prof_dr_hab
19.11.05, 17:19
Bedzie o manifestacji. Wielu pewnie mysli, ze wladze miasta nie zgadzają sie
ot tak sobie, a geje sa tacy niewinni, ze tylko chcą sobie podemonstrowac. A
problem w pelni wyglada tak:
1. Jesli wladze wyraza zgode musza zapewnic ochrone (prawnicy niech
skomentuja) - w warunkach Poznania to oznacza setki policjantow i dziesiatki
wozow sciagniete do ochrony manifestacji (czyli gdzie indziej potrzebny
policjant nie bedzie sie mogl pojawic, bo bedzie pilnowal gejow)
2. Czy mozna nie pilnowac manifestacji? Nie mozna, bo w 20 minut kibole i
lysi zrobia z gejow befsztyk, a lesbijkom sam nie wiem co mogą zrobic. Po
prostu beda jatki - bylem, widzialem, co moze sie wydarzyc na podobnej
demonstracji.
3. Geje mają w doopie ze trzeba ich ochraniac setkami policjantow i szermuja
haslem "nie pozwala nam sie" a powinno byc" nie chce nam sie zaplacic 100 000
PLN minimum za ochrone, bo jestemy skapi/etc."
4. Chca geje demontrowac - OK, nie mam nic przeciwko. Ale niech placą za
ochrone firmom ochroniarskim lub policji.