co wy z tym Kurskim?

18.11.05, 10:05
Kurski nie jest wredny sam z sebie on po prostu odgrywa przypisaną mu rolę
czarnego charaktera. Jest jak Urban w ekipie Karuzelskiego czy Leszek Miller
we wczesnym SLD.
Podejrzewam, że cała ta historia z dziadkiem Tuska była od początku
ukartowana i Kurski dobrowolnie przyjął na siebie rolę tego, który się
poświęci aby omamić naiwnych wyborców (będą pisali na forach, że niby
to "ukarany Kurski uwiarygadnia Kaczyńskiego"), dać alibi prawdziwym
decydentom w sztabie Kaczyńskiego i pogrążyć Tuska w oczach tych, którzy
operują czarno-białymi schematami Polak - Niemiec.
    • polonic Karuzelski ;-))))))))))) 18.11.05, 10:18

    • piaf.e Re: co wy z tym Kurskim? 18.11.05, 11:00
      Myslę ze Kurskiego, tak jak i innych członków pisu,obchodzi bardzo mało zarowno
      nasz kraj,jak i jego mieszkancy.obchodzi go jedynie jego własna kariera i
      własne interesy.Polacy ,jak sam Kurski twierdzi, to ciemny narod, ktorym bardzo
      łatwo jwst manipulawc i wciskac ciemnotę.
      • piaf.e Re: co wy z tym Kurskim? 18.11.05, 12:45
        Po za tym odnoszę wrazenie ze Kurski nienawidzi Tuska i postawił sobie za cel
        nie dopuszczenie ,aby ten wygrał wybory i zmieszanie go z blotem,nie
        przebierając w srodkach.Jednym słowem zniszczenie go.w mysl zasady:"nie wazne
        jaki jest Tusk,wazne w jakim swietle go przedstawimy w oczach ludzi,czyli w jak
        najgorszym"
        Ta wyjątkowa "moralnosc" Kurskiego i jemu podobnych ,nie bedzie szanowana w
        europie ,ale tez i dla Polski bedzie szkodliwa.Daleko nie dojdziemy promując
        cwaniactwo, zreszttta jak widac pod sztandarami KK,NIESTETY.
        • elfhelm Kur..ski nie nawidzi wielu osób 18.11.05, 12:46
          na czele z Borusewiczem
        • piotr7777 Re: co wy z tym Kurskim? 18.11.05, 12:49
          > Po za tym odnoszę wrazenie ze Kurski nienawidzi Tuska i postawił sobie za cel
          > nie dopuszczenie ,aby ten wygrał wybory i zmieszanie go z blotem,nie
          > przebierając w srodkach.Jednym słowem zniszczenie go.w mysl zasady:"nie wazne
          > jaki jest Tusk,wazne w jakim swietle go przedstawimy w oczach ludzi,czyli w
          jak
          >
          > najgorszym"
          > Ta wyjątkowa "moralnosc" Kurskiego i jemu podobnych ,nie bedzie szanowana w
          > europie ,ale tez i dla Polski bedzie szkodliwa.Daleko nie dojdziemy promując
          > cwaniactwo, zreszttta jak widac pod sztandarami KK,NIESTETY.
          No tak, ale można by wstawić w miejsce "Kurski" "Miodowicz" a w
          miejsce "Tusk" "Cimoszewicz" i też byłaby to prawda.
          • piaf.e Re: co wy z tym Kurskim? 18.11.05, 18:47
            piotr7777 napisał No tak, ale można by wstawić w miejsce "Kurski" "Miodowicz"
            a w
            > miejsce "Tusk" "Cimoszewicz" i też byłaby to prawda.

            roznica polega na tym, ze zszargana została pamięc człowieka nie
            zyjacego,patrioty,nie wiem ,było to poprostu obrzydliwe.
            • piaf.e Re: co wy z tym Kurskim? 18.11.05, 19:55
              to co zrobiono z Cimoszewiczem,tez było obrzydliwe,jak i to co zrobiono z
              Tuskiem.w naszym społeczenstwie nie potrafimy sie nawzajem szanowac.
    • freemason Myślę, że chyba masz rację (n/t) 18.11.05, 12:48

      • olany_klient Re: Grzeszni moraliści 18.11.05, 12:52
        Takich w PiS-ie jest więcej - gęby pełne frazesów o morlaności i przyzwoitości
        ale ich postępowanie jest zaprzeczeniem tych prawd, które tak dumnie głoszą.
        • melisa-bb Re: Grzeszni moraliści 18.11.05, 12:58
          To chyba Najsztub też nienawidzi Tuska (wywiad w Przekroju).Gdyby Tusk
          powiedział o dziadku nie byłoby żadnej afery.Kandydat na prezydenta musi sie
          liczyc ,że moga mu coś znależć, sztabowcy winni byc przygotowani. Tusk okłamał
          wlasny sztab.
          • piotr7777 Re: Grzeszni moraliści 18.11.05, 13:01
            melisa-bb napisała:

            > To chyba Najsztub też nienawidzi Tuska (wywiad w Przekroju).Gdyby Tusk
            > powiedział o dziadku nie byłoby żadnej afery.Kandydat na prezydenta musi sie
            > liczyc ,że moga mu coś znależć, sztabowcy winni byc przygotowani. Tusk
            okłamał
            > wlasny sztab.
            Dziadek w Wehrmachcie sam w sobie nie jest powodem do wstydu.
          • olany_klient Re: Grzeszni moraliści 18.11.05, 13:59
            melisa-bb napisała:

            > To chyba Najsztub też nienawidzi Tuska (wywiad w Przekroju).Gdyby Tusk
            > powiedział o dziadku nie byłoby żadnej afery.Kandydat na prezydenta musi sie
            > liczyc ,że moga mu coś znależć, sztabowcy winni byc przygotowani. Tusk okłamał
            > wlasny sztab.



            A może byś coś na temat tego wątku wydukał, czy tylko potrafisz stękać o
            Najszubie i Tusku?
        • jacekm22 Re: Grzeszni moraliści 18.11.05, 18:51
          Tak masz racje tylko zwolennicy PIS nie chca tego zauwazyc!!
    • daimona z tym pogrążeniem w oczach ksenofobów 18.11.05, 13:11
      to mu się udało.
      Rozmawiałam z ludżmi ze wsi, głosującymi na Kaczyńskiego - i tak to uzasadniali:
      1. Na Tuska nie będziemy głosować, bo to Niemiec i do tego liberał (a brzmiało
      to tak - ale kto wie, co to znaczy ten liberał? Chyba coś strasznego, bo tak to
      Kaczyński intonuje...)
      2. Tylko Kaczyński może przywrócić nam gierkowską Polskę
      • piaf.e zastanawiałam sie ile czasu 18.11.05, 13:21
        minie, az zacznna wklejac wypowiedzi na temat Tuska,mowie wklejac, bo
        identyczna jest w iinym watku........mam na mysli tą powyzej(pucia pucia)
        • piaf.e Re: zastanawiałam sie ile czasu 18.11.05, 13:34
          ps.wklejona 3 razy.nie bede protestowac,bo jedyny efekt jaki uzyskam,to
          zablokowanie mnie na cały dzien.ale to własnie utwierdza mnie w przekonaniu,ze
          mam racje.
          potrzebne Polsce sa nie tylkoprzemiany gospodarcze ale i odnowa moralna,ale nie
          taka jaką ostatnio sie nam narzuca.
          • piaf.e Re: zastanawiałam sie ile czasu 18.11.05, 13:53
            serdecznie dziekujjjje za usuniecie wklejek.Klaniam sie szanownej dyrekcji.a
            piotra przepraszam,ze nie na temat.pozdrawiam.
    • a.adas Re: co wy z tym Kurskim? 18.11.05, 14:12
      Kurski to geniusz medialno-socjotechniczny. W Polsce ludzi o takich
      umiejętnościach można pewnie zliczyć na palcach jednej ręki. Żeby daleko nie
      szukać - Platforma/Tusk przegrała w znacznej mierze przez brak
      podobnego "gracza" w swoim sztabie.

      To Kurski wygrał te wybory PiSowi. Takiego człowieka nie można odstawić
      bezboleśnie. Pytanie czy rozsądne jest czynienie z kogoś takiego
      pierwszoligowego polityka - Kurskiemu po wyborach parlamentarnych "sodówa"
      uderzyła do głowy i sam się wystawił. Już czuł się jednym z najważniejszych
      ludzi w kraju, ale okazało się, że jest zbyt słaby w partyjnych gierkach.

