Dodaj do ulubionych

Kosciol dziala jak komuna

IP: *.ipt.aol.com 15.10.02, 13:53
Kosciol dziala jak komuna wg zasady nie jestes z nami, jestes przeciw nam, a
jego glownym celem jest podporzadkowanie sobie spoleczenstwa.Posluszenstwo
dla KK to przeciez glowny cel wiary katolickiej. Nie chodzi w niej tyle o
szerzenie prawd wynikajacych z biblii i dziesieciu przykazan ale
podporzadkowanie sobie w mozliwie najwyzszym stopniu Spoleczenstwa. Celowi
temu sluzy indoktrynacja klerykalna w szkolach, poprzez lekcje religii.
Celowi temu sluzy sporzadzanie list ofiarodawcow na cele koscielne oraz
listy "czarnych owiec", ktore odmawiaja. Ciemne spoleczenstwo potem tych
ludzi szykanuje nazywajac ich Zydami, badz komunistami.Podobnie nazywa sie
tych, ktorzy nie chodza do kosciola, krytykuja kler itd. Nie musze chyba
nikomu mowic jak dzialalnosc ta jest szkodliwa dla tworzenia wszelkich
racjonalnych ruchow politycznych i jak przeszkadza w wyborze godnych
rzadzenia tym krajem ludzi.
Obserwuj wątek
    • Gość: Kagan Re: Kosciol dziala jak komuna IP: *.vic.bigpond.net.au 15.10.02, 14:00
      Gość portalu: Hihi napisał(a):
      > Kosciol dziala jak komuna wg zasady nie jestes z nami, jestes przeciw nam, a
      > jego glownym celem jest podporzadkowanie sobie spoleczenstwa.Posluszenstwo
      > dla KK to przeciez glowny cel wiary katolickiej. Nie chodzi w niej tyle o
      > szerzenie prawd wynikajacych z biblii i dziesieciu przykazan ale
      > podporzadkowanie sobie w mozliwie najwyzszym stopniu Spoleczenstwa. Celowi
      > temu sluzy indoktrynacja klerykalna w szkolach, poprzez lekcje religii.
      > Celowi temu sluzy sporzadzanie list ofiarodawcow na cele koscielne oraz
      > listy "czarnych owiec", ktore odmawiaja. Ciemne spoleczenstwo potem tych
      > ludzi szykanuje nazywajac ich Zydami, badz komunistami.Podobnie nazywa sie
      > tych, ktorzy nie chodza do kosciola, krytykuja kler itd. Nie musze chyba
      > nikomu mowic jak dzialalnosc ta jest szkodliwa dla tworzenia wszelkich
      > racjonalnych ruchow politycznych i jak przeszkadza w wyborze godnych
      > rzadzenia tym krajem ludzi.
      K: Podpisuje sie pod powyzszym "obydwiema recami"!
      Kagan
      • Gość: Hihi Re: Kosciol dziala jak komuna IP: *.ipt.aol.com 15.10.02, 14:13
        To jest byc moze powod, dla ktorego Polska znajduje sie na koncu ogonka krajow,
        ktore UE zaakceptowala. Lepsza opinie maja mniejsi i biedniejsi od nas -
        Slowenia,Wegry,Czechy,Litwa, Estonia, Slowacja. Oni tez beda wg przewidywan
        rozwijac sie w szybszym niz my tempie. Te kraje mialy szczescie uniknac w
        przeszlosci i obecnie klerykalizacji.
    • kubag Re: Kosciol dziala jak komuna 15.10.02, 14:07
      Coz z tego, wszyscy to widza, spora czesc udaje, ze nie widzi:( Tych, co probuja oponowac, spotyka spoleczny ostracyzm... Taka jest smutna rzeczywistosc, w naszym kraju, i nie ma szans na zmiane:(
      • Gość: Hihi Re: Kosciol dziala jak komuna IP: *.ipt.aol.com 15.10.02, 14:18
        Musi sie zmienic i to szybko,bo grozi nam calkowita plajta gospodarcza, a moze
        i w przyszlosci wojna domowa. W aktualnej sytuacji nie widac absolutnie
        perspektyw zman na lepsze.Gdybym mial teraz glosowac w Polsce wybieralbym chyba
        ludzi z partii antyklerykalnych, bo oni jedynie maja odwage sprzeciwic sie
        ciemnocie. Z czasem doszliby do glosu lepsi.

        Pozdrawiam rowniez
    • indris Kosciol a komuna - istotna różnica 15.10.02, 14:11
      Istotą "komuny" był PRZYMUS państwowy. Jako antykomunista nikt nie mógł się
      publicznie deklarować. Obecnie jako ateista deklarować się może każdy i żadne
      sankcje mu nie grożą. A że ateiści i antyklerykałowie nie mogą sobie pozyskać
      większości, to już ich problem.
      • Gość: Kagan Re: Kosciol a komuna - istotna różnica IP: *.vic.bigpond.net.au 15.10.02, 14:16
        indris napisał:

        > Istotą "komuny" był PRZYMUS państwowy. Jako antykomunista nikt nie mógł się
        > publicznie deklarować. Obecnie jako ateista deklarować się może każdy i
        żadne
        > sankcje mu nie grożą. A że ateiści i antyklerykałowie nie mogą sobie pozyskać
        > większości, to już ich problem.
        K: Rozklad inteligencji jest w/g krzywej Gaussa. Najwyzej 10% populacji
        ma inteligencje znacznie powyzej sredniej, a ok. 10% znacznie ponizej.
        Stad elita intelektualna (w wiekszosci niewierzaca, a na pewno
        antyklerykalna) bedzie dlugo jeszcze w mniejszosci... :(
        Szczegolnie w tak zacofanym kraju jak Polska...:(
        Kagan
        • Gość: Kagan Re: Kosciol a komuna - istotna różnica IP: *.vic.bigpond.net.au 15.10.02, 14:31
          kubag napisał:
          Stawianie znaku rownosci, pomiedzy ateista a antyklerykalem,
          nie jest najlepszym pomyslem... To tak na marginesie.
          Kubag
          Pozdrowienia z Nowej Huty
          K: Nie stawialem takiego znaku miedzy ateistami i antyklerykalami.
          Po prostu pisalem w tzw. skrocie telegraficznym.
          Zbiory ateistow i antyklerykalow zachodza na siebie, ale NIE
          sa tozsame!
          Mamy wiec wolnomyslicieli (ateisci i agnostycy), mamy tez
          antyklerykalow, z ktorych wielu jest wierzacych, tyle ze w Boga,
          a nie w kosciol czy papieza, jak znakomita wiekszosc
          polskich katolikow...
          Pozdrowka z Melbourne :)
          Kagan
    • Gość: Ed Re: Kosciół działa jak komuna - Niestety, gorzej IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 15.10.02, 14:27
      Po pierwsze, nie znajdzie się w postępowaniu komuny zadnych nowatorskich
      poczynań, które nie były by pierwej sprawdzone w kościele.
      Po drugie, wszyscy zwolennicy tego typu ideologii byli ochrzczonymi czlonkami
      kościoła katolickiego od Marksa zaczynając a na Hitlerze kończąc.
      Po trzecie, komuna pozostawiła coś po sobie dla społeczeństwa z infrastruktury
      kraju zmierzającego do poprawy bytu w przyszłości. Krk buduje swe obiekty
      obiecując dużo, ale dopiero po śmierci. Nie sądzę, by to było potrzebne ani
      Bogu ani umrzykom bez względu na skrzynie, w której zostali pochowani
        • Gość: Ed Re: Kosciół działa jak komuna - Niestety, gorzej IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 15.10.02, 15:30
          Wystarczy rzucić hasło - Społeczeństwo katolickie. Niesie za sobą tyle treści,
          że komentarz staje się zbyteczny.

          Gość portalu: Hihi napisał(a):

          > Kosciol uczy ponadto pokory wobec biedy, hamuje inicjatywe. Mozna sobie
          > wyobrazic druzgocace skutki tych nauk w przyszlosci, kiedy ze szlol wyjdzie
          > mlodziez po obowiazkowej indoktrynacji na obowiazkowych prawie lekcjach
          > religii. przyszlosc tego kraju zapowiada sie tragicznie.
            • Gość: Ed Re: Kosciół działa jak komuna - Niestety, gorzej IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 15.10.02, 15:50
              Jest wątek na podobny temat. Z przykrością trzeba przzanać, że nie bez racji.
              Praktycznie doniesienia prasowe od początku lat 90-tych wzbudzają wesołość.
              Nie chcę tego komentować.

              Gość portalu: Hihi napisał(a):

              > I czesto widac poblazliwe usmiechy na ustach ludzi mieszkajacych w
              normalnych,
              > mocnych gospodarczo krajach, gdy mowi sie o "spoleczenstwie katolickim".
                • Gość: Ania Re:W Izraelu - Niestety, gorzej IP: *.upc.chello.be 15.10.02, 15:57
                  Re: Czy Izrael jest panstwem wyznaniowym?
                  Autor: Gość: nik IP: *.216-194-3-79.nyc.ny.metconnect.net
                  Data: 23-08-2002 21:41 + odpowiedz na list

                  + odpowiedz cytując


                  Izrael niestety jest panstwem wyznaniowym i ma niewiele wspólnego z panstwem
                  obywatelskim.
                  Nie chce mi sie dużo pisać, ale znalazłem tekst opublikowany tu kidyś
                  przez "Tytusa":

                  "Tytus
                  9 kwietnia 1948 roku regularny pluton wojsk zydowskich dokonal masakry ludnosci
                  arabskiej w wiosce Deir Jassin. Z tej okazji Menachem Begin wydal rozkaz
                  dzienny, w którym czytamy: Przyjmijcie moje gratulacje z okazji tak wspanialego
                  aktu podboju... Tak jak w Deir Jassin, tak i wszedzie, uderzymy i zmiazdzymy
                  wroga. Boze, Boze, to ty wybrales nas dla podboju.

                  Miesiac pózniej, 14 maja w Tel Awiwie Dawid Ben Gurion odczytal Deklaracje
                  Niepodleglosci: Kierowani idea naszych narodowych i wewnetrznych praw oraz moca
                  uchwaly Zgromadzenia Ogólnego Narodów Zjednoczonych, deklarujemy niniejszym
                  ustanowienie panstwa zydowskiego w Palestynie, które od chwili obecnej bedzie
                  znane jako Panstwo Izrael.

                  Dzisiejszy Izrael jest jednym z panstw, które nie posiadaja konstytucji.

                  Panstwo jednak, jako organizm terytorialno-prawny musi - co wynika z samej
                  zasady i celowosci jego istnienia - posiadac zbiór praw i norm etyczno-
                  moralnych, którymi mogliby kierowac sie obywatele zamieszkali w obrebie danej
                  struktury panstwowej i które okreslalyby zakres praw i obowiazków obywateli
                  wobec siebie, jak równiez w relacji obywatel - spoleczenstwo.

                  Z braku ustawy zasadniczej funkcje te w Izraelu zaczela stopniowo przejmowac
                  halacha, czyli talmudyczne prawo rabinackie, przechwytujac kompetencje coraz
                  liczniejszych organów panstwowo-prawnych.

                  Jednym z pierwszych zwyciestw rabinackich srodowisk ortodoksyjnych bylo
                  calkowite przejecie prawodawstwa cywilnego.

                  Na mocy Aktu o Jurysdykcji Trybunatów Rabinackich z 1953 r. rozwiniety zostal
                  system niezaleznych sadów religijnych dzialajacych równolegle do swieckiego
                  systemu sadowniczego.

                  Aktem o Edukacji Publicznej z tego samego roku ustanowiono publiczno-religijny
                  system edukacji o charakterze ortodoksyjnym. Równolegle do swieckich wladz
                  komunalnych ustanowiono zydowskie rady religijne. Wrócmy jednak do poczatku.

                  Najbardziej znaczacym aktem Knessetu bylo uchwalenie w 1950 r. Prawa Powrotu,
                  które stanowilo, ze kazdy Zyd ma prawo imigrowac do Izraela i jezeli wyrazi
                  wole osiedlenia sie tutaj, powinien otrzymac karte identyfikacyjna repatrianta.
                  Stan taki utrzymywal sie praktycznie do 20 lipca 1958 r. kiedy rzad zatwierdzil
                  dyrektywe ministerstwa spraw wewnetrznych mówiaca, ze mozna rejestrowac jako
                  Zyda kazda osobe, która bona fide deklaruje swoja zydowskosc i nie przynalezy
                  do zadnego innego wyznania religijnego.

                  Tym aktem panstwowa administracja powiazala i utozsamila narodowosc z wyznaniem
                  religijnym, narzucajac pojeciu "Zyd" ograniczenia religijne. Aktualne stalo sie
                  pytanie:

                  KTO JEST ZYDEM?
                  Pozostale zas ludy balwochwalcze, poniewaz zyja, plugawia:
                  gdyz z nieczystej strony pochodza ich dusze
                  (Zohar, I, 131 a)

                  Brat Daniel (zakonnik- karmelita) urodzil sie w Krakowie w rodzinie zydowskiej
                  jako Oswald Ruffeisen. Byl wychowywany w duchu zydowskim, a nawet czynnie
                  uczestniczyl w mlodziezowym ruchu syjonistycznym. Po wojnie - w 1945 r. -
                  przeszedl na chrzescijanstwo i wstapil do zakonu Karmelitów.

                  W 1958 r. na wlasna prosbe zostal przeniesiony do domu zakonnego w Haifie. Po
                  przybyciu do Izraela zglosil sie po swiadectwo repatrianta umozliwiajace
                  uzyskanie obywatelstwa.

                  Wystapil o zarejestrowanie go na karcie identyfikacyjnej jako Zyda, jednak
                  wladze odrzucily te prosbe motywujac swoja decyzje przynaleznoscia religijna
                  Ruffeisena. Brat Daniel odwolal sie od tej decyzji do Sadu Najwyzszego.

                  Po dziewieciu miesiacach, w czasie których odbylo sie piec posiedzen
                  sedziowskich, Sad Najwyzszy apelacje odrzucil. Sedzia Moshe Silberg
                  zaproponowal, aby zarejestrowac brata Daniela jako osobe bez przynaleznosci
                  narodowej.

                  Oswald Ruffeisen "nie mógl" byc Zydem, bo byl katolikiem.

                  W nastepnych latach uscislono i jeszcze zaostrzono kryterium "bycia Zydem" - w
                  1960 r. dyrektywa ministra spraw zagranicznych uregulowano szczególowo status
                  osób nieletnich, a w 1970 r. przyjeto poprawke do Prawa Powrotu wprowadzajaca
                  scisle kryteria religijne.

                  W efekcie odmówiono statusu narodowosci zydowskiej m.in. dziecku Benjamina
                  Shalita, oficera armii izraelskiej, tylko dlatego, ze jego zona nie byla
                  Zydówka.

                  Podobne, równie szczególowe ustalenia statusu narodowosciowego mozna znalezc
                  chyba tylko w Ustawach Norymberskich, a wielu ludzi, którzy w czasie wojny
                  gineli i byli przesladowani z racji swojego zydowskiego pochodzenia, wedlug
                  halachicznej definicji, nie bylo by dzisiaj za Zydów uznanych.

                  Jest tylko jeden Izrael, od Nilu do Eufratu.
                  Cala ta ziemia nalezy do Ludu Izraela i nie ma tu miejsca dla gojów.
                  (Rabin Yisrael Ariel)

                  Wiekszosc regulacji cywilno-administracyjnych jest regulowana zgodnie z prawem
                  halachicznym i podlega jurysdykcji niezaleznych Trybunalów Rabinackich.

