marcus_crassus
28.10.05, 23:39
obstawiam - nie. Rokita jest za szczwany żeby dać się zrobic marionetką. Sam honor mu nie pozwoli. Zreszta stracilby twarz.
Wg mnie pardoksalnie na razie cala sprawa obraca sie w niespodziewany dla kaczorow sposob. Kaczory liczyly ze pokerowo zagraja i PO ulegnie w koncu. PO nie uleglo.
Sadze ze ugladamy cos jak szarza ciezkiej jazdy sredniowiecznej na "miszczanska" ;) piechote (nawet pasuje porownanie) :) - wszystko zalezy od morale szeregow platformy - jedyna metoda obrony przed szarza jazdy jest ustawienie pik na sztorc aby konie nadzialy sie na nie w czasie szarzy.
Jazda nie ma szans sforsowac dobrze ustawionego muru pik. Jedyne na co moze liczyc dowodca jazdy to ze zolnierze wroga maja slabe morale i nie wytrzymaja presji. Ze scisle wojskowego punktu widzenia taka szarza to samobojstwo. Jesli jednak szeregi piechoty spanikuja w murze pik tworza sie wyrwy - doprowadzja one do rozbicia szyku i w rezultacie paniki w szeregach piechoty.
Taka piechote czeka juz rzez. Podobala mi sie analiza Martensa z SLD ktory obstawil ze kaczory uzyja sily i najpierw zagarna wladze w stopniu 8:5 a nastepnie w czasie rzadow doprowadza do marginalizacji PO.
Na razie kaczorom ta strategia nie wychodzi. Cokolwiek mowia o wahaniach rokity - chyba nie zamierza on rozbijac szyku PO