gorby
27.11.05, 19:50
-Kiedy zdal pan sobie sprawe,ze pana ojciec byla nazistowskim kryminalista ?
-Bardzo wczesnie. Mialem chyba 5 lay gdy wsyzystkie dzienniki podczas procesu
norymberskiego zamieszczaly na pierwszych stronach fotografie obok fotografii
jego ofiar z obozow koncentracyjnych na terenie Polski.Dowiedzialem sie tez
wtedy,ze z powodu przemùocy i brutalnosci zostal nazwany katem
Polski.Nastepnie znalazlem fotografie moich rodzicow z czasow gdy moj ojciec
byl generalnym gubernatorem tego okupowanego kraju.To doprowadzilo,ze
zaczolem sie nad nimi zastanawiac,zastanawiac sie nad tym okresem miego zycia
i potepic to wszystko.My tzn? piecioro dzieci mieszkalismy w slicznym zamku w
Krakowie, podrozowalismy tylko sluzbowa limuzyna w otoczeniu smluzby i
guwernantek.W glebi moi rodzice byli malymi burzujami dotknietymi mania
wielkosci.Mok ojciec drzal ze strachu przed matka.Pastor,ktory towarzyszyl
mojemu ojcu az do ostatnich chwil (Frank byl skazany w Norymberdze na
powieszenie w pazdzierniku 1946r.)opowiadal mi,ze ojciec bal sie mojej matki
nawet w wiezieniu.Trzeba porzyznac,ze byla ona straszna,autorytarna osoba.Nie
lubila nazistow ale byla wyrachowana i wiedziala co znaczylo byc z nimi -
poeniadze,majatek,wladza,slawa,uznanie ..Nie wstydzila sie wyzywac
Zydow,ktorych mijalismy. Kazala nam wystawiac im jezyki i wyzywac podobnie
jak sama to robila.
-Czy pan i pana bracia i siostry cierpieliscie z powodu nazwiska nalezacego
do nazistowskiego kryminalisty ?
Nazywanie sie w Niemczech Fralkiem jest mniej straszne niz nazywanie sie
Himmlerem czy Goringiem. Wie pan, po wojnie zezwalano na zmiane nazwiska
wszystkim ludziom,ktorzy nazywali sie Hitler.
www.lefigaro.fr/magazine/20051125.MAG0027.html
Czytaj dalej sam. Nie chce mi sie juz tlumaczyc. Ucz sie jezykow !