Epidemia pobić dzieci.

26.11.05, 16:41
Sypnęło ostatnio przypadkami znęcania się nad dziećmi. Często nawet te
przypadki dotyczą noworodków !!! Czyżby jakaś epidemia ? Dziwnym zbiegiem
okoliczności większość przypadków zdarza się w związkach konkubenckich.
    • scoutek Re: Epidemia pobić dzieci. 26.11.05, 16:49
      yasne....
      prawda jest taka, chlopcze, ze do tej pory sie o tym nie mowilo WCALE albo
      bardzo bardzo rzadko...
      natomiast o przemocy w rodzinie nie mowi sie w ogole, sasiedzi zwykle udaja, ze
      nie wiedza, kazdy boi sie interweniowac... poza tym istnieje cos takiego jak
      przyzwolenie na bicie dzieci (sam marszalek Marek Jurek twierdzi, ze nie bite
      dzieci traca wrazliwosc)...
      a jak kobieta maltretowana przez meza prosi ksiedza o pomoc to slyszy: idz
      kobieto, zacisnij zeby, jest wyzsza koniecznosc musi istniec RODZINA...
      • artsg Re: Epidemia pobić dzieci. 26.11.05, 16:53
        scoutek napisała:

        > yasne....
        > prawda jest taka, chlopcze, ze do tej pory sie o tym nie mowilo WCALE albo
        > bardzo bardzo rzadko...
        > natomiast o przemocy w rodzinie nie mowi sie w ogole, sasiedzi zwykle udaja,
        ze
        >
        > nie wiedza, kazdy boi sie interweniowac... poza tym istnieje cos takiego jak
        > przyzwolenie na bicie dzieci (sam marszalek Marek Jurek twierdzi, ze nie bite
        > dzieci traca wrazliwosc)...
        > a jak kobieta maltretowana przez meza prosi ksiedza o pomoc to slyszy: idz
        > kobieto, zacisnij zeby, jest wyzsza koniecznosc musi istniec RODZINA...

        Wyjątkowo bredzisz !! Nie porównuj maltretowanego noworodka do kłótni i bijatyk
        osób dorosłych. Chociaż tego też nie pochwalam.
        • pink.freud Re: Epidemia pobić dzieci. 26.11.05, 16:54
          Wytrzymaj. Już niedługo, idą mrozy:)
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=32474318
          • kropek_oxford Ty masz OBSESJE: jest tez epidemia katowania 27.11.05, 04:02
            dzieciakow w Niemczech: leci sprawa za sprawa, a niektore bardziej drazliwe niz
            w Polsce, jak zaglodzenie kilkuletniej dziewuszki przez rodzicow - mala
            zadlawila sie wlasnymi wymiotami, bo zglodu dzieciak jadl wlasne wlosy, kal i
            dywan.
            • lvlarynat Becikowe - ograniczy, czy nasili problem ilościowo 27.11.05, 04:28
              Ślady przemocy fizycznej wobec dzieci, wedle zapisów w izbach przyjeć
              szpitali dziecięcych i i na oddziałach pediatrycznych:

              - sińce i obrzęki występujące na różnych częściach ciała: twarzy, ramionach,
              klatce piersiowej, plecach, pod pachami, po wewnętrznej stronie ud i ramion;

              - krwawe pręgi i regularne przebarwienia skóry na plecach, pośladkach, na
              no¬gach, stopach, dłoniach, często przybierające kształt narzędzi, którymi
              zostały zadane; - ślady rąk od gwałtownego chwytania, potrząsania;

              - ślady duszenia, wiązania;

              - rany twarzy u niemowląt i małych dzieci, np. typowe u małych dzieci
              karmionych "na siłę", rany wędzidełka, obrażenia warg mogące być wynikiem
              próby "uspokojenia" dziecka, naderwanie małżowiny ucha;

              - blizny na ciele, czasem jest ich wiele i w różnym stadium gojenia;

              - trwałe ubytki włosów powstałe w wyniku wyrwania ich razem ze skórą lub jako
              wyraz stresu emocjonalnego (trichotillomania - nałóg wyrywania włosów);

              - nietypowe ślady po oparzeniach, np. punktowe po gaszeniu papierosa na skórze;

              - urazy głowy, najczęściej spowodowane biciem głową o drzwi lub ścianę,
              prowadzące do powstawania krwiaków podtwardówkowych z utratą przytomności i
              drgawkami włącznie; ciężką formą urazu głowy w przypadku niemowląt poniżej 6
              miesiąca życia jest zespół dziecka potrząsanego, który obejmuje m.in. wylewy
              podoponowe, masywny obrzęk mózgu, krwawienia do gałki ocznej;

              - złamania i zwichnięcia kości, szczególnie złamania mnogie, na różnych etapach
              gojenia, złamania spiralne (u niemowląt spiralne złamanie kończyny dolnej oraz
              złamania żeber w wysokim stopniu sugerują krzywdzenie);

              - obrażenia wewnętrzne jamy brzusznej (dominują wśród przyczyn zgonów);

              - widoczna trudność w chodzeniu lub siadaniu;

              - zwiększona wrażliwość na dotyk (szczególnie ramion, pleców, pośladków);

              - brak reakcji na ból (w rezultacie długotrwałej przemocy fizycznej);

              - ospałość, apatia, brak koncentracji;

              - potliwość;

              - reakcje regresyjne, np. brak kontroli fizjologicznej u dziecka powyżej 4 roku
              życia (brudzenie bielizny, moczenie się, torsje);

              - reakcje kompulsywne, np. ssanie palca, obgryzanie paznokci; reakcje
              niecelowe, masturbacja.

              Rokowania (w/g opinii lekarzy i psychologów):

              Konsekwencje doświadczanej przemocy fizycznej doświadczanej przez dzieci są
              różnorodne. Ujawniają się zarówno w sferze emocjonalnej, poznawczej, jak i
              społecznej. Dzieci fizycznie maltre¬towane ciągle czegoś się obawiają i
              demonstrują pasywną czujność (tzw. nadczyn¬ność), tzn. leżą cicho w łóżeczku i
              obserwują uważnie otoczenie. W ich świadomości dominuje lęk, niepokój, którego
              skutkiem mogą być zarówno koszmary nocne, jak i zaburzenia koncentracji uwagi,
              pamięci, myślenia logicznego.
              Dzieci maltretowane mają ogra¬niczone możliwości funkcjonowania poznawczego,
              którym często towarzyszy ogromny strach przed niepowodzeniem. Ciagły stress
              niekorzystnie wpływa na wyniki w nauce, a ich pogorszenie pociąga za sobą nowe
              kary fizyczne.
              W ten sposób tworzy się błędne koło, z którego jedyną drogą ucieczki czasami
              dzieciakom wydaje się samobójstwo

Pełna wersja