Dodaj do ulubionych

czy można rządzić krajem…

17.11.05, 09:53
mając przeciwko sobie kręgi gospodarcze, duży i mały biznes, całą bez wyjątku
inteligencję, media, młodzież?

i kto tę ostatnią (oraz inne wykształcone kadry) zatrzyma w kraju, przy
otwartym europejskim rynku pracy?
Obserwuj wątek
    • mamablues Re: czy można rządzić krajem… 17.11.05, 13:50
      b.krakus napisał:

      > mając przeciwko sobie kręgi gospodarcze, duży i mały biznes, całą bez wyjątku
      > inteligencję, media, młodzież?

      Trudno by było. Na szczęście mamy rząd, ktory w wielu różnych kręgach ma
      poparcie, także tych, które wymieniłeś:)
    • asienka32 Re: czy można rządzić krajem… 17.11.05, 15:35
      Jak to całe media skoro radio maryja ich popiera? A to przecież, jak was
      wszystkich /z chubnymi wyjatkami/poczytać wielka i niezbadana potęga medialna w
      naszym kraju???
      A z inteligencją bym uważała również, bo profesory z dawnej UW to nie jest
      jeszcze cała inteligencja w Polsce.
      Co do młodzieży, to zazwyczaj są to osoby mocno wpływowe o nieugruntowanych
      jeszcze poglądach politycznych. Często naiwnie zapatrzone w lewicowe ideały
      rewolucji październikowej. Albo pistolety, którym się wydaje, ze po opuszczeniu
      murow uczelni wszyscy pracodawcy czekać na nich będą z otwartymi ramionami i
      pięciocyfrowymi pensjami.
      Fajnie się głosi wyssane z palca teorie, nieprawdaż?
        • lauriane Re: czy można rządzić krajem… 17.11.05, 16:27
          b.krakus napisał:

          > ależ, dobra kobieto, chodziło o normalna młodzież, normalne media i o
          normalną
          > inteligencję – dlatego profesorowie bender i jarosz się nie liczą!
          L. To ty doznales lask bozych? A jakim to tytulem pozwalasz sobie pryncypialnie
          okreslac kto jest normalny, a kto nie.....Zaledwie nos w rekaw przestales
          wycierac i zabierasz to selekcjonowania Polakow....Niedoczekanie, psiakrew!
          J.C.
        • mamablues Re: czy można rządzić krajem… 18.11.05, 01:53
          b.krakus napisał:

          > ależ, dobra kobieto, chodziło o normalna młodzież, normalne media i o
          normalną
          > inteligencję – dlatego profesorowie bender i jarosz się nie liczą!

          Parę nazwisk z Honorowego Komitetu Poparcia Lecha Kaczyńskiego. Zostawiłam
          tylko osoby ze stopniem naukowym oraz znane mi postaci związane z kulturą czy
          życiem publicznym:
          prof. Artur Andrzejuk
          Bogumiła Berdychowska
          Ewa Błaszczyk
          Teresa Bojarska
          Adam Bujak
          prof. Jolanta Choińska-Mika
          prof. Wojciech Chudy
          prof. dr hab. Mieczysław Ciosek
          Krzysztof Cugowski
          Ewa Dałkowska
          prof. Anna Doboszyńska
          prof. Jan Draus
          prof. Krzysztof Dybciak
          prof. Maria Dzielska
          dr Barbara Fedyszak-Radziejowska
          dr hab. Stanisław Gałkowski
          Dariusz Gawin
          prof. Tomasz Gąsowski
          prof. Witold Kieżun
          prof. Wojciech Kilar
          prof. Tadeusz Klimski
          prof. Zdzisław Krasnodębski
          prof. Grzegorz Kucharczyk
          Andrzej Kurylewicz
          Stanisław Latour
          prof. Ryszard Legutko
          Adam Łoziński
          Olgierd Łukasiewicz
          prof. Marian Malikowski
          Tomasz Merta
          prof. Andrzej Nowak
          prof. Iwona Nowakowska-Kempna
          Marek Nowakowski
          Janusz Olejniczak
          prof. Barbara Otwinowska
          prof. Kazimierz Ożóg
          Elżbieta Penderecka
          prof. Maria Radomska
          prof. Zbigniew Rau
          Janusz Rosikoń
          prof. Wojciech Roszkowski
          prof.Dominik Sankowski
          prof. Andrzej Stelmachowski
          prof. Anna Sucheni-Grabowska
          prof. Bohdan Szlachta
          prof. Stanisław Szwankowski
          Piotr Tomaszuk
          prof. Kazimierz Wiatr
          • b.autor to nie fair, jak zwykle zresztą… 18.11.05, 08:59
            nie chodzi o wcześniejsze poparcie dla tej prezydentury, ze święcie przyrzekaną
            (no może nie?!) koalicją w tle (z leperrem? – nigdy!), tylko o obecny kaczy
            monopol…

            swoją drogą ciekawe, jak te szacowne osobistości czują się w towarzystwie
            benadera czy jarosza (w które zostali wmanipulowami) - pewnie tak samo, jak
            cugowski...
            • mamablues Re: to nie fair, jak zwykle zresztą… 18.11.05, 12:13
              b.autor napisał:

              > nie chodzi o wcześniejsze poparcie dla tej prezydentury

              Jasne, jasne. A jak podeślę teraz linki np. do tekstów prof. Krasnodębskiego
              czy wypowiedzi prof. Roszkowskiego, to uznasz, że w ciągu kilku dni czy godzin
              kompletnie się zdezaktualizowały.
              Co do w/w listy jest ona na tyle aktualna, że nie zawiera już (a była na niej
              do dnia wyborów co najmniej) nazwisko prof. Staniszkis.
    • t0g Re: rządzić? a moze nie-rzadzic? 17.11.05, 19:23
      W pewnych warunkach bywa tak, ze niby jest rzad, ale tak naprawde nie rzadzi,
      wiec jest nie-rzad, a nie-rzad sie przeksztalac z kolei w nierzad. Co to jest
      nierzad w duzej skali? Wiadomo - burdel.

      Slaby rzad mniejszosciowy, silny jedynie "w pysku", zdany na laske kaprysnych
      koalicjantow, moze sie szybko z rzadu przeksztalcic w nierzad i doprowadzic do
      ogolnego burdelu. Zadne odkrycie - wiadomo o tym od dawien dawna, liczne
      przyklady z historii to potwierdzaja.

      Ja zycze Polsce jak najlepiej i dlatego zycze PiS-owi, by odniosl sukces w
      naprawie najbardziej dotkliwych polskich bolaczek. Ale optymizmu za duzo nie
      mam. Obym sie mylil.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka