pro.filutek1
30.11.05, 13:11
Rzeczywiście powinien zaczynać budować krąg znajomości międzynarodowych,
zapraszać ludzi i organizacje przyjazne Polsce.
Elekt w "czapce-niewidce"
Źródło: IAR Dodano: 2005-11-30 (05:20)
"Trybuna " zauważa , że bardzo aktywny w kampanii wyborczej prezydent-elekt
Lech Kaczyński od zwycięskich wyborów zniknął ze sceny politycznej. Nie
zabiera głosu w ważnych sprawach, nie komentuje wydarzeń, nie spotyka się z
politykami.
Kaczyńskiego tłumaczy Maciej Roszkowski, jego rzecznik prasowy z
warszawskiego ratusza, który podktreśła, ze Lech Kaczyński nie jest jeszcze
zaprzysiężony, więc nie wypada , żeby się w ważnych kwestiach publicznych
wypowiadał.
"Jednym słowem - pisze "Trybuna" - Kaczynski nie chce zbyt wcześnie
przyjmować na siebie obowiązków głowy państwa . Nie przeszkadza mu to
natomiast w korzystaniu z przywilejów, z jakimi funkcja prezydenta RP się
wiąże". Dziennik podkreśla, że wkrótce po wyborach Lech Kaczyński poleciał z
żoną na wakacje na Sycylię rządowym samolotem na koszt podatników.
Zwraca też uwagę, że prezydent elekt nie robi żadnego użytku z zajmowanego
przez siebie pałacu MSZ przy Rozbrat w Warszawie. Nie pali się na przykład do
spotkan z zagranicznymi dygnitarzami Ograniczył się tylko do rozmowy z
Javierem Solaną.
Według "Trybuny" podobnie małe jest zaangazowanie prezydenta - elekta w
polityke krajową. Nie zabrał głosu , kiedy padły szanse na powołanie koalicji
z PO zapowiadanej hucznie od kilku lat. "Wyglada na to, że obaj bracia
Kaczyńscy wolą rozgrywać politykę posługując się swoimi zaufanymi ludźmi , a
sami chcą być z boku - cytuje "'Trybuna" opinię politologa profesora
Mirosława Karwata.