freemason
15.11.05, 22:37
Myślę, że ostra krytyka Gazety pod adresem rozgłośni Rydzyka (artykuł o
domniemanym proteście przeciwko nominacji Kluzikowej dano na pierwszą stronę -
gdy tyle ciekawszych wydarzeń na świecie) nie jest uzasadniona. Radio Maryja
jako znacząca siła polityczna w Polsce (silny klub parlamentarny + poparcie
dla Kaczyńskiego, które zadecydowało o jego zwycięstwie) jest w prawie
stawiać warunki Kaczyńskiemu - poparcia w wyborach nie udziela się nigdy za
darmo, a to głosy "moherowych beretów" stały się w tej kampanii decydujące.
Kwestia związana z eugeniką jest dla środowiska RM jedną z kluczowych w
debacie społecznej w Polsce - trudno, żeby ojcowie popierali nominację osoby
która głosi poglądy jawnie sprzeczne ze stanowiskiem kościoła (i Jana Pawła
II), tym bardziej, że w trakcie kampanii również Rokita, jak i Tusk byli
poddani ostrej krytyce przez Toruń za głosowanie z 1993 roku (dodajmy, że
niesprawiedliwie). Ewentualne poparcie Rydzyka dla Kluzikowej możnaby
porównać jedynie z akceptacją przez PO podwyższenia podatków czy wyjścia z
Unii Europejskiej przez PD.
Nie Rydzyk jest zatem winien zaistniałej sytuacji, tylko bracia Kaczyńscy.
Nikt im przecież nie kazał brać poparcia od Radia i LPR (tym bardziej, że
stanowisko szefa wcale nie było spontaniczne - na temat wyborczego
błogosławieństwa toczyły się wielotygodniowe negocjacje z Cymańskim i
Ziobrą) - jak mówi staropolskie powiedzenie "widziały gały co brały".