pafnucy33
15.11.05, 17:50
To tak w ramach odmiany od polityki, choc calkiem serio - moje doswiadczenia
z kilku ostatnich dni:
1. Kielbasa z "gornej polki" znanej w Polsce firmy z obszaru pn-wsch RP
okazala sie byc wypelniona tzw. plazmą, ktora po zagotowaniu kielbasy
wyplynela,a po jej wystygnieciu stworzyla paskudnie wygladajaca galaretę.
Wyrzucilem caly zestaw tych kielbas za ok. 15 PLN
2. Mielone mieso z wiadomego zródla (wieprzowe z lopatki) - tez znana firma
(myslalem, ze oni po prostu mielą to mieso) tez mialo to plazme chyba i
dziwnie sie zachowywalo przy smazeniu, a poza tym po zjedzeniu go rozbolala
mnie watroba, co sie nigdy nie zdarzalo.
3. Tort na bitej smietanie kupiony w renomowanej cukierni dziwnie "pachnial",
a dziecku po zjedzeniu kawalka zrobilo sie niedobrze. Wyrzucilem caly tort do
kosza.
4. Tanich produktow mlecznych i pieczywa w ogole nie kupuje, bo z gory
wiadomo, ze to ryzyko olbrzymie - ostatnio nawet pomidory i ziemiaki okazaly
sie paskudne. Az mi przykro i glupio, ze to pisze - w koncu jedzenie niby
trzeba szanowac, a ja co kupie (a zakupy robie w domu od lat) to wyrzucam.
Zostaje wiec rodzinie maka, mieso w calym kawalku, cukier, woda, sol,
warzywa, moze zolty ser i owoce i z tego trzeba bedzie cos robic. Wszystko
inne jest niepewne w bardzo wysokim stopniu. Niestety nawet jajka w
wiekszosci ostatnio po prostu smierdzą.