Dodaj do ulubionych

Kaczyńscy są wykształceni, postępują zgodnie

11.11.05, 01:14
Kaczyńscy sa wykształceni, postępują zgodnie z zaleceniami wielkiego
myśliciela N. Machiavellego (utwór "Książę") :)

"A nigdy nie braknie księciu przyczyn prawnych, by upiększyć wiarołomstwo.
Można by na to dać niezliczone przykłady nowoczesne i wykazać, ile traktatów
pokojowych, ile przyrzeczeń stało się nieważnymi i próżnymi wskutek
wiarołomstwa książąt, a ten wyszedł lepiej, który lepiej umiał używać natury
lisa. Lecz konieczne jest umieć dobrze tę naturę upiększać i być dobrym kłamcą
i obłudnikiem; ludzie tak są prości i tak naginają się do chwilowych
konieczności, że ten, kto oszukuje, znajdzie zawsze takiego, który da się oszukać.
Nie jest przeto koniecznym, by książę posiadał wszystkie owe zalety, które
wskazałem, lecz jest bardzo potrzebnym, aby
wydawało się, że je posiada. Śmiem nawet powiedzieć, że gdy się je ma i stale
zachowuje, przynoszą szkodę, gdy zaś wydaje się, że się je ma, przynoszą pożytek."
Obserwuj wątek
    • yolayna Re: Kaczyńscy są wykształceni, postępują zgodnie 11.11.05, 01:34
      Świetnie pasuje do wypowiedzi z marca 2005 r. dla RMF FM:

      "RMF FM : Czy w przyszłej kadencji Sejmu będzie możliwa sytuacja kiedy partia
      poprze ludzi mających kłopoty z prawem ?

      Lech Kaczyński : Nie ma takiej możliwości. PIS jest partią ludzi praworządnych,
      którzy dążą do rozliczeń krzywd.
      Nie poprzemy nikogo z wyrokiem sądu lub przeciwko komu toczą się sprawy sądowe.
      To jest sprzeczne z ideałami PIS.

      RMF FM : Czyli poparcie dla takiego polityka jak na przykład Andrzej Lepper
      gdyby starał się o fotel marszałka jest niemożliwe?

      Lech Kaczyński : Nie ma takiej możliwości. Najwyższe funkcje w państwie muszą
      sprawować ludzie czyści jak łza. Andrzej
      Lepper udowodnił, że ma za nic prawo i jest politycznym awanturnikiem. Poparcie
      PISu dla tego polityka w jakiejkolwiek
      sytuacji jest nierealne."
    • daimona parę innych trafnych drogowskazów ;-) 11.11.05, 02:22
      "Człowiek, który pragnie zawsze i wszędzie wytrwać w dobrem, paść koniecznie
      musi między tylu ludźmi, którzy nie są dobrymi. Otóż niezbędnym jest dla
      księcia, który pragnie utrzymać się, aby potrafił nie być dobrym i zależnie od
      potrzeby posługiwał się lub nie posługiwał dobrocią."

      "Ludzi należy albo zjednywać sobie pieszczotą, albo niszczyć, bo za drobne
      krzywdy będą się mścili, a doznawszy wielkich nie będą już w stanie."

      "Politykowi nie wolno być niewolnikiem własnych słów."

      "Najlepszą twierdzą dla księcia jest to, by nie był znienawidzony przez swój lud
      - jeśli bowiem twój lud nienawidzi ciebie i twoich twierdz, to one cię nie
      ochronią. Dlatego mądry książę musi znaleźć sposób na to, aby państwo było jego
      mieszkańcom zawsze potrzebne, w każdej sytuacji życiowej."
    • daimona małe podsumowanie manipulacji PiSu 11.11.05, 02:31
      "Każdy rozumie, że byłoby rzeczą dla księcia chwalebną dotrzymywać wiary i
      postępować w życiu szczerze, a nie podstępnie. Jednak doświadczenie naszych
      czasów uczy, że tacy książęta dokonali wielkich rzeczy, którzy mało
      przywiązywali wagi do dotrzymywania wiary, i którzy chytrze potrafili usidlać
      mózgi ludzkie, a w końcu wzięli przewagę nad tymi, którzy zaufali ich lojalności."
        • bush_w_wodzie Re: że są wykształceni... :D i wiarołomni :> 11.11.05, 12:27
          daimona napisała:

          > czyli przekształcając na bardziej zrozumiały język - typowi kłamcy politycy,
          > którzy dla władzy są w stanie zrobić wszystko.


          to jest dosyc oczywiste i typowe dla wiekszosci skutecznych politykow.
          udowodnilas ze kaczynscy sa profesjonalistami (w swoim fachu - tfu!)- co zreszta
          widac i bez lektury ksiecia

          jest natomiast niezwykle ciekawe pociagnac to dalej - czy mozna opierajac sie na
          twoich spostrzezeniach przewidziec dalsze ruchy i koleje losu wladzuchny?
          • daimona ja wcale nie przeczę, ze w machiavelliźmie doszli 11.11.05, 12:34
            Ja wcale nie przeczę, ze w machiavelliźmie doszli do perfekcji. Smutne i
            żenujące jest co innego - że nic się ludzie nie zmienili, nadal łatwo ich
            ogłupiać. to jedno. Drugie - że preferuje się kłamców, oszustów i krętaczy na
            scenie politycznej i nazywa się to "skutecznością polityczną". Tak, właśnie to
            okazało się skuteczne - i to warto nagłaśniać.

            A co do dalszych kolei losu? Tak, jeśli się wczytasz w "Księcia", można wykroić
            ze dwa - trzy scenariusze. Najsłabszym punktem Kaczorów jest Lepper. Bo sam ma
            bardzo podobne ambicje. Na razie zachłysnął się satysfakcją i radością, że "oni
            wygrali, a PO przegrała." Nie na długo to jednak starczy. I nie jest to typ,
            który będzie chodził jak w zegarku, jak mu się powie: "Bedziemy grzeczny - to
            Cię nagrodzimy."
    • morgana_le_fay Re: Kaczyńscy są wykształceni, postępują zgodnie 11.11.05, 12:10
      Nie od dziś wiadomo, na kim się Kaczyńscy wzorują. Dali tego liczne dowody od czasów Wałęsy i wojny na górze, poprzez kolejne swoje wcielenia na przestrzeni ostatnich paru lat. Nie nadarmo Wałęsa przestrzegał, że to są "lisy" i "wieczni destruktorzy", a kto "bardziej wykształcony" używał wobec nich określenia machiavellizm - właśnie.
      Problem jak myślę nie w tym, że Kaczory uprawiają machiavellizm, bo takie typy rodzą się na całym świecie codziennie, problem w tym, że w myśl słów Kurskiego: "Naród jest ciemny to uwierzy..." w XXI wieku mamy w Kraju tylu ignorantów i analfabetów, którzy wciąż i wciąż z zachwytem neofity łajdactwo i kłamstwo nazywają "inteligentną strategią".
      • daimona Tak, Wałęsa, jako "zwierzę polityczne" 11.11.05, 12:58
        Tak, Wałęsa, jako "zwierzę polityczne" świetnie wyczuwał w Kaczorach
        machiavellowskiego "lisa". Dodam, że podobnym "zwierzęciem politycznym" jest
        Lepper. Ma jednak tę przewagę nad Wałęsą, że Wałęsa nadal pozostał w sporym
        stopniu uczciwy, a Lepper - nie.

        Ciekawa jestem, czy kiedyś dożyję czasów, że na wewnętrznej scenie politycznej
        zacznie być preferowana względna uczciwość? Bo że dozyje czasów, iż nastanie to
        na scenie międzynarodowej - to w to za bardzo nie wierzę ;-)
        • morgana_le_fay Re: Tak, Wałęsa, jako "zwierzę polityczne" 11.11.05, 13:41
          daimona napisała:
          >
          > Ciekawa jestem, czy kiedyś dożyję czasów, że na wewnętrznej scenie politycznej
          > zacznie być preferowana względna uczciwość?

          Przy okazji dzisiejszego święta porównywaliśmy dzisiejsze i ówczesne nastroje społeczne i reakcje na zmiany na polskiej scenie politycznej. Otóż zasadniczą różnicą wydaje się być fakt istnienia przed wojną zapomnianego dzisiaj pojęcia _honoru_. W przedwojennej Polsce to on właśnie regulował naturalnie scenę polityczną. Polityk mógł zrobić teoretycznie wszystko, ale musiał się liczyć z możliwością zapłacenia za to najwyższej nawet ceny.

          Wiadomo, że pojęcie honoru się od tamtej pory zdewaluowało, tym silniej w Polsce, że II WŚ i 45 lat komuny skutecznie wytrzebiło wszelkie elity w naszym kraju. Zdewaluowało się również na świecie, chociaż tam o tyle nie do końca, że rolę kontrolera przejęła sprawnie działająca i dojrzała demokracja. Można na demokrację narzekać, że nie jest systemem doskonałym, ale nikt nie zaprzeczy, że im silniej obywatele czują swoje prawa - politycy w większym stopniu muszą się z nimi liczyć.

          W Polsce żyjemy w tej chwili niejako w zawieszeniu - pomiędzy utraconym "przedwojennym" honorem, a niewykształconą jeszcze pewnością swoich praw wynikającą z demokracji. Takie zawieszenie sprzyja wszelkiej maści totalitaryzmom, bo niepewny, zagubiony naród, po omacku będzie szukał wodza, a niewiedza spowoduje, że będzie to wódz na miarę cara, nie nowoczesnego męża stanu.

          Swoją drogą hasło wyborcze LK : "Silny prezydent Uczciwa Polska", nie ma w sobie tyle fałszu ile niektórzy chcieliby w nim widzieć. Polska - jako obywatele będą _zmuszeni_ do uczciwości, a prezydent będzie silny władzą nieomal absolutną. Co innego, gdyby hasło brzmiało: "Uczciwy prezydent, silna Polska", ale to już zupełnie inny temat.
          • daimona masz rację z honorem 11.11.05, 15:19
            To on regulował w jakiś sposób sytuację na scenie politycznej w przedwojennej
            Polsce. W tej chwili jest wręcz "niemodny". A może raczej większość polityków
            nie wie, co to dokładnie znaczy???

            > Swoją drogą hasło wyborcze LK : "Silny prezydent Uczciwa Polska", nie ma w sobi
            > e tyle fałszu ile niektórzy chcieliby w nim widzieć. Polska - jako obywatele
            > będą _zmuszeni_ do uczciwości, a prezydent będzie silny władzą nieomal absolutn
            > ą. Co innego, gdyby hasło brzmiało: "Uczciwy prezydent, silna Polska", ale to
            > już zupełnie inny temat.

            Tu też masz rację. Można rzec, że Kaczory zachowały odrobinę "przyzwoitości",
            konstruując hasło "Silny prezydent - uczciwa (na sposób PiSu) Polska";
            Wiedzieli, że odwrotne byłoby wierutnym kłamstwem. :D
    • daimona fascynujące :)))) 11.11.05, 20:25
      Jak w tym wątku intensywnie udzielają się kaczyści ;-)
      Doprawdy, jak już ktoś tu napisał - z faktami się nie dyskutuje - lepiej sobie
      polżyc PO ;-)))
      • lauriane Re: fascynujące :)))) 17.11.05, 17:09
        daimona napisała:

        > Jak w tym wątku intensywnie udzielają się kaczyści ;-)
        > Doprawdy, jak już ktoś tu napisał - z faktami się nie dyskutuje - lepiej sobie
        > polżyc PO ;-)))
        L. Z jakimi faktami, drogie dziecko? Masz na mysli fakt, ze pochodzisz z
        Zoliborza, jak malaszaramysz badz Kaczynscy? A moze masz wiecej podobnych
        faktow "w rekawie"????
        J.C.
          • lauriane Re: z faktami zakłamania i makiawelizmu Kaczorów 17.11.05, 17:56
            daimona napisała:

            > moje drogie maleństwo ;-)
            L. Totez czekam na wlasnie te fakty.....Innymi slowy, zebys dobra kobieta nie
            miala watpliwosci to ma to byc tak cytat z ksiazki oraz dowod konkretny na
            poparcie, nastepnie cytat z ksiazki i dowod konkretny na poparcie....itp
            I gdzie sa te fakty???????
            >
            > Charakterystyczne, że zainteresował Cię tylko wątek poboczny (mocno poboczny)
            L. Potraktowalem to jako rodzaj wyzwania, nie znosze zarozumialstwa...(jeszcze
            taniego!)
            .
            > Świadczy to dość intensywnie o twej inteligencji.
            L. Podobnie przebiega Twoj proces dedukcji w temacie tego postu......
            Intensywne to bywaja opady deszczu....

            Znów zaczynam podejrzewać,
            L. A kiedy konczysz?
            J.C.
            że
            > PiS to jednak PustoGłowie i Slogany.
            • daimona Re: z faktami zakłamania i makiawelizmu Kaczorów 17.11.05, 18:37
              Skoro trzeba Ci łopatologicznie... ;-)
              Dodam tylko, że Zoliborz pootraktowałeś w kategorii zarozumialstwa? Naszego? :)
              Ojj, coś z tobą niedobrze, kiedy takich rzeczy się dopatrujesz w tym fragmencie
              postu.

              "Politykowi nie wolno być niewolnikiem własnych słów."
              Kaczyńscy zdecydowanie niewolnikami własnych słów nie są - obaj.
              Przykładowo - Lech Kaczyński twierdził ostatniego dnia przed ciszą wyborczą, w
              debacie telewizyjnej, że o żadnym liście od Leppera nic nie wie, Lepper poparł
              go sam z siebie, i on L.K. zawsze mówił, że Balcerowicz musi odejść. Co wiemy,
              było wierutnym kłamstwem. Bo Lepper wysłął list zarówno do Kaczyńskiego, jak i
              do Tuska. Jednym z żądań Leppera za poparcie było stanowisko wicemarszałka.
              Inne - chociażby obietnice wyborcze typu "gruszki na wierzbie" - 3 mln mieszkań,
              słuzba zdrowia zasilana z budżetu (i miała być wielokrotnie doskonalsza od
              częściowo wcielanego obecnie w życie projektu PiSu) itp.

              "Można by na to dać niezliczone przykłady nowoczesne i wykazać, ile traktatów
              pokojowych, ile przyrzeczeń stało się nieważnymi i próżnymi wskutek
              wiarołomstwa książąt, a ten wyszedł lepiej, który lepiej umiał używać natury
              lisa. Lecz konieczne jest umieć dobrze tę naturę upiększać i być dobrym kłamcą
              i obłudnikiem; ludzie tak są prości i tak naginają się do chwilowych
              konieczności, że ten, kto oszukuje, znajdzie zawsze takiego, który da się oszukać."

              Dotyczyć to może zarówno ogłupienia prostych ludzi wspomnianymi "gruszkami na
              wierzbie", jak i jechaniu do przodu na ksenofobiźmie tychże prostych ludzi -
              proste zastosowanie chwytu "dziadek Tuska na ochotnika w Wehrmachcie",
              przekłądało się realnie na stwierdzenie ludzi wiejskich (wiem, bo rozmawiałam o
              tym, jak to widzieli) - Wehrmacht, Kaszub, czyli Tusk to Niemiec! A na Niemca
              głoswać nie będziem!
              Podobnie obiecanki "socjalne" - dzięki nim spora część ludzi ze wsi stwierdziła
              - tylko Kaczyński może nam przywrócić gierkowską Polskę!

              "Dlatego mądry książę musi znaleźć sposób na to, aby państwo było jego
              mieszkańcom zawsze potrzebne, w każdej sytuacji życiowej."

              Czymże innym jest rozbudowanie elementów socjalnych, uzależniających ludzi od
              państwa, z jednoczesną rozbudową aparatu władzy i kontroli?

              "Każdy rozumie, że byłoby rzeczą dla księcia chwalebną dotrzymywać wiary i
              postępować w życiu szczerze, a nie podstępnie. Jednak doświadczenie naszych
              czasów uczy, że tacy książęta dokonali wielkich rzeczy, którzy mało
              przywiązywali wagi do dotrzymywania wiary, i którzy chytrze potrafili usidlać
              mózgi ludzkie, a w końcu wzięli przewagę nad tymi, którzy zaufali ich lojalności."

              Wypisz, wymaluj komentarz do PiSowskiej retoryki "otwartych drzwi" z
              jednoczesnym kopaniem "koalicjantów" po kostkach - ten jest be, tamten be (bo
              podobno nas nie lubią), nie chcecie wybranych przez nas ministerstw? Marzy Wam
              się udział w rzeczywistej władzy? No to pewnie macie coś do ukrycia, że chcecie
              MSWiA. Jedyna koalicja, jaka byłaby do zaakceptowania, to tylko z poniżoną i
              podporządkowaną Platformą - rząd równoważny - wybijcie sobie z głowy!
              I wbijanie szpileczek: "nasz "koalicjant" jest w szoku, nie może się otrząsnąć,
              ale my chętnie przytulimy do serca naszego "koalicjanta", na naszych oczywiście
              warunkach." A żeby pokazać mu, że i tak nie będzie miał nic do gadania, nawet
              jak wejdzie do koalicji oficjalnej, przegłosujemy go parę razy za pomoca naszej
              "nieoficjalnej koalicji" z Samoobroną i LPRem (jendocześnie gorąco zaprzeczając,
              że coś takiego istnieje, oni tak nas sami z siebie popierają!).
              A jak nie - to won do opozycji z SLD :D Przecież od dawna powtarzaliśmy, iż PO
              to POstkomuchy, cóż innego może lepiej udowodnić tę tezę?

              Przyznaję - sprytni z nich manipulatorzy - ale nie potrafię zachwycać się
              "skutecznością polityczną" opartą na wiarołomstwie i oszustwach.
    • lauriane Re: Kaczyńscy są wykształceni, postępują zgodnie 18.11.05, 10:31
      Do Daimony....
      Nie majac duzo czasu na rozpisywanie sie oto moja replika(pochodzi zreszta z
      Twojego postu)
      Kazdy zrozumie, ze byloby rzecza dla ksiecia chwalebna dotrzymywac wiary i
      postepowac w zyciu szczerze, a nie podstepnie.
      Jednak doswiadczenie naszych czasow uczy, ze tacy ksiazeta dokonali wielkich
      rzeczy, ktorzy malo przywiazywali wagi do dotrzymywania wiary.....itd
      Tak wiec, jesli ow "ksiaze" Kaczynski mialby dokonac wielkich rzeczy DLA tego
      biednego kraju i zmeczonego spoleczenstwa, to ja sie podpisuje obiema rekami...
      A cala reszta to nazwyklejsze Gawedziarstwo (przez duze Gie)
      J.C.
      • daimona a ja nie akceptuję metody "cel uświęca środki" 18.11.05, 12:53
        I "wielkie rzeczy" to mogą być ww ktaegorii podbojów Napoleona czy Hitlera. To
        byłyby wielkie rzeczy wg Machiavellego. Marzy ci się coś takiego? Bo mi nie.

        Marzy mi się państwo nie pętające nadmiernie obywatela, nie próbujące za niego
        na siłę myśleć, nie narzucające odgórnie jedynego słusznego sposobu myślenia i
        tolerujące zwykłą inność. Marzą mi się w miarę niskie podatki, bez perspektywy,
        że jak okażę się dobra i zacznę zarabiać więcej, to państwo ukradnie mi prawie
        50% pensji. Ehhh... sporo mi się marzy ;-)
        Ale na pewno nie ma w tych marzeniach miejsca na "wielkie czyny" wg Kaczyńskiech
        - zagarnięcie całej władzy, zmiana konstytucji, system "silnej ręki"
        prezydenckiej, megalomania związana ze zmianą nazwy na IV RP...
        • lauriane Re: a ja nie akceptuję metody "cel uświęca środki 18.11.05, 14:46
          daimona napisała:
          L. Nie musisz......Wnioskuje, ze nie masz nic wspolnego ze swiatem polityki...
          > I "wielkie rzeczy" to mogą być ww ktaegorii podbojów Napoleona czy Hitlera.
          L. ? W obecnych czasach, w Unii? Jeszcze chwila, a zaczniesz o faszystach?
          To
          > byłyby wielkie rzeczy wg Machiavellego. Marzy ci się coś takiego? Bo mi nie.
          >L. Z wlasciwa mnie wrodzona skromnoscia, dobra kobieto, zdradze moje marzenia,
          oto one :zeby Polska spadla na 20-te miejsce (obecnie zajmuje 70-te) w rankingu
          Intl Transparency (mierzy stopien korupcji, oraz zeby zmniejszyla swoje
          opoznienie gospodarcze do sredniej unijnej z 59-lat (obecnie) do 10-15-lat....
          Marze rowniez o demokracji typu bezposredniego (CH), ale to juz praca na
          wieki...
          > Marzy mi się państwo nie pętające nadmiernie obywatela, nie próbujące za niego
          > na siłę myśleć, nie narzucające odgórnie jedynego słusznego sposobu myślenia i
          > tolerujące zwykłą inność.
          L. Akurat to narzuca "Unia", wiec jaki problem?
          Marzą mi się w miarę niskie podatki, bez perspektywy,
          > że jak okażę się dobra i zacznę zarabiać więcej, to państwo ukradnie mi prawie
          > 50% pensji. Ehhh... sporo mi się marzy ;-)
          L. O tym marzy masa ludzi pod kazda szerokoscia geograficzna....
          > Ale na pewno nie ma w tych marzeniach miejsca na "wielkie czyny" wg
          Kaczyńskiec
          > h
          > - zagarnięcie całej władzy, zmiana konstytucji, system "silnej ręki"
          > prezydenckiej, megalomania związana ze zmianą nazwy na IV RP...
          L. Autokratyzm w Unii????
          Prawdopodobnie nie masz pojecia o czym piszesz....Kosciol i dzwon?
          J.C.
          • daimona Re: a ja nie akceptuję metody "cel uświęca środki 18.11.05, 14:57
            > L. Nie musisz......Wnioskuje, ze nie masz nic wspolnego ze swiatem polityki...

            A ty pewnie masz - no cóż, smutne, smutne. Politykę tworzą ludzie, a nie
            polityka ludzi. I to ludzie są odpowiedzialni za to, jak polityka wygląda.

            > L. ? W obecnych czasach, w Unii? Jeszcze chwila, a zaczniesz o faszystach?

            Nie, nie zacznę o faszystach. Podałam ci przykład "wielkich czynów" (bo ten
            fragment cię zachwycił) - tak jak je widział Machiavelli.

            >L. Z wlasciwa mnie wrodzona skromnoscia, dobra kobieto, zdradze moje marze
            > nia,
            > oto one :zeby Polska spadla na 20-te miejsce (obecnie zajmuje 70-te) w rankingu
            >
            > Intl Transparency (mierzy stopien korupcji, oraz zeby zmniejszyla swoje
            > opoznienie gospodarcze do sredniej unijnej z 59-lat (obecnie) do 10-15-lat....
            > Marze rowniez o demokracji typu bezposredniego (CH), ale to juz praca na
            > wieki...

            I myślisz, ze Kaczyńscy pragnący przejąć władze na każdym szczeblu ci to
            zagwarantują? Niesety, ja nie jestem tego taka pewno. Nadmiar władzy skupiony w
            jednym ręku - szkodzi. Choćby nawet miało się "czyste" cele. Ale jak na razie
            niczym pozytywnym Kaczyńscy nie zdołali mnie ująć - a i cele nie wydają się
            czyste, skoro środki dążenia do nich takie nie są.

            > L. Akurat to narzuca "Unia", wiec jaki problem?

            Cóż, przykłądowo, urząd d/s równości i dyskryminacji też narzuca Unia - i jak
            widać, nasz rząd ma to - delikatnie mówiąc - w 4 literach. To że narzuca coś
            Unia, nie znaczy, że będzie przestrzegane przez najnowszy układ. Więc nie jest
            to gwarancja, jak widać ;) Wolałąbym zresztą taką gwarancję od własnego rządu, a
            nie od Unii.

            > L. Autokratyzm w Unii????
            > Prawdopodobnie nie masz pojecia o czym piszesz....Kosciol i dzwon?

            Hmm, a Ty masz pojęcier w takim razie, czego pragnęliby Kaczyńscy, których tak
            tu bronisz? Boodnoszę wrażenie, że nie zapoznałeś się z ich programem.
            A w obręb ich planów wchodzą właśnie: zmiana konstytucji, zwiększenie władzy
            prezydenta, a megalomania z IV RP jest już niezaprzeczalnym faktem, bo to
            musiało ci się obić o uszy... jeśli nie słyszałeś o pozostałych wymienionych
            przez mnie projektach PiSu.
    • lauriane Re: Kaczyńscy są wykształceni, postępują zgodnie 18.11.05, 15:26
      Nadmiar wladzy w jednym reku? To aluzja do szajki obwiesi z SLD?
      Tyle, ze ich cele mialy, maja niewiele wspolnego z dobrem kraju, badz z jego
      bien-être....
      Natomiast uwazam, ze wlasnie cele PiS-u sa, jak nazwalas czyste (tak wierze), a
      w jaki sposob beda je realizowac, to nie dbam (przeciwnie do Ciebie).
      W koncu to sa Dzikie Pola obciazone dziedzictwem mafijno-Prl-owskim.
      P.S. Ponadto jeszcze nie od razu Krakow zbudowano, reszty nie komentuje, bo to
      gawedziarstwo.
      J.C.
      • daimona Twój wybór, Twoja wiara 18.11.05, 15:47
        i życzyłabym oczywiście dla dobra Polski, by Kaczyńscy Twej wiary nie zawiedli.

        Ja im niestety nie wierzę, bo przyglądam się ich czynom, porównuję je z ich
        słowami i - przykro mi - wychodzi, że nie są uczciwi, że kręcą i oszukują.
        A aluzja jest zarówno do SLD, jak i do PiSu, które ma szansę na jeszcze większą
        władzę w łapie niż kiedykolwiek miało SLD. To zawsze jest chore.
        Tobie metody nie prrzeszkadzają, nie dbasz o nie - ja o nie dbam, i będę
        pilnować wraz z wielu innymi ludźmi, by nie przecholowali z doborem brudnych
        metod, które miałby ponoć uświęcić szczytny cel. I to chyba by było na tyle,
        jeśli chodzi o dyskusję z Tobą. Dziękuję za wymianę zdań.
        • lauriane Re: Kaczyńscy są wykształceni, postępują zgodnie 21.11.05, 11:44
          daimona napisała:

          > To może od razu wprowadzić stan wyjątkowy?
          > Godzinę policyjną, wojsko na ulice... skądś to znamy ;-)
          L. Przeczy zarzutowi makiawelizmu.....
          >
          > No iłatwiej będzie wyłapac tych wszystkich SBeków, układowców, parszywych
          > biznesmenów itp. :DDD
          L. Mam nadzieje, kiedys z czasem.....
          P.S. Nie tyle powsadzac do pudla, ile publicznie ich napietnowac (naturalnie
          odsuwajac od wladzy dozywotnio)
          J.C.
          >
          >
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka