goniacy.pielegniarz
28.10.05, 21:53
Czyli do czego zmierzamy w zależności od scenariusza i co według Was jest
pożądane?
Odstawiając na chwilę emocje związane z aktualną sytuacją, warto się
zastanowić, jak będzie wyglądała polska scena polityczna za cztery lata i czy
zawirowania wokół bieżących wydarzeń nie są tak naprawdę walką o przyszły
kształt sceny politycznej.
Zupełnie jak w biznesie, tak i w polityce, wielcy gracze dążą do jeszcze
większej konsolidacji, a mali walczą o niezależność i przetrwanie. W końcu
mali muszą się pogodzić z rzeczywistością i zostają wessani przez tych większych.
Pytanie, jakie się nasuwa przy obecnych warunkach to:
1)kto stworzy dwa konkurencyjne bloki?
Piszę o dwóch, bo taka jest naturalna kolej rzeczy i prędzej czy później dwa
duże alternatywne bloki, niekoniecznie jednolite, może po prostu w postaci
strategicznych i "wiecznych" sojuszy, powstaną.
O ile odpowiedź przynajmniej w połowie wydaje się jasna, czyli że jednym z
dwóch biegunów chciałby być PiS, który w długim okresie grupowałby pod swoimi
skrzydłami mniejszych graczy, czy to poprzez wypieranie ich i próbę odebrania
chociaż części elektoratu(LPR, SO), czy to poprzez wchłanianie partii zbyt
słabych, żeby mogły przetrwać(przewidywalny scenariusz z PSLem), o tyle
pytanie o drugi biegun jest otwarte. I w obecnej sytuacji nasuwa się kolejne
pytanie:
2)Kogo na tym drugim biegunie widziałby Jarosław Kaczyński?
Odpowiedź jest ważna, bo to Jarosław Kaczyński rozgrywa dzisiaj w polskiej
polityce i to on może różnymi posunięciami wzmacniać lub osłabiać określone
siły, wabić je, odrzucać, spychać w wygodnych dla siebie kierunkach.
I trudno tu przy okazji nie podkreślić, jak ważna była wygrana Lecha
Kaczyńskiego w wyborach prezydenckich właśnie z punktu widzenia kształtowania
scecy politycznej.
Łącząc te pytania z bieżącymi wydarzeniami, można zapytać:
3)Czy wejście lub też nie Platformy do koalicji rządowej rysuje nam różne
scenariusze?
4)Czy silna Platforma może istnieć w bloku PiSowskim czy dla Jarosława
Kaczyńskiego i PiSu wygodniej byłoby, gdyby w takiej sytuacji to PO stanowiło
podstawę tego drugiego bieguna?
5)Kogo chiałby widzieć ewentualnie na drugim biegunie Jarosław Kaczyński,
gdyby nie miało to być PO?
I na koniec pytanie, którego odpowiedź w dużej części mogłaby być pośrednią
odpowiedzią na poprzednie pytania:
Jaki miałby być, zdaniem Jarosława Kaczyńskiego, profil drugiego bieguna i z
jakim programem, jakimi wartościami i jaką ideologią miałby stanowić
alternatywę dla jego bloku?