PO spuszcza z tonu

30.10.05, 10:21
wiadomosci.onet.pl/1187434,11,item.html

He, he, he! Piaskownica!
    • kataryna.kataryna Re: PO spuszcza z tonu 30.10.05, 10:33
      A gdzie tu spuszczanie z tonu?
      • t-800 Re: PO spuszcza z tonu 30.10.05, 11:31
        kataryna.kataryna napisała:

        > A gdzie tu spuszczanie z tonu?

        Dla mnie sam fakt, że Bronek mówi, że "najpierw trzeba przeprosić" jest
        spuszczeniem z tonu. Wcześniej mówili, że nie są zainteresowani koalicją i
        niech PiS sobie rządzi z Samoobroną.
        • kataryna.kataryna Re: PO spuszcza z tonu 30.10.05, 11:36
          t-800 napisał:

          > kataryna.kataryna napisała:
          >
          > > A gdzie tu spuszczanie z tonu?
          >
          > Dla mnie sam fakt, że Bronek mówi, że "najpierw trzeba przeprosić" jest
          > spuszczeniem z tonu.


          A mi się to wydało bardzo śmieszne. Prawie tak śmieszne jak wywiad Żakowskiego
          z KOmorowskim, gdzie Żakowski pytał czy za Kaczorów drogówka będzie decydować
          kogo puści na głosowanie.

        • ppppp7 Re: PO spuszcza z tonu 30.10.05, 11:57
          Żądanie, żeby Kaczyńscy kogoś przeprosili publicznie to raczej zaostrzanie
          konfliktu (znając upór, dumę i ego braci K.)
          Natomiast ten fragment wypowiedzi

          "Bielan zaznaczył, że mimo wyboru na marszałka Sejmu Marka Jurka (PiS) jego
          partia podtrzymuje propozycję przekazania tego stanowiska PO. Przypomniał
          wypowiedź Jurka, że jeśli jego osoba miałaby być przeszkodą w zawarciu koalicji
          PiS-PO, to może zrzec się swojej funkcji. Rzecznik PiS powiedział, że jego
          partia wolałoby, aby marszałkiem Izby "był ktoś bardziej kompromisowy" niż
          Komorowski. "Ale jeżeli PO będzie się przy tym upierać, to też jesteśmy gotowi
          do dyskusji" - dodał."

          świadczy, że minimalna nadzieja na porozumienie jeszcze istnieje. O ile to nie
          jest ciąg dalszy gry PISu: mówimy jedno, robimy drugie
        • elfhelm A PiS przeprosi? 30.10.05, 11:58
          Na pewno nie po wywiadzie Jarosława Kaczyńskiego z soboty.
          • t-800 Re: A PiS przeprosi? 30.10.05, 12:47
            Nie mam pojęcie. Wydaje mi się, że nie przeprosi. A wywiadu J. K. nie znam.
    • czarls_bronson Re: PO spuszcza z tonu 30.10.05, 10:34
      Ale wymyślili warunek - rozpoczęcia rozmów!
      Mistrzostwo polityczne! i na rekę PIS-owi

      • kataryna.kataryna Re: PO spuszcza z tonu 30.10.05, 10:40
        czarls_bronson napisał:

        > Ale wymyślili warunek - rozpoczęcia rozmów!
        > Mistrzostwo polityczne! i na rekę PIS-owi



        Przeciwnie, bardzo dobre zagranie. Bo teraz będą mogli mówić, że koalicja się
        rozbiła o to, że te kłótliwe Kaczory nie chciały powiedzieć "przepraszam".
        • goniacy.pielegniarz Re: PO spuszcza z tonu 30.10.05, 10:41
          kataryna.kataryna napisała:


          > Przeciwnie, bardzo dobre zagranie. Bo teraz będą mogli mówić, że koalicja się
          > rozbiła o to, że te kłótliwe Kaczory nie chciały powiedzieć "przepraszam".


          Myślę, że za cztery lata nikt nie będzie pamiętał, dlaczego ta koalicja nie
          powstała, bo powody nie są jasne dla społeczeństwa. Jedyne, co będą pamiętać, to
          cztery lata rządów.
          • kataryna.kataryna Re: PO spuszcza z tonu 30.10.05, 10:42
            goniacy.pielegniarz napisał:

            > kataryna.kataryna napisała:
            >
            >
            > > Przeciwnie, bardzo dobre zagranie. Bo teraz będą mogli mówić, że koalicja
            > się
            > > rozbiła o to, że te kłótliwe Kaczory nie chciały powiedzieć "przepraszam"
            > .
            >
            >
            > Myślę, że za cztery lata nikt nie będzie pamiętał, dlaczego ta koalicja nie
            > powstała, bo powody nie są jasne dla społeczeństwa. Jedyne, co będą pamiętać,
            t
            > o
            > cztery lata rządów.



            Pytanie tylko czyich rządów. I czy cztery lata.
            • goniacy.pielegniarz Re: PO spuszcza z tonu 30.10.05, 10:45
              kataryna.kataryna napisała:

              > goniacy.pielegniarz napisał:

              > > Myślę, że za cztery lata nikt nie będzie pamiętał, dlaczego ta koalicja n
              > ie
              > > powstała, bo powody nie są jasne dla społeczeństwa. Jedyne, co będą pamię
              > tać,
              > t
              > > o
              > > cztery lata rządów.
              >
              >
              >
              > Pytanie tylko czyich rządów. I czy cztery lata.

              No właśnie:)
              • pro.filutek1 Re: PO spuszcza z tonu 30.10.05, 12:44
                Podstawowe pytanie czy obie partie nie powinny się przeprosić???
        • czarls_bronson Re: PO spuszcza z tonu 30.10.05, 10:44
          kataryna.kataryna napisała:


          > Przeciwnie, bardzo dobre zagranie. Bo teraz będą mogli mówić, że koalicja się
          > rozbiła o to, że te kłótliwe Kaczory nie chciały powiedzieć "przepraszam".

          Powiedzieć można wszystko..
          tylko jak to się ma do faktów
          bo jeśli mieli by przepraszać - to racjonalnie znajdujesz taki powód?
          to jest socjotechnika dobra w kampanii wyborczej
          a nie w realnej polityce.
          • kataryna.kataryna Re: PO spuszcza z tonu 30.10.05, 10:58
            czarls_bronson napisał:

            > kataryna.kataryna napisała:
            >
            >
            > > Przeciwnie, bardzo dobre zagranie. Bo teraz będą mogli mówić, że koalicja
            > się
            > > rozbiła o to, że te kłótliwe Kaczory nie chciały powiedzieć "przepraszam"
            > .
            >
            > Powiedzieć można wszystko..
            > tylko jak to się ma do faktów



            Nikt już nie wnika jaka jest istota sporu, liczy się to jakie wrażenie uda się
            stworzyć, a mając sympatię mediów można będzie to zaprezentować tak jak jest
            właśnie prezentowane - że jest tylko jeden winny, co nie jest prawdą bo
            odpowiedzialność jest po obu stronach, każda robi wiele, żeby nic z tego nie
            wyszło. Choć to co wykonał PiS z marszałkami jest załamujące i zupełnie
            niezrozumiałe.



            > bo jeśli mieli by przepraszać - to racjonalnie znajdujesz taki powód?



            Owszem, znajduję sporo powodów do przeprosin, tyle, że przepraszać musiałyby
            obie strony a gdyby zrobić listę "obraz" to by się zrównoważyła. Nie wiem tylko
            po co, żeby sobie urządzić widzowisko w stylu "Wybacz mi"? Komu to jest
            potrzebne? Jak obie strony nie widzą możliwości współpracy to niech spadają na
            drzewo i nie zawracają głowy.



            > to jest socjotechnika dobra w kampanii wyborczej
            > a nie w realnej polityce.


            Oczywiście, że to jest socjotechnika.
            • czarls_bronson Re: PO spuszcza z tonu 30.10.05, 11:07
              kataryna.kataryna napisała:

              >
              > Nikt już nie wnika jaka jest istota sporu, liczy się to jakie wrażenie uda się
              > stworzyć, a mając sympatię mediów można będzie to zaprezentować tak jak jest
              > właśnie prezentowane - że jest tylko jeden winny, co nie jest prawdą bo
              > odpowiedzialność jest po obu stronach, każda robi wiele, żeby nic z tego nie
              > wyszło. Choć to co wykonał PiS z marszałkami jest załamujące i zupełnie
              > niezrozumiałe.
              >
              >
              >
              > > bo jeśli mieli by przepraszać - to racjonalnie znajdujesz taki powód?
              >
              >
              >
              > Owszem, znajduję sporo powodów do przeprosin, tyle, że przepraszać musiałyby
              > obie strony a gdyby zrobić listę "obraz" to by się zrównoważyła. Nie wiem tylko
              >
              > po co, żeby sobie urządzić widzowisko w stylu "Wybacz mi"? Komu to jest
              > potrzebne? Jak obie strony nie widzą możliwości współpracy to niech spadają na
              > drzewo i nie zawracają głowy.
              >
              >
              >
              > > to jest socjotechnika dobra w kampanii wyborczej
              > > a nie w realnej polityce.
              >
              >
              > Oczywiście, że to jest socjotechnika.

              Przychylność mediów się skończy -wcześniej nią myślisz
              bo dla tych liczy się ten kto ma realną władzę
              a PO zapomina? że jest po wyborach i fakty są takie że
              Kaczory będą rozdawać karty przez najbliższe lata.
              Naprawdę trudno było w to uwierzyć - ale tak jest to sie stało
              Jest taki przysłowie "zwycięzcą ściany pomagają" i chcąc mieć realny wpływ
              nie można się na wynik demokratyczny obrażać a to robi PO
              Stawiając absurdalne socjotechniczne warunki - sami będą się z nich musieli
              wycofywać - czyli jeszcze bardziej się pogrążają.
              • kataryna.kataryna Re: PO spuszcza z tonu 30.10.05, 11:34
                czarls_bronson napisał:


                > Kaczory będą rozdawać karty przez najbliższe lata.
                > Naprawdę trudno było w to uwierzyć - ale tak jest to sie stało



                Ale może się jeszcze odstać. Jest techniczna możliwość wyautowania Kaczorów.
                Banalnie prosta do zrealizowania, dla wszystkich korzystna. Więc tak naprawdę
                jeszcze nie jest rozstrzygnięte kto wygrał, poczekajmy do trzeciego kroku bo
                możemy się zdziwić. Mecz się jeszcze nie skończył.
                • czarls_bronson Re: PO spuszcza z tonu 30.10.05, 11:39
                  kataryna.kataryna napisała:

                  >
                  > Ale może się jeszcze odstać. Jest techniczna możliwość wyautowania Kaczorów.
                  > Banalnie prosta do zrealizowania, dla wszystkich korzystna. Więc tak naprawdę
                  > jeszcze nie jest rozstrzygnięte kto wygrał, poczekajmy do trzeciego kroku bo
                  > możemy się zdziwić. Mecz się jeszcze nie skończył.

                  Kasiu :)
                  trzeciego kroku nie będzie
                  powstanie rząd Marcinkiewicza w pierwszym podejściu
                  Chyba że stan wojenny (lub nie daj Boże coś gorszego).... to kto wie?
                  Pozdrawiam :)
                  • polak.jeden Re: PO spuszcza z tonu 30.10.05, 11:49
                    czarls_bronson napisał:

                    > kataryna.kataryna napisała:
                    >
                    > >
                    > > Ale może się jeszcze odstać. Jest techniczna możliwość wyautowania Kaczor
                    > ów.
                    > > Banalnie prosta do zrealizowania, dla wszystkich korzystna. Więc tak napr
                    > awdę
                    > > jeszcze nie jest rozstrzygnięte kto wygrał, poczekajmy do trzeciego kroku
                    > bo
                    > > możemy się zdziwić. Mecz się jeszcze nie skończył.
                    >
                    > Kasiu :)
                    > trzeciego kroku nie będzie
                    > powstanie rząd Marcinkiewicza w pierwszym podejściu
                    > Chyba że stan wojenny (lub nie daj Boże coś gorszego).... to kto wie?