      To co się działo w ostatnim półroczu, było pierwszą w miarę profesjonalną
      kampanią wyborczą w Polsce. Następne, czy to się podoba czy nie, będą jeszcze
      sprawniej przygotowane. A najlepiej ujął to L. Kaczyński odpowiadając na zarzut
      Tuska... każdy "sku..syn po mojej stronie" zawsze będzie na cenę złota...
      ----
      Napisałem to wczoraj, w innym wątku

      A dzis PiS nieśmiało (na razie?) wspomina o wyborach samorzadowych już na
      wiosnę.
      • promyk.rosy Re: "Idziemy w to, ciemny lud to kupi" 18.11.05, 14:18
        "Jest sobota 15.10.2005 r. Po dłuższym okresie nie widzenia spotkam się z
        przyjacielem z czasów studenckich. Widzimy się rzadko, ale zawsze jak się
        spotykamy to jest tak, jakbyśmy rozstali się dwie godziny temu. Dziś po raz
        pierwszy od ponad czterdziestu lat od naszego poznania coś miedzy nami
        zazgrzytało. Ten drobny zgrzyt stał się bolesny dla nas obu. Każdy z nas dla
        drugiego jest bardzo ważną i wyjątkową osobą. Na tyle, że bardzo wiele różnic,
        wiele ostrych słów, sporów i odmiennych postaw wybaczamy sobie.
        Ale dziś spór wokół sprawy dziadka Donalda Tuska sprawił nam ból. Do tego
        stopnia, że obydwaj tak emocjonalnego sporu między sobą nigdy nie prowadziliśmy.
        Myślę, że takie emocje musiały ogarnąć wielu Polaków. Czuję w sobie obowiązek
        wyjaśnienia, co się z nami stało. Obaj jesteśmy bardzo odporni na medialne
        oskarżenia, agenturalne podłości i brednie zamieniane przez polityków w
        oskarżenia podlewane patriotycznym sosem.. Jednak gdzieś w tyle głowy nagle
        historia dziadka D. Tuska wzbudziła w moim przyjacielu autentyczną ogromną
        niepewność. Początkową byłem przekonany, że Bronek prowadzi grę, bo jego
        marzeniem było, aby PO wygrało wybory parlamentarne, gdyż nie ma zaufania do PiS
        -owskich ekonomicznych nieuków i nie tylko do nieuków. Ale dla niego L.
        Kaczyński powinien wygrać wybory prezydenckie. Zna i podziela wiele zastrzeżeń
        do L. Kaczyńskiego. Drażni go jego socjalistyczna retoryka i PRL-owska
        etatyzacja gospodarki. Retoryka patriotyczna tego kandydata na prezydenta
        wynagradza mu wszystko. Dla mojego przyjaciela nie ma problemu mniejszości czy
        też inności, lecz problem niemieckości istnieje. Zaczęliśmy rozmawiać o
        pokręconych losach ludzi na Śląsku, na Pomorzu, na Podlasiu i Podkarpaciu. Jak
        już wszystko sobie powiedzieliśmy i zgodziliśmy się, że tak naprawdę to
        większość Polaków ma pokręcone dzieje, nagle zapytał: „No dobrze, ale dlaczego
        to D. Tusk zaprzeczał temu, że dziadek służył w Wermachcie, przecież to była
        prawda”. W tym momencie jednocześnie zauważyliśmy, że coś między nami
        zgrzytnęło. Przeszliśmy do innych spraw i się szybko się pożegnaliśmy. Obaj
        nagle zrozumieliśmy, że tu nikomu nie chodzi o to, czy dziadek służył czy nie,
        tylko o to, że Donald Tusk musi być nie taki, musi być obcy. Bo Donald Tusk jako
        człowiek przyznający się do swojego kaszubskiego rodowodu nie ma prawa być czymś
        więcej niż posłem reprezentantem lokalnej społeczności. A będzie obcy, jak
        obudzi się w ludziach lęk i nienawiść do obcego, jak obudzi się różnej maści
        resentymenty: etniczne, lokalne, religijne, a nawet osobiste, jak namaści się
        całą jego rodzinę trędowatością. Nagle przypomniał mi się rok 1968, kiedy to dla
        zdobycia władzy dokładnie tak samo postępowano – uruchomiono wtedy falę
        nienawiści i pogardy dla drugiego człowieka, wypuczono z worka niepamięci zmory
        okupacyjne i powojenne. Myślę, że wiem, dlaczego Donald Tusk nie wiedział o
        swoim dziadku. I jaką potworną krzywdę wyrządzono jego matce.
        Po raz pierwszy coś o swoim ojcu i o swoim dzieciństwie dowiedziałem się od
        matki dopiero wtedy, gdy szedłem do wojska. I tylko dlatego mi to opowiedziała
        tuż przed moim odjazdem do koszar, bo cała moja rodzina była przekonana, że żywy
        z tego wojska nie wrócę. Miałem wtedy do swojej matki ogromny żal, że tak długo
        ukrywała wiedzę o dziejach moich bliskich. Dopiero w marcu 1968 r zrozumiałem,
        dlaczego moja matka milczała. Zobaczyłem dziesiątki nastolatków, którzy nagle
        dowiedzieli się, że nie są Polakami tylko ludźmi drugiej kategorii. Kiedy
        zobaczyłem tragedię dwudziestoletniej dziewczyny, która mało że się dowiedziała,
        że nie jest Polką, to jeszcze że jej ukochana matka nie jest jej matką.
        Dziewczyna wyjechała z Polski bez przybranej matki. Bowiem to cudowne prawo
        banicji z kraju realnego socjalizmu, kraju upaństwowionej solidarności i
        wrażliwości społecznej, przysługiwało tylko tym, których ubecja namaściła
        gwiazdą dawidową. Nie będę opisywał dalszej dramatycznej historii. Wspomnę
        tylko, co się stało na końcu z przybraną matką. Po wyjeździe przysposobionej
        córeczki, nie mogąc żyć z ciężarem bycia odpowiedzialną za jej tragedię (i to,
        że przed dziewczynką zataiła prawdę o jej rodzicach), po dwóch latach w grudniu
        1970 roku popełniła samobójstwo. Dziś trudno ludziom zrozumieć a nawet wyobrazić
        sobie, jak w wielu rodzinach wiedza o dziejach najbliższych była tabu, mającym
        chronić małe bezbronne dzieci przed koszmarami, które przeżywali dorośli.
        Budzenie teraz upiorów sprzed lat dla zaspokojenia żądzy władzy jest czymś
        więcej niż obrzydliwą niegodziwością. W tych dniach łącze się w bólu matką D.
        Tuska, bo wiem co musi teraz przeżywać. Zgodzę się całkowicie z tezą mojego
        przyjaciela, że te wybory są przełomowe dla Polski, dopiero wtedy, gdy się do
        końca wyjaśni, kto tak naprawdę próbuje przywołać do naszego współczesnego życia
        te zmory sprzed lat. Kto chce nasz pozbawić dumy z Polski. Nie mam wątpliwości,
        że L.Kaczyński i J. Kurski są tylko pionkami w tej walce o władzę, prowadzonej
        przez te same siły i służby, co rozpętały marzec 1968 r.. Posłowi Zbigniewowi.
        Ziobro, który tak głośno gromi Hannę Gronkiewicz Waltz i stawia coraz to
        groźniejsze ultimatum, tylko się wydaje, że jest szefem kampanii wyborczej L.
        Kaczyńskiego. To jest kampania nienawiści rodem z dwudziestego wieku"
        Anatol lawina Autor, Działacz opozycji demokratycznej oraz podziemnej
        "Solidarności" www.spieprzajdziadu.pl/felietony/zgrzyt.html
      • jacekm22 Re: co wy z tym Kurskim? 18.11.05, 18:53
        To Goebels tez jest dla ciebie geniuszem ???
        Bo wlasnie na nim wzoruje sie twoj idol....
    • xtrin Re: co wy z tym Kurskim? 18.11.05, 18:49
      I taki scenariusz właśnie najdobitniej świadczyłby o podłości Kurskiego i jego
      mocodawców.
    • nabukko z postu a.adas wynika..... 18.11.05, 18:59
      że pisuar to partia skur...wy...sy...nów. Teraz będą się licytować który
      większy.Myślę, że kurski nie odbiega od normy w tej partii.
    • dr.szfajcner Czyli wrednym jest prezydent elekt? 18.11.05, 19:57
      piotr7777 napisał:

      > Kurski nie jest wredny sam z sebie on po prostu odgrywa przypisaną mu rolę
      > czarnego charaktera.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja