gauche
10.10.02, 12:59
w Duzym Formacie interesujaca polemika nt. determinizmu biologicznego i
kulturowego.
Pomijajac w tej chwili rózne b. interesujace watki tej polemiki skupię sie na
tym, który mnie zbulwersował (a nie jest to łatwe).
Otóz prof. T. Białecki w konkluzji swej wypowiedzi sugeruje, iz uczeni moga
zatajać prawde jesli jest ona z róznych pogladów niewygodna:
"czy ta wiedza przyniesie społeczeństwu jakikolwiek pożytek...?"; " czy też
nie lepiej byłoby wyniki takich badań wyrzucic do kosza, ukryć, zniszczyć,
przemilczeć"?
Do tej pory uważałem i nadal tak sądzę, ze powinnością uczonego jest dążenie
do prawdy -za wszelka cenę!!!!! ,i nie tylko uczonego ("Prawda was wyzwoli")
A uboczne skutki takiej postawy?:Teraz prof. Bielicki daje do reki rozmaitym
oszołomom wspaniały oręż: oto -powiedzą- wiele rzeczy o ktorych mowiliśmy
naprawde istnieje, miało miejsce, itp tylko ONI to ukryli, przemilczeli, itp.