                    Jak sobie to wyobrażasz?
                    Moja wyobraźnia niczego takiego tworzy.

                    > Pozdrawiam :)

                    Ten uśmiech to do Kasi, czy do poprzedniego zdania?

                    • czarls_bronson Re: PO spuszcza z tonu 30.10.05, 11:55
                      polak.jeden napisał:


                      > Moja wyobraźnia niczego takiego tworzy.


                      Pozostaje więc konsumpcja rzeczywistości




                      > > Pozdrawiam :)
                      >
                      > Ten uśmiech to do Kasi, czy do poprzedniego zdania?
                      >

                      Do Kasi oczywiście :))))))))))
            • tad9 Re: PO spuszcza z tonu 30.10.05, 11:47
              kataryna.kataryna napisała:

              > to co wykonał PiS z marszałkami jest załamujące i zupełnie
              > niezrozumiałe.

              Dlaczego niezrozumiałe? W przypadku Komorowskiego to, co mówił Kaczyński
              dla "GW" jest zupełnie racjonalne. PiS mając przed sobą perspektywę rządu
              mniejszościowego nie mógł sobie pozwolić na marszałka z PO, bez żadnych
              gwarancji na koalicję. Chcieli od PO takich gwarancji i nie dostali ich. W
              takiej sytuacji nie tylko wybór Komorowskiego, ale KAŻDEGO marszałka z PO byłby
              dla PiS ryzykowny, natomiast na Niesiołowskiego jako wicemarszałka Senatu,
              mogli chyba iść. Zgadzam się, że i jedni i drudzy nie są bez winy, ale jednak
              wygląda na to, że to raczej PO nie chce tej koalicji.
              • czarls_bronson Re: PO spuszcza z tonu 30.10.05, 11:51
                tad9 napisał:

                > wygląda na to, że to raczej PO nie chce tej koalicji.


                W polityce nie ważne co się chce - a co nie
                wazne jest na co można sobie pozwolić dla realizacji celu.
              • trevik Kwestia umowy i gwarancji... 30.10.05, 11:51
                > dla PiS ryzykowny, natomiast na Niesiołowskiego jako wicemarszałka Senatu,
                > mogli chyba iść. Zgadzam się, że i jedni i drudzy nie są bez winy, ale jednak
                > wygląda na to, że to raczej PO nie chce tej koalicji.

                To kwestia umowy i jej realizacji. I PiS nie chcialoby koalicji na warunkach PO
                i PO nie chce koalicji na warunkach PiS. Pytanie, czy jest obszar wspolny w
                tym, na co obie partie moga sie zgodzic, czy go nie ma. Jesli nie ma, to obie
                partie koalicji nie chca a jesli ten obszar istnieje, to moga sie dogadac, z
                tym, ze ani PiS, ani PO takiego obszaru nie potrafia znalezc a to jest
                niepokojace. Wyborcy moga co najwyzej okreslic, czy ktoras partia nie chce za
                duzo: z gory napisze, ze jako wyborca PO nie widze, aby PO chcialo dla siebie
                zbyt duzo, za to ciagle slysze, ze PiS wygralo wybory i "ma prawo". Jak "ma
                prawo", to niech je realizuje (w rzadzie mniejszosciowym),

                T.
              • kataryna.kataryna Re: PO spuszcza z tonu 30.10.05, 11:52
                tad9 napisał:

                > kataryna.kataryna napisała:
                >
                > > to co wykonał PiS z marszałkami jest załamujące i zupełnie
                > > niezrozumiałe.
                >
                > Dlaczego niezrozumiałe? W przypadku Komorowskiego to, co mówił Kaczyński
                > dla "GW" jest zupełnie racjonalne. PiS mając przed sobą perspektywę rządu
                > mniejszościowego nie mógł sobie pozwolić na marszałka z PO, bez żadnych
                > gwarancji na koalicję. Chcieli od PO takich gwarancji i nie dostali ich. W
                > takiej sytuacji nie tylko wybór Komorowskiego, ale KAŻDEGO marszałka z PO
                byłby
                >
                > dla PiS ryzykowny,



