Zywnosc wPolsce przestaje nadawac sie do jedzenia

15.11.05, 17:50
To tak w ramach odmiany od polityki, choc calkiem serio - moje doswiadczenia
z kilku ostatnich dni:
1. Kielbasa z "gornej polki" znanej w Polsce firmy z obszaru pn-wsch RP
okazala sie byc wypelniona tzw. plazmą, ktora po zagotowaniu kielbasy
wyplynela,a po jej wystygnieciu stworzyla paskudnie wygladajaca galaretę.
Wyrzucilem caly zestaw tych kielbas za ok. 15 PLN

2. Mielone mieso z wiadomego zródla (wieprzowe z lopatki) - tez znana firma
(myslalem, ze oni po prostu mielą to mieso) tez mialo to plazme chyba i
dziwnie sie zachowywalo przy smazeniu, a poza tym po zjedzeniu go rozbolala
mnie watroba, co sie nigdy nie zdarzalo.

3. Tort na bitej smietanie kupiony w renomowanej cukierni dziwnie "pachnial",
a dziecku po zjedzeniu kawalka zrobilo sie niedobrze. Wyrzucilem caly tort do
kosza.

4. Tanich produktow mlecznych i pieczywa w ogole nie kupuje, bo z gory
wiadomo, ze to ryzyko olbrzymie - ostatnio nawet pomidory i ziemiaki okazaly
sie paskudne. Az mi przykro i glupio, ze to pisze - w koncu jedzenie niby
trzeba szanowac, a ja co kupie (a zakupy robie w domu od lat) to wyrzucam.
Zostaje wiec rodzinie maka, mieso w calym kawalku, cukier, woda, sol,
warzywa, moze zolty ser i owoce i z tego trzeba bedzie cos robic. Wszystko
inne jest niepewne w bardzo wysokim stopniu. Niestety nawet jajka w
wiekszosci ostatnio po prostu smierdzą.







    • kropekuk No i co? I sie Ruskim dziwi, ze chlamu nie chca? 15.11.05, 17:51

      • pafnucy33 Jeszcze sie okaze ze 15.11.05, 17:57
        masz racje. Do punktow zbiorowego zywienia w ogole nie zagladam, zwlaszcza od
        czasu filmu "Fight Club". Z szynek do jeszenia nadaje sie tylko surowa wedzona
        z PMB. Nie ma nic procz przypraw i miesa w niej. Wszelkie ciastka z polewą
        kakaowa to samobojstwo - w tej polewie sa zwykle wszytkie tluszcze i barwniki
        swiata, ale na pewno nie ma tam czekolady.
      • zdybex Re: No i co? I sie Ruskim dziwi, ze chlamu nie ch 15.11.05, 19:08
        W markecie w polowie wędlin widoczne sa dziury po igłach szprycujacych to coś
        czyms co trudno nazwać. Już nawet boczek jest szprycowany.Pozostały tylko
        szynki po 90 zł/kg , choc i to nie jest pewne. Pazerność złodziei jest
        nieprawdopodobna. Litr wody na 40 dekagramów miesa. To przebicie jak na
        narkotykach.
        • kropekuk Szprycuje sie WODA w normach napewno ponadunijnych 15.11.05, 20:24
          Z polskiej szynki i poledwicy sopockiej, ba...z kielbas jeszcze i w UK woda
          wycieka (brytyjskie sa suche); podobnie z serow twarogowych.
    • asienka32 To wina kaczorów! 15.11.05, 17:51

    • przyladek.dobrej.nadziei To dzieki "odnowie moralnej" PiSu 15.11.05, 17:55
      Przyklad idzie z gory. Jest to odpowiedz producentow na zakalca pod nazwa
      Kurski, ktorego chce nam sprzedac PiS.
    • po_godzinach grozisz głodówką? ale komu? 15.11.05, 17:56
      • pafnucy33 Swoją droga 15.11.05, 17:59
        glodowka raz w tygodniu jest swietna dla zdrowia. Zydzi o tym wiedzili od
        tysiacleci stad idea postu.
    • pies_na_czarnych Re: Zywnosc wPolsce przestaje nadawac sie do jedz 15.11.05, 18:01
      Nastepny plagiat? Tym razem od PZPR. Dodaja soje do kielbas jako wypelniacz. I
      tak mozesz mowic o szczesciu, przeciez mogli papier toaletowy domielic.
      • incognitto jak już kraj się moralnie odnowi 15.11.05, 18:09

        to problem zniknie

        kobiety od młodu przestaną biegac po mieście z gołymi pępkami,
        a zabiora się za domowe wypieki, przyrządzanie pysznych kotletow z dopieroco
        wlasnorecznie zmielonego mięsa, w niedziele zamiast kupowac substytuty
        w hipermarketach, beda gotowac polski rosoł (z przypieczona cebulka)
        i gnieść do niego zółciutki makaronik:)

        tak więc pafnucy kupuj fartuch i do roboty:)
      • pafnucy33 Shit! 15.11.05, 18:12
        Chyba w dyche trafiles - ze zlosci dokladnie nie czytalem ulotki, wiec tylko o
        tej plazmie zapamietalem. Fakt, moglem przeciez trafic na papier jak w
        pasztecie. Niedlugo i piaskiem sie nauczymy odzywiac - to dopieo beda
        oszczednosci. Tego chyba nawet bakterie nie umieja, hehehe.
        • kropekuk Kwarc jest zdrowy.Potrenuj na poczatek na skrzypie 15.11.05, 18:17

    • wanda43 Re: Zywnosc wPolsce przestaje nadawac sie do jedz 15.11.05, 18:02
      Pafnucy!
      Polecam kupowac miesko w firmowych sklepach i to niezbyt duzych.Miesko
      ponacierac przyprawami i solą, a potem upiec.Nie kupować zadnego gotowego
      mielonego,tylko mielic samemu w domu.
      Ja juz od dosc dawna robie sama wyroby.Teraz zamierzam kupic,calkiem jak za
      komuny w stanie wojennym- polowke swini i zrobic szyneczki,baleroniki i
      kielbaske sama.Przynajmniej pyszne i wiem co jem.Saletre do marynaty jeszcze
      mozna kupic.
      • pafnucy33 Re: Zywnosc wPolsce przestaje nadawac sie do jedz 15.11.05, 18:08
        Wando,
        Dzieki za rady, bo madre sa :) Na pewno dam spokoj kupowaniu mielonego - kupie
        Zelmera i sam sobie zmiele co mi sie podoba :) ZELMERA! - nie jakiś chiński
        SYF, powiadam. A jak piszesz o pieczenu miesa, to pieczesz jak - w piekarniku w
        folii aluminiowej, czy w rondelku żeliwnym? Czy najpiew w piekarniku, a potem w
        rondelku dochodzi? Szynki sam nie dam chyba rady zrobic, ale jak bys byla mila,
        to daj ze 2-3 wskazowki na poczatek.
        • wanda43 Re: Zywnosc wPolsce przestaje nadawac sie do jedz 15.11.05, 18:18
          Miesko ponacierane przyprawami,np.majerankiem,czosnkiem i solą,albo innymi,jakie
          lubisz,musi polezec przynajmniej kilka godzin.Mozna potem piec w
          piekarniku,podlewając co jakis czas wodą,mozna w kombiwarze.Mozna rowniez
          obrumienic,podlac wodą i dusic pod przykryciem.Będzie mniej suche niz pieczone.
          A co do szyneczek,to zalezy,czy mieszkasz we wlasnym domku,albo czy masz
          znajomych pod miastem,ktorzy mają wędzarkę.Miesko musi byc najpierw zamarynowane
          przez ok.10 dni do 2 tygodni, a potem uwędzone.
        • kropekuk Szynki robi sie w domu i u nas - ale tu sa ogrody, 15.11.05, 18:18
          mini wedzarnie zbudowac samemu latwo
          • melisa-bb Re: Szynki robi sie w domu i u nas - ale tu sa og 15.11.05, 20:10
            Chyba dawno nie byłeś w Polsce u nas sa takie ogrody,że by ci gały wyszły.
            • kropekuk W kwaterunkowych domkach roboli tez? 15.11.05, 20:11

              • melisa-bb Re: W kwaterunkowych domkach roboli tez? 15.11.05, 20:25
                U was ludzie tez mieszkaja w domach socjalnych. Nie pogardzaj robolami.
                • kropekuk W domkach JEDNORODZINNYCH w council estates 15.11.05, 20:28
                  A robotnikami nie pogardzam - ci te domki kwaterunkowe WYKUPUJA PRZY
                  PREFERENCYJNYCH KREDYTACH; w lokalach socjalnych mieszka glownie - wybacz -
                  ku.. i zlodziej:) A tymi z oczywistych powodow gardze. A ty nie?
              • malaguena1 Re: W kwaterunkowych domkach roboli tez? 15.11.05, 21:49
                a w familokach?
                • kropekuk Te to sa u was, na "polskim" Slasku:) 15.11.05, 22:55
                  Brytyjskie osady gornicze to domki w zabudowie - w najgorszym przypadku -
                  szeregowej, choc zazwyczaj to sa blizniaki:)
          • szczurwa Re: Szynki robi sie w domu i u nas - ale tu sa og 16.11.05, 00:15
            u ciebie gdzie ? w redakcji ?
      • miss.take Re: Zywnosc wPolsce przestaje nadawac sie do jedz 15.11.05, 19:16
        wanda43 napisała:

        > Ja juz od dosc dawna robie sama wyroby.Teraz zamierzam kupic,calkiem jak za
        > komuny w stanie wojennym- polowke swini i zrobic szyneczki,baleroniki i
        > kielbaske sama.Przynajmniej pyszne i wiem co jem.Saletre do marynaty jeszcze
        > mozna kupic.

        No to kiedy mozemy wpasc?
        Ja moge przyniesc wino do baleronikow.
        • wanda43 Re: Zywnosc wPolsce przestaje nadawac sie do jedz 15.11.05, 19:31
          :-)))))
          Dla wszystkich nie wystarczy.Niestety.Ale polecam sprobowac zrobic samemu.
          • pafnucy33 No, popatrz, 15.11.05, 19:37
            za butelke wina chcieliby jesc specjaly, ktorych przygotowanie to dlugie
            godziny pracy. Ech cwaniaczki z niektorych, cwaniaczki :))
      • kaczkadziwaczka7 moze od razu do jaskini sie wprowadzic? 15.11.05, 23:36
        po co sklepy i towary, jak nie mozna im ufac? POLak potrafi dac polakowi w
        balona bez prerwy sie robic?
    • karlin Wolny rynek 15.11.05, 18:26
      to miejsce, gdzie wszystko jest dozwolone.

      Kto powiedział, że konsumenta nie wolno robić w konia?

      Koń?
      • kropekuk Nie, odpowiednia KOMISJA UNII - od roku na 15.11.05, 18:28
        wedlinach - przykladowo - ma byc podana ZAWARTOSC MIESA W MIESIE. W Polsce
        tegoz jeszcze nie wprowadzono?
        • pafnucy33 To fakt. Na wielu wedlinach podaja, ale 15.11.05, 18:32
          dosc niejasno, bo czasami nie rozdzielają tluszczu w tych danych. Ale te
          staranniejsze firmy piszą, ze np. szynka zawiera 61% miesa wieprzowego + reszta
          rozne badziewie. Z tym, ze tu pojawia sie pytanie co to za mieso wieprzowe, bo
          ono wcale nie musi byc z szynki. Wniosek jest, ze niby pisza, ale nie zawsze z
          tego konkret wynika. A powinno byc, np.: miesnie z szynki 65%, tluszcz 20%, i
          co tam jeszcze reszta.
          • wanda43 Re: To fakt. Na wielu wedlinach podaja, ale 15.11.05, 18:34
            A ta reszta to polepszacze chemiczne i specjalne perfumki,zeby ladnie
            pachnialo,np.wędzonką.
            • karlin Kiedyś ponoć 15.11.05, 18:40
              z jednego kg mięsa robiono 70 dkg dobrej szynki.

              Teraz wyciąga się do ponad 2 kg.

              Wszystko zgodnie z unijnymi normami.
              • pafnucy33 Nooooo.... 15.11.05, 18:43
                to wiele tlumaczy. A i tak mysle, ze rekordziscie przbijaja te 2 kg. ak są
                promocje szynki za 9.99 PLN to cos musi byc na rzeczy.
    • mmkkll Europa :)))).... 15.11.05, 18:39
      Tak pół żartem, pół serio oczywiście...
      Mięsa od dawna nie jem, ale jeśli chodzi ogólnie o sztuczne(smak i skład)
      żarcie, to jest to problem sporej części państw UE.
      Są oczywiście pozytywne wyjątki.
      A kupowanie wyłącznie naprawdę dobrego jedzenia to w Polsce dość drogi interes.
      • gocanowo nie jedzcie kielbasy!!!!! tam wszystko mozna upcha 15.11.05, 18:52
        • zdybex Re: nie jedzcie kielbasy!!!!! tam wszystko mozna 15.11.05, 19:11
          40 dkg mięsa i litr wody z dodatkami. To lepszy biznes niz narkotyki.
          • wanda43 Re: nie jedzcie kielbasy!!!!! tam wszystko mozna 15.11.05, 19:38
            Problem nie tylko mięsa i wędlin dotyczy.Soczki owocowe i warzywne,to sama
            chemia.Rozwala dzieciom wątroby.
            Jogurciki tez sa produkowane na jakis prochach rozcienczonych z wodą.
            Cola i napoje tez na chemi,ponadto zawierają jakies swinstwo co ponoc wytrąca
            wapń z organizmu.Stąd taka plaga osteoporozy.
        • pafnucy33 A co myślisz o pasztetach? 15.11.05, 19:43
          Az sie boję myśleć co do nich wchodzi (!) w procesie produkcji....
          • wanda43 Re: A co myślisz o pasztetach? 15.11.05, 19:52
            Jak chcesz,to podam przepis,zrobisz sam ten pasztet.Mozna sobie zamrozic w
            porcjach i wyjmowac w miare potrzeby.
            • pafnucy33 Tak, poprosze :) 15.11.05, 20:00
              I jeszcze traz dziekuje Ci za wszystkie rady - to bardzo mile i zyczliwe z
              Twojej strony :) Czesc z nich dosc szybko zamierzam wykorzystać. A poprosilbym
              Cie jeszcze raz o rade jak to jest z tym pieczeniem w piekarniku. Zalozmy, ze
              mam jakis kawalek/kawalki wolowiny i chcialbym ja mieć upieczoną w piekarniku z
              warzywami, etc. (wybacz jesli pisze cos nie tak, ale choc wiele potraw robie
              sam, to na pieczeniu sie jeszcze nie znam), to czy wystarczy, ze to zawine w
              folie alu i zostawie na godzine w piekarniku, czy to jednak jakos inaczej
              trzeba?
              • wanda43 Re: Tak, poprosze :) 15.11.05, 20:14
                Wolowina powinna byc raczej duszona,moze byc z warzywami.Mozna w kawalku,mozna i
                w plastrach.
                Najpierw plastry trzeba zrumienic troche na bardzo gorącym oleju.Potem do
                rondla,dodac cebulkę,warzywa,pieprz,kostke bulionową lub vehete,mozna inne
                przyprawy,podlac wodą i dusic.Jak mieso miekie,mozna dodac lyzke smietany lub
                zrobic zasmazke.Zalezy jak lubisz.
                Mozna rowniez w duze,rozbite plastry wolowiny zawinąc plaster wędzonego
                boczku,1/4 slupka marchewki,1/4 ogorka kiszonego i 1/4 nieduzej
                cebulki.Zawinąc,otoczyc w mące i zrumienic.Nastepnie do rondla,podlac wodą,dodac
                to co wyzej i dusic.Bedziesz mial zrazy zawijane.:-)))
                • wanda43 Re: Tak, poprosze :) 15.11.05, 20:16
                  Acha,do duszenia wolowiny mozna dodac czerwonego wytrawnego wina albo pod koniec
                  duszenia do sosu dodac pare kropel octu balsamicznego.
                • pafnucy33 Bardzo dziekuje :) Poniewaz wyznaje zasady "malych 15.11.05, 20:18
                  krokow", to na razie poprzestanę na tym, co mi napisalas i sprobuje wprowadzic
                  to w zycie. Wierze, ze się uda.
                  • wanda43 Re: Bardzo dziekuje :) Poniewaz wyznaje zasady "m 15.11.05, 20:24
                    Jak bedziesz mial problem,to wal do cioci wandzi jak w dym. :-))))Napisz meila i
                    odpowiem.
      • kropekuk Wszedzie: dobry chleb w UK moze siegac 6 funtow 15.11.05, 20:22
        za kilogram, podobnie jak dobra szynka z malej farmy w Walii i do 20 funtow, a
        wiec tyle ile poledwica wolowa (tu szynka i wogole swinina jest b.tanim
        miesem). Ceny w Tesco sa kilkakroc nizsze.
        • mmkkll Nie tak znowu wszędzie. 15.11.05, 20:44
          Owszem, W W.brytanii dobre żarcie jest b. drogie, a przyzwyczajenie się przez
          kogoś do Tesco Value(Lidla, Biedronki, itd...) może świadczyć o tym, że ktoś
          taki traci smak. Ale takich różnic w cenach nie ma wszędzie. Wg. moich
          doświadczeń, ze starej UE zdecydowanie na plus wyróżniają się Włochy, a z nowej
          - Węgry.
          Na minus - Niemcy, skąd chyba przyszły do Polski złe nawyki związane z
          wytwarzaniem żywności.

          A w Polsce trzeba chyba przeprosić się z bazarami.
          • pafnucy33 Otóż to! 15.11.05, 20:58
            Dokladnie jak piszesz - jak sie zechce dobrego jedzenia trzeba bedzie na rynku
            kupować (choć i to nie zwalnia od czujnosci - tam pewnie też kaszana sie
            zdarzyć moze) - tama mają slynne malinowe pomidory, jablka kosztele, moze nawet
            wzglednie swieze jajka. Co do miesa to juz sam nie wiem, czy z rynku troche nie
            strach.
            • mmkkll Re: Otóż to! 15.11.05, 21:10
              Warzywa - jak najbardziej.
              Zastanawiam się tylko co do serów(muszę spróbować kupno na bazarze), czy w ogóle
              takie są(może i tak; z małych zakładów. Bo te też już ogólnie nie różnią się
              smakiem, niezależnie od tego jaką mają nazwę.
              Ostrzegam przy okazji przed produktem seropodobnym sprzedawanym przez niektóre
              hipermarkety(głównie chyba carrefour) na ogół pod nazwą "gouda"(i nie chodzi mi
              tu o ser gouda) po ok. 10/kg. Paskudztwo, szczególnie po zapieczeniu. Podobno
              tony tego przybywają do Polski z Niemiec.
    • jakeww Re: Zywnosc wPolsce przestaje nadawac sie do jedz 15.11.05, 19:13
      i to jest problem, a nie dziadek Tusk czy ktoś

      poza tym że gorszeje, to i drożeje (żywność)
    • pafnucy33 Jeszcze coś: 15.11.05, 19:36
      1. Groszek konserwowy (przyznaje za 1.50 chyba kupiony wyjatkowo w biedronce)
      byla tak twardy i zeschly, ze za nic nie dal sie zjeść (naiwnie myslalem, ze
      groszku konserwowego nie da sie zepsuc, wiec pozwolilem sobie na zakup w
      biedronce).

      2. Jakis slodki przysmak (ryz czy cos tam), ktory dziecko dostalo w przedszkolu
      mial wybrzuszone wieczko i smierdzial po otwarciu. Co by bylo gdyby dziecko
      zjadlo zanim przyszedlem????

      3. Wedzony dorsz z badź co bądź najlepszej chyba polskiej firmy przetworstwa
      rybnego (tej od slynnych koreczkow kaszubskich) smierdzial tak straszliwie (a
      jem te dorsze od miesiecy, wiec wiem jaki majo normalnie zapach), ze musialem
      oddac. Prawdopodobnie byl niedowedzony i surowe rybie mieso zaczelo sie psuc.
      Co nagle to po diable - raz mi dali dorsza w Uniesciu z pieca, ktory ociekal
      krwia w kilku miejscach.

      4. Pomarancze w siatkach po 1 kg rozpadają się w rekach a co najmniej 1 jest
      zwykle od razu zgnily. Reszta gnije na drugi dzień od przyniesienia do domu.

      5. Musztarda (!!!! nawet to mozna zepsuć) renomowanej firmy od przetworow
      smierdzi scierką.

      6. Ziemniaki rozpadają się przy gotowaniu. Jeszcze nie sa miekkie w pelni, a
      juz sie rozpadają (sprzedawca: Intermarche)

      7. Czosnku polskiego juz prawie nie ma - nawet delikatesy zaczely sprzedawac
      chinski czosnek. Zgroza!!!

      Cdn.






      • wanda43 Re: Jeszcze coś: 15.11.05, 19:43
        czosnek kup u jakiejs babci i powsadzaj do doniczki,sam urosnie.Pietka od
        pietruszki,polozona np.na spodeczku z niewielką iloscia wody, bedzie rosla zielona.
        Acha,a te cholerne wedliny nafaszerowane chemią,powoduja wzrost cholesterolu.
        • w19f45 Re: No to dlaczego się dziwimy RUSKĄ 15.11.05, 20:14

          >że niechcą żreć naszego mięcha jak my sami też nie chcemy???
          --
          fosia
          • zdybex Re: No to dlaczego się dziwimy RUSKĄ 15.11.05, 20:23
            Bo u nas to u nich tylko mafia,bandziory, babcie w chustach, spanie za piecem i
            Wiktor Bater. Ale jakoś nie udało nam się od 1959 roku ani od 1989 roku
            zbudować rakiety, samolotu, . Jedynie zbudowano zapore we Wlocławku po to aby
            było gdzie księdza utopic. Gówna nie chca nigdzie. Mamy wolny rynek na
            Antarktydzie..
        • karbat Re: Jedzenie w Polsce jest tanie hahahahaha 15.11.05, 20:21
          Ja wyrzucam regularnie ok 20% - 30 % zywnosci ..niestety.
          Ok sa dobre wyroby ale trzeba za nimi obleciec pol miasta na to nie zawsze
          jest czas .
          -nieraz kupuie cos "nie sprawdzonego" i...... czesto laduje to w koszu
          -z art spozywczymi bywa tak ,ze po pol roku jest to juz inny wyrob ....i w
          kosz
          -ile razy z pospiechu kupilem chleb nasz powszedni i czesto w kosz itd itp

          towar swiezy ,dobrej jakosci nie oszukany mieso,wedliny ,jarzyny owoce maja
          swoja cene ...niemala - zblizamy sie do europy
          • bebert007 od mojej mamy dostaniecie przepisy na domowe. hehe 15.11.05, 20:33
            mięko: kolejności, wędzona szynka, wędzony boczuś, goloneczka marynowana,
            pasztet własnej roboty (3 rodzaje), rosół, zupy, kotleciki tureckie, czerninę,
            kiełbasę z dzika...
            • bebert007 Re: od mojej mamy dostaniecie przepisy na domowe. 15.11.05, 20:37
              mięsko
            • kropekuk Nie chwal sie: niech mama te pysznosci daje;) 15.11.05, 22:56

        • pies_na_czarnych Re: Jeszcze coś: 15.11.05, 20:36
          wanda43 napisała:

          > czosnek kup u jakiejs babci i powsadzaj do doniczki,sam urosnie.Pietka od
          > pietruszki,polozona np.na spodeczku z niewielką iloscia wody, bedzie rosla
          ziel
          > ona.

          A w lazience mozesz prosiaka trzymac. W wannie (no chyba, ze uzywasz), zawsze
          pare kaczek mozna zadomowic:o)
      • melisa-bb Re: Jeszcze coś: 15.11.05, 20:23
        Wszystko było jeszcze 2 ,3 lata temu lepsze. Nasi ucza sie od "łeuropy" widac z
        dobrym skutkiem i w szybkim tempie. Jeszcze niedawno jak przyjeżdzali do nas z
        zachodu to sie zachwycali naszym jedzonkiem, naszymi kiełbaskami itp.Bedzie
        jeszcze gorzej jak wejdą europejskie normy, te ich osławione
        iluśtamcentymetrowe marchewki i ogórki, pomidory podkoloryzowane jakimiś
        gazami, krowy kanibale, kury karmione olejami (jak afera w Belgii), że nie
        wspomne o amerykanskim osławionym żarciu w Mac.Donaldach,KFCi tym
        rozpuszczajacym rdze słynnym napoju,co byl szczytem marzeń w PRL.
        • zdybex Re: Jeszcze coś: 15.11.05, 20:28
          Prawdziwy pomidor nie pociągnie w domu 5-8 dni. Te Cudne pociągna i 2
          miesiące.. Proszę w imieniu mężów by żony młode tak czyms napampować, żeby po
          30 latach wygladały jak na slubnym zdjęcu. Bo z żarciem to juz normalka.
          • wanda43 Re: Jeszcze coś: 15.11.05, 20:33
            Sam sie napompuj.Wy tez po 30 latach malzenstwa nie wygladacie jak na fotografii
            slubnej.Jak nie glowa wylysiala,to tarczyca brzuszna.Z tymi sprawami tez gorzej.
            A na reklamacje za poźno.:-))))
            • zdybex Re: Jeszcze coś: 15.11.05, 20:53
              W USA po kilku latach od slubu mąz kupuje vana aby mógł wozic żonę. 2 metry w
              pasie i 190 na wadze. I takie krówsko jeszcze grozi rozwodem.Nażarło się tych
              kolorowych cudów.
      • kropekuk Gnijace warzywa i owoce - trzymane w chlodniach 15.11.05, 20:32
        sklepow i marketow: wylozone na polke wygladaja ladnie, ale na drugi dzien
        gnija. Tego sie nigdzie w swiecie nie kupuje w duzych sklepach, ale u
        prywaciaza-straganiarza (szansa, ze chlodni nie ma).
        • pafnucy33 Dokladnie o tym myslalem. 15.11.05, 20:36
          Sam nie wiem, dlaczego ja kupuje w tych marketach.
          • pies_na_czarnych Re: Dokladnie o tym myslalem. 15.11.05, 20:40
            pafnucy33 napisała:

            > Sam nie wiem, dlaczego ja kupuje w tych marketach.


            Generalnie masz racje. Polskie zarcie jest okropne. Wpadnij do Belgi, pojesz
            zdrowo i smacznie, a i dobrego piwenka w klasztorach warzonego nie zabraknie.
            • karbat Re: Dokladnie o tym myslalem. 15.11.05, 20:46
              ciekawe w Polsce czesto sie mowi
              chleba powszedniego daj nam....
              a ja tych niektorych gniotow ( pieczywa ) za darmo bym nie chcial
              60 % pieczywa rozlatujace sie trociny lub glina myle sie moze ?
        • melisa-bb Re: Gnijace warzywa i owoce - trzymane w chlodnia 15.11.05, 20:42
          Bo duże sklepy( hipermarkety ) nie nadaja sie do sprzedaży żywności, która ma
          krótki termin spożycia, bo jak sie np. kurczaki przeterminuja to je kąpią w
          płynie do mycia naczyń,zapleśniałe kiełbasy wysmarują jakimś tłuszczem ,żeby
          sie świeciły jak psu kulki , przecież zbankrutowaliby gdyby nie kombinowali,
          pomimo ,ze podatków nie płacą.
          • sawa.com Re: Gnijace warzywa i owoce - trzymane w chlodnia 15.11.05, 21:31
            ha ha, co ja słyszę! A jakie to jęki były jak pani minister dwa złe zdania
            powiedziała o hipermarketach w wywiadzie. Jakie łolaboga poszło w świat.
            Ja od lat nie kupuję żywności w marketach zagranicznych sieci. W ogóle nie
            kupuję tam zywności. Są to sklepy nastawione tylko na zysk.
            Mam swój sklep 100 m od mojego domu, świetnie zaopatrzony z duzym wyborem i
            świeżym towarem - krótkie serie, które szybko są sprzedawane.
            Eksponowani i starannie wybrani producenci. Zwracam uwagę jakiego producenta
            żywność kupuję. Np. świetna jest maślanka garwolińska. Z wędlin krakowska sucha
            z Ełku. Nie kupuję szynek i innych wędliniarskich wynalazów nawet ostatnio
            przestałam kupować boczek. Robię pieczenie. Nigdy nie kupuję mielonego gotowego
            mięsa.
            Przy elektrycznej maszynce zmielenie szynki lub karkówki nie jest problemem.
            Pieczywo też mamy niezłe z nieduzych lokalnych piekarni. Też kupuje pieczywo
            kierując sie tym przez kogo zostało wyprodukowane. Jest wybór.

            O warzywach sobie daruję. Post robi się za długi.
            • kropekuk Bzdura, markety sa nastawione na CASH. 15.11.05, 22:51
              Marze na zywnosc maja minimalne, zarabiaja na gieldowych obrotach gotowka -
              poczytaj sobie brytyjskie raporty finansowe chocby Tesco.
              • sawa.com Re: Bzdura, markety sa nastawione na CASH. 15.11.05, 23:45
                kropekuk napisał:

                > Marze na zywnosc maja minimalne, zarabiaja na gieldowych obrotach gotowka -
                > poczytaj sobie brytyjskie raporty finansowe chocby Tesco.

                Jest to ciekawa informacja. Wierzę ci na słowo i już nie będę tracić czasu na
                poszukiwania potwierdzenia twoich słów.
                • kropekuk Mozesz mi wierzyc: to jest najbardziej smierdzacy 15.11.05, 23:52
                  pies pogrzebany w tych firmach: zgarniaja z rynku cash, nawet bez zysku, i
                  zarabiaja na rynkach finansowych. Stad min. znane spoznienia z zaplatami dla
                  dostawcow...
                  Smierdzace kielbasy to juz tu male piwo:)))
    • lortea A ja niedawno byłem w domu, i mam jeszcze spory 15.11.05, 21:09
      zapas takiego mięska, o jakim mieszczuchy mogą tylko pomarzyć, szynka i
      polędwica bez kropli wody, kiełbasa która po gotowaniu trzyma się jak przed
      zagotowaniem, boczek o zapachu boczku, mięsko na schabowe które na surowo
      smakuje może nawet lepiej niż po usmażeniu.
    • precz.z.preczem Re: Kilka przykładów 15.11.05, 21:30
      Ostatnio chciałem qpić kiełbasę zapakowaną próżniowo. Zrezygnowałem po przeczytaniu "spisu treści". Zawierała 42% mięsa a reszta to "masa tabulette".
      Czy to jest jeszcze kiełbasa ?

      Kakao rozpuszczalne zawierało od 10-12% 12 procentowego kakao!!! reszta to jakieś wynalazki.

      W parówkach to nawet nie mają odwagi napisać ile tam jest mięsa reszta to skrobia, jakieś mączki E coś tam czyli znowu wypełniacze.

      Napój cytrynowy to woda a reszta to tablica Mendelejewa, same konserwanty, barwniki i tzw. aromaty identyczne z naturalnymi.

      Można po tym świecić w nocy.
      • pafnucy33 Hahahahahahahaha...... 15.11.05, 21:42
        Normalny horror! A przeciez my tu niczego nie wymyslamy. Samo zycie. Szynka
        sliczna i rozowa po 2-3 dniach robi się oslizgla i smierdzi. Parówa po 2 dniach
        to pewnie i zabic by mogla. Boze, do czego doszlo! Kiedys w Rzepie jakis Angol
        pisal (tlumaczenie bylo) zebysmy nawet nie mysleli o wielkoobszarowym
        rolnictwie bo nasze rozdrobnienie to jest skarb bezpowrotnie utracony przez
        Europe Zachodnia. Bo potem to juz jest tylko szybko, wiecej, szybciej, jeszcze
        szybciej, jeszcze wiecej i w koncu w boczku (!!) jest 50% boczku. Copperfield
        by tego nie zrobil :) Jak na razie rozpoczynam skomplikowany proces
        przestawiania sie na wlasne produkty - gotowane mieso i warzywa, duszone mieso,
        pieczone mieso. Skoncze chyba ze smazeniem (moze z wyjatkiem schabowego).
        Szynek juz od ponad roku nie kupuje. Zwykle 1/4 nie doczekiwala i ladowala w
        koszu zielona.
    • klip-klap co tam smak 15.11.05, 21:49
      Ale normy unijne spelnione,hehe.
      • karbat Re: co tam smak 15.11.05, 22:00
        no wlasnie ,rosjanie go jeszcze maja i nie chcieli jesc naszej padliny.
        Nie trzeba duzej wyobrazni aby sobie wyobrazic jak chlopaki sie staraja i czym
        nas racza na krajowym rynku.
    • daimona ja kupuję na targu 2xw tygodniu 15.11.05, 22:14
      bo jest w środę i w sobotę :)
      Warzywa, owoce - miodzio!
      Jeśłi chodzi o mieso - to trochę się boję ;) ale wędliny kupuję w specjalnym
      sklepiku, Winniczek się zwie - większość palce lizać, i spokojnie siedzą w
      lodówce, nie robią się oślizgłe i nie zielenieją.
      Sery (w tym oscypki) też tam.
      Żadnego żarcia nie kupuję w supermarketach - tam tylko chemia, jakieś koszyki,
      nozyki, talerze i inne duperele.
    • frank_drebin Pafnucy Ty piszesz ten post z ambasady Rosji ? ;) 15.11.05, 23:01
      Ze cie az tak ostatnio "napadla" polska zywnosc ? ;)
      • 1normalnyczlowiek A ja już w 2003r.pisałem do posłów m.in. 15.11.05, 23:29
        - ustalenie cen minimalnych na produkty rolnicze powyżej granicy opłacalności
        przy jednoczesnym uregulowaniu i obniżeniu narzutów stosowanych przez kolejnych
        pośredników
        - natychmiastowa zapłata dla rolników za ich produkty - w przypadku nadużyć w
        skupie przez podmioty pośrednie, budżet państwa spłaca zaległości rolnikom a
        pieniądze odzyskuje od nieuczciwych pośredników na drodze prawnej
        - ustalenie standartów jakościowych podstawowych produktów żywnościowych i
        obniżenie cen produktów żywnościowych proporcjonalnie do ilości sztucznie
        dodawanej wody i innych wypełniaczy
        - zakaz wprowadzania przez producentów żywności ukrytych podwyżek cen za pomocą
        manipulacji gramaturą produktów
        • sawa.com Re: A ja już w 2003r.pisałem do posłów m.in. 15.11.05, 23:51
          1normalnyczlowiek napisał:

          > - ustalenie cen minimalnych na produkty rolnicze powyżej granicy opłacalności
          > przy jednoczesnym uregulowaniu i obniżeniu narzutów stosowanych przez
          kolejnych
          > pośredników
          > - natychmiastowa zapłata dla rolników za ich produkty - w przypadku nadużyć w
          > skupie przez podmioty pośrednie, budżet państwa spłaca zaległości rolnikom a
          > pieniądze odzyskuje od nieuczciwych pośredników na drodze prawnej
          > - ustalenie standartów jakościowych podstawowych produktów żywnościowych i
          > obniżenie cen produktów żywnościowych proporcjonalnie do ilości sztucznie
          > dodawanej wody i innych wypełniaczy
          > - zakaz wprowadzania przez producentów żywności ukrytych podwyżek cen za
          pomocą
          > manipulacji gramaturą produktów

          Nie wierzę w takie ręczne sterowanie (administracyjne).
          Myślę, że dobrym kierunkiem będzie stworzenie przestrzeni dla rozwoju małych
          firm.
          Obecnie nie mają one szans. Podlegają przepisom tym samym co duże firmy z
          kapitałem zagranicznym typu np. "morliny" i inn. molochów.
          • kaczkadziwaczka7 wierzysz w uczciwosc Polskich biznesmenow ? 16.11.05, 00:09
            przeciez to nIE Zydzi ani Niemcy kantuja POLAKOW. POLACY to robia sobie
            nawzajem!
          • 1normalnyczlowiek Re: A ja już w 2003r.pisałem do posłów m.in. 16.11.05, 00:16
            Nie chodzi o ręczne sterowanie. Wprowadzone regulacje dotyczące pośredników w
            różnych gałęziach gospodarki (rolnictwo, handel węglem), dały im nadmierne
            uprawnienia przy praktycznie żadnej odpowiedzialności. Sami z siebie zrobili
            nietykalnych monopolistów. Służy im m.in. przepis o małej szkodliwości...Dlatego
            nie płacą dużej liczbie małych producentów lub wytwórców. Paranoją jest to, że
            długi to zysk dłużnika. Jak? Proste. Pieniądze uzyskane z niewywiązywania się z
            zobowiązań spółki wyprowadza się do prywatnych kieszeni (także podstawionych)
            poprzez wygórowane własne wynagrodzenia, premie i zlecenia. W odpowiednim
            momencie majątek się wyprowadza do "kolegi" niby za zobowiązania względem spółki
            i ogłasza się upadłość. A sp. z o.o. odpowiada tylko co do wartości aktualnego
            majątku. Potem "kolega" otwiera tą samą działalność i "powtórka z rozrywki".
    • wlodzimierz.ilicz Parówki to chyba tylko te z Sokołowa są jadalne 16.11.05, 00:04
      Te inne powszechnie spotykane w sklepie to trucizna.
      A ja jako człowiek sprzed rewolucji 1980 (i 1917) pamietam prawdziwe parówki w
      baranim jelicie.
      Ech, łza sie w oku kręci...
    • aurora.we.mgle spoko, taka jest typowa zywnosc amerykanska 16.11.05, 01:08
      korporacyjno-przemyslowa. i taka jest przyszlosc:((
      • po_godzinach nie rób paniki, tylko weź się za pieczenie chleba 16.11.05, 01:09
Inne wątki na temat:
Pełna wersja