Dodaj do ulubionych

Ile trzeba wychlać, żeby mieć 3 promile?

30.11.05, 19:58
To w związku z informacją podaną w wiadomościach o pijanych lekarzach, gdzie
jeden ginekolog, przyjmujący pacjentki, miał 3 promile alkoholu. Wiem, że to
zależy między innymi od wagi, więc załóżmy wagę 80kg u faceta. Ile trzeba
wydoić wódy, żeby osiągnąć trzy promile?
Obserwuj wątek
    • przyladek.dobrej.nadziei Sporo:) 30.11.05, 20:02
      goniacy.pielegniarz napisał:

      > To w związku z informacją podaną w wiadomościach o pijanych lekarzach, gdzie
      > jeden ginekolog, przyjmujący pacjentki, miał 3 promile alkoholu. Wiem, że to
      > zależy między innymi od wagi, więc załóżmy wagę 80kg u faceta. Ile trzeba
      > wydoić wódy, żeby osiągnąć trzy promile?

      Mysle ze flaszke i pol.
    • nabukko anegdota zasłyszana w latach `80 30.11.05, 20:19
      akademia medyczna. Wyklad o szkodliwości alkoholu. Wykładowca cytuje z
      angielskiej encyklopedii: śmiertelna dawka alkoholu dla człowieka - 3,5
      promila. Następnie cytuje odnośnik: nie dotyczy Polaków i Rosjan.
    • goniacy.pielegniarz Re: Ile trzeba wychlać, żeby mieć 3 promile? 30.11.05, 20:20
      Wiedziałem, że to dużo, ale gdy tak sobie pomyślę, jak ja bym wyglądał, gdybym
      musiał osiągnąć te trzy promile...(chyba że ja mam słabą głowę, a wiem, że są
      ludzie, którzy mają nieograniczone możliwości). Zupełnie jednak nie mogę sobie
      wyborazić tego ginekologa i tego, jak on musiał wyglądać, przyjmując te pacjentki.
      • witek.bis Re: Ile trzeba wychlać, żeby mieć 3 promile? 30.11.05, 20:40
        goniacy.pielegniarz napisał:

        > Wiedziałem, że to dużo, ale gdy tak sobie pomyślę, jak ja bym wyglądał, gdybym
        > musiał osiągnąć te trzy promile...(chyba że ja mam słabą głowę, a wiem, że są
        > ludzie, którzy mają nieograniczone możliwości). Zupełnie jednak nie mogę sobie
        > wyborazić tego ginekologa i tego, jak on musiał wyglądać, przyjmując te
        pacjent
        > ki.

        Jeśli organizm ginekologa był odpowiednio wytrenowany, to pan doktor mógł
        wyglądać całkiem przyzwoicie i schludnie. Tak się składa, że wraz z postępem
        uzależnienia od alkoholu rośnie tolerancja organizmu na tę truciznę. Ten sam
        wynik (np. 2 promile) może sprawić, że junior pada na twarz, a senior dopiero
        może podnieść się z barłogu. Inna sprawa, że ta tolerancja nie rośnie w
        nieskończoność. Pod koniec kariery zaczyna nawet gwałtownie spadać. I dlatego
        właśnie oldboy po jednym piwie leży kołami do góry.
    • goniacy.pielegniarz O, to jest dobre! 30.11.05, 20:27
      "Ale rekordem miejscowego oddziału toksykologii był potężnej postury mężczyzna,
      u którego wykryto 13,4 promila. Wyspał się i rano poszedł do domu. Inny pacjent
      - z 9 promilami - przyszedł rześki i kłócił się z lekarzami, że jest trzeźwy."


      hyperreal.info/drugs/go.to/art/2528
      • przyladek.dobrej.nadziei Re: O, to jest dobre! 30.11.05, 20:34
        goniacy.pielegniarz napisał:

        > "Ale rekordem miejscowego oddziału toksykologii był potężnej postury
        mężczyzna,
        > u którego wykryto 13,4 promila. Wyspał się i rano poszedł do domu. Inny
        pacjent
        > - z 9 promilami - przyszedł rześki i kłócił się z lekarzami, że jest trzeźwy."
        >
        >
        > hyperreal.info/drugs/go.to/art/2528

        Dawka smiertelna nie dotyczy Polakow i Rosjan :)
          • witek.bis Re: 2.75 to 1.7 litra 30.11.05, 21:44
            Zegarek może i szwajcarski, ale od czasu do czasu można go wyregulować.

            Najlepiej wg. poniższego wzoru:

            Stężenie alkoholu(w promilach) = ilość czystego 100% alkoholu (w
            gramach)/waga ciała (w kilogramach) x 0,7 (dla mężczyzn) lub x 0,6 (dla kobiet)


            tak więc dorosły mężczyzna ważący 80 kg po wypiciu przysłowiowej „setki” lub 2
            piw o mocy 4% (a więc słabych) będzie miał przy badaniu alkotestem, lub przy
            pobraniu krwi stężenie 0,71 promila czyli znacznie powyżej granicy
            nietrzeźwości!"

            Cytat pochodzi stąd:

            wotuw.pruszkow.l.pl/Strony/faq-main1.htm
            • maksimum Re: 2.75 to 1.7 litra TO ZALEZY OD METABOLIZMU 30.11.05, 21:55
              witek.bis napisał:

              > Zegarek może i szwajcarski, ale od czasu do czasu można go wyregulować.
              >
              > Najlepiej wg. poniższego wzoru:
              >
              > Stężenie alkoholu(w promilach) = ilość czystego 100% alkoholu (w
              > gramach)/waga ciała (w kilogramach) x 0,7 (dla mężczyzn) lub x 0,6 (dla
              kobiet)
              > tak więc dorosły mężczyzna ważący 80 kg po wypiciu przysłowiowej „setki&#
              > 8221; lub 2
              > piw o mocy 4% (a więc słabych) będzie miał przy badaniu alkotestem, lub przy
              > pobraniu krwi stężenie 0,71 promila czyli znacznie powyżej granicy
              > nietrzeźwości!"
              >
              > Cytat pochodzi stąd:
              >
              > wotuw.pruszkow.l.pl/Strony/faq-main1.htm

              To zalezy od metabolizmu,czyli szybkosci przetrawiania tego co polykamy.
              U kazdego jest on na innym poziomie ,a najlepszy u pilkarzy.Oni pija codziennie
              i nastepnego dnia graja.
              Znalem takich,co w przerwie meczu pil,a po przerwie strzelal dwie bramki.
              • witek.bis Re: 2.75 to 1.7 litra TO ZALEZY OD METABOLIZMU 30.11.05, 22:05
                Na pewno fizjologia konkretnego osobnika ma tu duże znaczenie, a wg powyższego
                wzoru nie można uzyskać dokładnych i powtarzalnych wyników. Ale tu chyba mamy
                do czynienia z dwiema różnymi kwestiami. Pierwsza to przenikanie alkoholu do
                krwi, a druga - tolerancja organizmu na alkohol, który się już w tej krwi
                znajduje. Piłkarz, o którym wspominasz, był prawdopodobnie uzależniony i żeby
                móc strzelić dwie bramki musiał najpierw strzelić dwie lufy.
                • gilbertt Re: 2.75 to 1.7 litra TO ZALEZY OD METABOLIZMU 30.11.05, 22:32
                  Podane prze zemnie wskaźniki opierają się na doświadczeniu przeprowadzonym na
                  mnie. Sprawdzone były na alkomacie zakupionym w sprzedaży wysyłkowej. Zdaje
                  sobie sprawę z niedokładności tego typu urządzeń, ale wynik jest na pewno
                  zbliżony do prawdziwego. Przyjmijmy zatem, że przy wyniku 2.75 mogłem mieć 2.5
                  jak i 3 promile. Co do podanych przez ciebie wzorów nie mam zaufania . Każdy ma
                  inny metabolizm, a wiele zależy od rodzaju spożywanych trunków i zakąski im
                  potrawy bardziej tłuste tym więcej można wypić

                  Wszystkim na zdrowie !

                  --
                  Stronnicze radio TOK – FM
                  • witek.bis Re: 2.75 to 1.7 litra TO ZALEZY OD METABOLIZMU 30.11.05, 22:37
                    Nie raz słyszałem o takich, którym "zakąska zaszkodziła", ale pierwszy raz
                    słyszę, że komuś zakąska umożliwiła wypicie 3,5 flaszki wódki w 3 godziny.
                    Wyniki pokazywane przez alkomat zakupiony w sprzedaży wysyłkowej mają tu raczej
                    drugorzędne znaczenie. Pozazdrościć organizmu. Szacuneczek.
                • maksimum Re: 2.75 to 1.7 litra TO ZALEZY OD METABOLIZMU 30.11.05, 23:49
                  witek.bis napisał:

                  > Na pewno fizjologia konkretnego osobnika ma tu duże znaczenie, a wg
                  powyższego
                  > wzoru nie można uzyskać dokładnych i powtarzalnych wyników. Ale tu chyba mamy
                  > do czynienia z dwiema różnymi kwestiami. Pierwsza to przenikanie alkoholu do
                  > krwi,

                  To wlasnie odnosi sie do picia tluszczu przed alkoholem.

                  > a druga - tolerancja organizmu na alkohol, który się już w tej krwi
                  > znajduje. Piłkarz, o którym wspominasz, był prawdopodobnie uzależniony i żeby
                  > móc strzelić dwie bramki musiał najpierw strzelić dwie lufy.

                  "Siwy" go nazywali i rzeczywiscie byl nalogowcem,ale Legia chyba nie wiedziala
                  jak go chciala kupic po meczu pucharowym z Ozarowianka.
                  Nie wiem czy ma to cos do rzeczy,ze mieszkal w tym samym budynku,w ktorym byla
                  jedyna restauracja pod nazwa "Restauracja" w Ozarowie.
                  Stal codziennie pod domem,albo go zapraszali do srodka.
                  Mial jeszcze siostre,ktora wszyscy jak sie nie trudno domyslec nazywali "Siwa".
                  Siwa cialem dorabiala,jak jej braklo na drinki.
                  Przypomnialem sobie,restauracja nazywala sie "Turystyczna"!

      • witek.bis Re: 2.75 to 1.7 litra 30.11.05, 21:50
        gilbertt napisał:

        > 2.75 to 1.7 litra u mnie przy zakąsce i wczasie około 3 godzin , wystarczy
        > bez przekąski i 3 jest jak malowane

        Muszę się upewnić, bo tu chyba zaszło jakieś nieporozumienie. Czy Ty chcesz
        powiedzieć, że wypiłeś kiedyś 1,7 l gorzały w 3 godziny i osiągnąłeś wynik 2,75
        promila?
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka