Prawda o zgniliźnie polskiej ultralewicy!!!

25.11.05, 01:04
Co za dno!!!! A o Pani Sz. nie będę sie wypowiadał, bo jeszcze mnie oskarży.
Tak tylko sobie myślę na jakim poziomie rozwoju emocjonalnego, spolecznego i
intelektualnego ta Pani jest. Dalej niż pierwsza klasa liceum, czy jednak
nie?

#########
Na kim się pani przejechała?
- Przede wszystkim na Unii Lewicy, Polskiej Partii Pracy, Zielonych 2004 i
przywódcach środowisk homoseksualnych.

W Internecie można przeczytać, że "Szyszkowska to matka wszystkich pedałów".
Zdradzili matkę?
- Żadna matka! Jak to strasznie brzmi! Czy nie może pan tego pytania
sformułować inaczej?!

Nie.
- Dobrze. Odpowiem. Dotkliwie zawiodłam się na panu Szymonie Niemcu z
Międzynarodowego Stowarzyszenia Gejów i Lesbijek na rzecz Kultury w Polsce i
na panu Robercie Biedroniu - szefie Kampanii Przeciw Homofobii. Z tego kręgu
nikt nie zaangażował się w moją kampanię, mimo iż działając na rzecz
homoseksualistów, ściągnełam na siebie wiele nienawiści ataków. Jedynie osoby
z Lambda Warszawa i portal lesbijka.org okazały pomoc. Okazało się, że
osobiste ambicje, możliwość znalezienia się na listach wyborczych SLD czy
SdPl, są ważniejsze od zobowiązań i ideałów. Mówię tu oczywiście o liderach,
bo samo środowisko przychodziło mi z pomocą.

Rok temu na konferencji którą pani zorganizowała byłem świadkiem wzruszającej
sceny: Szymon Niemiec, odziany w gustowną trykotową bluzkę, klęczał przed
panią ze złożonymi dłońmi i coś szeptał. W tle grał akordeon, było bardzo
nastrojowo...
- Pan Szymon zapewniał mnie wtedy o wiecznej przyjaźni. Później został jednym
z szefów Unii Lewicy - ugrupowania, które publicznie ogłosiło, że jestem ich
kandydatem w wyborach prezydenckich. Nigdy zresztą tego nie odwołano, lecz
poparcie UL i wieczna przyjaźń pana Szymona nie zaowocowały chociaż jednym
podpisem. Szymon Niemiec i inni działacze UL wybierają się do Sejmu z list
SLD, który przedtem jednoznacznie krytykowali...

A jak zdradza Robert Biedroń?
- Dyskretnie. Kampania Przeciw Homofobii stwierdziła, że nie będzie zbierać
podpisów bo jest organizacją apolityczną, a jej szef, czyli pan Biedroń,
kandyduje z SLD, więc nie mogą pomagać konkurencji. Nie byłam dla nich
konkurencją kiedy walczyłam o ustawę o zwiąkach partnerskich, nie byłam
konkurencją, gdy omal mnie nie pobito na paradzie w Krakowie, nie byłam
konkurencją, gdy mój dom pikietowało Stronnictwo Narodowe, a jakiś fanatyk
wieszał mi na klamce torbę z ludzkimi odchodami. Ale teraz jestem. Mogłabym
przecież zagrozić "prawdziwemu" kandydatowi lewicy, który ozdabia swoją osobą
biskupie ingresy i słowem nie upomni się o prawa homoseksualistów, wręcz
przeciwnie: jako marszałek Sejmu, Włodzimierz Cimoszewicz przysłał do Senatu
zapewnienie, że Izba pod jego przewodnictwem nie będzie zajmować się
projektem ustawy o zwiąkach partnerskich.

Zgorzkniała pani w tej kampanii...
- Ma pan nieco racji. Zmianom uległ nawet język, jakim się posługuję. Kiedyś
właściwie nie używałam słowa "szmata", a teraz samo ciśnie mi się na usta,
ilekroć pomyślę o osobach, którym pomagałam nie tylko politycznie, ale czasem
nawet finansowo, a które okazały się tak bardzo nielojalne. Na przykład:
Zieloni 2004 - najmocniej dotkneła mnie postwa nie tyle władz partii, ile
jednego z jej działaczy - niebywale inteligentnego i wrażliwego człowieka -
Krystiana Legierskiego, od niedawna właściciela modnego klubu Le Madame. To
między innymi z panem Krystianem przygotowywałam ustawę o związkach
partnerskich. Byliśmy przyjaciółmi. Oglądam pewnego dnia telewizję i przżywam
szok: Krystian Legierski stoi u boku Marka Borowskiego, tego samego, który
jako marszałek Sejmu blokował wszystkie inicjatywy na rzecz homoseksualistów!
Pojechałam do Le Madame i powiedziałam, że koniec naszej przyjaźni.


www.lewica.pl/?dzial=teksty&id=614
    • kropek_oxford No to co z ta Szyszkowska?Wariatka ona czy tez nie 25.11.05, 01:10

      • frank_drebin No i krynica madrosci jak zwykle nie zrozumiala o 25.11.05, 01:22
        co chodzi. Chodzi jak zwykle o pieniadze zawodowi geje i lesbijki wyczuli, ze
        przy Szyszkowskiej nie wejda do sejmu wiec wybrali szanse na wejscie (SLD). W
        koncu nawet taki bojownik jak Biedron z czegos musi zyc, a tu sie kasa od
        ministry Srody urwala tak nagle ;)
        • kropek_oxford Ja sie o Szyszkowska pytam, nie o Biedronia, geju! 25.11.05, 01:34
          Twych niezdrowych fascynacji Biedroniem wcale nie musze podzielac...
        • pandada Re: No i krynica madrosci jak zwykle nie zrozumia 25.11.05, 01:37
          Szyszkowska sama sobie jest poniekąd winna. Nie kopsnęła sie o poparcie do wielu lewicowych partii - choćby PPS.
          Wiadomo, że PPP zbierała podpisy na Podrzyckiego, więc dziwne byłoby jej wspieranie Szyszkowskiej.
          W zasadzie jedynie APP działał a na jej rzecz, a jest to partia słaba 0 bez ludzi, finansów, kontaktów.

          Zabrakło 3 tys. podpisów. Takiego braku nie trzeba tłumaczyć zdradami. Wystarczy powiedzieć o słabej organizacji i niewykorzystaniu wszystkich możliwości.

          Natomiast Biedroniowi się nie dziwię, ponieważ znacznie więcej można powiedzieć przez 4 lata w Sejmie niż przez 2 tygodnie kampanii.
Pełna wersja