teodor8
29.09.02, 23:39
łaska pańska na pstrym koniu jeździ
Policja włoska aresztowała Tunezyjczyka podejrzanego, że jest jednym z
szefów dużej organizacji islamistów, związanej z al-Qaedą.35-letyni
Bazazaoui Mondher Ben Mohsen, o którego aresztowaniu w Bari na południu
Italii doniosła w niedzielę prasa włoska, został aresztowany w wyniku
operacji policji z trzech regionów kraju. Baazaoui walczył w oddziale
mudżahedinów podczas konfliktu etnicznego w Bośni (1992-95).
W latach 92-95 pewnie był bohaterem walczącym o słuszną sprawę z tym
strasznym zbrodniarzem Miloszewiczem. USA popierały, a jakże aspiaracje
takich panów. A tutaj 7 lat i okazuje się że pan Slobodan trochę racji chyba
miał, ale kto to przyzna ?? (bądź co bądź wojna w Bosni zaczęła się od tego,
że muzułamanie zabili Serba ojca pana młodego lub panny młodej podczas
wesela, a potem od słowa do słowa i poszło jak domino). A Europa i USA,
dzięki Niemcom, poparli Chorwatów i Muzułmanów, mając gdzieś, że w obu
wojnach Serbowie byli po stronie "tych dobrych" czyli tych co te wojny
wygrali. (dziwna mentalność niesłowian, a germańców w szczególności za
Wiedeń [I i II] Polskę rozebrali, za stłumienie powstania na Węgrzech w 1848
wbili Rosji nóż w plecy w czasie Wojny Krymskiej, za stanie po stronie
dobrych [tutaj Angole i Żabojady, poszły za Niemcami, aż miło było
popatrzeć, ale nie ma czemu się dziwić Angole wydawały bez mrugnięcia okiem
dywizje walczące z ZSRR, a składające się z ludzi których ziemie miał we
władaniu Stalin, bodajże tylko Luxemburg postawił się Soso i jakos łba nikt
mu za to nie urwał] podczas dwóch wojen uznanie Serbów za krwiożercze
potwory) Ciekawe za ile lat nowy pan na Bagdadzie stanie się "zagrożeniem
dla demokracj i pokoju", kiedy ta ewentualna nowa pacynka się znudzi.