panidalloway
10.11.05, 17:50
Pozwoliłam sobie zwrócić się z prośbą tak wysoko, choć zazwyczaj unikam
wzywania na daremno, ale znikąd nie widać pomocy, która uwolniłaby nas
od "strategów".
Rokita dopiero dzisiaj zrozumiał, że POPiS, takim jakim wyobrażała go sobie
Platforma nigdy nie miał najmniejszych szans realizacji. To jest
zdumiewające, że niewątpliwie inteligentny pod pewnymi względami człowiek i
błyskotliwy mówca, w dodatku tylko częściowo zakłamany, dał się tak naiwnie
zrobić w pajaca, bo zachciało mu się uczyć strategii od przyjaciół. Jego
przyjaciel, Jarosław Kaczyński słuchając buńczucznych zapowiedzi o autorskim
rządzie zacierał łapki z zadowolenia, bo już od dawna wiedział, jak to
wykorzysta.