Rząd nie przetrwa kadencji

02.11.05, 15:43
Rozmowa z Wawrzyńcem Konarskim
Rz: Czy gabinet Kazimierza Marcinkiewicza ma szansę na wotum zaufania w
Sejmie?

Wawrzyniec Konarski: Sądzę, że to możliwe, jeżeli potencjalni sojusznicy -
Samoobrona, PSL i LPR - uznają, że przy tej okazji mogą coś ugrać dla siebie.
Ale rząd Marcinkiewicza nie będzie działał w komfortowych warunkach. Jeżeli
rozwód PO i PiS jest trwały, to gabinet PiS będzie bardzo wnikliwie
recenzowany przez tych polityków Platformy, którzy mieli wejść do wspólnego
rządu PiS - PO. I sądzę, że będzie to ocena krytyczna. Prawdopodobnie
będziemy świadkami częstych zmian w gabinecie Marcinkiewicza i licznych debat
w Sejmie nad polityką rządu, kończących się wnioskami o wotum nieufności.
Irytuje mnie przesadna autoreklama premiera Marcinkiewicza, który mówi o
swoim gabinecie, że to rząd nadziei. Wiadomo, że w rządzie mniejszościowym
trudno realizować poważne reformy.
Czy to właśnie Platforma będzie najbardziej zajadłą opozycją?
- Sądzę, że tak, bo od miłości do nienawiści droga niedaleka. A Platforma
została głęboko zraniona przez PiS, które, nie bacząc na wspólne korzenie
solidarnościowe, wybrało sobie na sojusznika Samoobronę, ugrupowanie o
zupełnie innym rodowodzie.
Nie wykluczam, że PiS tym wyborem ostatecznie zamazało podział na ugrupowania
solidarnościowe i inne.Do tej pory partie o korzeniach solidarnościowych
przekonywały Polaków, że mimo różnic programowych potrafią się porozumieć w
imię dobra wspólnego. Teraz okazało się, że to mit - nieważne jest dobro
Polski, nieważny rodowód, ważne, kto komu pokaże figę.Smutne jest to, że im
bardziej politycy powołują się na "Solidarność", a jednocześnie kłócą ze
sobą, tym bardziej przyczyniają się do upadku tego etosu.
Jak długo będzie rządził rząd Marcinkiewicza?
- Z całą pewnością nie przetrwa pełnej kadencji. Poparcie dla poszczególnych
zamierzeń będzie zdobywane na bieżąco, w zamian za profity dla Samoobrony,
PSL czy LPR. Ale pierwszy pomysł, który nie spodoba się na przykład
Samoobronie, może doprowadzić do upadku rządu.
Czy może dojść do przedterminowych wyborów?
- Jeżeli zostanie przyjęty przyzwoity budżet na przyszły rok, a polityka
gabinetu Marcinkiewicza zacznie przynosić efekty odczuwane przez
społeczeństwo, to wizja wcześniejszych wyborów zdecydowanie się oddali.
Sądzę, że przyszły rok będzie kluczowy dla tego rządu.
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_051102/kraj/kraj_a_8.html
Panowie politykierz beda sie znowu zabawiali w Sejmie kosztem spoleczenstwa.
PiSuaray dla koryta oddaliby dusze diablu,interes Polski nie ma dla nich
znaczenia.
    • pipipipi Re: Rząd nie przetrwa kadencji 02.11.05, 15:45
      Przetrwa, przetrwa.
      Musi się przecież wykazać




      czymś
      • gorby Re: Rząd nie przetrwa kadencji 02.11.05, 15:55
        Jedno jest pewne,ze wykaze sie glupota i populizmem. Ekonomia nie zbnosi ani
        jednego ani drugiego.
        • roro68 Re: Rząd nie przetrwa kadencji 02.11.05, 16:11
          POmstujcie, towarzysze, POmstujcie!
      • t-800 Re: Rząd nie przetrwa kadencji 02.11.05, 16:12
        Przetrwać na pewno nie przetrwa, ale wcale to się nie musi skończyć
        wcześniejszymi wyborami.
Pełna wersja