                  I tak kwestie malzenstw i rozwodów poddano pod kontrole trybunalów religijnych
                  moca cytowanej juz Ustawy o Jurysdykcji Trybunalów Rabinackich. Sprawe adopcji
                  reguluje Ustawa o Adopcji Dziecka z 1981 r. (art. 5 tej ustawy stanowi, ze Do
                  adopcji nie moze dojsc w zaden inny sposób jak tylko w sytuacji, gdy osoba
                  adoptujaca wyznaje te sama religie, co osoba adoptowana).

                  Natomiast Ustawa o Zydowskich Poslugach Religijnych gwarantuje, iz religia
                  zmarlego jest jedynym kryterium wyboru cmentarza, na którym moga spoczac jego
                  zwloki. Ponadto prawo nie zezwala na urzadzanie cmentarzy dla ludzi
                  niewierzacych lub bez formalnej przynaleznosci religijnej.

                  Ustawy te dotknely m. in. rodzine Anghelevici. Mezczyzna byl Zydem, lecz jego
                  zona byla chrzescijanka. Malzenstwo to posiadalo dwie córki, z których jedna
                  zmarla w mlodosci i zostala pochowana na cmentarzu zydowskim. Pani Anghelevici
                  poprosila rodzine o pochowanie jej obok córki i po smierci zostala pogrzebana
                  zgodnie ze swoim zyczeniem.

                  Kiedy rabinat odkryl jej niezydowskie pochodzenie zazadal ekshumacji zwlok,
                  jednak zyjaca córka zdolala uzyskac decyzje Sadu Najwyzszego zgodna z ostatnia
                  wola matki. W tej sytuacji rabinat zasugerowal, zeby cialo pochowac powtórnie
                  obok
                  cmentarza, jednak rodzina nie wyrazila na to zgody.

                  Pewnego ranka stwierdzono, ze zwloki zostaly usuniete i podrzucone na cmentarzu
                  muzulmanskim. Co prawda sprawców tego czynu odnaleziono i osadzono, jednak
                  prokurator skutecznie zabiegal o lagodny wymiar kary, argumentujac, ze motywem
                  bylo pogwalcenie swietych praw Tory. Ostatecznie prezydent Herzog skorzystal
                  wobec skazanych z prawa laski."


                  v
                  • Gość: Ed Re:W Izraelu - Niestety, gorzej IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 15.10.02, 16:30
                    Dużo na ten temat można wyczytać z publikacji "Palestyńczycy" wydanej chyba
                    przez Pojezierze w latach 70-tych. Niestety, autora nie pamietam. Publikacja
                    wydaje się dosyć obiektywnie napisana i siegająca do konkretnych źródeł.
                    Nie oszczędza ona ani zwolenników kraju obiecanego ani palestyńczyków. Polecam.

                    Pozdrawiam Aniu
                  • Gość: Ania Ty hihi zobacz sobie czy kibuce to nie komuna IP: *.upc.chello.be 15.10.02, 16:32
                    Kibuc (z hebrajskiego – zgromadzenie, kolektyw), spółdzielnia rolnicza,
                    niekiedy przemysłowa, w Izraelu tworząca formę kolektywnej osady. Jej
                    członkowie pracują zgodnie ze swymi możliwościami i talentami, wszyscy mają
                    żywność, ubrania i mieszkanie, własność prywatna raczej nie istnieje, dochód
                    bowiem przeznaczany jest na cele społeczne. Stanowią oni także rodzaj wspólnoty
                    politycznej z decydującym głosem powszechnego zebrania, które wybiera
                    urzędników.

                    Pierwszy kibuc (Deganija) został założony w 1910. Obecnie jest ich ok. 300.
                    Odegrały one istotną rolę w budowaniu podstaw pod istnienie Izraela, na
                    pograniczu z krajami arabskimi i ludnością palestyńską stanowiły sprawne
                    militarne osady.

                    Hasło opracowano na podstawie “Słownika Encyklopedycznego Edukacja Obywatelska”
                    Wydawnictwa Europa. Autorzy: Roman Smolski, Marek Smolski, Elżbieta Helena
                    Stadtmüller. ISBN 83-85336-31-1. Rok wydania 1999.

                    ...
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka