Coraz gorzej z dyscypliną na lekcjach

28.11.05, 07:31
Lewicowo-liberalne metody wkrótce doprowadzą do podobnej sytuacji jak w USA.
Tylko, że USA stać zatrudnienie imigrantów. NAS NIE!!!!
    • antyklerykal LINIJKĄ PO ŁAPACH!!!!!!!! 28.11.05, 08:36
      Kiedyś się stosowało takie metody, potem przyszedł humanizm, ale nie odszedł
      autorytet. Potrzeba nam nauczycieli z prawdziwego zdarzenia, którzy będą
      autorytetami.

      CHCESZ POLSKI POSTĘPOWEJ? LUBISZ WIEDZIEĆ WIĘCEJ?
      • kemer2 Re: LINIJKĄ PO ŁAPACH!!!!!!!! 28.11.05, 08:47
        "Potrzeba nam nauczycieli (...)" - widać, że autor myśli po rosyjsku. Po polsku
        mówi się: potrzebujemy nauczycieli. To zapewne dokształcany nieustannie przez
        komunę nauczyciel, członek ZNP - równoznaczne z członkostwem w SLD.
        • krzysztof3 Ty za to masz totalną obstrukcję myśli, a pisuar 28.11.05, 13:04
          to nie miesce załatwiania takich potrzeb
          • gmsaxz 20% bezrobocia robi swoje a stres doklada 28.11.05, 23:19
            Przy tak duzym bezrobociu nie ma szans na normalnosc. Starzy sa zestresowani i
            nie maja czasu zajac sie dziecmi. A dzieci patrzac na zestresowanych starych nie
            maja ochoty ich nasladowac i tworza swoja subkulture. Mam nadzieje ze zycie mnie
            nie wykonczy do tego stopnia zebym stracil kontrole nad zachowaniami moich
            dzieci. Jak naloza kubel smieci matematykowi na glowe bedzie juz za pozno.
        • dyzioooo Re: LINIJKĄ PO ŁAPACH!!!!!!!! 28.01.06, 12:21
          "członek ZNP - równoznaczne z członkostwem w SLD"
          Człowieku kto Ci tak w głowie nababrał ??
          Ja jestem członkiem ZNP bo pełnię funkcję Społecznego Inspektora Pracy. Jeżeli
          wszyscy członkowie ZNP należeli by do SLD nie takie by były wyniki ostatnich
          wyborów parlamentarnych i prezydenckich :P.
    • krak111 Re: Coraz gorzej z dyscypliną na lekcjach 28.11.05, 08:46
      Problem rzeczywiście narasta i dotyczy już nie tylko tych, którzy przez swoją
      nieudolność pedagogiczną czy, nazwijmy to oględnie, osobowościowe dysfunkcje
      nie mogą zapanować nad uczniami.Skala zjawiska jest ogromna, a przyczyn jest
      wiele. Nie zgodzę się z wcześniejszą wypowiedzią, uznającą (co by przez to nie
      rozumieć) liberalne wychowanie za źródło wszelkiego zła. Ze swojej wieloletniej
      praktyki pedagogicznej wnoszę, że największe kłopoty sprawiają uczniowie,w
      stosunku do których w domu stosuje się agresję (odreagowują w szkole na
      słabszych, a agresywne zachowanie uznają za wzór), ale i ci, których
      zapracowani rodzice w ogóle ich nie wychowują , bo z nimi nie rozmawiają, ba
      nawet fizycznie nie przebywają. Często ten model psychicznego osierocenia w
      zdawałoby się pełnej rodzinie, uznawany jest za liberalne wychowanie, bo rodzic
      mający wewnętrzne poczucie winy, w razie problemów szkolnych, przeważnie bierze
      stronę swojego dziecka, a winę postrzega po stronie szkoły, systemu, wreszcie
      pojedynczego nauczyciela. Czy tej winy po stronie systemu nie ma? Ano jest.
      Potrzeby społeczne (dysfunkcja rodziny jest faktem)nakazują konieczność takiego
      szkolenia nauczycieli, by potrafili nie tylko uczyć, ale i skutecznie
      wychowywać. Jednak nawet najlepiej wyszkolony nauczyciel, nie spełni należycie
      swoich obowiązków w zbyt licznej klasie. Nie opowiadajmy, że 20 lat temu było
      nas czterdziestu i jakoś wyroślismy na ludzi (inny system, inne czasy, inne
      rodziny). Problem szkolny będzie się nasilał, jeśli na edukacji będziemy w ten
      sposób oszczędzali. Problem współczesnej młodzieży, to psychiczne osierocenie.
      Chodzi o to, by młody człowiek poczuł się podmiotem w systemie, a nie
      przedmiotem w społeczeństwie, w którym miarą wolności jest umiejętność
      posługiwania się przysłowiową pięścią.
    • bedulek "Za mordę" trzeba wziąć to towarzystwo uczniowskie 28.11.05, 10:12
      Nie do pomyślenia były, jeszcze przed kilkunastu laty, takie zachowania.
      Respekt, szacunek i powaga. Takie zachowania powinny wynikać w stosunku do
      nauczyciela.
      GW-niana gazeta propagatorka "róbta co chceta" jest współodpowiedzialna za taki
      stan rzeczy. Deprawacja i degrengolada młodzieży. Zadanie TWŚ
      • l_o_k_i Re: "Za mordę" trzeba wziąć to towarzystwo ucznio 28.11.05, 13:05
        No nie poznaje bedulka, takie bluzgi w ustach tak swietej osoby. Pomysl lepiej,
        ze te dzieci wychowuja nasze wspaniale rodziny, podstawa panstwa. W niedziele
        modlace sie w kosciolach, a w tygodniu dajace przyklad swoim dzieciom.
        • bloczek4 A nie wyzwolene z wszelkich tabu media? 28.11.05, 13:08
          Jaki autorytet może mieć stary piernik, kiedy jest samotny przeciw całej
          otaczającej go kulturze? Do czego ma się odwołać?
    • danuta49 Skutki politycznej poprawności! 28.11.05, 11:34
      Która nie pozwala mówić o mlodzieży jaka jest, a o takiej jaka powinna być.Stą
      szukanie środków zaradczych nie tam, gdzie trzeba.Są po prostu uczniowie
      gimnazjów i liceów(wyrokowcy, dewianci!)(jakieś 5%), ktorych trzeba z normalnej
      szoły usunąć, tworząc odpowiednie dla nich instytucje.Bo oni uniemozliwią pracę
      każdemu naucZycielowi, chocby nie wiem jak szkolonemu.Skądinąd od terapii są
      terapeuci - to zupełnie inna profesja niz nauczycielska i równie długo się
      trzeba do niej przygotowywać!!!
      • kropek_oxford Skutki polskiego "narodow papuga". Wlk. Brytania 28.11.05, 23:25
        przywraca wlasnie do szkol "przymus bezposredni", w szkolach prywatnych (o
        dziwo - czarnych dla czarnych: zaczeli sami dla siebie otwierac, bo ich
        dzieciaki ciagle chowa sie bardziej naturalnie, a mniej naukowo; ciezko
        mieszcza sie w zwyklym drylu) juz wsadza sie niesfornym maluchom klapsy.
    • piotrernst61 Re: Coraz gorzej z dyscypliną na lekcjach 28.11.05, 11:37
      U mnie na lekcjach takie rzeczy sie nie zdarzają. Piotr Ernst-nauczyciel z 16
      letnim stażem w Gorzowie Wlkp. Pozdrawiam wszystkich radzących sobie na
      lekcjach, jak i tych którzy z dyscyplina lekcyjną sobie nie radzą.
      • meerkat1 Dobrze, ze jeszcze szkol nie podpalaja 28.11.05, 11:42
        jak fundamentalisci innej wiary! ;-)
      • avin Re: Coraz gorzej z dyscypliną na lekcjach 28.11.05, 12:14
        piotrernst61 napisał:

        > U mnie na lekcjach takie rzeczy sie nie zdarzają. Piotr Ernst-nauczyciel z 16
        > letnim stażem w Gorzowie Wlkp. Pozdrawiam wszystkich radzących sobie na
        > lekcjach, jak i tych którzy z dyscyplina lekcyjną sobie nie radzą.
        Jestes zapewne czlowiekiem o silnej osobowosci. Grupa blyskawicznie wyczuwa
        slabych, z reguly juz na pierwszych zajeciach dochodzi do proby sil i jesli
        nauczyciel pusci ja plazem zachowanie takie stanie sie standardem.
        Doswiadczony pedagog wie czego sobie na lekcjach nie zyczy. Zabawa komorka
        powinna prowadzic do natychmiastowej konfiskaty sprzetu na jakis czas- np
        tydzien. Najlepiej jesli szkola kieruje sie scisle okreslonymi w takich
        przypadkach regulami. Nauczyciel musi byc konsekwentny , musi reagowac
        natychmiast - musi miec zroznicowany repertuar sankcji, musi w koncu miec cos
        do zaproponowania. Najlepiej jesli ta propozycja jest ciekawa lekcja a
        autorytet buduje sie na znajomosci prowadzonego przadmiotu.
      • kemer2 Re: Coraz gorzej z dyscypliną na lekcjach 28.11.05, 16:32
        Piotr Ernst to diament w szambie polskiej szkoły - autoreklama i postawa
        typu "moja chata z kraja", czyli obłuda nauczycielska. Uczniowie mogą się
        pozabijać - byle nie podczas mojej lekcji albo mojego dyżuru. Gratuluję.
        Najwidoczniej uczy w elitarnej szkole i nie zetknął się z uczniami, których
        mogłaby zainteresować jedynie nauka o człowieku, a w szczególności zajęcia
        praktyczne z rozmnażania. Chemia - produkcja amfy i pędzenie bimbru - byłaby
        dla nich zbyt nużąca.
    • dorcia65 Re: Coraz gorzej z dyscypliną na lekcjach 28.11.05, 12:00
      Wydaje mi się, że prawdą jest to, ze mamy sieroty emocjonalne.
      Prawdą jest również to, że nauczyciel powinien wpierw być człowiekiem w pełni
      tego słowa znaczeniu, z wszelkimi wartościami, konsekwencją, opanowaniem ,
      spokojem, zrozumieniem itp cechami. Powinien być i budować swoją postawą
      autorytetem. Młodzi ludzie wyczuwają czy ktoś żyje tym co mówi. Brak nam
      autorytetów.
      O wiele mniej mielibyśmy problemów z dyscypliną gdyby w szkole pracowało więcej
      nauczycieli z powołania, a nie tylko ze znajomości.
    • maureen2 Re: Coraz gorzej z dyscypliną na lekcjach 28.11.05, 12:34
      jedynym sposobem na przemoc w szkołach jest zatrudnienie kilku rosłych wożnych
      z pałkami,a nie słodkich blondynek po psychologii.
    • ubu_roy Re: Coraz gorzej z dyscypliną na lekcjach 28.11.05, 12:37
      Remedium na ten problem jest proste obnizenie wieku obowiazkowego ksztalcenia.
      Jak ktos nie chce sie uczyc to nie powinien byc do tego zmuszany. Szesc klas
      szkoly podstawowej niektorym absolutnie powinno wystarczyc.
      • kropekus 6 lat w szkole i pozniej 50 na zasilku..:-))) 28.11.05, 13:52
        > Szesc klas
        > szkoly podstawowej niektorym absolutnie powinno wystarczyc.

        kogo stac na utrzymanie nieukow? przewaznie nieuk staje sie pozniej nierobem..
        • tamara772 Re: Wypuszczanie nieuków nie jest rozwiązaniem... 28.11.05, 14:23
          ...a często "nieuk" okazuje się po prostu dzieckiem niezdolnym lub mającym
          trudności z nauką i skupieniem się na lekcji(nie mówię o "papierkowych"
          dysleksjach). Pośród (często)30-ma uczniami w jednej klasie trudno wyłonić taką
          osobę, a błędna ocena danego ucznia i zbyt wczesne spisanie go na straty może
          naprawdę zmienić go w nieuka. W szkołach nie działa dobrze system zajęć
          wyrównawczych , bo i nauczycielom się nie chce (często z powodu przemęczenia i
          braku wynagrodzenia za te lekcje)a i dyrektorzy wolą tego nie widzieć - bo po
          co przysparzać sobie obowiązków... Czasami dziecko chce na siebie zwrócić uwagę
          właśnie poprzez takie a nie inne zachowanie, a nauczyciel zamiast choć trochę
          zainteresować się nim, stawia na nim krzyżyk. Nie wymagajmy od dzieci, że
          powiedzą nam wszystko ot tak, to są jeszcze dzieci... Nie usprawiedliwiam
          natomiast przypadków kiedy dziecko złośliwie i wrednie atakuje nauczyciela - a
          to można wyczuć...a potem przychodzą wściekli rodzice, którym dziecko nagadało
          głupot, a co gorsza rodzice w to uwierzyli - i to nauczyciel(sic!) musi się
          tłumaczyc przed idiotami-rodzicami. Niestety znam to z autopsji - byłam kiedyś
          nauczycielką...
    • bebe255 Re: Coraz gorzej z dyscypliną na lekcjach 28.11.05, 14:28
      Po pierwsze: nie wiesz, na czym polega liberalizm, ktorego w Polsce nie bylo i
      na razie nie bedzie. Po drugie: przyczyna takich zachowan jest wychowanie
      bezstresowe oraz male zainteresowanie rodzicow swoimi dziecmi.
      • tamara772 Re: Coraz gorzej z dyscypliną na lekcjach 28.11.05, 14:38
        Wiem dobrze co ta znaczy liberalizm, ale nie obowiązuje on niestety w szkole...
        i to jest ogromny problem, zgadzam się. Często decyzje nauczyciela są blokowane
        przez samego dyrektora, a jeżeli coś zrbi bez jego zgody, to na dywanik...
        Kilka razy sama usłyszałam "...jak sobie Pani nie umie radzić w iny sposób, to
        proszę się zwolnić..."
        Bezstresowe wychowanie to zmora XXI wieku - i proszę mi wierzyć - teraz
        nauczyciel nie ma na to wpływu. Zwrócenie dziecku uwagi w jakiejkolwiek formie
        kończy się przyjściem po lekcjach rozwścieczonych rodziców i próby
        wytłumaczenia im sytucji kończą się "niech się Pani odczepi od mojego dziecka-
        on/ona jest takie grzeczne w domu a Pani się go czepia... Ja mam znajomości w
        kuratorium", itd, itp...
        • bebe255 Re: Coraz gorzej z dyscypliną na lekcjach 28.11.05, 14:42
          Nie musisz mi tego tlumaczyc, jestem nauczycielem i chce zwrocic uwage na to,
          ze skoro rodzice nie maja zadnego wplywu na wychowanie swoich pociech, to co
          dopiero maja zrobic nauczyciele. Brak szacunku do rodzica pociaga za soba brak
          szacunku do nauczyciela. To w domu sie wszystko zaczyna i nie nalezy obwiniac o
          to tylko nauczycieli.
    • ossey Re: Poruszyłes temat morze 28.11.05, 14:31
      Zeby edukowac młodziez najpierw nalezy odpowiednio wyedukowac nauczycieli.
      Niestety ci najlepsi nie chca pracowac w szkole z czysto finansowych powodów.
      Brak odpowiednich kadr powoduje braki autorytetów w szkole. Czy przemeczony w
      wyswiechtanej starej marynarce nauczyciel( miłosnik poezji) bedzie autorytetem
      moralnym dla małodziezy gdzie panuje kult pieniadza?
      • tamara772 Re: Poruszyłes temat morze 28.11.05, 14:46
        Pieniądze czasami nie są tak bardzo ważne,ale ja zawsze starałam się być dla
        dzieci i za dziećmi i było to bardzo źle widziane przez innych nauczycieli.
        Miałam kiepściutką pensję, ale przecież nie o to chodzi. A obecnie dużo dzieci
        ocenia nauczyciela w/g kryteriów majętności a nie umiejętności i ma do niego
        stosunek odpowiedni do jego zamożności...
        • ossey Re: Poruszyłes temat morze 28.11.05, 14:57
          Rzeczywiscie jest to wspaniały zawód...i go bardzo lubiłem. Świadomosc dziecka
          jest kształtowana przez media , rodziców i otaczajace je srodowisko. Niski
          poziom wiedzy i bylejakosc naucznia wielu nauczycieli ma przełozenie na
          postrzeganie szkoły. Wielu młodych ludzi o tym wie i wyciaga odpowiednie
          wnioski...pewnie dlatego sa tak popularne korepetycje.
    • kotek.filemon Oczywiście padło słowo kluczowe "gimnazjum" 28.11.05, 15:34
      Wiedziałem, że pojawi się w takim artykule w negatywnym kontekście. Ten bękart
      reformy edukacyjnej jest już wszędzie postrzegany jak najgorzej. Tragiczne jest
      to, że raz zepsutego modelu edukacyjnego nie da się już teraz poprawić. Ostatnio
      nawet GW, niegdyś rozpływająca się z zachwytu nad gimnazjami, przejrzała na oczy...
    • makabi Re: Coraz gorzej z dyscypliną na lekcjach 28.11.05, 15:50
      Uczniom kazego rodzaju szkół od kilku i wi ęćej lat wciska się do głowy,
      że "mają prawa" różnego rodzaju. Ale mało kiedy się mówi, że mają tez
      obowiązki. Niestety. Nauczyciel nie wie co mu wolno, a czego nie, bo nikt nie
      wpadł na pomysł, żeby w międzyczasie stwoezyć powszechny kodeks postępowania
      pedagogicznego czy szkolengo. Nauczyciel nie wie czy jak gółóśćniej krzyknie,
      albo chwyci mocniej za rękę ucznia czy jego rodzice nie wytoczą szkole i
      nauczycielowi sprawy sądowej o narucszenie nietykalnośći albo godności.
      Dyrekcje szkół wykazuja nieudolność i słąbość, bo tez albo nie chce immsię
      uzywać instrumentó dyscypliny, któe mają, albo nie wiedzą czego mogą u zyć a
      czego nie. A młódzieć się rozwija. rodzice są coraz bardziej agresywni i
      coraz bardziej roszczeniowi. A nauczycieli pzostają na poziomie chłpcó do
      bicia. Telewizja więćej powie na temat "nauczyciel pobił ucznia" aniżeli "uczeń
      poniewierał i ubliżął nauczycielowi". nawet w reklamach telewizyjnych
      nauczycieli przedstawia się jak nerwowych ogarniętych bezradnośćią i
      plotkowaniem pracowników szkoły. Oczywiśćie ubogich, biedzniejszych od
      niedouczonych menagerów i sales-representativów.

      To rodzice nie wpajają uczniom, że nauczyciela należy szanować. Lebralne
      pogląy szkoły mają się fdo tego nijak. Uczeń prędzej usłyszy od rodzica "ty
      masz prawa, a nauczycielowi, który utryzmuje się z moich podatków, nie wolno
      cię tknąć" aniżeli "twoim obowiązkiem ucznia jest słuchać poleceń nauczyciela i
      pokazać, że wiesz co to jest sumiennośc i dyscyplina".


      • maureen2 Re: Coraz gorzej z dyscypliną na lekcjach 28.11.05, 16:16
        racja,młodzież nauczono w ten sposób bezkarności.
    • antykretyn W LATACH 50' WOZNY LAL LOBUZOW W SZKOLE ROWNO 28.11.05, 17:07

      W latach 50tych w kazdej szkole podstawowej byl Pan wozny,chlop na schwal.
      Za kazdym razem gdy chudziutka nauczycielka miala problem z lobuzami w klasie
      wychodzila na korytarz po Pana woznego ,ktory wyprowadzal pojedynczo lobuzow do
      swojej kapciory i tam im spuszczal takie lanie ,ze pamietali conajmniej przez
      dwa tygodnie.
      Rygor ,i dyscyplina byly w szkole niezbedne do utrzymania porzadku i jak ktorys
      z rodzicow tych ,ktorzy mieli pojeb...ne we lbie swiadomym wychowaniem,
      przychodzilo z pretensjami,ze synalkowi przetrzepano skore ,nastepnego dnia
      delikwent wylatywal z hukiem ze szkoly i sam musial sobie szukac drugiej.
      To co dzieje sie obecnie ,to wszystko wskazuje na to ,ze jedynym rozwiazaniem
      skutecznym jest powrot do starych metod.Zreszta w Anglii ,w szkolach elitarnych
      prywatnych ,takie metody stosuje sie do dzis i rodzice ubiegaja sie aby ich
      dzieci mogly uczyc sie w tych szkolach
    • beago Re: Coraz gorzej z dyscypliną na lekcjach 28.11.05, 17:34
      Jedno mnie tylko dziwi...
      Nic, ale to nic nie usprawiedliwia chamstwa i braku szacunku wobec nauczycieli (a to nie jest problem szkoły, pedagogów - bo to, jak młodzi traktują nauczycieli, jest wyrazem ich stosunku do wszystkich ludzi starszych). Tego zmienić się nie da. A co do szkoły i starych "pierników".. nie wiem, gdzie wy pracujecie, ale w szkołach jest coraz więcej młodych nauczycieli i niedługo nie będzie można wstawiać gadek o prl-owskich niedouczonych belfrach...
      Szacunek wynosi się z domu.
    • fan.club1 Bardzo zdolna młodzież! 28.11.05, 17:40
      Szczególnie w naśladowaniu dorosłych...
    • janul1 GW-no ma swój wkład w rozłożenie polskiej szkoły 28.11.05, 18:01
      Propagują przeciez od lat bezstresowe wychowanie i "szkołę z klasą", której zalożenia są debilne, a dyrektorzy szkół obrywający z każdej strony uginają się pod kazdą debilną akcją, nawet taką z GW-na, które z zalożenia działa na szkodę polskiej rodziny i szkoły.
      • bebe255 Re: GW-no ma swój wkład w rozłożenie polskiej szk 28.11.05, 18:54
        Mogłbyś podać przykłady takich akcji??
        • dance_macabre Re: GW-no ma swój wkład w rozłożenie polskiej szk 28.11.05, 19:21
          Ja mogę podać- LEGO COGITO AGO, czy najnowszy Nauczyciel z Klasą. Tworzenie
          fikcyjnej papierologii, tudzież projektologii na rzecz akcji, rzadko albo wcale
          realizowanych w codziennej pracy. A potem dyplomik bach na ścianę i dyrekcja
          michę cieszy. Takimi rzeczami się zajmują nauczyciele, zamiast lepszym
          docieraniem do młodzieży.
          A co do braku szacunku do nauczycieli to potwierdzę to, co było już napisane.
          NIC nie usprawiedliwia tego braku, ani to że nauczyciel nie ma powołania, ani
          to że coś tam mu nie wychodzi. To człowiek STARSZY od ucznia i po studiach,
          któremu smark winien ukłon!
          • bebe255 Re: GW-no ma swój wkład w rozłożenie polskiej szk 28.11.05, 19:28
            Nie wszyscy nauczyciele sie tym zajmuja albo zajmuja sie, ale nie tylko tym.
            Nie zdajesz sobie sprawy z tego, ze problem dotarcia do mlodziezy jest szeroko
            dyskutowany w szkolach. Wiem o tym, poniewaz jestem nauczycielem. Brak szacunku
            do nauczycieli wynika z braku szacunku do rodzicow. Pewne elementarne
            zachowania wynosi sie z domu i my nie jestesmy w stanie na to wplynac. Mozemy
            to tylko negowac zle zachowania, pokazywac kulture i szacunek wobec innych.
            • dance_macabre Re: GW-no ma swój wkład w rozłożenie polskiej szk 28.11.05, 19:43
              to może się zdziwisz , ale ja też jestem nauczycielem i piszę o tym, co
              obserwuję. Nie napisałem, że WSZYSCY nauczyciele zajmują się tymi akcyjkami,
              odpowiedziałem na Twoje pytanie, a Ty mi imputujesz jakieś dziwne intencje.
              Czytaj ze zrozumieniem Panie Nauczycielu.
              • bebe255 Re: GW-no ma swój wkład w rozłożenie polskiej szk 28.11.05, 19:50
                Napisales, ze takimi rzeczami zajmuja sie nauczyciele, czyli dokonales
                uogolnienia.
                A wracajac do meritum, to nie uwazam, zeby takie akcje GW mialy jakikolwiek
                wplyw na poziom szacunku uczniów w stosunku do nauczycieli. Moze jest tak, ze
                nie ma czasu na zajmowanie sie tymi problemami, bo prawo jest tak
                skonstruowane, ze musimy zbierac papierki, zeby awansowac. I to na pewno
                zajmuje wiecej czasu, niz jakies akcje GW.
    • jurwal Re: Coraz gorzej z dyscypliną na lekcjach 28.11.05, 18:54
      Może pokazywać więcej na codzień przemocy gdzie bandyta jest górą ?
      A może zamknąć im wszystkie miejsckie rozrywki, których jest przecież mnóstwo.
      Jednak chyba trzeba wprowadzić zamordyzm. Pozwalać na swobodę tylko tym ktorzy
      rozumierją co robią. Metoda kija i marchewki jest skuteczna.
      Żeby dorosnać do pełnej swobody trzeba rozumieć prawa jakie muszą istnieć w
      spoleczeństwie. Narazie wszystko co dziala przeciw normalnym ludziom, a więc
      kradzież (firmy zaczynając od państwowych okradają społeczeństwo jak tylko mogą,
      bandyctwo, powszechna przemoc, itd. są na porządku dziennym. Dzieci bardzo
      szybko dostosowują się do sytuacji. Stąd rosyjskie czy brazyliskie dzieci ulicy
      potrafią utrzymać sie przy życiu radząc sobie w miarę dobrze.
      Jak Amerykanie przezwyciężyli taki sam jak u nas kryzys w szkolnictwie ? Siłą !
    • aw34 Re: Coraz gorzej z dyscypliną na lekcjach 28.11.05, 20:39
      Myślę, że wielka w tym zasługa mediów. Często słyszycie o dobrym, mądrym,
      szanowanym nauczycielu? A o niedouczonym kretynie pracującym za grosze,który
      nie wiedzieć za co domaga się podwyżki, sadyście, który uderzył ucznia a na
      lekcjach opowiadał głupoty, wywiady uliczne z uczniami, którzy bez skrępowania
      krytykują nauczycieli a mądry pan redaktor potakuje? Naród słucha i już wie.
      Ile razy słyszałam rozmowę rodzica z dzieckiem gdzie nauczyciel był idiotą,
      który nie umie uczyć, niesłusznie postawił złą ocenę i ten rodzic zaraz do
      niego pójdzie i mu powie - nastawcie tylko uszu w autobusie czy na
      przystanku.Czy tak wyedukowany dzieciak będzie szanował nauczyciela. Już w
      tytule tego artykułu uderzyło mnie stwierdzenie - trzeba zająć się
      nauczycielami, żeby nie mieli złych odruchów. A może zajmijmy się rodzicami,
      żeby zaczęli wychowywać a nie zwalać odpowiedzialność tylko na szkołę.Zajmijmy
      się redaktorami żeby zaczęli się czuć odpowiedzialni za to co piszą - mają
      ogromną rolę do spełnienia. Dlaczego w popularnej prasie tak mało jest
      artykułów skierowanych do rodziców mówiących o prawidłowym wychowaniu dziecka?
      • anula1213 Re: Coraz gorzej z dyscypliną na lekcjach 29.11.05, 22:11
        eeee...daj spokój...ostrzegaliśmy już dawno że tak będzie...to słyszeliśmy
        teksty " ale się ona/on czepia.to nie moje dziecko. mój jest taaaaki grzeczny."
        było źle, jest gorzej , a będzie fatalnie! najlepiej to jeszcze obsztorcować
        nauczyciela że dzieci w szkole nie wychowuje....jakby 100% chodzących do szkół
        było sierotami i to na dodatek pełnymi...
        uczę klasy zawodowe w jednej ze szkół budowlanych w Polsce. Jestem kobietą. Ale
        nie wybrażam sobie żeby któryś na lekcji nawet pomyślał o przeklinaniu...Parę
        lat temu była głośna sprawa o nauczycielu,któremu włożono na głowę śmietnik. Po
        całej sprawie weszłam do moich chłopaków i żartobliwie zapytałam co o tym
        sądzą...zrobiła się cisza ( aż za duża jak na nich:)) ) i w końcu któryś
        odpowiedział " mu u Pani na lekcjach wolimy nawet o tym nie myśleć...po co
        ryzykować??"...co nie oznacza że boją się mnie...do dziś przychodzą i
        opowiadają co u nich jest..o swoich troskach i radościach...proszą o radę....a
        na ulicy kłaniają się zawsze....nie udają że mnie nie widzą...:))
        • aw34 Re: Coraz gorzej z dyscypliną na lekcjach 30.11.05, 14:14
          Podziwiam talent. Podejrzewam,że nie są to łatwi uczniowie. Jak narazie nie mam
          aż takich problemów ale wszystko zmierza ku temu. Wyklócanie sie o wszystko z
          nauczycielem - ocena, nie pozwala jeść na lekcji, nie pozwala porozmawiać
          towarzysko, nie pozwala porzucać samolocików i gotowa awantura. Podniesiony
          głos, krzyk czasami mam wrażenie, że wyjdzie z ławki i będzie bić. Wielu
          kompletnie nie rozumie o co nam chodzi ponieważ dom nie stawia żadnych wymagań
          więc nasze wydają się być jakieś księżycowe. A to, że krzyczy - na rodziców też
          krzyczy a oni ustepują dla świetego spokoju. Próby rozmów o emocjach, ćwiczenia
          z asertywności czy opanowania agresji są przez uczniów "olewane". Nie widzą
          potrzeby zmiany w swoim postepowaniu.Nie wiem czy zauważyliście też modę na
          nieuczenie. Dobry stopień, pochwala od nauczyciela to straszny "obciach". Nie
          uczą się, wagarują i lekceważą dorosłych. Mam tylko ogląd podstawówki i
          gimnazjum a wygląda to niewesoło.
        • karbat Re: Coraz gorzej z dyscypliną na lekcjach 30.11.05, 15:22
          jestes pedagogiem uczciwie wykonujesz swoj zawod
          odpowiednie czlowiek na odpowiednim miejscu .
          tylko tyle ..... ;)
    • michal6142 Re: Coraz gorzej z dyscypliną na lekcjach 06.12.05, 17:44
      jeżeli lekcje są nudne a nauczyciel nie przykłada się aby zainteresować uczniów
      to zasypiają na lekcjach, rozmawiają aby zabić czas i doczekać się przerwy
      • danuta49 Uczenie się to także obowiązek i interes uczniów! 06.12.05, 22:53
        1.Nie wszystko co potrzebne musi być interesujące.
        2.W dorosłym życiu każdego też jest dużo obowiązków(chocby w pracy!), które
        wykonać trzeba choć fascynujące nie są, a czasem nawet nieprzyjemne!W szkole
        uczeń powinien się też do tego dorosłego życia przygotować, a nie tylko czegoś
        tam nauczyć.To jedna z ról szkoły od stuleci!
        Takie usprawiedliwianie kiepskich uczniów, że lekcje nie są bardziej
        interesujące od gier komputerowych i filmów w stylu "zabili go i uciekł" jest
        tragiczne wychowawczo!
Pełna wersja