Czy entuzjaści wolności gospodarczej to samobójcy?

    • palnick Nieludzka gęba polskiego neoliberalizmu w liczbach 06.06.06, 20:39

      Na początek trochę definicji.

      Minimum socjalne - górna granica ubóstwa, poniżej której następuje
      deprywacja społecznych potrzeb człowieka.
      Minimum egzystencji - dolna granica ubóstwa, poniżej której zagrożona jest
      egzystencja człowieka.

      Granice te wyznacza się w oparciu o "koszyk dóbr" zaspokajających niezbędne
      potrzeby człowieka: koszt bardzo skromnego mieszkania w budynku komunalnym,
      niezbędnego ubrania i wyżywienia, podstawowych leków... Normy żywieniowe
      oparte są na produktach najtańszych oraz: dla minimum egzystencji - na tzw.
      poziomie bezpiecznego spożycia (poniżej następuje wyniszczenie organizmu), a
      dla minimum socjalnego - zalecanego spożycia, w pełni pokrywającego potrzeby
      żywieniowe. Normy żywieniowe dla minimum egzystencji zakładają małą (dorośli)
      lub umiarkowaną (dzieci) aktywność fizyczną (spalają mniej kalorii, niż przy
      wysiłku fizycznym). Przy minimum socjalnym normy liczy się na miarę
      rzeczywistych potrzeb.

      A tak wygląda statystyka biedy w Polsce. Lewa kolumna to lata, środkowa -
      procent mieszkańców Polski żyjących poniżej minimum socjalnego, prawa -
      procent mieszkańców Polski żyjących poniżej minimum egzystencji. Brak liczby
      oznacza brak wiarygodnych danych z danego roku.

      Rok____< MS___< ME

      1989___14,8
      1990___31,2
      1991___32,6
      1992___32,4
      1993___34,8
      1994___43,2___6,4
      1996___46,7___4,3
      1997___50,4___5,4
      1998___49,8___5,6
      1999___52,2___6,9
      2000___53,8___8,1


      Źródła:
      1. Polska bieda. Kryteria, ocena, przeciwdziałanie - praca zbiorowa
      pod red. S. Golinowskiej, Instytut Pracy i Spraw Socjalnych, Warszawa 1996
      2. Materiały GUS z w/w lat.

      PT Czytelnikom proponuję zauważyć, że liczby te rosną. I że poniżej minimum
      socjalnego żyła w 2000 r. ponad połowa Polaków, a poniżej minimum egzystencji
      - 8,1%.
      8,1%, czyli niewiele? Ano, niewiele - tylko 3 miliony ludzi.

      A na wypadek, gdyby ktoś uważał, że życie poniżej minimum egzystencji jest z
      założenia niemożliwe, więc w tych liczbach coś jest nie tak...
      JEST możliwe. Zaczyna się to od niepłacenia za czynsz i świadczenia, kończy -
      szukaniem żywności na śmietniku lub popadnięciem w konflikt z prawem. Bieda
      jest dziedziczna.

    • torpeda.wulkaniczna Re: Czy entuzjaści wolności gospodarczej to samob 16.10.06, 12:52
      Czy AMWAY jeszcze egzystuje w Polsce?
      • piotrbbyd Re: Czy entuzjaści wolności gospodarczej to samob 17.10.06, 18:08
        Tak . W ostatnich latach ma wzrosty obrotu kilkanaście do kilkadziesiąt
        procent każdego roku
        • palnick Re: Czy entuzjaści wolności gospodarczej to samob 06.12.06, 01:21
          To smutne.
    • palnick Mit podatku liniowego 19.10.06, 19:52
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=50619309&a=50619309
      no cóż...
      • torpeda.wulkaniczna Oświata 19.10.06, 20:59
        mili Państwo.Tu są przytaczane naprawdę ważne wątki- jak ostatni.I miło
        popatrzeć,że forumowicze wreszcie zmuszają się do niebluzgania, a usiłują
        zrozumieć.
        Dlatego up!
        • palnick Liberalizm to w istocie ciężki zamordyzm :-) 04.11.06, 01:48
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=51460843
      • palnick Nawet Jeffrey Sachs wyzdrowiał z liberalizmu :-) 07.11.06, 18:31
        www.swiatnauki.pl/pdf/swiat_w_rownowadze_11_06.pdf
        A jednak można.
    • palnick Halemba 24.11.06, 12:58
      tragedia w Halymbie - polski kapitalizm
      Autor: gagapapa
      Data: 23.11.06, 20:40

      to jaskarawy przykład na to jak wyglada kapitalizm w Polsce - prywATNA
      firemka wygrywa przetrag, a jak wygrywa? - Łapówy po prostu - 80 % zysku
      idzie do kapsy włascicieli - z tego należy odjąć oczywiście sumę sporą
      przeznaczoną na tzw. prezenty dla dyrektorów i administracji kopalni -
      reszta : koszty.
      Czyli po 800 zeta dla łebkówna ćwierć etatu, plus wypłata dla emerytów lub
      zdesperowanych kolesi przed emeryturą.
      No i tak wyglada ten kapitalizm - większość kasy idzie do kabzy szefa, część
      z tego na łapówy, reszta na wypłaty i tam inne minimalne koszty
    • palnick Oto jak neoliberalizm zniszczył USA :-) 24.12.06, 01:00
      news.bbc.co.uk/2/hi/business/6202791.stm
      htpp://news.bbc.co.uk/2/hi/business/6202545.stm
      htpp://news.bbc.co.uk/2/hi/business/6200509.stm
      news.bbc.co.uk/2/hi/business/6190865.stm
Inne wątki na temat:
Pełna wersja