czy pisowi chodzi tylko o personalia?

29.10.05, 15:46
ostatnia wolta marcinkiewicza polega na wykazaniu prawie zupelnej amnezji w
kwestiach socjalnych obietnic przedwyborczych pis i przyjecie - z malymi
poprawkami programu gospodarczego po.


obnizki podatkow dla bogatych splaszczenie vat prywatne ubezpieczenia medyczne
brak zapowiadanej centralizacji sluzby zdrowia - to wszystko za co tak ostro
w kampanii pis krytykowal po. (polska nie lubi liberalow pusta lodowka
spadajacy slonik polska dla bogatych itp). te wszystkie kwestie okazaly sie
zupelnie dla pis nieistotne.


istotne okazaly sie personalia: obsadzenie wszystkich najwyzszych urzedow w
panstwie i przejecie pelnej kontroli nad specsluzbami i resortami silowymi.


ostatnia propozycja marcinkiewicza pokazuje cyninm i niewiarygodnosc obietnic pis.

2 pytania:

-jesli pis ma tak luzny stosunek do wlasnych zapowiedzi przedwyborczych to
skad moezmy wiedziec ze spelni obietnice odnowy moralnej?

-jesli pis ma tak luzny stosunek do umow i obietnic i tak powazny do kwestii
personalnych i posiadanych stanowisk to dlaczego po mialaby piso-wi zaufac?
zdaje mi sie ze bez wyraznego odciecia sie od poprzednich posuniec przez pis
wyraznego aktu dobrej woli wobec po i dobrych gwarancji dla po trudno bedzie
skleic jakakolwiek koalicje. trudno odzyskac raz utracone zaufanie.
    • pro.filutek1 Re: czy pisowi chodzi tylko o personalia? 29.10.05, 15:53
      Pamiętaj że rządzi sie w większości kwestii w zespole.
      • bush_w_wodzie Re: czy pisowi chodzi tylko o personalia? 29.10.05, 15:56
        pro.filutek1 napisał:

        > Pamiętaj że rządzi sie w większości kwestii w zespole.

        akurat ja o tym pamietam. a te `wiekszosc kwestii' to sie okazuja byc kwestie
        programowe za ktore po byla atakowana a ta reszta w ktorej nie ma miejsca na
        kompromis to kwestie personalne i czegos co mozna okreslic mianem kwestii
        czystej wladzy


        inna sprawa ze te kwestie programowe to i tak co najwyzej na rok a jak juz
        premier bedzie to sie zobaczy
    • institoris1 Re: czy pisowi chodzi tylko o personalia? 29.10.05, 16:15
      bush_w_wodzie napisał:

      > ostatnia wolta marcinkiewicza polega na wykazaniu prawie zupelnej amnezji w
      > kwestiach socjalnych obietnic przedwyborczych pis i przyjecie - z malymi
      > poprawkami programu gospodarczego po.

      tylko sie cieszyc, ze realizm gora
      >
      > obnizki podatkow dla bogatych splaszczenie vat prywatne ubezpieczenia medyczne
      > brak zapowiadanej centralizacji sluzby zdrowia - to wszystko za co tak ostro
      > w kampanii pis krytykowal po. (polska nie lubi liberalow pusta lodowka
      > spadajacy slonik polska dla bogatych itp). te wszystkie kwestie okazaly sie
      > zupelnie dla pis nieistotne.

      i cale szczescie
      >
      > istotne okazaly sie personalia: obsadzenie wszystkich najwyzszych urzedow w
      > panstwie i przejecie pelnej kontroli nad specsluzbami i resortami silowymi.

      PiS wyraznie przecenia role sluzb specjalnych i mam wrazenie, ze sie na tym w przyszlosci przejedzie. Jesli obsadzenie wszystkich wazniejszych funkcji wiazaloby sie z gwarancjami prowadzenia liberalnej polityki gospodarczej, to niech sobie obsadzaja.
      >
      > ostatnia propozycja marcinkiewicza pokazuje cyninm i niewiarygodnosc obietnic p
      > is.
      >
      > 2 pytania:
      >
      > -jesli pis ma tak luzny stosunek do wlasnych zapowiedzi przedwyborczych to
      > skad moezmy wiedziec ze spelni obietnice odnowy moralnej?

      jesli nie spelni, to w nastepnych wyborach nie ma szans. Sami sobie zalozyli petle na szyje i niech sie teraz martwia jak nie zawisnac.
      >
      > -jesli pis ma tak luzny stosunek do umow i obietnic i tak powazny do kwestii
      > personalnych i posiadanych stanowisk to dlaczego po mialaby piso-wi zaufac?
      > zdaje mi sie ze bez wyraznego odciecia sie od poprzednich posuniec przez pis
      > wyraznego aktu dobrej woli wobec po i dobrych gwarancji dla po trudno bedzie
      > skleic jakakolwiek koalicje. trudno odzyskac raz utracone zaufanie.

      Przynajmniej wiadomo, ze zadna koalicja z PiSem na zasadach zaufania nie jest mozliwa. Trzeba pilnowac swoich interesow, a tam gdzie ich nie ma walic w PiS jak w worek, bo tylko to do nich przemawia.

    • goniacy.pielegniarz Re: czy pisowi chodzi tylko o personalia? 29.10.05, 16:17
      bush_w_wodzie napisał:

      > ostatnia wolta marcinkiewicza polega na wykazaniu prawie zupelnej amnezji w
      > kwestiach socjalnych obietnic przedwyborczych pis i przyjecie - z malymi
      > poprawkami programu gospodarczego po.
      > obnizki podatkow dla bogatych splaszczenie vat prywatne ubezpieczenia medyczne
      > brak zapowiadanej centralizacji sluzby zdrowia - to wszystko za co tak ostro
      > w kampanii pis krytykowal po. (polska nie lubi liberalow pusta lodowka
      > spadajacy slonik polska dla bogatych itp). te wszystkie kwestie okazaly sie
      > zupelnie dla pis nieistotne.


      Śmieszy mnie ta sytuacja, bo PiS, zdając sobie sprawę z tego, ile naobiecywał,
      tworzy sytuację groteskową, chcąc realizować kompromisowy program, pomimo odmowy
      ze strony PO. Jednak obecność PO dawałaby spore alibi PiSowi, a tak to ja nie
      wiem, kto z tego socjalnego elektoratu się na to złapie.


      > istotne okazaly sie personalia: obsadzenie wszystkich najwyzszych urzedow w
      > panstwie i przejecie pelnej kontroli nad specsluzbami i resortami silowymi.



      > ostatnia propozycja marcinkiewicza pokazuje cyninm i niewiarygodnosc obietnic p
      > is.
      >
      > 2 pytania:
      >
      > -jesli pis ma tak luzny stosunek do wlasnych zapowiedzi przedwyborczych to
      > skad moezmy wiedziec ze spelni obietnice odnowy moralnej?

      Być może, dla PiSu zapowiedzi są tylko środkiem do uzyskania celu, jakim jest
      odnowa moralna. A mówiąc jaśniej, środkiem do zdobycia władzy w celu pozytywnego
      wpływania na państwo.

      > -jesli pis ma tak luzny stosunek do umow i obietnic i tak powazny do kwestii
      > personalnych i posiadanych stanowisk to dlaczego po mialaby piso-wi zaufac?
      > zdaje mi sie ze bez wyraznego odciecia sie od poprzednich posuniec przez pis
      > wyraznego aktu dobrej woli wobec po i dobrych gwarancji dla po trudno bedzie
      > skleic jakakolwiek koalicje. trudno odzyskac raz utracone zaufanie.

      Ja tu widzę pewne wyjście. Niech PiS bierze resorty "czyszczące", a PO
      gospodarkę, przy czym PO powinno potargować się jeszcze z PiSem w celu uzyskania
      ewentualnych większych ustępstw w polityce gospodarczej. Nie mówię tu rzecz
      jasna o powrocie do pomysłu 3X15, ale są pewnie kwestie, które nie są tak
      medialne i nośne, na któych bardzo zależy Platformie i przy których właśnie z
      powodu braku tej medialności PiS mógłby się ugiąć.
      Koniec końców wracalibyśmy do starej śpiewki, że PiS czyści, a PO zajmuje się
      gospodarką.
      Co do ewentualnych niebezpieczeństw związanych z przekazaniem PiSowi całości
      kontroli to można by się zastanowić, na czym to zagrożenie mogłoby polegać,
      zwłaszcza gdy spojrzymy na obecną sytuację.

      Na koniec trzeba zadać sobie jeszcze jedno pytanie - co mamy do stracenia? W
      sensie czysto psychologicznym i odbioru społecznego to sytuacja nie może być
      chyba gorsza, nawet gdyby ta koalicja rozpadła się za dwa lata.

      Zastanawiam się nad tym, bo sytuacja, jaka nam się rysuje, nie daje sensownych
      możliwości nikomu.
      • goniacy.pielegniarz Re: czy pisowi chodzi tylko o personalia? 29.10.05, 16:24
        goniacy.pielegniarz napisał:


        > Zastanawiam się nad tym, bo sytuacja, jaka nam się rysuje, nie daje sensownych
        > możliwości nikomu.

        Nikomu poza ludźmi, w których nigdy większej nadziei bym nie pokładał, a wręcz
        przeciwnie. To jest sytuacja idealna dla różnych Lepperów i eLPeeRów.
      • goniacy.pielegniarz aha i jeszcze jedno 29.10.05, 16:30
        goniacy.pielegniarz napisał:


        > Ja tu widzę pewne wyjście. Niech PiS bierze resorty "czyszczące", a PO
        > gospodarkę, przy czym PO powinno potargować się jeszcze z PiSem w celu uzyskani
        > a
        > ewentualnych większych ustępstw w polityce gospodarczej. Nie mówię tu rzecz
        > jasna o powrocie do pomysłu 3X15, ale są pewnie kwestie, które nie są tak
        > medialne i nośne, na któych bardzo zależy Platformie i przy których właśnie z
        > powodu braku tej medialności PiS mógłby się ugiąć.

        Platforma powinna jeszcze zażądać gwarancji, że PiS nie będzie pogrywał z
        Lepperem(być może, nawet postawić warunek odwołania Leppera z funkcji
        wicemarszałka:)) i z innymi siłami przeciw PO. Oczywiście można powiedzieć, że
        nie można wierzyć PiSowi, ale z koalicji przecież można wyjść zawsze.
      • bush_w_wodzie Re: czy pisowi chodzi tylko o personalia? 29.10.05, 16:34
        goniacy.pielegniarz napisał:

        > bush_w_wodzie napisał:
        >
        > > ostatnia wolta marcinkiewicza polega na wykazaniu prawie zupelnej amnezji
        > w
        > > kwestiach socjalnych obietnic przedwyborczych pis i przyjecie - z malymi
        > > poprawkami programu gospodarczego po.
        > > obnizki podatkow dla bogatych splaszczenie vat prywatne ubezpieczenia med
        > yczne
        > > brak zapowiadanej centralizacji sluzby zdrowia - to wszystko za co tak
        > ostro
        > > w kampanii pis krytykowal po. (polska nie lubi liberalow pusta lodowka
        > > spadajacy slonik polska dla bogatych itp). te wszystkie kwestie okazaly s
        > ie
        > > zupelnie dla pis nieistotne.
        >
        >
        > Śmieszy mnie ta sytuacja, bo PiS, zdając sobie sprawę z tego, ile naobiecywał,
        > tworzy sytuację groteskową, chcąc realizować kompromisowy program,
        > pomimo odmowy ze strony PO. Jednak obecność PO dawałaby spore alibi PiSowi,
        > a tak to ja nie wiem, kto z tego socjalnego elektoratu się na to złapie.
        >


        ciebie smieszy a mnie smuci. wyglada na to ze oszustwo poplaca


        > > 2 pytania:
        > >
        > > -jesli pis ma tak luzny stosunek do wlasnych zapowiedzi przedwyborczych
        > > to skad moezmy wiedziec ze spelni obietnice odnowy moralnej?
        >
        > Być może, dla PiSu zapowiedzi są tylko środkiem do uzyskania celu, jakim jest
        > odnowa moralna. A mówiąc jaśniej, środkiem do zdobycia władzy w celu
        > pozytywnego wpływania na państwo.
        >

        z tym drugim sie zgadzam. tylko ze to jest juz dwulicowosc na starcie.


        teraz - jest prawda chyba niepodwarzalna - ze o ile sprawowanie waldzy jest
        przyjemne i wywoluje silna chec podtrzymania teog dobrostanu u zdecydowanej
        wiekszosci politykow - o tyle odnowa moralna jest zadanie trudnym niewdziecznym
        wymagajacym duzego wysilku i marnie premiowanym.

        stad moje pytanie: jakie przeslanki mamy na to ze pis nie pojdzie ta latwiejsza
        droga oprocz wlasnych deklaracji politykow pis?



        > > -jesli pis ma tak luzny stosunek do umow i obietnic i tak powazny do kwes
        > tii
        > > personalnych i posiadanych stanowisk to dlaczego po mialaby piso-wi zaufa
        > c?
        > > zdaje mi sie ze bez wyraznego odciecia sie od poprzednich posuniec przez
        > pis
        > > wyraznego aktu dobrej woli wobec po i dobrych gwarancji dla po trudno bed
        > zie
        > > skleic jakakolwiek koalicje. trudno odzyskac raz utracone zaufanie.
        >

        > Ja tu widzę pewne wyjście. Niech PiS bierze resorty "czyszczące", a PO
        > gospodarkę, przy czym PO powinno potargować się jeszcze z PiSem w celu
        > uzyskania ewentualnych większych ustępstw w polityce gospodarczej.
        > Nie mówię tu rzecz
        > jasna o powrocie do pomysłu 3X15, ale są pewnie kwestie, które nie są tak
        > medialne i nośne, na któych bardzo zależy Platformie i przy których właśnie z
        > powodu braku tej medialności PiS mógłby się ugiąć.
        > Koniec końców wracalibyśmy do starej śpiewki, że PiS czyści, a PO zajmuje się
        > gospodarką.


        realnie patrzac pelne mozliwosci `czyszczenia' daje spora wladze nad
        koalicjantem. biorac pod uwage twoj watek o mozliwosciach (lub przynajmniej
        checiach) wchloniecia po przez pis - to niech pis czysci ale tak by po mogla mu
        patrzyc na rece.



        > Co do ewentualnych niebezpieczeństw związanych z przekazaniem PiSowi całości
        > kontroli to można by się zastanowić, na czym to zagrożenie mogłoby polegać,
        > zwłaszcza gdy spojrzymy na obecną sytuację.


        stworzeniem nowej gtw.



        >
        > Na koniec trzeba zadać sobie jeszcze jedno pytanie - co mamy do stracenia? W
        > sensie czysto psychologicznym i odbioru społecznego to sytuacja nie może być
        > chyba gorsza, nawet gdyby ta koalicja rozpadła się za dwa lata.


        do stracenia mamy szanse na reprezentatywny przyzwoity rzad i uczciwe reformy.
        wierze ze wciaz.


        >
        > Zastanawiam się nad tym, bo sytuacja, jaka nam się rysuje, nie daje sensownych
        > możliwości nikomu.


        mnie sie wydaje ze wystarczyloby gdyby pis odpuscil jedno ministerswo i zmienil
        marszalka sejmu przed podpisaniem umowy koalicyjnej.

        tak niewiele
        • bush_w_wodzie ups.. 29.10.05, 16:36
          przepraszam za ortografie oprocz licznych literowe. za szybko pisze i mam za
          male literki
        • goniacy.pielegniarz Re: czy pisowi chodzi tylko o personalia? 29.10.05, 16:52
          bush_w_wodzie napisał:


          > z tym drugim sie zgadzam. tylko ze to jest juz dwulicowosc na starcie.
          >
          >
          > teraz - jest prawda chyba niepodwarzalna - ze o ile sprawowanie waldzy jest
          > przyjemne i wywoluje silna chec podtrzymania teog dobrostanu u zdecydowanej
          > wiekszosci politykow - o tyle odnowa moralna jest zadanie trudnym niewdziecznym
          > wymagajacym duzego wysilku i marnie premiowanym.
          >
          > stad moje pytanie: jakie przeslanki mamy na to ze pis nie pojdzie ta latwiejsza
          > droga oprocz wlasnych deklaracji politykow pis?

          Tego nie możemy być absolutnie pewni w przypadku żadnej partii, także PO. Możemy
          tylko oceniać ich wiarygodność poprzez pryzmat ich wcześniejszej działalności.
          Przy okazji dodam, że zachowanie PO budzi u mnie wątpliwości co do tego, czy oni
          naprawdę chcieli tej koalicji w przypadku własnej przegranej, czy może teraz to
          jest po prostu szukanie dobrego pretekstu, aby nie wchodzić. Piszę to, bo to się
          łączy z pytaniem o PiS i o to, czy możemy im ufać, bo przed wyborami deklarowali
          co innego. PO też coś obiecało, podobnie jak PiS.


          > realnie patrzac pelne mozliwosci `czyszczenia' daje spora wladze nad
          > koalicjantem. biorac pod uwage twoj watek o mozliwosciach (lub przynajmniej
          > checiach) wchloniecia po przez pis - to niech pis czysci ale tak by po mogla mu
          > patrzyc na rece.

          Są jeszcze komisje sejmowe i może PO powinno powalczyć o przewodnictwo w
          przynajmniej części tych komisji. Są stanowiska dla wiceministrów. To też
          przecież jakaś kontrola.

          > > Co do ewentualnych niebezpieczeństw związanych z przekazaniem PiSowi cało
          > ści
          > > kontroli to można by się zastanowić, na czym to zagrożenie mogłoby polega
          > ć,
          > > zwłaszcza gdy spojrzymy na obecną sytuację.
          >
          >
          > stworzeniem nowej gtw.

          Na pewno nie trwałej. To nie postkomunizm. To polska prawica.

          > > Na koniec trzeba zadać sobie jeszcze jedno pytanie - co mamy do stracenia
          > ? W
          > > sensie czysto psychologicznym i odbioru społecznego to sytuacja nie może
          > być
          > > chyba gorsza, nawet gdyby ta koalicja rozpadła się za dwa lata.
          >
          >
          > do stracenia mamy szanse na reprezentatywny przyzwoity rzad i uczciwe reformy.
          > wierze ze wciaz.

          Ale nie wchodząc, chyba tracimy definitywnie, przynajmniej na najbliższy okres,
          tonąc w niejasnej polityce i dziwacznych doraźnych koalicjach parlamentarnych.

          > > Zastanawiam się nad tym, bo sytuacja, jaka nam się rysuje, nie daje senso
          > wnych
          > > możliwości nikomu.
          >
          >
          > mnie sie wydaje ze wystarczyloby gdyby pis odpuscil jedno ministerswo i zmienil
          > marszalka sejmu przed podpisaniem umowy koalicyjnej.
          >
          > tak niewiele


          Dlatego PO powinno walczyć o większe wpływy na sprawy gospodarcze. Partie
          okopały się mocno i trudno teraz którejś ustąpić. Może warto podejść z innej
          strony, co dawałoby większą szansę wyjścia obu stronom z twarzą niż trwanie w
          obecnej sytuacji?
          • bush_w_wodzie Re: czy pisowi chodzi tylko o personalia? 29.10.05, 17:07
            goniacy.pielegniarz napisał:

            > bush_w_wodzie napisał:
            >
            >
            > > z tym drugim sie zgadzam. tylko ze to jest juz dwulicowosc na starcie.
            > >
            > >
            > > teraz - jest prawda chyba niepodwarzalna - ze o ile sprawowanie waldzy je
            > st
            > > przyjemne i wywoluje silna chec podtrzymania teog dobrostanu u zdecydowan
            > ej
            > > wiekszosci politykow - o tyle odnowa moralna jest zadanie trudnym niewdzi
            > ecznym
            > > wymagajacym duzego wysilku i marnie premiowanym.
            > >
            > > stad moje pytanie: jakie przeslanki mamy na to ze pis nie pojdzie ta latw
            > iejsza
            > > droga oprocz wlasnych deklaracji politykow pis?
            >
            > Tego nie możemy być absolutnie pewni w przypadku żadnej partii, także PO.


            dlatego domagam sie mozliwosci wzajemnej kontroli przez koalicjantow


            > Możemy tylko oceniać ich wiarygodność poprzez pryzmat ich wcześniejszej
            > działalności.


            ... a takze stylu kampanii i posuniec powyboczych


            > Przy okazji dodam, że zachowanie PO budzi u mnie wątpliwości co do tego,
            > czy oni naprawdę chcieli tej koalicji w przypadku własnej przegranej,
            > czy może teraz to jest po prostu szukanie dobrego pretekstu, aby nie
            > wchodzić. Piszę to, bo to się łączy z pytaniem o PiS i o to, czy możemy
            > im ufać, bo przed wyborami deklarowal i
            > co innego. PO też coś obiecało, podobnie jak PiS.
            >

            niestety te deklaracje nie byly dostatecznie szczegolowe. jest jasne ze partia z
            25% poparciem nie moze byc traktowana jako slaby kolicjant. nie moze traktowac
            obojetnie prob jej rozszczepienia czy odsadzenia od czci i wiary (jako
            sugerowana ekspozytura sb i aferzystow) i nie moze pozowlic sobie zeby rzekomy
            koalicjant rozgrywal jej sprawy personalne

            zawsze uwazalem ze uleglosc ze strony slabszego parntera wobec zagran nie fair
            jest przejawem glupoty i slabosci a hojnosc ze strony silniejszego jest
            przejawem madrosci i rozsadku. niestety po przegrala duzo i nie moze isc na
            dalsze ustepststwa wobec nielojalnego partnera. autentyczna inicjatywa
            wspolpracy musi wyjsc od silniejszego. takie sa reguly gry


            > > realnie patrzac pelne mozliwosci `czyszczenia' daje spora wladze nad
            > > koalicjantem. biorac pod uwage twoj watek o mozliwosciach (lub przynajmni
            > ej
            > > checiach) wchloniecia po przez pis - to niech pis czysci ale tak by po mo
            > gla mu
            > > patrzyc na rece.
            >
            > Są jeszcze komisje sejmowe i może PO powinno powalczyć o przewodnictwo w
            > przynajmniej części tych komisji. Są stanowiska dla wiceministrów. To też
            > przecież jakaś kontrola.
            >


            `moze sprobowac powalczyc'. a potem sie okaze ze bedzie jak z marszalkami sejmu
            i senatu i bedzie wielki wstyd. no way. jesli nie zbuduje sie uczciwych podstaw
            wzajemnych relacji to zadne polsrodki nie pomoga


            >
            > > > Co do ewentualnych niebezpieczeństw związanych z przekazaniem PiSow
            > i cało
            > > ści
            > > > kontroli to można by się zastanowić, na czym to zagrożenie mogłoby
            > polega
            > > ć,
            > > > zwłaszcza gdy spojrzymy na obecną sytuację.
            > >
            > >
            > > stworzeniem nowej gtw.
            >
            > Na pewno nie trwałej. To nie postkomunizm. To polska prawica.
            >

            i?

            chodzi ci o to ze bedzie tylko tkm zamiast gtw?

            to mozliwe oczywiscie ale nie poprawia perspektyw na dobra jakosc rzadow


            > > > Na koniec trzeba zadać sobie jeszcze jedno pytanie - co mamy do str
            > acenia
            > > ? W
            > > > sensie czysto psychologicznym i odbioru społecznego to sytuacja nie
            > może
            > > być
            > > > chyba gorsza, nawet gdyby ta koalicja rozpadła się za dwa lata.
            > >
            > >
            > > do stracenia mamy szanse na reprezentatywny przyzwoity rzad i uczciwe ref
            > ormy.
            > > wierze ze wciaz.
            >
            > Ale nie wchodząc, chyba tracimy definitywnie, przynajmniej na najbliższy
            > okres, tonąc w niejasnej polityce i dziwacznych doraźnych koalicjach
            > parlamentarnych.


            zgadzam sie ale z perspektywy po (i chyab kraju tez) rzad w ktory jest
            marginaliowana a bierze odpowiedzialnosc jest gorszym wyjsciem niz rzad
            mniejszosciowy pis (z poparciem po dozowanym wg smaku)



            >
            > > > Zastanawiam się nad tym, bo sytuacja, jaka nam się rysuje, nie daje
            > senso
            > > wnych
            > > > możliwości nikomu.
            > >
            > >
            > > mnie sie wydaje ze wystarczyloby gdyby pis odpuscil jedno ministerswo i z
            > mienil
            > > marszalka sejmu przed podpisaniem umowy koalicyjnej.
            > >
            > > tak niewiele
            >
            >
            > Dlatego PO powinno walczyć o większe wpływy na sprawy gospodarcze. Partie
            > okopały się mocno i trudno teraz którejś ustąpić. Może warto podejść z innej
            > strony, co dawałoby większą szansę wyjścia obu stronom z twarzą niż trwanie w
            > obecnej sytuacji?


            moja propozycje pewnie widziales. borusewicz szefem mswia albo premierem... lub
            cos w tym rodzaju
            • goniacy.pielegniarz Re: czy pisowi chodzi tylko o personalia? 29.10.05, 17:28
              bush_w_wodzie napisał:


              > niestety te deklaracje nie byly dostatecznie szczegolowe. jest jasne ze partia
              > z
              > 25% poparciem nie moze byc traktowana jako slaby kolicjant. nie moze traktowac
              > obojetnie prob jej rozszczepienia czy odsadzenia od czci i wiary (jako
              > sugerowana ekspozytura sb i aferzystow) i nie moze pozowlic sobie zeby rzekomy
              > koalicjant rozgrywal jej sprawy personalne
              >
              > zawsze uwazalem ze uleglosc ze strony slabszego parntera wobec zagran nie fair
              > jest przejawem glupoty i slabosci a hojnosc ze strony silniejszego jest
              > przejawem madrosci i rozsadku. niestety po przegrala duzo i nie moze isc na
              > dalsze ustepststwa wobec nielojalnego partnera. autentyczna inicjatywa
              > wspolpracy musi wyjsc od silniejszego. takie sa reguly gry

              Ze wszystkim się zgadzam. Tylko że propozycje Marcinkiewicza są pewnego rodzaju
              inicjatywą wychodzącą ze strony silniejszego. Na razie są to propozycje, które
              mają na celu powrót PO do rozmów.
              Na razie mamy do czynienia albo z niechęcią do koalicji i wyłącznie udawaniem,
              że tak koalicja jest czymś naprawdę ważnym, albo mamy do czynienia z urazami w
              stosunku do partnera ze strony PO. Pierwsza możliwość zamyka sprawę, druga nie i
              nie można pozwolić, żeby emocje wzięły górę.


              > `moze sprobowac powalczyc'. a potem sie okaze ze bedzie jak z marszalkami sejmu
              > i senatu i bedzie wielki wstyd. no way. jesli nie zbuduje sie uczciwych podstaw
              > wzajemnych relacji to zadne polsrodki nie pomoga

              Mówiąc, że może spróbować powalczyć, biorę pod uwagę, że pozytywna odpowiedź ze
              strony PO na propozycje PiSu i Marcinkiewicza, to po prostu powrót do stołu.
              A to wszystko mogłoby zostać zapisane w umowie koalicyjnej. Jeśli więc PiS
              złamałby umowę, to wtedy PO ma jedno sensowne rozwiązanie.


              > > Na pewno nie trwałej. To nie postkomunizm. To polska prawica.
              > >
              >
              > i?
              >
              > chodzi ci o to ze bedzie tylko tkm zamiast gtw?
              >
              > to mozliwe oczywiscie ale nie poprawia perspektyw na dobra jakosc rzadow

              Dlatego trzeba wywalczyć kontrolę poprzez komisje sejmowe i stanowiska
              wiceministrów. A jeśli PiS da ciała, to zrywa się koalicję i tyle. Tak naprawdę
              nie mamy nic do stracenia.


              > > Ale nie wchodząc, chyba tracimy definitywnie, przynajmniej na najbliższy
              > > okres, tonąc w niejasnej polityce i dziwacznych doraźnych koalicjach
              > > parlamentarnych.
              >
              >
              > zgadzam sie ale z perspektywy po (i chyab kraju tez) rzad w ktory jest
              > marginaliowana a bierze odpowiedzialnosc jest gorszym wyjsciem niz rzad
              > mniejszosciowy pis (z poparciem po dozowanym wg smaku)

              Dlatego nowe hasło dla PO powinno brzmieć: Tyle naszego wpływu na sprawy
              gospodarcze, ile waszego na sprawy państwowe.


              > > Dlatego PO powinno walczyć o większe wpływy na sprawy gospodarcze. Partie
              > > okopały się mocno i trudno teraz którejś ustąpić. Może warto podejść z in
              > nej
              > > strony, co dawałoby większą szansę wyjścia obu stronom z twarzą niż trwan
              > ie w
              > > obecnej sytuacji?
              >
              >
              > moja propozycje pewnie widziales. borusewicz szefem mswia albo premierem... lub
              > cos w tym rodzaju

              Nie wiem, czy to jest do zrobienia. Nie wiem też, czy on by chciał i czy by się
              nadał na premiera, mając takie zaplecze.
        • goniacy.pielegniarz Re: czy pisowi chodzi tylko o personalia? 29.10.05, 17:03
          bush_w_wodzie napisał:

          > realnie patrzac pelne mozliwosci `czyszczenia' daje spora wladze nad
          > koalicjantem. biorac pod uwage twoj watek o mozliwosciach (lub przynajmniej
          > checiach) wchloniecia po przez pis - to niech pis czysci ale tak by po mogla mu
          > patrzyc na rece.


          Co do strategicznych gierek Kaczyńskiego i osłabiania PO lub nawet jej rozbicia
          to zgadzamy się na pewno w jednym - PO musi pozostać jedną partią i silną. To
          gwarantuje lepszą kontrolę i większe możliwości wpływu. Jeśli prawdą byłoby, że
          PO jest bardzo podzielona co do tego, czy wchodzić w koalicję czy też nie, to
          trudniej będzie utrzymać jednolitą i silną partię w takiej sytuacji, nie
          wchodząc i nawet nie próbując wspólnie rządzić. Gdyby PiS rzeczywiście
          przeszarżował w trakcie wspólnego rządzenia, to byłoby większe
          prawdopodobieństwo utrzymania jedności niż teraz.
    • loppe ostatnia wolta Kazimierza czyli 29.10.05, 17:35
      obniŻki podatkow dla bogatych -

      no właśnie...to jest problem...komunikacja.....media...18% i 32% to zapis z
      programu wyborczego PiS...który nawet na tym światłym forum uznawany jest za ha
      ha ha "woltę"
      • bush_w_wodzie Re: ostatnia wolta Kazimierza czyli 29.10.05, 17:40
        loppe napisał:

        > obniŻki podatkow dla bogatych -
        >
        > no właśnie...to jest problem...komunikacja.....media...18% i 32% to zapis z
        > programu wyborczego PiS...który nawet na tym światłym forum uznawany jest
        > za ha ha ha "woltę"


        wiesz - ja sobie doskonale zdaje sprawe ze jest rozbieznosc miedzy antyliberalna
        retoryka pis a niektorymi z propozycji gospodarczych ale obawiam sie ze
        elektorat pis - sprawy sobie z tego w wiekszosci nie zdaje
        • loppe Re: ostatnia wolta Kazimierza czyli 29.10.05, 17:43
          OK, ale zawsze jest program (który media powinny zresztą załączyć chyba do
          niedzielnego wydania gazet - tyle papieru trawia na misję zniekształcania
          zapisów programowych). Konkurowały dwie partie rynkowe (tak), jedna ostrzej
          rynkowa (PO) i jedna łagodniej rynkowa (PiS), ale obie rynkowe - że z tego
          zrobiła się w ludzkiej świadomości walka karnawału z postem ...
          • bush_w_wodzie Re: ostatnia wolta Kazimierza czyli 29.10.05, 17:49
            loppe napisał:

            > OK, ale zawsze jest program (który media powinny zresztą załączyć chyba do
            > niedzielnego wydania gazet - tyle papieru trawia na misję zniekształcania
            > zapisów programowych). Konkurowały dwie partie rynkowe (tak), jedna ostrzej
            > rynkowa (PO) i jedna łagodniej rynkowa (PiS), ale obie rynkowe - że z tego
            > zrobiła się w ludzkiej świadomości walka karnawału z postem ...


            no nie. to media zrobily z liberalow gospodarczych zlych ludzi czy bracia
            kaczynscy osobiscie? to media epatowaly pusta lodowka i slonikiem? to media
            zapowiadaly `ubezpieczenie od bezrobocia?' to media zpowiadaly centralizacje
            zarzadzania sluzba zdrowia? to media zapowiadaly tysiac mieszkan dziennie z
            kredytow gwarantowanych przez panstwo?

            mnie sie wydaje ze nie media jednak
            • loppe Re: ostatnia wolta Kazimierza czyli 29.10.05, 17:52
              No jak tak chciałbyś debatować:), to ja jednak bym skupił się w takim razie na
              Twojej nieprawdziwej sugestii że PiS wbrew swojemu programowi wyborczemu
              dokonał wolty podatkowej w tym tygodniu.
              • bush_w_wodzie Re: ostatnia wolta Kazimierza czyli 29.10.05, 17:57
                loppe napisał:

                > No jak tak chciałbyś debatować:), to ja jednak bym skupił się w takim razie na
                > Twojej nieprawdziwej sugestii że PiS wbrew swojemu programowi wyborczemu
                > dokonał wolty podatkowej w tym tygodniu.


                dokonal wolty retorycznej w tej kwestii. propozycje podatkowe w kwestii pit po i
                pis nie roznia sie znacznie i nigdy sie nie roznily. to nie przeszkadzalo pisowi
                straszyc dzieci liberalem i pusta lodowka

                jesli ktos mowi 2 tygodnie temu ze program po jest zly bo sluzy bogatym a potem
                zapowiada realizacje bardzo zblizonego programu t co ja mam o tym sadzic?

                rozumiem tez ze w pozostalych kwestiach sie zgadzasz?
    • elfhelm PiSowi chodzi o BEZROBOCIE 29.10.05, 17:51
      wśród swoich niekompetentnych działaczy
      • kropekuk O, Jezu! Trafiles w dziesiatke. Ja pamietam te 29.10.05, 18:08
        tlumy nieudacznikow, wloczace sie za Kaczkami od czasow PCtu - moralne, tylko
        dlatego, ze glupie(nie kradli, bo nie potrafili - choc paru mlodych wilkow i do
        smalu potrafilo sie dorwac, ale ledwie paru, glownie via wojewodztwa i
        sejmiki), za to niby intelektualne (zbiory cytatow z Wielkich Tego Swiata bez
        cienia wlasnej mysli) i humanistyczne (znasz te spiewke: placz nad gornikami
        i ...zycie na koszt wlasnej starszawej matki, bo syn do wiekszych czynow
        stworzony) - zbawcy swiata zbyt glupi, by zbawic samych siebie. Jasne, nie
        widzieli zadnych szans w Europie, nawet takich, jakie widza robotnicy, czy
        mlodzi chlopi, bo do ZADNEJ pracy sie nie nadawali (nawet skarpetki matka czy
        babka im prala, a wiec JAK wyjechac takim bez babci na saksy?). A pojecie o
        gospodarce? Zeby choc stragan na rynku na wlsnosc mieli, choc lozko polowe, ale
        nie - wizja wlasnej kariery zwiazana ze stolkiem partyjnym czy sejmowym. A
        potrzeby duze, bo - po katolicku i bezmyslnie - naplodzili sporo dzieci. I
        dobrze: niech nieudacznikami nieudacznicy rzadza:)))
        • elfhelm PCków łatwo powymieniać 30.10.05, 11:53
          jest nawet w klubie spore grono działaczy, co się żadną pracą publiczną nie
          paprali, a ich jedyną zasługą jest to, że zawsze byli przy Kaczyńskich (w tym
          właśnie mój ulubiony poseł z wyrokiem za jazdę na gazie)
Pełna wersja