Czekając na "coming out"

28.11.05, 21:15
Marsze, wiece i pikiety równości mamy przez chwilę z głowy, można przejść do
podsumowań, i tu muszę powiedzieć, że czegoś w tym wszystkim zabrakło.
Demonstracje wsparli karnie dziennikarze i politycy lewicy, od SLD poprzez
SdPL i UL, nawet "Demokraci.pl" wyrwali się na chwilę z letargu, ale było to
poparcie jakieś nieśmiałe, werbalno-nożne, pogadali, pomaszerowali i tyle. A
przecież w szeregach lewicy i wśród dziennikarzy muszą być chyba jecyś geje?
Dlaczego się nie ujawniają? No owszem, jest Biedroń w SLD, ale on akurat był
oficjalnym gejem, zanim został członkiem (że tak powiem). Był jeszcze
Nałęcz, ale ten ujawnił się jednodniowo, po czym wrócił w szeregi heteryków
(skądinąd był to intersujący wyczyn, Nałęcz dowiódł, że homoseksualizm to
rzecz nabyta i uleczalna). Całe to zamieszanie, "reanimowanie demokracji",
itd, itd - czy nie był to dobry moment by wykonać "coming out". Chociaż
jeden! A tu - nic. Czyżby lewica nie była znów aż tak otwarta i odważna jak
to malują?
    • nurni Re: Czekając na "coming out" 28.11.05, 22:47
      tad9 napisał:

      > Był jeszcze
      > Nałęcz, ale ten ujawnił się jednodniowo, po czym wrócił w szeregi heteryków
      > (skądinąd był to intersujący wyczyn, Nałęcz dowiódł, że homoseksualizm to
      > rzecz nabyta i uleczalna).

      :)))
    • bloczek4 Bycie gejem to zawód Biedronia, więc bywa na... 28.11.05, 22:50
      ...paradach służbowo :0)
    • kataryna.kataryna Re: Czekając na "coming out" 28.11.05, 22:51
      tad9 napisał:

      Był jeszcze
      > Nałęcz, ale ten ujawnił się jednodniowo, po czym wrócił w szeregi heteryków
      > (skądinąd był to intersujący wyczyn, Nałęcz dowiódł, że homoseksualizm to
      > rzecz nabyta i uleczalna).



      Nałęczowi przeszło jak tylko wycofał się z polityki, co potwierdza, że miłość
      do gejów jest u lewicy czysto koniunkturalna. W tym roku Nałęcz nie potrzebował
      zdobywać wyborców więc nie poszedł, już go sprawy gejów nie obchodzą (zresztą
      wtedy też szybko uciekł z parady, zaraz po udzieleniu wszystkich wywiadów). A
      stosunek lewicy do gejów pokazuje zachowanie Anity Błochowiak, a na drugi dzień
      jej kolegów pokazujących sobie nawzajem skarpetki. Dziwię się, że geje nie
      widzą tego o czym pisał do nich Rybiński.
      • nurni Re: Czekając na "coming out" 28.11.05, 22:55
        kataryna.kataryna napisała:

        > Dziwię się, że geje nie
        > widzą tego o czym pisał do nich Rybiński.

        Mysle ze widza.
        Ale teraz chodzi o zyskanie "praw" i w kieszen (ze nie napisze dosadniej) musza
        sobie schowac swoje obserwacje.
        Czystoscia w szeregach lewicy zajma sie jak zdobeda przywileje.


        Nalecz to wg mnie "czlowiek roku". Nie do pobicia.
Pełna wersja