                Oczywiście, ja się w pełni z tą argumentacją zgadzam. Ale zamiast ograniczyć
                się do takiego argumentu (nie do zbicia przecież!) PiS zaczął wplatać wątki
                personalne, że im się Komorowski nie podoba, że jakby Tusk się zgłosił to by
                się zgodzili. I w ten sposób nie tylko dodatkowo zaognili sytuację ale sami
                sobie wytrącili z rąk argument a przecież był tak oczywisty, że naprawdę nikt
                by go sensownie nie obalił.


                natomiast na Niesiołowskiego jako wicemarszałka Senatu,
                > mogli chyba iść.



                To już był dramat. Zwłaszcza po przegłosowaniu Leppera.


                Zgadzam się, że i jedni i drudzy nie są bez winy, ale jednak
                > wygląda na to, że to raczej PO nie chce tej koalicji.



                Też mi się wydaje, że to PO od początku nie miało ochoty na koalicję. Ale
                utrudniają jej powstanie obie strony.
              • nurni Re: PO spuszcza z tonu 30.10.05, 11:52
                >natomiast na Niesiołowskiego jako wicemarszałka Senatu,
                > mogli chyba iść. Zgadzam się, że i jedni i drudzy nie są bez winy, ale jednak
                > wygląda na to, że to raczej PO nie chce tej koalicji.

                Trzeba by chyba zarzadzic dyscypline partyjna w PIS zeby zaglosowali na
                Niesiolowskiego pod grozba wykluczenia z klubu.
                TAKA kandydatura inna droga nie moglaby przejsc.

                To dlatego Donald ja forsowal.
                • tad9 Re: PO spuszcza z tonu 30.10.05, 12:03
                  nurni napisał:

                  > To dlatego Donald ja forsowal.


                  Historii zatargów Niesiołowskiego z PiS nie znam. Jeżeli Niesiołowski był kimś
                  źle przez PiS widzianym, wystawianie jego kandydatury przez PO można odczytywać
                  jako grę na odrzucenie. Chociaż wątki personalne nie powinny grać w polityce
                  takiej roli, wszyscy wiedzą, że jednak grają. Trudno uwierzyć, że
                  PO "przypadkowo" wystawia akurat takich kandydatów, którzy dla PiS są trudni do
                  przełknięcia. Gdyby PO wierzyła szczerze w koalicję PiS, "Samoobrona", LPR, PSL
                  powinna raczej wymienić Komorowskiego na kogoś innego, i dopiero po odrzuceniu
                  tej drugiej kandydatury krzyczeć, o zdradzie. W końcu jeśli rzekoma koalicja
                  naprawdę isnieje, KAŻDY kandydat PO musiałby przepaść. Nawiasem mówiąc,
                  przepadłby pewnie i bez koalicji, z powodów, o których pisałem - PiS nie mógł
                  sobie pozwolić na marszałka z PO bez gwarancji koalicji. Posunięcie z wymianą
                  kandydata poprawiłoby image PO - "proszę! my robimy wszystko, by się
                  porozumieć, a PiS swoje!".
                  • nurni Re: PO spuszcza z tonu 30.10.05, 12:32
                    tad9 napisał:

                    > nurni napisał:
                    >
                    > > To dlatego Donald ja forsowal.
                    >
                    >
                    > Historii zatargów Niesiołowskiego z PiS nie znam. Jeżeli Niesiołowski był
                    kimś
                    > źle przez PiS widzianym, wystawianie jego kandydatury przez PO można
                    odczytywać
                    >
                    > jako grę na odrzucenie.

                    To przyznaja nawet b nieprzychylne Kaczynskim przekaziory.
                    Staniszkis z kolei sklaniala sie ku temu by Niesiolowskiemu dac wicemarszalka
                    Senatu - przyznajac zarazem ze ten pisal i mowil wyjatkowo obrzydliwe teksty.
                    Dac po to by nie dac asumptu do lamentow pt "Kaczynscy biora wszystko".

                    Kalkulacja Staniszkis jest byc moze trzezwa ale zupelnie oderwana od czysto
                    ludzkich reakcji. Senatorowie PIS mogliby go poprzec jedynie gdyby Kaczynski
                    postawil ich pod sciana grozac usunieciem z partii. To oczywiscie niemozliwe.
                    Nie bylo wsrod senatorow PO nikogo bardziej wrogiego w stosunku do Ji L
                    Kaczynskich. To JEDYNY powod dla ktorego bardzo w koncu swiezy czlonek PO mial
                    dostapic tego zaszczytu.

                    Reakcja PIS byla OCZYWISTA do przeiwdzenia.
                    Tak samo oczywista jak reakcja PO na potencjalna kandydature Jacka Kurskiego na
                    to stanowisko. Czy PIS mialby grac glupa by pokazac ze nieakceptujac Kurskiego
                    PO nie chce porozumienia?

                    Gdyby PO wierzyła szczerze w koalicję PiS, "Samoobrona", LPR, PSL
                    >
                    > powinna raczej wymienić Komorowskiego na kogoś innego, i dopiero po
                    odrzuceniu
                    > tej drugiej kandydatury krzyczeć, o zdradzie.

                    Mysle ze Komorowski - pierwszy frustrat IV RP - zawdziecza swoje stanowisko
                    vice marszalka jedynie dzieki pomyslowi na blokowe glosowanie wszystkich
                    marszalkow. W glosowaniu na poszczegolnych kandydatow przepadl by tak samo
                    Lepper jak i Komorowski.

                  • mamablues Re: PO spuszcza z tonu 30.10.05, 15:02
                    tad9 napisał:

                    > Jeżeli Niesiołowski był kimś
                    > źle przez PiS widzianym, wystawianie jego kandydatury przez PO można
                    odczytywać
                    >
                    > jako grę na odrzucenie.

                    Potwierdza to wyłapana przez kamerę i pokazana w "Wiadomościach" wypowiedź
                    Niesiołowskiego na korytarzu sejmowym, że on nie chciał startować, ale go
                    Donald namówił.
              • polak.jeden Re: PO spuszcza z tonu 30.10.05, 12:00
                tad9 napisał:

                > kataryna.kataryna napisała:
                >
                > > to co wykonał PiS z marszałkami jest załamujące i zupełnie
                > > niezrozumiałe.
                >
                > Dlaczego niezrozumiałe?

                Dlatego, że interes państwa jest ważniejszy od gry koalicjantów.
                Marszałek Sejmu powinien być powołany na pierwszym posiedzeniu. Należało tylko
                zapewnić, że fotel może być zwolniony w każdej chwili po zawarciu umowy
                koalicyjnej. Posługiwanie się argumentami personalnymi było niesmaczne.
                Tak samo należało postąpić przy wyborze wicemarszałków Senatu.
                Wytraciłoby to całkowicie obecne argumenty PO.

      • zzzyziu Re: PO spuszcza z tonu 30.10.05, 13:32
        czarls_bronson napisał:
        > Ale wymyślili warunek - rozpoczęcia rozmów!
        > Mistrzostwo polityczne! i na rekę PIS-owi

        Nie zdziwilbym sie gdyby kazal jeszcze Kaczynskiemu zrobic z 6 przysiadow,
        zaspiewac i zatanczyc. W koncu licza sie czyny a nie deklaracje no nie? Cale
        PO... :-)
    • asienka32 Re: PO spuszcza z tonu 30.10.05, 10:36
      Przeprosić za zdradę :)
      Prawie jak Harlequin.
      • smok5 A na pewno jak przedszkole. 30.10.05, 10:45
        Jasiu R. i Donek T pokłócili się z Jareczkiem i Lesiem K.. A poszło o wybór
        króla (z macedonii).
    • hamlet1111 Re: PO spuszcza z tonu 30.10.05, 10:43
      Kaczory i słowo przepraszam he he dobre:) To chyba nie będzie koalicji.
      • mamablues Re: PO spuszcza z tonu 30.10.05, 15:20
        hamlet1111 napisał:

        > Kaczory i słowo przepraszam he he dobre:) To chyba nie będzie koalicji.

        Póki co w ciągu ostatnich tygodni to Lechowi przeszło przez gardlo
        słowo "przepraszam" i to kilkakrotnie. Sęk w tym, że ile razy Tusk nie zostałby
        przeproszony, i tak ostawiał szopkę z sobą w roli pokrzywdzonego.

        Żądanie przeprosin w obecnej sytuacji, kiedy nie ma świętych po żadnej ze
        stron, to nie propozycja współpracy, tylko manipulacja (czy socjotechnika, jak
        kto woli).
    • coitusik pachnie to wszystko tanim romansidlem...... 30.10.05, 11:03
      platfusy,
      nie wyglupiajcie sie:)
    • trevik Ja napisalbym, ze wrecz przeciwnie... 30.10.05, 11:34
      ..ale mysle, ze niektorzy aby do tego dojsc musza sie jeszcze nauczyc rozumiec
      tekst pisany,

      T.
    • marcus_crassus a Bielan tlumaczy ze to Kwachu sklocal ;) 30.10.05, 12:50
      chyba obie partie zaczynaja rozumiec ze zabawa w silowanie sie poszla za daleko i trzeba sie opamietac.

      zreszta obie partie byly na siebie juz tak wsciekle ze obecnie moze byc tylko lepiej.

      moze i lepiej przywalic sobie w mordy a pozniej sie poprzepraszac i pojsc na wodke??

      lepsze to niz ukrywanie jakis zalow i pozniej podkopywanie pod soba dolkow
    • nielubiegazety2 Być może PO dowiedział, jaki skład rządu jutro 30.10.05, 13:06
      zaproponuje Marcinkiewicz?
      I wyszedłby na skończonego durnia i kompletnego pieniacza gdyby odmówił wotum
      zaufania.
      • nielubiegazety2 Piszę PO myślę Tusk. Być może Tusk dowiedział .... 30.10.05, 13:12

      • nurni Re: Być może PO dowiedział, jaki skład rządu jutr 30.10.05, 13:29
        W innym miejscu pisze o tym ze byc moze honorowy przewodniczacy komitetu
        wyborczego Donalda Tuska podzielil sie ze swymi kolegami refleksja, ze bardzo
        powaznie rozwaza propozycje Marcinkiewicza by zostac ministrem zdrowia w jego
        rzadzie.
        Glosowanie przeciw takiemu rzadowi 0 z Religa ministrem - wiazaloby sie juz z
        koniecznoscia staniecia na glowie. :)

        A co by sie stalo gdyby ktos na pomysl o ktorym pisano tu na forum?
        Gdyby w rzadzie Marcinkiewicza znalazla sie rowniez Zyta Gilowska - czyli
        glowny ideolog programu liberalnego PO ?

        W takim wypadku trzeba by stanac na glowie bez tzw "trzymanki" :)))
    • echo_o Re: PO spuszcza z tonu 30.10.05, 13:09
      To nie spuszczanie z tonu tylko beczka śmiechu, pustego śmiechu na pustej
      sali...Radziłabym PO wcześniejsze uzgadnianie między sobą wystapień w mediach.
      • czarls_bronson Re: PO spuszcza z tonu 30.10.05, 15:10
        echo_o napisała:

        > To nie spuszczanie z tonu tylko beczka śmiechu, pustego śmiechu na pustej
        > sali...Radziłabym PO wcześniejsze uzgadnianie między sobą wystapień w mediach.

        A może niektórzy tracą grunt pod nogami
        i dopiero teraz ta świadomość zaczyna docierać
Inne wątki na temat:
Pełna wersja