lvlarynat Tusk też przegrał, ma współprezydencić z Kaczorem? 28.10.05, 23:02
        Prawda, że prezydencka koalicja Tusk-Kaczyński byłoby to bez sensu?
        A czemu?
        1. Bo Kaczor wygrał wygrał z Tuskiem.
        2. Bo Tusk przegrał i powinien się odsunąć, żeby nie przeszkadzać
        3. Bo Kaczor wie jak sobie na tym stanowisku poradzić.

        To dlaczego, Waszym zdaniem - jeśli wygrał PiS, a PO przegrało - PO powinno
        współrządzić?

        Czemu?

        1. PiS nie wygrał uczciwie? Mowił, że ma program dla Polski - a tak naprawdę
        miał tylko broszurkę z wyborczymi hasłami i obiecankami bez szans realizacji?
        (Np. trzy miliony mieszkań w 8 lat = 1027 mieszkań dziennie. Co dzień osiedle z
        20 bloków 51-mieszkaniowych. Plus drogi osiedlowe, sklepy, punkty usługowe itp
        CODZIENNIE! Już minęły dwa tygodnie, a krzątaniny na placach budowy nie widać!).
        Moim zdaniem, PiS nawet nie ma gotowych planów ani konkretnych projektów.
        Klamał, że jest przygotowany do rządzenia. Liczył na to, że PO wygra i bedzie
        rzadzić, a PiS będzie szukać dziur w całym i się czepiać.

        2. Czy PO nie przegrało? Czy miejsce partii, która przegrała nie jest w
        opozycji? A nie w rządzie? Dwie partie w rzadzie, to sa dwa programy, dwa
        środowiska podporzadkowane innym partyjnym gremiom kierowniczym! To są stałe
        kłótnie, brak jednomyslności w najprostszych sprawach, bałagan i paraliż
        decyzyjny! BEZ SENSU !

        3. PiS Brothers nie wiedzą jak sobie poradzić? To niech powiedzą uczciwie:
        wygralismy wiecej, niż potrafimy podźwignąć, niech p. Rokita tworzy rząd, a my
        się chętnie dołączymy - z taka perspektywą, że wspólnie oczyścimy życie
        polityczne z postkomuny i róznych krajowych i zagranicznych agenciaków. I że
        przygotujemy nowelizacje Konstytucji, która umocni narodowy charakter naszego
        państwa oraz przyzna większe uprawnienia Prezydentowi, naszemu bratu Lechowi!
        A nie tam takie pierdu pierdu i gó..arskie obrabianie dupy po kątach
        (oczywiscie do mikrofonu i kamery).
        • pc_maniac Re: Tusk też przegrał, ma współprezydencić z Kacz 28.10.05, 23:11
          > 2. Czy PO nie przegrało? Czy miejsce partii, która przegrała nie jest w
          > opozycji? A nie w rządzie? Dwie partie w rzadzie, to sa dwa programy, dwa
          > środowiska podporzadkowane innym partyjnym gremiom kierowniczym! To są stałe
          > kłótnie, brak jednomyslności w najprostszych sprawach, bałagan i paraliż
          > decyzyjny! BEZ SENSU !
          >

          Czy Ty wogóle czytałeś pierwszy post w tym wątku? A moze mama nauczyła Cię
          tylko pisać?!
          Wyjaśnij mi w jaki sposób uważasz, ze PO przegrało? Nie weszło do sejmu, a moze
          dostało mniej mandatów niż w poprzednich wyborach?
          PO przegrało WYŁĄCZNIE Z PiS, a nie wybory.

          Jeśli uważasz, że PiS wygrało i powinno rządzić samo to PROSZĘ UPRZEJMIE niech
          rządzi samo.
          Właśnie to od kilku dni próbuje nam wmówić Dorn, Ziobro, Staniszkis.
          Tylko w jaką cholerę zawracali głowę PO jakąś utopijną koalicją (ciekawa
          zbierzność określeń utopijną-bo ją pewne osoby utopiły w takiej samej bucie i
          chorych ambijach pragnienia władzy jak tekst Marynata).

          Do Twojej prośby się chętnie przychylam jako człowiek, który choć w wyborach do
          sejmu nie poparł PO, to teraz jest po ich stronie).
          Chcesz waaaadzy? A bierz ją sobie!

          i udław się nią.
          • lvlarynat Maniaku, politycy reprezentują różne interesy, 28.10.05, 23:33
            a ponadto - są też ludźmi, maja swoje poglądy, poczucie tego "co się robi, bo
            tak wypada" i tego , czego sie nie robi "bo tak nie wypada". Maja swoje
            wyobrażenia dobra kraju, swoje przekonania, sympatie, antypatie.
            Czasem z tego wynikają sojusze, czasem antagonizmy.
            Jesli chodzi o PO i PiS, moim zdaniem podobieństwo programów obu tych partii
            jest tylko pozorne. Te programy wyglądaja podobnie gdy sie je analizuje jako
            teksty. Natomiast obie partie zupełnie inaczej rozkładają akcenty. Mają (i to
            niestety w kwestiach fundamentalnych) odmienną hierarchię ważnosci spraw.
            Dlatego łatwiej im sie spierać niz współpracować, że róznice dotycza spraw, z
            kórych ani jedno środowisko partyjne, ani drugie NIE USTĄPI. Bo musiałoby sie
            zapreć samego siebie, własnej politycznej i etycznej tożsamości.
            To wielka szkoda, że te dwa środowiska, dla których fundamentem jest tradycyjny
            etos patriotyczny są tak poróznione, ze nie sa w stanie współpracować nad
            jednym projektem.
    • bryt.bryt bardzo dobry tekst 28.10.05, 23:24
      Zwyciezca wyborow powinien byc liderem, dawac przyklad, motywowac pozytywnymi
      propozycjami. Kaczynscy tego nie potrafia. Potrafia za to budowac sojusze
      oparte na negacji, w tym wypadku negacji niemal takiej samej czesci
      spoleczenstwa, jaka poparla PiS. Nic sie nauczyli, a jesli nawet teraz maja
      watpliwosci co do efektow swoich dzialan, to nie zdobeda sie na samokrytyke.
      Wspolczuje tym, ktorzy na nich glosowali.
      • 9111951u Re: bardzo dobry tekst 29.10.05, 11:34
        Dlatego jesteśmy za osłabieniem złotówki i Balcerowiczowi na odlew.
        • kum.z.antalowki Osłabienie złotówki = okradzenie oszczędzających 30.10.05, 01:40
          I tych młodych, co oszczędzają na mieszkanie albo na samochód, i tych
          starszych, którym sie udało trochę odłożyć na czasy, kiedy będą na emeryturze,
          a nie daj bóg przyjdzie choroba i zacznie brakować na lekarstwa...
          I da po kieszeni tym wszystkim, co spłacają kredyty (a juz nie daj Bóg, kredyty
          wzięte w dolarach, eurolub frankach szwajcarskich.
          Poprawią się natomiast zarobki eksporterów i tych, którzy zarabiają, otrzymuja
          dotacje i biora prowizje w dewizach. No i oczywiście - zarobią banki, które
          szybko podniosą oprocentowanie kredytów, a bardzo pomalutku - depozytów.
          Inflacja to najgorszy typ podatku, który wali zwykłego obywatela po kieszeni.
          Jedno co się udało przez tych 15 lat - to ustabilizowanie złotówki. I chwała
          Balcerowiczowi, że potrafił się oprzeć naciskom rządu Millera, który chciał
          łatać dziurę budżetową naszymi pieniędzmi wzietymi na "wieczne nieoddanie".
          W ogóle najlepiej by było przejść na euro, żeby tak wybitni spece od ekonomii
          jak Lepper i tak wybitni organizatorzy gospodarki jak Kaczory nie mogli gmerać
          przy kursie złotówki, a więc - pośrednio w naszych kieszeniach!

    • hrabia.m.c Re: PO przegrało,niech siedzi cicho !!!! 30.10.05, 01:47
      Glos mają Kaczki!!
      Tylko bez kwakania:)))
    • piaf.e Re: PO przegrało,niech siedzi cicho i bierze co d 30.10.05, 12:36
      pc_maniac,


      bardzo ciekawe.Szkoda że elektorat kaczy tago nie rozumie.
    • piaf.e Re: PO przegrało,niech siedzi cicho i bierze co d 02.11.05, 21:17
      SIEDZMY cicho wszyscy ,którym się nie podoba nowy rząd i prezydent.
      • ave.duce Re: E, bez przesady!!!;-))) n/t 02.11.05, 21:25

Inne wątki na temat:
Pełna wersja